netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Zdradzam 3 lata...

25 odpowiedzi5 791 wyświetleńzałożony przez persilek, 03.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: Zdradzam 3 lata...

Zdradzam męża od trzech lat z tym samym facetem i nie wiem jak to zakończyć?
Pracujemy razem,oboje z tym samym stażem (on na wyższym stanowisku) , spotykaliśmy się jeszcze przed moim ślubem. On miał dziewczynę(obecną żonę) ja chłopaka (obecnego męża).On nigdy nie chcial -chyba nawet nie próbowal
zakończyć tego związku więc ja wyszlam za mąż-pierwszy raz zdradziłam rok po ślubie -własnie z nim...
Potem on się ożenił...zapomnieliśmy o sobie . Urodzilo im się dziecko i nam też w tym samym roku...
...jak odpoczeliśmy od macierzyństwa i tacierzyństwa zaczęło się! z jego inicjatywy. Najpierw pocalunek
a potem ...teraz robimy to co średnio co dwa tygodnie często jesteśmy sami w pracy więc mamy
możliwość...ale ja już mam dość.od roku chcę to zakończyć bo ja chciałabym czegoś więcej a on myśli tylko o krótkim seksie
bez pocalunków (bo czasem się zakochamy) , i od roku kochamy się w tej samej pozycji(bo tak jest najszybciej)!!!!!
Czy od takich sytuacji można się uzależnić ! Próbowałam nie odzywać się ,obrażać ale wszystko wraca do punktu wyjścia.
Od roku sam seks z nim nie sprawia mi przyjemności tylko to ,że jestem blisko niego! On raz to zakończył ale po 4 dniach zadzwonl i powiedzial jeden jedyny raz ,że mnie kocha i zaczęło się od nowa a ja kończyłam chyba z 10 razy i 10 razy wracałam.
I teraz najlepszy numer: z jego inicjatywy w firmie będzie pracować jego żona- bo chciała!!!!Nie ma mozliwości znalezienia innej pracy - nie będe jej widywać ....ale teraz muszę to zakończyć ....tylko jak?

2

Odp: Zdradzam 3 lata...

Sex sexem..ale wydaje mi sie ze jednak cos tam czujecie do siebie...zobaczysz jak jego zona przyjdzie do pracy zaboli Cie to mimo wszystko...trudna sytuacja....jedyne wyjscie to na maxa zacisnac zeby i udawac ze nic nie ma i nie bylo albo zmienic prace;/

3

Odp: Zdradzam 3 lata...

Nie wiesz jak zakończyć związek z żonatym facetem , który sprowadził Cię do roli robota który ma zaspokajać jego żądze ? Przeczytaj to co napisałaś jeszcze raz. Od roku kochacie się w jednej pozycji , bo tak najszybciej , pocałunków żadnych bo się zakochacie (myślę , że są one zarezerwowane dla jego żony , na szczęście) , czy nie czujesz się upokorzona ? Robi z Tobą facio to co chce , a Ty mu na to pozwalasz !!!
A co z Twoim mężem ? Nie masz poczucia winy , że tak go krzywdzisz. Dziewczyno , więcej szacunku dla siebie.

4

Odp: Zdradzam 3 lata...

Zastanawiasz sie w swoich dwóch tematach, czy z jego strony to tylko sex. Oczywiście, ze tak. Pocałunkami okazuje się czułość i uczucie. On nawet nie chce się z Toba całować. Wasz sexs jest mechaniczny, w jednej pozycji jak u zwierząt. Wydaje mi się, ze On sie na Tobie wyżyje seksualnie i wraca do zony, a Ty do niego wzdychasz jak nastolatka.

5

Odp: Zdradzam 3 lata...

Jest mi ogromnie źle z tym....
ale nie wspminajcie o mężu-kiedys kazal mi iść na imprezę firmową z samymi facetami
"..jak nie pójdziesz nie dostaniesz premii..."oczywiście nie poszlam.
Mąż to zupełnie inna historia....

