Wtajcie. 1wszy raz w moim pogmatwanym dotąd zyciu pisze na forum... Jestem w zwiazku od ponad 3 lat z Marcinem. On ma 37 Ja 30 lat. Jestem od ponad roku po rozwodzie a łącznie 4 lata razem z separacja nie zyje z moimi bylym męzem.Mam 7dmio letniego synka....Marcin dopiero miesiąc jest po rozwodzie....niby jest ok nie szukam dziury w calym ,ale ciągle depcze nam po pietach jego ex...wiem ze pisza do siebie smsy..wiem tez ze na pewno nie kochaja sie w taki i ten drugi sposób, ale byli razem 17 lat wiec na pewno duzo ich łaczy ..na dodatek interes! Latem prowadzic nadal beda go razem ...ja czuje sie w tym wszystkim daleko.... do tego jeszcze dwa miesiace temu jego ex pisala mi na potralach okolicznosciowych ,ze jestem głupia ze on nigdy sie z nia nierozwiedzie i ze jan adal kocha (bla bla bla)....nie wiem co mam myslec i co mam robic...rosnie we mnie mania przesladowcza by go sprawdzac itd...nie wiem co mam myslec....
Czy wogole ktos tu odpowiada???
Chcialam jeszcze dodac ze jego ex jest piekielnie o mnie zazdrosna ale to chyba naturalne tak mi sie wydaje chyba tez bym miala gula o to...latem mam pomagac mojemu facetowi wiec i z nia bede sie widywac...slabo to widze;/