Co chcialbym otrzymac piszac tutaj o swoim zyciu?. Zlota rade, cos co mnie zaskoczy, o czym wczesniej nie pomyslalem. Chcialbym miec dziewczyne, byc szczesliwy. Ale jak spelnic swoje marzenie skoro jestem niesmialym, malomownym chlopakiem. Wiadomo ze, gdy dochodzi do pierwszego spotkania, to najwazniejsze,aby zrobic pozytywne wrazenie. A ja jestem najzwyczajniej w swiecie nudny, nie wiem o czym mialbym rozmawiac z kobieta. Na poczatku standard, czyli jakie kto ma zainteresowania , czym sie zajmuje itp. ale pozniej? No wlasnie... Nie ma takiej mozliwosci aby sie zmienic. To nie jest praca nad np.waga. Charakteru nie da sie zmienic.Czy to wogole mozliwe abym mial dziewczyne?
Nie ma takiej mozliwosci aby sie zmienic.
jest.
3 2014-06-28 13:36:45 Ostatnio edytowany przez blank (2014-06-28 13:37:26)
Pitagoras spieprzyłeś mu narzekanie. I jaką teraz znajdzie wymówkę żeby nic z sobą nie robić? ![]()
Zacznijmy od tego, po co Ci kobieta? Skoro uwazasz sie za nudnego i nie wiesz o czym masz rozmawiać z dziewczyną to po co? Kolejna sprawa, nad charakterem można pracować, tylko trzeba chcieć i ćwiczyć. To jak trening fizyczny tylko trochę cięższy
ale jak nie będziesz chciał i uznasz, że nie da się nic zmienić to czekaj na cud.
Chcialbym miec dziewczyne poniewaz mam dosc samotnosci, chcialbym kochac i byc kochanym. Brakuje czulosci ,sexu.
Czekaj. Brakuje Ci seksu? To znaczy że miałes już dziewczynę, czy piszesz czysto teoretycznie? Bo jeśli nie miałeś to nie wiem czy może brakować czegoś, czego nigdy nie się mialo... Jak chcesz mieć dziewczynę to popracuj nad charakterem. Bo jak masz dość samotności to kup sobie zwierzątko.
Czekaj. Brakuje Ci seksu? To znaczy że miałes już dziewczynę, czy piszesz czysto teoretycznie? Bo jeśli nie miałeś to nie wiem czy może brakować czegoś, czego nigdy nie się mialo... Jak chcesz mieć dziewczynę to popracuj nad charakterem. Bo jak masz dość samotności to kup sobie zwierzątko.
A jakbys nigdy nie miała chłopaka, przyjaciol, znajomych to tez by Ci nie brakowało? ; )
duszyczka napisał/a:Czekaj. Brakuje Ci seksu? To znaczy że miałes już dziewczynę, czy piszesz czysto teoretycznie? Bo jeśli nie miałeś to nie wiem czy może brakować czegoś, czego nigdy nie się mialo... Jak chcesz mieć dziewczynę to popracuj nad charakterem. Bo jak masz dość samotności to kup sobie zwierzątko.
A jakbys nigdy nie miała chłopaka, przyjaciol, znajomych to tez by Ci nie brakowało? ; )
Seksu? Nie
Bo nie wiedzialam co to seks. Dopiero jak miałam chłopaka i zasmakowałam tego. Ale mimo wszystko seks nie jest u mnie na pierwszy miejscu
Był taki okres, że po ponad 3 letnim związku 4 lata spędziłam sama bo się mocno zraziłam do facetów i jakoś seks nie był rzeczą której mi brakowało
Lepiej doradź coś koledze, bo mnie rozwala to, jak uparcie twierdzi, że nie da się zmienić ^^
Nie seksu, tylko przyjaciol i chłopaka - bo ich nie mialas. Akurat co do seksu to z perspektywy faceta wiem, ze jego brak obniza wartosc - tak samo jak u kobiety samotnosc i bycie niekochaną. I to sie wie, że jest fajne. To sie czuje. A co do doradzania to nie wiem, ja siebie nie zmieniłem. Gdy zmieniam za to życie to wtedy nastepuje zmiana mnie. Np jesli jestem nudny, to zaczynam podejmowac jakas aktywnosc i wtedy mam wiecej do opowiadania, wiecej pozytywnych przezyc/historii.
Hm, autor nic nie napisal o przyjaciołach. Może ma jakiś znajomych, którzy mogliby go zabrać ze sobą na miasto i dać jakieś rady na zywo, pokazać mu o co chodzi. Ja zznam chlopaka, który ma 21 lat, jest z dziewczyną od 2 lat i nie uprawiają seksu, bo on w związku z wiarą uznaje seks po ślubie, i co? Chyba dziewczyna nie jest potrzebna tylko do seksu i jakoś nie widzę u niego obniżenia własnej wartości, bo chlopak jest naprawdę świetny. A też na początku wydawał się nieśmiały. Ale w miarę z częstszym przebywaniem w towarzystwie róznych osób (w tym później też swojej dziewczyny) jakoś naturalnie przychodziło mu 'zmienienie się' na bardziej towarzyskiego i pewnego siebie. Trzeba po prostu przełamać pierwsze lody.
Bajki, bajeczki o tym seksie, ale mozesz wierzyc w co chcesz ![]()
Co do przełamania, to wszystko zalezy od pewnosci siebie i samooceny. Jak ktos ma lęki i niską samoocene, to mu przełamanie nic nie da, bo będzie zazwyczaj kreował swoj kompleks i sam z siebie znajdzie jego potwierdzenie w zyciu, czy relacji. Trzeba sie tego wyzbyć, ale też da sie to zrobic. Wszystko zalezy od podstaw problemu i co chce się zmienić i czy nie jest to sprzeczne z własnym "ja". No bo przeciez jesli ten ktos miałby sie zmienic tylko i wylacznie dla dziewczyny to raczej atrakcyjny nie będzie.
Raczej nie bajeczki
to chłopak mojej przyszłej bratowej, czasem z nią gadam na te tematy i wszystko się potwierdza. Ona czasem wzdycha nad tym bo jest ciekawa, ale nic na to nie poradzi. Kocha go, więc dla niego wstrzymują się ze współżyciem. Widać chłopak ma sporo pewności siebie skoro mimo wstrzemięźliwości potrafi tak zadbać o dziewczynę, że ona z nim jest.
Co do autora to wyraźnie napisał, że zmiana/praca nad charakterem nie wchodzi w grę, mimo iż wie, że ze swoim nudnym usposobieniem nie zdobędzie dziewczyny. Więc co mamy mu doradzić? Niech czeka na dziewczynę, która będzie zabiegała o niego i może wtedy jego nieśmialość się zmieni?