6 Ostatnio edytowany przez Remi (2013-01-04 00:56:50)

Odp: Zdradzam 3 lata...
persilek napisał/a:

Jest mi ogromnie źle z tym....
ale nie wspminajcie o mężu-kiedys kazal mi iść na imprezę firmową z samymi facetami
"..jak nie pójdziesz nie dostaniesz premii..."oczywiście nie poszlam.
Mąż to zupełnie inna historia....

Niezależnie jaki jest mąż, twoje zdanie liczy się przede wszystkim. Nikomu nic do tego.

7

Odp: Zdradzam 3 lata...

Nie jestem głupia...i nie seks w tym romansie byl najwazniejszy dla mnie! To nie byl facet poznany na jedną noc tylko ktoś mi bliski kogo znam wiele lat -i ktoś kto wykorzystuje to ,że mi na nim zależy.
Jutro będę z nim rozmawiała i to zakończę ....nie przeczę , że tych parę odpowiedzi
umocniło mnie w tym. dzięki!!!I uwierzcie mi ,że mąż jest taki sam jak ten drugi albo jeszcze gorszy!!!!!

8

Odp: Zdradzam 3 lata...
persilek napisał/a:

Jest mi ogromnie źle z tym....
ale nie wspminajcie o mężu-kiedys kazal mi iść na imprezę firmową z samymi facetami
"..jak nie pójdziesz nie dostaniesz premii..."oczywiście nie poszlam.
Mąż to zupełnie inna historia....

Persilku , mąż to zupełnie ta sama historia , bo póki co to jeszcze jest Twoim mężem a Ty przyprawiasz mu rogi. Gdyby wszyscy Ci co zdradzają , nie usprawiedliwiali swych zdrad tym że mają złych partnerów , a zaczęli od porządkowania własnego życia może uniknęli by sytuacji podobnych do tej , w jakiej teraz Ty się znalazłaś. Ja przez różne etapy przechodziłam w swoim małżeństwie , bywało cudownie , ale i nuda potrafiła się wkraść w nasze życie , były kłótnie , ciche dni i inne problemy , ale nigdy nie szukałam pocieszenia w ramionach innego faceta , i to w dodatku żonatego. Jeżeli uważasz , że dla Twojego małżeństwa nie ma ratunku , to się rozstańcie , i wtedy zacznij układać sobie życie na nowo , ale z facetami stanu wolnego.
Zakończ jeden etap w swoim życiu , żeby rozpocząć następny. Jeżeli Ty się nie będziesz się szanować to nie znajdziesz szacunku u innych. Zresztą najlepszym dowodem na to jest to , jak traktuje Cię Twój kochanek.

9

Odp: Zdradzam 3 lata...

Jak mąż może traktować kobietę, pewnikiem wie, że jest kochanek... Od lat.
Nie lubię tak pisać - Persilek jest wyrachowana, ma męża w domu i co jakiś czas daje tyłeczka kochankowi i potem płacze, bo onemu dała... Płaczę z tego powodu... sad

10

Odp: Zdradzam 3 lata...

Remi ,nie jestem wyrachowana!!!
Zrozum ,że do zdrady nie pchnęła mnie chęć "dawania tyłeczka "komuś innemu,
tylko po tylu latach znajomościz tym facetem nie pomyślałabym ,że jemu chodzi wyłącznie
o seks.Tym bardziej ,że raczej nie jestem atrakcyjna.
A mąż jest "dobry w łożku" ale to nie ma znaczenia skoro w zyciu codziennym jest zupełnie obojętny.....
Nikomu nie mogę o tym powiedzeć dlatego napisałam tutaj żebyście spojrzeli na ten "Chory" związek obiektywnie...
Aha, mąz nie wie ,ze jest kochanek - jest to ostatnia rzecz o jaką by mnie podejrzewal.

11

Odp: Zdradzam 3 lata...

