Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Czy bede jeszcze szczesliwa? Otoz przestalam wierzyc w szczescie. Jestem samotna mama 14 miesiecznej coreczki. Z bylym narzeczonym rozstalam sie prawie rok temu. Po tym calym toksycznym zwiazku, nie potrafie nikomu zaufac. Zreszta kto by chcial spotykac sie z dziewczyna z dzieckiem. Zaczynam watpic, ze kiedykolwiek spotkam na swojej drodze kogos kto pokocha mnie i moja coreczke i bede potrafila komukolwiek zaufać. Dostalam takiego kopniaka od zycia, ze we wszystkich widze wrogów, ludzi o zlych intencjach. Do tego coraz wiecej ludzi mozna spotkac, co nie interesuje sie charakterem drugiej osoby a statusem materialnym. A ja niestety nie mam willi ani auta, jestem na wychowawczym i mieszkam z coreczka u rodzicow. Mozna by rzec nic do zaoferowania. Pewnie duzo osob bedzie mnie pocieszac ze kiedys trafie na odpowiednia osobe, ale ja zwatpilam nic na sile.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Każdy ma jakieś problemy, nikt nie wiedzie idealnego życia.
Masz dla kogo żyć, masz córeczkę.

Reszta ułoży się sama po pewnym czasie, niczego na siłę nie przyśpieszaj.

3

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?
Mróweczka1986 napisał/a:

... nic na sile.

I tu powiedziałaś najważniejszą rzecz w tym wszystkim...
"Nic na silę"...nie staraj się "na siłę" wmówić sobie, że szczęście to nie dla Ciebie.
Nie staraj się "na siłę" wmówić sobie, że skoro nie masz przy sobie faceta, to jesteś nieszczęśliwa...
Nie staraj się "na siłę" wmówić sobie, że wszyscy są źli i nie ma już na świecie dobrych ludzi...

Dziewczyno, masz malutką córeczkę, która teraz bardzo Cię potrzebuje...uśmiechnięta i szczęśliwą z powodu że ona jest z Tobą. Rodziców na których pomoc możesz liczyć (możesz?).
Zajmij sie teraz córcią, ciesz się nią, bądź szczęśliwa...bo właśnie szczęśliwe osoby przyciągają do siebie dobrych ludzi.
Ja osobiście znam co najmniej kilka dziewczyn, które po rozstaniu sie z ojcami swoich dzieci, znalazły szczęście z innymi mężczyznami...są szczęśliwe do dzisiaj.
Nie użalaj się nad swoim losem...myśl jedynie o przyszłości...

"Mądrego widać, głupiego słychać."

4

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Mróweczko napisałam do Ciebie prywatną wiadomość na e-mail. Jestem w podobnej sytuacji. Będzie dobrze, musisz w to uwierzyć smile

5

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Zgadzam się z w/w odpowiedziami. Nie myśl o tym co było, jak dasz sobie rade i w ogóle, tylko zacznij od początku. Za jakiś czas na pewno znajdziesz nowe szczęście, na pewno będziesz ostrożna i to bardzo bo się już zraziłaś ale zaufasz. Będziesz się uśmiechać i czuć że żyjesz. Daj sobie troszkę czasu, uporządkuj myśli. Ciesz się każdą chwilą spędzoną z córeczką bo jak wcześniej dziewczyny napisały to największy twój skarb smile zacznij wychodzić ze znajomymi, przyjaciółmi wyrwij się troszkę, rodzice na pewno zajmą się wnuczką z przyjemnością a ty się trochę rozerwiesz smile

Pozdrawiam i trzymam kciuki smile głowa do góry :*

Mężczyźni wymyślili pocałunek, aby ukochanej kobiecie
nareszcie usta zamknąć.

6

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Mróweczko...A czy koniecznie musi Cie uszczęśliwiać mężczyzna? Czy nie umiesz być szczęśliwa sama? Pokochać się sama? Oczywiście jeszcze wszystko zależy od tego czym wg Ciebie jest szczęście? Bo jeśli ma to być nieustające święto kobiet, to zmartwię Cię, taki stan stały nie istnieje.

7

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

To zależy całkowicie od Ciebie.

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

8

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Córka córka córka. To twoje największe szczęście i gwiazdeczka w życiu. Porozmawiaj z rodzicami, żebyś mogła (jak radzi któraś z dziewczyn) wychodzić czasami. Wierz mi, jak przyjdzie czas to znajdzie się ktoś, kto ciebie pokocha a z tobą twoją córkę. Nie zamykaj się tylko w swoim "nieszczęściu".

9

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Bardzo wielu facetów/mężczyzn chce się spotykać z kobietą z dzieckiem. Z grubsza można ich podzielić na 3 grupy:
1. tacy, którzy liczą na to, że kobietę z dzieckiem łatwiej zdobyć i zastosować do własnych celów
2. tacy, którzy chcieliby się związać (bo ona jest fajna), ale nie mają bladego pojęcia z czym wiąże się relacja z kobietą z dzieckiem
3. tacy, którzy chcą być z tą kobietą, są świadomi w co się pakują i są w stanie unieść dodatkowe zobowiązania

Tych pierwszych i drugich lepiej skreślać na starcie, trzecich warto poznawać i sprawdzić, czy czasem nie odwzajemniamy ich uczuć smile Jeśli jednak kobietą kieruje desperacja to ma duże szanse na wpakowanie się w sytuacje z panem z grupy 1 lub 2, bo tych z grupy 3 jest najmniej.