Ale wlasnie w tym rzecz. Gdzies mowisz jakoby jesli wspominamy o seksie, to juz na pewno dziewczyne bierzemy tylko pod uwagę do seksu. No nieprawda to jest, bo to po prostu wazny aspekt. Pomysl jakby było tak, ze chłopak ma małe libido, a to kobieta chce i chce. Jeszcze rozbudza się po tym seksie, a on nic. I co? Głupio sie utarło, ze jak facet chce seksu to zbok i nalezy go odrzucic, a kobieta to juz nie moze? A moze i nie wytrzyma, uwierz.
Co do niego, to jesli dziewczyna ma go zmienic, to musi najpierw i tak jakoś ją przyciągnąć. Musi miec cokolwiek do zaoferowania czego jej potrzeba...
Mam jednego przyjaciela i przyjaciolke (wirtualna, juz dobrych pare lat). Mialem dziewczyne 2lata temu, ale na krotko, 4miesiace. Nie uprawialem sexu klasycznego.
thepass napisałam to o seksie, bo autor napisał, że brakuje mu seksu, nie wrzucam wszystkich mężczyzn do jednego worka :-) Wiem, że to ważny aspekt, dla każdej ze stron w innej mierze, ale jednak ^^ Jednak nadal twierdzę, że jeśli ktoś nie zasmakował tego, to nie może mu tego brakować. To może być jedynie chęć w końcu zrealizowania wyobrażeń o seksie po takim czasie 'nic nie robienia z dziewczyną' (ogólnie nie posiadania jej)
Autorze, skoro miałeś dziewczynę to chyba musiałeś mieć coś w zanadrzu? Dlaczego wtedy nie wypaliło? Jeśli masz jakieś zainteresowania to możesz nimi zainteresować dziewczynę, jak się nie będzie kleilo, to idźcie do kina ![]()
Bo wiesz to bylo wszystko ustawione, to mial byc nasz pierwszy raz. Spotkalismy sie i od razu poszlismy do lozka, nie znajac sie wczesniej. Nie liczac kontaktu wirtualnego. Nic z tego nie wychodzilo, ani wtedy ani pozniej. Noi zwiazek sie zakonczyl.
Nie wiem ile masz lat... ale mam wrażenie że nie więcej jak 15...
Wesz co kręci kobiety?? Pewny siebie facet... Nie mówię tu o udawaniu... nie da się tego udawać... to jest w postawie... spojrzeniu... sposobie mówienia... Kobiety lubią lekko niegrzecznych chłopców... ale tylko lekko... Chcą takiego który kiedy będzie trzeba pocałuje tak żeby nogi się ugieły... a innym razem przytuli i wysłucha...
Wygląd... z kobietami jest na początku jak z mężczyznami... pierwsze wrażenie jest bardzo ważne... ale u kobiet idzie to łatwo przeskoczyć
dużo łatwiej niż u mężczyzn
jak już Cię zaakceptują masz drogę wolną
Więc super wiadomość
charakter jest dużo łatwiej zmienić niż wygląd ![]()
Kiedyś byłem jak Ty... wirtualne znajomości... zamknięty w sobie... Teraz siedzie całymi dniami i gapie się w monitor... nic bardziej ciekawym moje życie się nie stało... ale bez problemu zaczepiam kobietę na ulicy żeby pogadać i poprosić o numer
Potrafię być interesujący ponieważ znam swoją wartość ![]()
Prawda jest taka że mogę zrobić ci wykład jak podrywać, jak rozmawiać, o czym... Jednak na nic Ci ta wiedza
Jeżeli nie zmienisz siebie nie użyjesz jej
a jeżeli się zmienisz nigdy nie będziesz musiał ![]()
Chcesz się zmienić mogę wskazać drogę, ale powód twojej ewentualnej zmiany jest jak na razie zły ![]()
Jedni są "śmiali" inni mniej.
Jesteś facet?
Głowa do góry, klata do przodu.
Na początek poćwicz przed lustrem :-D
Uwierz w siebie - tak w ogóle to powiem ci, że kobiety właśnie tych nieśmiałych wolą bardziej - takie przynajmniej odnoszę wrażenie :-)
Wirtualne znajomości?
Piwo też pijecie wirtualne?
Nie dobrze jest bracie :-D
A co do zmieniania: ludzie się NIE ZMIENIAJĄ.
Możesz jedynie nad sobą pracować, odnaleźć to, co masz w sobie i wykorzystać to tak, jak trzeba.
Jak masz czas, wygoogluj sobie Fabiana Błaszkiewicza - jest moc :-D dobry jest gość, nie pieprzy frazesów, a mówi, jak jest.
Nie rób chłopakowi krzywdy mówiąc że ludzie się nie zmieniają bo to nie prawda... Neuroplastyczność pozwla człowiekowi zmienić najbardziej zakorzenione i utrwalone odruchy/reakcje... Musi tylko chcieć... Nie mówię tak bo tak ktoś napisał, a z doswiadczenia...
Fakt że część kobiet lubi nieśmiałych, ale na pewno nie większość.. A już na pewno nie taką... Zwykwle piękna kobieta ma duże zainteresowanie, wie że się podoba, może wybierać... Nie oleje facetów którzy o nią zabiegają i nie pójdzie szukać faceta który nie tylko nie miał odwagi do niej zwradać, to jeszcze nawet odwagi nie miał żeby z domu wyjść...
Kobieta chce w mężczyźnie wsparcie, chce poczucia bezpieczenstwa... Kolega tego nie może dać... Na chwile obecną to daje do zrozumienia ze kobieta będzie musiała dbać o niego... Jak jakąś zainteresuje będzie to bardzo dziwny układ...
Zdobyć dziewczynę? Pewna teoria głosi, że należy stać się kimś takim, aby dziewczyny same chciały zdobywać
Mi się to nie udało, ale to nie oznacza od razu, że teoria ta jest nieprawdziwa ![]()
Zawsze jak jestem u fryzjerki, patrzac na siebie mysle sobie, jestem przystojny, ladnie sie usmiecham i ze mam urok osobisty. Podsumowujac: nudny przystojniak. Hehe. No, ale summa summarum nie jest ogolnie tak zle.
Wbrew pozorom zdobyć dziewczynę jest całkiem prosto. Tylko o tym co działa na kobiety, głównie wiedzę inne kobiety i to takie, już raczej z pewnym doświadczeniem. Dwudziestolatki zwykle same nie wiedzą co je właściwie przyciąga.
Z tą pewnością siebie to ja bym nie przesadzała , że to takie atrakcyjne. Zależy dla której dziewczyny.
Na pewno są uniwersalne aspekty, które kręcą kobiety niezależnie od wieku.