Oj trudna, zagmatwana sytuacja, zbyt długo wasz romans trwa a najgorsze jest to ze oboje macie juz rodziny, dzieci. Moim zdaniem sprawa jest latwa do rozwiazania, Twoj kolega Cie na pewno nie kocha, traktuje Cie jako przerwe w pracy. Tak wiec nie niszczylabym swojej rodziny dla niego. Natomiast piszesz ze Twoj mąż nie okazuje uczuc w zyciu codziennym, mozliwe ze po prostu nie domysla sie ze tego akurat potrzebujesz, moze troszke sprobuj z nim porozmawiac, mozliwe ze Twoje slowa dadza mu do myslenia i sytuacja sie polepszy:)
p.s.mam nadzieje ze nigdy przez przypadek sie nie dowie o Twoim romansie bo bardzo go to zrani.

12

Odp: Zdradzam 3 lata...

Powiedz mężowi prawdę - jakby nie patrzeć kiedy on już się dowie, to zdrady się skończą. Proste.

I uprzedzając ewentualną odpowiedź - ja nie bardzo rozumiem, jak można "nie móc" powiedzieć prawdy. Nie mogę to podnieść samochodu - bo nie mam siły. Albo nie mogę latać bez odpowiedniego sprzętu, bo nie mam skrzydeł ani nie umiem lewitować. Ale prawdy się nie mówi, nie dlatego, że się NIE MOŻE, tylko ze zwykłej wygody. Zdradza się też z wygody. Wiąże się z facetem, z którym się w sumie nie bardzo chce być, bo wolałoby się innego - z wygody.

To nie kochanka powinnaś odstawić, a męża. Z nim w ogóle się nie powinnaś była wiązać, skoro piszesz, że w życiu codziennym jest "obojętny". Związałaś się z nim bo z tamtym nie mogłaś, jest substytutem. Skończ z tym po prostu.

13

Odp: Zdradzam 3 lata...

persilek na co ty liczyłaś? Że on żonę zostawi? Sama pisałaś:

On nigdy nie chcial -chyba nawet nie próbowalzakończyć tego związku

jak odpoczeliśmy od macierzyństwa i tacierzyństwa zaczęło się! z jego inicjatywy.

on myśli tylko o krótkim seksiebez pocalunków

od roku kochamy się w tej samej pozycji(bo tak jest najszybciej)!!!!!

z jego inicjatywy w firmie będzie pracować jego żona-

No chyba nie sądziłaś, że między Wami może być coś więcej..... Jesteś tylko do seksu. On ma kochającą rodzinę, po co miałby to niszczyć. A Ty czujesz coś do Niego, to jest pewne.

Rada? Zmień pracę.

14 Ostatnio edytowany przez ban (2013-01-04 10:46:55)

Odp: Zdradzam 3 lata...

Zamiast kończyć romans po prostu rzadziej się spotykaj, odmów spotkania, odmów seksu. Nie rozumiem po co deklaracje, postanowienia, rozmowy. Braliście ślub, że teraz jest potrzebny rozwód? Bez sensu postępujesz... romans powinno się wychłodzić, a nie zerwać drastycznie.

No i pierwszy raz słyszę o kochanku, który ciągnie to przez 3 lata i boi się zakochać. Niektórzy wiedzą, że można kochać dwie kobiety.

15

Odp: Zdradzam 3 lata...

Rób tak byś mogła pózniej spojrzec sobie bez wyrzutów w lustrze w twarz. Doskonale wiesz co robic, tylko szukasz potwierdzenia swoich decyzji na forum. Najlepiej zostaw ich obojga i zacznij normalne,pozbawione kłamstwa zycie a uwierz,ze da Ci to więcej szczęścia niz niejeden najgorętszy romans.

16 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-01-04 16:24:41)

Odp: Zdradzam 3 lata...

on nigdy nie miał zamiaru na coś więcej z Tobą. tak to wygląda.
chciał po prostu raz na te dwa tygodniu wulgaryzm w określonej pozycji (może żona tak nie chce).

po co z nim rozmawiać konkretnie że już mu nie dasz.. po prostu nie daj, albo jak będzie blisko ..powiedz mu że nie masz na niego ochoty smile
na bank mocniej to odczuje. i będzie się zastanawiał dlaczego, a Ty powiedz że chcesz wrócić teraz do swoich zajęć smile
po prostu przestań to robić.

