Witam. jestem osobnikiem płci męskiej. zwracam się z prośbą o pomoc w odbudowaniu mojego...byłego związku.
byliśmy ze soba 6,5 roku, od około 2 lat było nieciekawie. 8 miesięcy temu zerwałem z nią bo nie mogłem z nią wytrzymać. nie wiem do tej pory dlaczego to zrobiłem. była dla mnie cudowna. robiła fochy itd ale była na prawdę super dla mnie. ja z nią zerwałem i powiedziałem że nie kocham. po kilku dniach zrozumiałem, że nie mogę bez niej żyć. wróciliśmy do siebie. ale cały czas było nieciekawie. albo było super albo tragicznie. jak były kłótnie to takie że prawie zrywaliśmy. nie mówiła dokładnie tego czego nie lubi w moim zachowaniu więc jak to mężczyzna
nie wszystkiego się domysliłem. nie było żadnej innej kobiety poza nią. nawet nie moge spojrzeć na inną. teraz ona zerwała. raz mówi że jeszcze troszke mnie kocha a raz że nienawidzi. kolega ze studiów zaczął do niej pisać. podobno bardzo ją rozumie itd. po tygodniu pisania jedzie do niego na sylwestra. mówi że jest w nim zakochana. z kolei ja naprawdę szaleje za tą kobietą. baaardzo ją kocham i poważnie mysle o naszym związku. chciałbym jej dac wszystko co najlepsze. powiedzcie prosze czy mam jeszcze jakieś szanse a jesli tak to co mam robić. i czy jest mozliwe że zakochała sie w nim po tygodniu? wiem że jak była ze mną to nie było nikogo innego. proszę pomóżcie !! ![]()
pozdrawiam serdecznie