1. Umiejętność słuchania. Kobiety nawiązują kontakty z innymi głównie poprzez rozmowę, lubią dzielić się przeżyciami, doznaniami, uczuciami.
Facet, który z zainteresowaniem słucha, nie przerywa, zadaje pytania i ogólnie wykazuje zainteresowanie tym o czym mówi kobieta(nawet kiedy mówi o pierdołach), od razu wzbudza pozytywne emocje.
2. Bycie pomocnym
Większość kobiet uwielbia jak im facet pomaga w różnych czynnościach, Podwiezie na zakupy, zbije szafkę z ikei, pomoże rozwiązać jakiś życiowy problem. Zrobi zakupy gdy masz 40 stopni gorączki.Bardzo łatwo uzależnić w niezauważalny sposób od siebie kobietę pomagając jej regularnie w mniej lub bardziej skomplikowanych czynnościach życiowych. Czasem jest to za mało, żeby kobieta się zakochała w facecie, ale często wystarczająco żeby móc przynajmniej liczyć na romans.
W sumie to trochę "głupio" nie iść czasem do łóżka z takim miłym facetem co odmalował ci ścianę w kuchni, lub pomógł złożyć biureczko pod komputer....hehehe
Bardzo dobrym pomysłem na rozpoczęcie znajomości jest zaproponowanie jej pomocy w czymś dla niej ważnym.
3. Okazywanie, że jest się zaradnym.
Facet powinien pokazać, że umie dużo zrobić. Szczególnie takie rzeczy, w których kobiety są słabe. To zawsze podwyższa jego wartość w oczach kobiety.
4.Okazywanie zaangażowania. Większość dziewczyn pragnie stałego związku(mniej lub bardziej świadomie). Okazywanie tego, że się jest otwartym na coś poważnego z tą właśnie dziewczyną jest bardzo atrakcyjne. I przemilczanie jakiegokolwiek zainteresowania innymi.
5. Częste kontakty. Dziewczyny dużo łatwiej się przywiązują. Same często przebywanie w czyimś towarzystwie sprawia, że co raz bardziej lubimy tą osobę.
Są faceci, którzy w naturalny sposób właśnie zachowują się w ten sposób i nawet jeśli nie są przystojniakami to zwykle nie mają żadnego problemu żeby znaleźć sobie całkiem fajną i atrakcyjną dziewczynę.
A mi się wydaje, że jest to recepta na znalezienie koleżanki albo zostanie darmowym pomocnikiem kobiety ![]()
W ten sposob robi kazdy nie znajacy zycia mezczyzna i zostaje przyjacielem.
Dokładnie... Sorki ale pomaganie kobiecie z którą nie jest się w związku i zonk... prezenty i zonk... Zabieganie i deklaracje i zonk... to zadziała tylko na bardzo zakompleksioną kobietę...
1. Pewność siebie to nie zadufanie w sobie...
2. Rozmowa... tak rozmawiać o kobiecie, pokazać że się umie słuchać, ale wtrącać swoje tak żeby zaciekawić sobą... Trzeba być wygadanym i zabawnym... lekko zadziornym...
Cała reszta to już w związku żeby kobietę zatrzymać... a nie żeby poderwać...
Jeszcze zbicie kobiety z piedestału... zamiast zabiegać, pokazać ile się jest wartym i że nie koniecznie chce się zabiegać... potraktować kobietę jakby nie była ciebie warta... ale bardzo delikatnie... bo się obrazi... i już kobieta twoja...
Sorki dziewczyny ale to Wy nie wiecie czego chcecie
Pomocnego faceta?? szarmanckiego ?? księcia na białym rumaku ?? Takiego potraktujecie jak przyjaciela
Nic więcej
Skoro tego szukacie to dlaczego wybieracie coś przeciwnego??
Badania naukowe dawno udowodniły jakie cechy pociągają kobiety
to są pozostałości pierwotnych instynktów
i mało która kobieta zdaje sobie sprawę z tego i wybierze coś innego ![]()
Prawda jest taka że ja dawno zrozumiałem że nie takiej kobiety chce:) i zwykle daje sobie spokój
za stary już na zabawę jestem... szukam świadomej kobiety
Która wie czego chce a nie idzie za głupim instynktem
Jednak 90% tak właśnie robi...
Wbrew pozorom zdobyć dziewczynę jest całkiem prosto. Tylko o tym co działa na kobiety, głównie wiedzę inne kobiety i to takie, już raczej z pewnym doświadczeniem. Dwudziestolatki zwykle same nie wiedzą co je właściwie przyciąga.
Z tą pewnością siebie to ja bym nie przesadzała , że to takie atrakcyjne. Zależy dla której dziewczyny.
Na pewno są uniwersalne aspekty, które kręcą kobiety niezależnie od wieku.1. Umiejętność słuchania. Kobiety nawiązują kontakty z innymi głównie poprzez rozmowę, lubią dzielić się przeżyciami, doznaniami, uczuciami.
Facet, który z zainteresowaniem słucha, nie przerywa, zadaje pytania i ogólnie wykazuje zainteresowanie tym o czym mówi kobieta(nawet kiedy mówi o pierdołach), od razu wzbudza pozytywne emocje.2. Bycie pomocnym
Większość kobiet uwielbia jak im facet pomaga w różnych czynnościach, Podwiezie na zakupy, zbije szafkę z ikei, pomoże rozwiązać jakiś życiowy problem. Zrobi zakupy gdy masz 40 stopni gorączki.Bardzo łatwo uzależnić w niezauważalny sposób od siebie kobietę pomagając jej regularnie w mniej lub bardziej skomplikowanych czynnościach życiowych. Czasem jest to za mało, żeby kobieta się zakochała w facecie, ale często wystarczająco żeby móc przynajmniej liczyć na romans.
W sumie to trochę "głupio" nie iść czasem do łóżka z takim miłym facetem co odmalował ci ścianę w kuchni, lub pomógł złożyć biureczko pod komputer....hehehe![]()
Bardzo dobrym pomysłem na rozpoczęcie znajomości jest zaproponowanie jej pomocy w czymś dla niej ważnym.3. Okazywanie, że jest się zaradnym.
Facet powinien pokazać, że umie dużo zrobić. Szczególnie takie rzeczy, w których kobiety są słabe. To zawsze podwyższa jego wartość w oczach kobiety.4.Okazywanie zaangażowania. Większość dziewczyn pragnie stałego związku(mniej lub bardziej świadomie). Okazywanie tego, że się jest otwartym na coś poważnego z tą właśnie dziewczyną jest bardzo atrakcyjne. I przemilczanie jakiegokolwiek zainteresowania innymi.
5. Częste kontakty. Dziewczyny dużo łatwiej się przywiązują. Same często przebywanie w czyimś towarzystwie sprawia, że co raz bardziej lubimy tą osobę.