17

Odp: Zdradzam 3 lata...

...powiedziałam mu dzisiaj ,że nie będę  z nim tego robić...że to jest chory układ , a on tylko wyżywa się seksualnie.
Coś tam mamrotał pod nosem, czy mi nie przyszło do głowy ,że on się boi tego co czuje i takie tam bzdety.
Powiedziałam ,że perfidnie wykorzystywał to ,że mi na nim zależało,
i że nigdy pod żadnym pozorem nie ma inicjować tych wstrętnych numerków... jak sobie życzysz-powiedział.
A potem w trakcie pracy - nawet rozmawialiśmy więcej niż zwykle!!!!....tylko ,że zaczął złośliwie czepiać się spraw służbowych- bezpodstawnie!!!! Tak bardzo chciałabym nie mieć z nim nic do czynienia....
...nie dam rady....w domu mąż nie docenia mnie w życiu codziennym , cały czas neguje i zwraca uwagę ...
...pseudokochanek robił co chciał z moim tyłkiem a na koniec utrze mi pewnie nosa w relacjach służbowych....
....dziękuję ,że rozjaśniliście mi umysł i muszę mieć w sobie tyle siły ,żeby w razie co nie dać się znowu "wy...".

18

Odp: Zdradzam 3 lata...

Persilku, dasz sobie radę...
W pracy rób co do Ciebie należy, a nie będzie miał powodu aby "utrzeć Ci nosa"...
W domu spróbuj pogadać z mężem...i zaproponować "rozejm"(oboje zapominacie o wszystkim) i rozpoczęcie wszystkiego od nowa... może się uda...
Jeśli z mężem się nie uda, to rozstańcie się... nie ma sensu całe życie płakać nad "rozlanym mlekiem"...trzeba iść "kupić nowe..." wink
Najważniejsze... to nie poddawaj się kochankowi...on pewnie będzie próbował różnych "sztuczek"... pamiętaj, ze skoro mu do tej pory nie zależało...to raptem to się nie zmieni...

19

Odp: Zdradzam 3 lata...

Chyba najwazniejsze - powiedz mezowi prawde. Jak mozna tworzyc z kims dorosly zwiazek i go oklamywac? to chore.

20

Odp: Zdradzam 3 lata...

relacje z mężem nie są złe przez romans. One były niepoprawne już wcześniej...mężowi prawdy nie powiem i uwierzcie mi ,że mąż też wiernościąnie grzeszył- ale facetowi to się wybacza a kobiecie nie.
Postaram sie jakoś odświeżyć nasz związek na siłę,

21

Odp: Zdradzam 3 lata...

Jak mozna odswiezyc zwiazek na sile? Chcesz tworzyc z nim zwiazek i nie powiedziec mu prawdy? Uwierz mi to niemozliwe wink

22

Odp: Zdradzam 3 lata...

zeby cos odswiezyc na nowo druga strona musi tez chciec. A czy maz chce i czy bedzie chcial jak sie dowie o zdradzie?

23

Odp: Zdradzam 3 lata...

Nie mów mu nic o żadnej zdradzie. Piszesz, ze tez ma swoje na sumieniu, wiec jak chcesz spróbować zacząć od nowa to zacznijcie od czystej karty i tyle.

24

Odp: Zdradzam 3 lata...

Im mniej będziesz rozmawiać z kochankiem tym lepiej. Ktoś tu już wspomniał na ten temat, bardzo trafnie. Żadnych rozmów, żadnych deklaracji, że już nie będzie seksu, że to koniec. Po prostu to ma być koniec, coraz rzadszy seks a w końcu wcale. A najlepiej od razu - wcale, choć przypuszczam, że masz miękkie serduszko, łatwo dasz się namówić- więc pewnie ten definitywny koniec nie nastąpi szybko.

25

Odp: Zdradzam 3 lata...

A ja namawiałabym cię do rozmowy z mężem smile jasna sprawa że dużo ona zmieni, ale co to za związek w kłamstwie od prawie samego początku?! Kochana szanuj sie , masz wolna wolę skoro chcesz to zakończyć to na co czekasz?

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026