Są faceci, którzy w naturalny sposób właśnie zachowują się w ten sposób i nawet jeśli nie są przystojniakami to zwykle nie mają żadnego problemu żeby znaleźć sobie całkiem fajną i atrakcyjną dziewczynę.
Te twoje rady są dobre jeśli ktoś liczy na friendzone.
28 2014-06-29 19:26:05 Ostatnio edytowany przez Darkness (2014-06-29 19:32:06)
@Tom94 nieśli szukasz nadmuchanej lali to owszem ale ja np mam inny typ kobiet niż większość tj np okrągłą dziecinna twarz niż ostrzejsze rysy i duży biust. ja wolę mały i mały tyłek. Polskie gusta są w ogóle uważane np w Holandii za prymitywne
2,3 i 4 to 100% prawda potwierdzona w praktyce ja powiem tak że większość z nas miała by problem ze sprostaniem tym wymaganiom...
Ja jestem outsiderem
jak już wspomniałem.
Dziewczyna o mentalności nastolatka taka co lubi Biebera nie będzie chciała chama, prędzej wybierze zamożniejszego przystojniaka ![]()
Dlatego pozostałe punkty tycza dziewczyn które są na ogół wymijane przez plebs.
Moja porada znajdź taka dziewczynę by miała ojca którego charakter był jak ty a najlepiej by była podobna w charakterze do twojej matki wtedy by było 100% dopasowanie.
Twój atut to unikalność pokaż jej że jesteś lepszy od gawiedzi.
Ja wam napisałam jak z praktyki własnej i znanych mi historii różnych kobiet jak to wygląda.
Owszem ideałem jest gdy ludzie się poznają i z obu stron iskrzy. Wtedy wszystko dzieje się prosto i naturalnie.
W innym przypadku, jeśli facetowi naprawdę podoba się kobieta to może spróbować ją zdobyć. Gwarancji na sukces nie ma, ale liczne przykłady dowodzą, że kobietę można po prostu uwieść, jeśli ktoś ma wystarczająco dużo jaj i wytrwałości. Wiem bo samej mi się zdarzyło wpaść w ten sposób, że ktoś mnie podszedł okrężną drogą.
Bardzo dużo związków zaczyna się od przyjaźni,to znaczy, kiedy kobieta nie jest na początku niczym więcej zainteresowana, a potem się zakochuje.
Na pewno nie należy się przy tym narzucać z jakimś swoimi uczuciami, ani nadskakiwać . Ale być przyjaznym i pomocnym.
Zresztą nie trzeba od razu całego życia przemeblowywać z powodu kobiety, wystarczy co jakiś czas się przypomnieć i być w trudnych momentach. Jeśli facet nie jest odpychająco brzydki, a dziewczyna "królewną na ziarnku grochu" istnieje prawdopodobieństwo całkiem spore, że znajomość może przerodzić się w coś więcej.
Moim zdaniem nie ma reguły na to jak zdobyć dziewczynę, bo każda lubi innego faceta, ma inne poglądy na życie damsko-męskie ![]()
Szarlotka, gdyby zupełnie zaprzeczyć Twoim radom i postępować odwrotnie może miałoby to sens. Opisałaś sposób na zostanie w najlepszym wypadku przyjaciółką z penisem.
Są faceci, którzy w naturalny sposób właśnie zachowują się w ten sposób i nawet jeśli nie są przystojniakami to zwykle nie mają żadnego problemu żeby znaleźć sobie całkiem fajną i atrakcyjną dziewczynę.
No jakoś nie zauważyłem tłumów z tego powodu ![]()
Rysiu... ![]()
jestem pod ogromnym wrażeniem
80% racji, to naprawdę wiele.
No tu się nie zgodzę, ale oczywiście mogę się mylić i myśleć tylko o swoim przypadku:
Jeszcze zbicie kobiety z piedestału... zamiast zabiegać, pokazać ile się jest wartym i że nie koniecznie chce się zabiegać... potraktować kobietę jakby nie była ciebie warta... ale bardzo delikatnie... bo się obrazi... i już kobieta twoja..
Nie znoszę piedestałów - ani stać na nich ani nikogo tam umieszczać ![]()
I dyskuotowałabym, bo 90% jest niesprawiedliwe, naprawdę
Darkness ciekawy punkt widzenia, dzieki. "Moja porada znajdź taka dziewczynę by miała ojca którego charakter był jak ty a najlepiej by była podobna w charakterze do twojej matki wtedy by było 100% dopasowanie."
34 2014-06-30 12:09:13 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-06-30 13:13:34)
Szarlotka, gdyby zupełnie zaprzeczyć Twoim radom i postępować odwrotnie może miałoby to sens. Opisałaś sposób na zostanie w najlepszym wypadku przyjaciółką z penisem.
Są faceci, którzy w naturalny sposób właśnie zachowują się w ten sposób i nawet jeśli nie są przystojniakami to zwykle nie mają żadnego problemu żeby znaleźć sobie całkiem fajną i atrakcyjną dziewczynę.
No jakoś nie zauważyłem tłumów z tego powodu
W twoim wieku to tłumu faktycznie nie ma.
Za kilka lat jak wejdziesz w wiek gdzie ludzie masowo się żenią, to się zdziwisz ile atrakcyjnych dziewczyn wychodzi za totalnych przeciętniaków, a sekret w tym, że można na nich liczyć i okazują oni zaangażowanie.
Ja nie mam w żadnym razie poczucia, że z mojego opisu wyłania się przyjaciółka z penisem.
Z przyjaciółką to się głównie gada o uczuciach i tzn. babskich sprawach, o których nie mówisz nigdy facetowi.
Od przyjaciółki nie oczekujesz innej pomocy niż emocjonalna. Przyjaciółka też nie zaimponuje tym że umie odnowić szafkę w kuchni, ale raczej tym, że znalazła sobie faceta, który u mnie to zrobić i jeszcze nie trzeba się go o to prosić.
Do freindzone to głównie trafiają faceci, którzy albo są "plastrem" po nieudanym związku, albo dziewczyna jest zakochana w kimś innym. Lub tacy, którzy umawiają się z dziewczyną zupełnie niezainteresowaną nimi na :kawę, kino, spacer etc. Jak kobieta nie jest facetem zainteresowana to się spotka parę razy i nic więcej.To zwykle za mało, żeby zainteresować sobą kobietę. Czasem też dziewczyna bardziej chce mieć kumpla niż chłopaka, wtedy nie warto w to brnąć. Jak dziewczyna zdradza zainteresowanie kimś innym to nie warto na nią poświęcać energii, bo nic z tego nie będzie.
Ale generalnie jeśli się zdobędzie ciepłe uczucia kobiety i się jej zaimponuje swoją zaradnością to jest dobra droga do czegoś więcej.
W przypadku kobiet od ciepłych uczuć blisko do emocjonalnej bliskości, od emocjonalnej bliskości blisko do seksu, od seksu w połączeniu z emocjonalną bliskością blisko do zakochania.
Zaimponuj i bądź pomocny, jak dla mnie najskuteczniejsza strategia.
Rysiu...
jestem pod ogromnym wrażeniem80% racji, to naprawdę wiele.
No tu się nie zgodzę, ale oczywiście mogę się mylić i myśleć tylko o swoim przypadku:
Jeszcze zbicie kobiety z piedestału... zamiast zabiegać, pokazać ile się jest wartym i że nie koniecznie chce się zabiegać... potraktować kobietę jakby nie była ciebie warta... ale bardzo delikatnie... bo się obrazi... i już kobieta twoja..
Nie znoszę piedestałów - ani stać na nich ani nikogo tam umieszczać
I dyskuotowałabym, bo 90% jest niesprawiedliwe, naprawdę
z tym piedestałem to różnie bywa:) Kobiety często są na nim postawione przez mężczyzn... Jeżeli kobieta jest atrakcyjna to mężczyźni ciągle prawią komplementy... Mówią jakie są piękne i wspaniałe... To oczywiście miłe ale mają tego na pęczki i to nie działa:) Jednak jak któryś tego nie robi... zażartuje w lekko uszczypliwy sposób, tak żeby pokazać że ideałem nie jesteś... zbija kobietę z piedestału... To się podoba, a to że napisałaś że nie lubisz piedestałów tylko to potwierdza
Bycie miłym i walenie masy komplementów sprawia że trafiasz go wielkiego grona napaleńców którzy błagają o to żeby zwrócić na nich uwagę
Trzeba się z tego wybić ![]()
36 2014-06-30 13:41:51 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-06-30 15:08:37)
Oj, ja bardzo lubię ironiczny dowcip. Wystarczy mieć dystans do siebie. Piedestały są niepraktyczne. Nie sprawdzają się. W żadnym przypadku.
Rysiu, a te 90%? Obstajesz przy tym? Bardzo to niekorzystny obraz mojej płci... a może wręcz surowy. Za surowy
Ale generalnie jeśli się zdobędzie ciepłe uczucia kobiety i się jej zaimponuje swoją zaradnością to jest dobra droga do czegoś więcej.
W przypadku kobiet od ciepłych uczuć blisko do emocjonalnej bliskości, od emocjonalnej bliskości blisko do seksu, od seksu w połączeniu z emocjonalną bliskością blisko do zakochania.
Zaimponuj i bądź pomocny, jak dla mnie najskuteczniejsza strategia.
Myślę, że to zbyt duże uproszczenie.
I to "równanie" prowadzące do seksu... zupełnie nie
Strategia... na wojnę chyba nie idzie? ![]()
A przyjazn to nie jest zwiazanie emocjonalne? ![]()
Oczywiście, że to pewne uproszczenie, ale często to właśnie tak wygląda.
A że strategia? No przecież mowa o zdobywaniu? hhehee Motyw kobiety niczym twierdzy.....hehehe
Ale jaka za to satysfakcja jak się ją (twierdzę lub kobietę) zdobędzie.
Prawda jest taka, że żeby zdobywać trzeba mieć jaja,odwagę i ....strategię.
Leniwcy i "synkowie mamusi" czekają aż się im dziewczyna sama poda na srebrnej tacy.
A co do seksu i przyjaźni z facetem..Wśród znanych mi kobiet w wieku 23 + prawie wszystkie znane mi koleżeńskie znajomości z facetami, na których pomoc regularnie można było liczyć zakończyły się przynajmniej romansem. Samej mi się zdarzyło jak byłam młodsza, wdać parę razy w romans z jakimś facetem, który chętnie mi oferował pomoc i wsparcie w trudnych życiowych spawach,chociaż w żadnych innych okolicznościach nie byłabym nim zainteresowana. Jest w tym zwykle jakiś klimat mocno damsko-męski. Poza tym to rola partnera pomaganie kobiecie, a nie kolegi. Z kolegę to się chodzi na piwo i płaci każdy za siebie. Jak facet wchodzi w rolę męską, to jest jakaś tendencje żeby automatycznie, wejść w rolę żeńską. No i ta przeklęta reguła wzajemności..
Ty coś dla mnie robisz, to ja dla ciebie ugotuję obiad, no i często zaczyna się jakieś kokietowanie.
Jeśli chodzi o przyjaźń damsko-męską to ja w coś takiego nie wierzę. Może dlatego, że wszyscy faceci, którzy chcieli się ze mną przyjaźnić liczyli, że pójdą ze mną do łóżka, a ci , którzy na to nie liczyli, nie byli zainteresowani przyjaźnieniem się.
A poza tym jak facet znajdzie sobie dziewczynę, to koniec przyjaźni.
Prawda jest taka, że żeby zdobywać trzeba mieć jaja,odwagę i ....strategię.
Ciekawie napisane hehe ![]()
Jeśli chodzi o przyjaźń damsko-męską to ja w coś takiego nie wierzę. Może dlatego, że wszyscy faceci, którzy chcieli się ze mną przyjaźnić liczyli, że pójdą ze mną do łóżka, a ci , którzy na to nie liczyli, nie byli zainteresowani przyjaźnieniem się.
A poza tym jak facet znajdzie sobie dziewczynę, to koniec przyjaźni.
Mam przyjaciela od lat. Facet. Wprawdzie zaczęło się od próby poderwania, nieskutecznej... ale od tamtej pory możemy na siebie liczyć zawsze i wszędzie. I tak, wierzę w taką przyjaźń. Jest dla mnie jak brat
Szarlotkanagorąco napisał/a:Prawda jest taka, że żeby zdobywać trzeba mieć jaja,odwagę i ....strategię.
Ciekawie napisane hehe
Jeśli chodzi o przyjaźń damsko-męską to ja w coś takiego nie wierzę. Może dlatego, że wszyscy faceci, którzy chcieli się ze mną przyjaźnić liczyli, że pójdą ze mną do łóżka, a ci , którzy na to nie liczyli, nie byli zainteresowani przyjaźnieniem się.
A poza tym jak facet znajdzie sobie dziewczynę, to koniec przyjaźni.Mam przyjaciela od lat. Facet. Wprawdzie zaczęło się od próby poderwania, nieskutecznej... ale od tamtej pory możemy na siebie liczyć zawsze i wszędzie. I tak, wierzę w taką przyjaźń. Jest dla mnie jak brat
Ja bym tak nie mogła. Jakby taki facet był mi taki bliski emocjonalnie, to na pewno prędzej czy później poszłabym z nim do łóżka i zonk koniec przyjaźni, bo jak raz był seks, to facet już zawsze będzie liczył na następny raz.... ![]()
41 2014-06-30 15:37:51 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-30 15:38:32)
Nawet jakby był brzydki i niepociągający? Sama więź Ci starczy? Masz taki schemat to ok, widocznie jest to dla Ciebie wzór męskości i dzięki temu chcesz uprawiać seks; ) Inne tak nie mają, choc moze sie to zmienia z wiekiem. Po prostu w pewnym momencie kobieta nie chce robic friendzone, tylko spławia totalnie kandydata i wtedy do dyspozycji w otoczeniu ma tylko takich z którymi mogłaby coś,kiedyś. Oczywiscie jak sie "postaraja" ![]()
42 2014-06-30 15:38:48 Ostatnio edytowany przez Rysiu (2014-06-30 15:52:24)
Oj, ja bardzo lubię ironiczny dowcip. Wystarczy mieć dystans do siebie. Piedestały są niepraktyczne. Nie sprawdzają się. W żadnym przypadku.
Rysiu, a te 90%? Obstajesz przy tym? Bardzo to niekorzystny obraz mojej płci... a może wręcz surowy. Za surowy
Niestety tak jest i obstaje przy tym... Dlatego też nigdy nie interesowały mnie młodsze kobiety... Poczytaj komentarze... Romans z kimś kto pomagał, choć nie byłaby zainteresowana nim... Więc czego chce taka kobieta?? Skoro nie byłaby zainteresowana to nie ma szans wiekszych... Pewnie brak zainteresowania wynika z tego jak się zachowuje... Tak romans w trudnych chwilach... Pocieszenie i koniec... Przepraszam ale jak chce zaciągnąć kobietę do łóżka to nie muszę jej pomagać i niewiadomo ile sie starać... Max trzecie spotkanie i mam co chce... Problem w tym że to gra... Pewność siebie i strategia pozwalają zdobyć kobietę... Jednak nie taka kobietę chcę bo nie taki jestem i całe życie grać nie chce... W głębi chce zwiazku w ktorym będzie wszystko... Kobieta bedzie dla mnie kochanką i przyjaciółką... I odwrotnie...
Nie uważam że mowienie o tym że 90% kobiet nie wie czego chce i idzie za instynktem jest krzywdzące... Jeżeli kobieta mówi że chce księcia na białym rumaku, a ciągle wybiera raczej pirata... To znaczy że nie wie czego chce... Prawda jest taka że chce połączenia tych cech... Jednak pirat jest bardziej pociągający...
Na chwilę obecną doskonale wiem czego chcę i na zabawy już ochoty nie mam... Szybko też potrafię określić czy kobieta pasuje do moich wymagań oraz czy ja pasuje ze swoją dwoistą naturą do jej wymagań... Jak to szkoda mojego czasu...
Przeczytaj swoją sygnaturę... Właśnie z tego powodu idioci zdobywają piękne kobiety, a "wartosciowi faceci" mają problem... Idiota się nie boi... Nie myśli co będzie jeśli... Porażki nie bierze do siebie... Czlowiek staje się szczęśliwy gdy nauczy się odpuszczać... Przestanie przejmować otaczającym go światem i w końcu pozwoli sobie na odrobinę wolności...
Kobiety bylyby szczesliwsze gdyby naprawdę szukały księcia na białym rumaku... Ale tak nie jest... Bardzo czesto są tematy jaki facet jest zły... Nie pomaga... Tylko koledzy i piwo się liczy... Zaniedbuje... Ogólnie ma w dupie kobietę... Dzieje się tak ze wybierając taki pociągający typ... Pewny siebie i zadziorny... Taki ktory może mieć każdą... Licz się z tym że wie o tym i książę na białym rumaku z niego nie wylezie... Ilość facetów którzy zrozumieli jak zainteresować kobietę mimo tego że raczej interesujący dla nich być nie powinni jest równie niska jak ilość kobiet które wiedzą czego chcą... Jednak na chwilę obecną jest jak jest i ja nic z tym nie zrobię...
43 2014-06-30 15:40:04 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-06-30 15:42:58)
Nie działa na mnie seksualnie (nigdy nie działał) a jest super przyjacielem... Bardzo inteligentny i doceniam jego męskie, obiektywne spojrzenie na pewne sprawy
Pomógł mi w bardzo ciężkim momencie mojego życia, a ja nigdy nie zapominam.
No cóż, u mnie to się sprawdza. W tym wypadku łóżko absolutnie nie wchodzi w rachubę - pisałam, jak brat.
edit: to do szarlotki
44 2014-06-30 15:46:17 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-06-30 15:48:36)
Rysiu
wspaniale... i wszystko jasne ![]()
Pewność siebie i strategia pozwalają zdobyć kobietę...
nic dodać nic ująć...
strategie...
thepass... to do mnie ten Twój ostatni post? odnośnie przyjaźni z facetem?
45 2014-06-30 15:47:59 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-30 15:48:15)
Nie tygrysku, nie
Pod postem szarlotki to napisałem, więc bardziej do niej i do jej schematu zaciągania do łoża ![]()
widzisz to tp ^^
jakie to smutne
Sam nie wiem co lepsze. Czy to kiedy kobieta odwdzięcza się za usługi seksem, czy jednak gdy pociagają ją cechy o których sama nie ma pojęcia. Inteligencji nie licze!
nie wiem... i do tego te cholerne strategie wszędzie
jednak jestem kosmitką tp
Nawet jakby był brzydki i niepociągający? Sama więź Ci starczy? Masz taki schemat to ok, widocznie jest to dla Ciebie wzór męskości i dzięki temu chcesz uprawiać seks; ) Inne tak nie mają, choc moze sie to zmienia z wiekiem. Po prostu w pewnym momencie kobieta nie chce robic friendzone, tylko spławia totalnie kandydata i wtedy do dyspozycji w otoczeniu ma tylko takich z którymi mogłaby coś,kiedyś. Oczywiscie jak sie "postaraja"
Na seks sama więź wystarczy, bardzo często.Na trwały związek za mało. Poza tym kto mówi, że facet od razu musi być brzydki. Często jest przeciętny.
I to nie jest kwestia wieku, bo ja mówię raczej o sytuacjach kiedy sama miałam dwadzieścia kilka lat. Teraz to mam znacznie większe oczekiwania, hehehe Ale nadal wygląd ma marginalne znacznie. A jak nie jestem zainteresowana facetem to pomocy w ogóle od niego nie przyjmę.
Wzór męskości? Tak, coś w tym jest. Facet opiekuńczy i zaradny jest wzorem dla wielu kobiet. Im kobieta starsza, tym coraz bardziej. Taki atawizm faktycznie.Na pewno oczekiwania względem mężczyzn zmieniają się tak w okolicy 24/25 roku życia, kiedy dziewczyny szukają już kogoś na stabilny związek.
Jak byłam bardzo młoda to podobali mi się koledzy, którzy mieli podobne zainteresowania.I to było dla mnie najważniejsze. Rozmowa.
50 2014-06-30 16:04:16 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-30 16:05:27)
Jak nie wystarcza bycie sobą, to trzeba chociaż rozwinąć trochę zmysł taktyczny ![]()
Wyszło szydło z worka, albo to juz ten wiek na bycie kosmitką:P
tp - telekomunikacja polska
?
"A jak nie jestem zainteresowana facetem to pomocy w ogóle od niego nie przyjmę."
I w tym zawiera się wszystko.
Haha a teraz bez rozmowy można przejść do działania ![]()
51 2014-06-30 16:06:52 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2014-06-30 16:07:56)
Sam nie wiem co lepsze. Czy to kiedy kobieta odwdzięcza się za usługi seksem, czy jednak gdy pociagają ją cechy o których sama nie ma pojęcia. Inteligencji nie licze!
thepass
No sam pomyśl.
Jest facet, miły, życzliwy i sympatyczny, na którego można liczyć. Sprawia, że dziewczyna czuje się "dopieszczona i zaopiekowana".
Nawet najbardziej samodzielna kobieta czasem uwielbia się tak poczuć. Do tego nie ma faceta, za to ma potrzeby seksualne.
No naprawdę, aż szkoda nie skorzystać....
52 2014-06-30 16:09:21 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-06-30 16:13:54)
jaki wiek?
no nie...
i nie czepiaj się skrótu thepass
szarlotko... ale wiesz, że faceci mogą dać coś więcej niż seks i związek? Dlaczego przyjaźń jest taka fee? W przyjaźni nie ma dopieszczania...
53 2014-06-30 16:13:46 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-30 16:14:55)
Niesamowitą ilość czasu musiałbym zmarnować, by każdą kobietę w taki sposób zdobywać. I to jeszcze bez zaangażowania emocjonalnego, bo trzeba przecierpieć ewentualne odrzucenie.
Nadal nie wiem po co kobiecie mężczyzna, bo nie wiem po co mi jest kobieta (w sensie usług). Jakaś skrajnie niezaradna musiałaby być, by nie umiała wymienic uszczelki w kranie, a to chyba tylko po to by udać głupiutką pod pretekstem seksu pozniej ![]()
Wiesz Nina, kiedys tez byłaś inna. Moze dzis tez nie wiesz co Cie kręci, tylko myslisz, ze wiesz.
thepass... haha nie dam Ci się sprowokować ![]()
jasne... nie wiem, tylko myślę, że wiem... taaa męska logika
odpadam z dyskusji
Niesamowitą ilość czasu musiałbym zmarnować, by każdą kobietę w taki sposób zdobywać. I to jeszcze bez zaangażowania emocjonalnego, bo trzeba przecierpieć ewentualne odrzucenie.
Nadal nie wiem po co kobiecie mężczyzna, bo nie wiem po co mi jest kobieta (w sensie usług). Jakaś skrajnie niezaradna musiałaby być, by nie umiała wymienic uszczelki w kranie, a to chyba tylko po to by udać głupiutką pod pretekstem seksu pozniej
Wiesz Nina, kiedys tez byłaś inna. Moze dzis tez nie wiesz co Cie kręci, tylko myslisz, ze wiesz.
Nie znam kobiety, która umie wymienić uszczelki w kranie, ani żadnej, która by się chciała nauczyć. Tym które takimi rzeczami samodzielnie chętnie się zajmują, facet generalnie nie jest do niczego potrzebny.
Jak kobieta jest samodzielna finansowo, sama ogarnia tradycyjnie "męskie zajęcia" i jest opanowana, aemocjonalna i niezależna, to po co jej w ogóle facet? Chyba tylko do zapłodnienia.
I to nie chodzi o to żeby zdobywać każdą, bo szkoda czasu i energii. Tylko taką, która się naprawdę spodoba.
Ok Nina, nie udało mi się ![]()
Co do uszczelki - podałem ten przykład, bo ostatnio na moich oczach kobieta ją wymieniła bardzo sprawnie. Oczywiscie samotna od dawna, lubi sobie focha strzelić na umywalkę nawet, ale daje rade
Wiec akurat z emocjami ma problem, ale zyciowo jest ok. Jak nie - to zawoła fachowca.
Nie znam kobiety, która umie wymienić uszczelki w kranie, ani żadnej, która by się chciała nauczyć. Tym które takimi rzeczami samodzielnie chętnie się zajmują, facet generalnie nie jest do niczego potrzebny.
Jak kobieta jest samodzielna finansowo, sama ogarnia tradycyjnie "męskie zajęcia" i jest opanowana, aemocjonalna i niezależna, to po co jej w ogóle facet? Chyba tylko do zapłodnienia.
No jak to po co? Bo ciezko jest zyc we dwoje, ale samemu jeszcze ciezej ![]()
Szarlotkanagorąco napisał/a:Nie znam kobiety, która umie wymienić uszczelki w kranie, ani żadnej, która by się chciała nauczyć. Tym które takimi rzeczami samodzielnie chętnie się zajmują, facet generalnie nie jest do niczego potrzebny.
Jak kobieta jest samodzielna finansowo, sama ogarnia tradycyjnie "męskie zajęcia" i jest opanowana, aemocjonalna i niezależna, to po co jej w ogóle facet? Chyba tylko do zapłodnienia.No jak to po co? Bo ciezko jest zyc we dwoje, ale samemu jeszcze ciezej
Oj chyba nie żyłaś pod jednym dachem z facetem. Często zdecydowanie ciężej niż samemu. To chyba, że jest właśnie ciepły, troskliwy i zaradny. Jak nie, to naprawdę, nic atrakcyjnego. ![]()
Oj chyba nie żyłaś pod jednym dachem z facetem. Często zdecydowanie ciężej niż samemu. To chyba, że jest właśnie ciepły, troskliwy i zaradny. Jak nie, to naprawdę, nic atrakcyjnego.
Zylam zylam, wiadomo w pewnych kwestiach sie dogadywalismy, w innych juz niekoniecznie.
60 2014-07-01 00:18:39 Ostatnio edytowany przez blank (2014-07-01 00:31:06)
blank napisał/a:Szarlotka, gdyby zupełnie zaprzeczyć Twoim radom i postępować odwrotnie może miałoby to sens. Opisałaś sposób na zostanie w najlepszym wypadku przyjaciółką z penisem.
Są faceci, którzy w naturalny sposób właśnie zachowują się w ten sposób i nawet jeśli nie są przystojniakami to zwykle nie mają żadnego problemu żeby znaleźć sobie całkiem fajną i atrakcyjną dziewczynę.
No jakoś nie zauważyłem tłumów z tego powodu
W twoim wieku to tłumu faktycznie nie ma.
Za kilka lat jak wejdziesz w wiek gdzie ludzie masowo się żenią, to się zdziwisz ile atrakcyjnych dziewczyn wychodzi za totalnych przeciętniaków, a sekret w tym, że można na nich liczyć i okazują oni zaangażowanie.Ja nie mam w żadnym razie poczucia, że z mojego opisu wyłania się przyjaciółka z penisem.
Z przyjaciółką to się głównie gada o uczuciach i tzn. babskich sprawach, o których nie mówisz nigdy facetowi.
Od przyjaciółki nie oczekujesz innej pomocy niż emocjonalna. Przyjaciółka też nie zaimponuje tym że umie odnowić szafkę w kuchni, ale raczej tym, że znalazła sobie faceta, który u mnie to zrobić i jeszcze nie trzeba się go o to prosić.Do freindzone to głównie trafiają faceci, którzy albo są "plastrem" po nieudanym związku, albo dziewczyna jest zakochana w kimś innym. Lub tacy, którzy umawiają się z dziewczyną zupełnie niezainteresowaną nimi na :kawę, kino, spacer etc. Jak kobieta nie jest facetem zainteresowana to się spotka parę razy i nic więcej.To zwykle za mało, żeby zainteresować sobą kobietę. Czasem też dziewczyna bardziej chce mieć kumpla niż chłopaka, wtedy nie warto w to brnąć. Jak dziewczyna zdradza zainteresowanie kimś innym to nie warto na nią poświęcać energii, bo nic z tego nie będzie.
Ale generalnie jeśli się zdobędzie ciepłe uczucia kobiety i się jej zaimponuje swoją zaradnością to jest dobra droga do czegoś więcej.
W przypadku kobiet od ciepłych uczuć blisko do emocjonalnej bliskości, od emocjonalnej bliskości blisko do seksu, od seksu w połączeniu z emocjonalną bliskością blisko do zakochania.Zaimponuj i bądź pomocny, jak dla mnie najskuteczniejsza strategia.
Z Twojego postu wynika - jak jesteś przeciętniakiem poczekaj parę lat i licz na to, że księżniczki które się wreszcie wybawiły w życiu w końcu szukają stabilizacji. Niech szukają dalej, ale tam gdzie do tej pory.
Z tego co wypunktowałaś, spełniałem i w zasadzie spełniam wszystkie warunki.
1. Umiejętność słuchania - obcy ludzie potrafią mnie zaczepić na ulicy i zająć mi parę godzin opowiadając o własnym życiu. I to zupełnie przypadkiem, ot tak sobie wyszedłem na spacer.
2. Bycie pomocnym - za to zostałem nie raz wręcz opieprzony, wyśmiany i Bóg wie co jeszcze, że daję się ludziom wykorzystywać. Po prostu w większości przypadków nie potrafiłem odmówić osobie, którą znałem, a która potrzebowała czegokolwiek. Znajomym i nie tylko dałem się poznać jako ktoś, dla kogo rzeczy niemożliwe po prostu nie istnieją.
3. Zaradność - jeśli to jest definicja zaradności, to ktoś nie spełniający tego warunku nie jest facetem ![]()
4. Okazywanie zaangażowania - w sumie rzadko się zdarza, żebym nie okazywał zaangażowania i ogólnie o co mi chodzi ludziom, których spotykam. Myślę, że ten warunek jednak spełnia.
5. Tu staram się nie zahaczać o upierdliwość
Zachowuję się w taki sposób odkąd pamiętam. I w sumie odkąd pamiętam kobiety mają mnie w d...
Chyba jestem na prawdę brzydki ![]()
Jakoś dalej nie widzę tych tłumów ![]()
Eee gadanie... pewnie dobrze się nie rozejrzałeś ![]()
Szarlotkanagorąco napisał/a:Prawda jest taka, że żeby zdobywać trzeba mieć jaja,odwagę i ....strategię.
Ciekawie napisane hehe
Jeśli chodzi o przyjaźń damsko-męską to ja w coś takiego nie wierzę. Może dlatego, że wszyscy faceci, którzy chcieli się ze mną przyjaźnić liczyli, że pójdą ze mną do łóżka, a ci , którzy na to nie liczyli, nie byli zainteresowani przyjaźnieniem się.
A poza tym jak facet znajdzie sobie dziewczynę, to koniec przyjaźni.Mam przyjaciela od lat. Facet. Wprawdzie zaczęło się od próby poderwania, nieskutecznej... ale od tamtej pory możemy na siebie liczyć zawsze i wszędzie. I tak, wierzę w taką przyjaźń. Jest dla mnie jak brat
A ja wierzę w przyjaźń damsko-męską. Wystarczy tylko iść do łóżka - potem można się przyjaźnić bez żadnego ryzyka ;P
A ja wierzę w przyjaźń damsko-męską. Wystarczy tylko iść do łóżka - potem można się przyjaźnić bez żadnego ryzyka ;P
Nie, nie trzeba iść wcześniej do łóżka, będę obstawać przy swoim ![]()
Nie tyle "trzeba" ile należy to zrobić jeżeli pojawia się zainteresowanie seksualne.
Przyjaźnię się z facetem który ma lat 50 i na pewno nic mnie nie zmusi żeby iść z nim do łóżka
Mam też przyjaciela jeszcze z liceum - zawsze między nami było i jest napięcie seksualne i dopiero kiedy się "zaliczyliśmy" mogliśmy przestać o tym myśleć i pójść dalej. I pomimo seksu żadne z nas nie myślało o drugim w kategorii związku.
Z drugiej strony z tym drugim wiąże mnie też o wiele silniejsza więź niż z tym pierwszym.
Nie tyle "trzeba" ile należy to zrobić jeżeli pojawia się zainteresowanie seksualne.
Przyjaźnię się z facetem który ma lat 50 i na pewno nic mnie nie zmusi żeby iść z nim do łóżka
Mam też przyjaciela jeszcze z liceum - zawsze między nami było i jest napięcie seksualne i dopiero kiedy się "zaliczyliśmy" mogliśmy przestać o tym myśleć i pójść dalej. I pomimo seksu żadne z nas nie myślało o drugim w kategorii związku.
Z drugiej strony z tym drugim wiąże mnie też o wiele silniejsza więź niż z tym pierwszym.
Nie myślałam o "zainteresowaniu seksualnym" więc się zapewne z mojej strony nie pojawiło. I niech tak zostanie. Taka przyjaźń nie jest absolutnie warta nawet najlepszego seksu ![]()