10

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Dziękuje wszystkim za miłe słowa. Córeczka jest dla mnie najważnieszą osobą na świecie pozna nią świata nie widzę.

Cynicznahipo: Wiem, że nikt nie ma idealnego życia, życie bez problemów było by szare i do d.... Napisałam tutaj aby z kimś podzielić sie swoim odczuciem, miło czasem znaleść osoby które przechodzą to samo co ja.

Margolinka: Raczej nie próbuje sobie wmawiać tych wszystkich rzeczy, które wypisałaś. Mam nadzieję że ciągle nie może być pod górkę że kiedyś bedzie z górki.Staram się nie szukać nikogo na siłę, bo nie po to się rozstawałam z ojcem dziecka aby odrazu być z kimś na siłe. Lecz wiadomo we dwoje zawsze raźniej. Zastanawiam się czy są jeszcze na świecie faceci którzy zaakceptują kobiete z dzieckiem, aczkolwiek słyszy sie że duzo osob pomimo dziecka układa sobie życie. Mam wrażenie że udaję się to tylko nielicznym. 
Tak jak pisałam córeczka jest dla mnie wszystkim, nie wyobrażam sobie życia bez niej. Co do wsparcia rodziny, raczej takiego nie mam. Każdy tylko z bliskich mi osób krytykuje to że wychowuje dziecko sama. Nawet nie mam z kim zostawić córki aby gdzieś wyjść, na chwile złapać oddech. Może wtedy człowiek inaczej patrzyłby na to wszystko i nie był by taki przygnębiony. Staram się nie użalać nad sobą , wierze że jak córka podrośnie i bede mogła pójsc do pracy to troszke inaczej bedzie wyglądało moje życie. Póki co pozostaje mi wiara.

kokoszka567: dziękuje odpisałam

KamciaDiabliczka: wiadomo czas leczy rany. Tak jak pisałam staram sie nie szukać na siłę, bo można wtedy sobie jeszcze bardziej skomplikowac życie. Zresztą kobieta po przejściach i do tego z dzieckiem jest bardzo ostrożna. Tak jak pisałam w/w że może inaczej bym patrzyła na to wszystko jak bym miała z kim zostawić córeczke i wyjść choć na chwile. Aczkolwiek moja mama chciałaby abym poznała kogoś tylko nie wiem niby w jaki sposób siedząc ciągle w domu. Pewnie zaraz mi odp że przez net, ale próbowałam w necie większość osób to desperacji szukający na siłe żony. Wiadomo chce być z kimś, chce aby córeczka miała ojca ale nie za wszelką cene.

babulenka: we dwoje zawsze raźniej i łatwiej, ale nic na siłę. Chciałabym wreszcie sobie z kimś ułożyć życie, ale jeśli nikt nie znajdzie się na mojej drodzę. To będe sama. Nie zamierzam się na siłe uszczęśliwiać.

klarek: tak jak pisałam wyżej, niestety mam ciągle w domu wpajane, że mam dziecko i mam sie dzieckiem zajmować. Musze córkę odchować i wtedy mogę myśleć o jakimś wyjściu. więc nic innego mi nie pozostaje, jak odchować córeczke. próbuje się nie zamykać w tym wszystkim i lgnę do ludzi jak tylko mam możliwość, bo inaczej siedząc w domu i użalając się nad sobą wpadłabym chyba w jakaś depresje.


vinnga: tych pierwszych i drugich miałam okazję spotkać już na swojej drodze, ale w związku z tym że jestem bardzo ostrożna i pomimotego że chce być z kimś to nie jestem typem desperatki, i odrazu powiedziałam adios. a tych 3 to chyba ze świecą trzeba szukać.

11

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Mróweczko, pod żadnym pozorem nie myśl, że z dzieckiem jesteś jakaś gorszą czy mniej wartościową dla potencjalnych partnerów...

Ja mam zupełnie odmienne od Twoich spostrzeżenia - wg mnie wszystkie samotne mamy kogoś sobie znajdują. Wcześniej czy później, raczej wcześniej. Chyba, ze same tego nie chcą.

Mróweczko, a nie masz rodzeństwa, przyjaciółki czy innych osób, które mogłyby czasem zająć się dzieckiem na parę godzin? Poglądy Twoich rodziców są dziwne i sprzeczne (odchować dziecko/znaleźć sobie kogoś). Jeśli naprawdę nie masz wyjścia - możesz buszować w internecie. To nie to samo co spotkania z żywymi ludźmi, ale jakaś namiastka jest. Na pocieszenie dodam, że ja mojego obecnego partnera poznałam właśnie przez internet. Na większe pocieszenie powiem, że też byłam samotną mamą smile

12 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2012-11-19 13:28:57)

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Swoimi myślami, zdołowaniem, odpychasz od siebie szczęście. Zacznij od siebie, od swojego spokoju ducha. Ciesz się sobą, bądź zadowolona z siebie, wtedy będziesz przyciągać i dobrych ludzi i szczęście

Masz zdrowe dziecko, nic nie stoi na przeszkodzie szczęścia. Ciesz się tym dzieckiem... jak Ciebie nie cieszy to jak ma to uszczęśliwić inna osobę?

Jesteś rozżalona...każdy ma w życiu ciężko i uwierz że wiele osób Ci powie że nie jest szczęśliwy, że chciałby być w tym czasie gdzie indziej lub z kimś innym
Każdy ma jakieś swoje "przejścia", trzeba się wziąć w garść i cieszyć się tym co się ma- to jest recepta na szczęście

13

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

jeszcze 6lat temu bylam sama w ciazy... bylam mloda, biedna i sama z brzuszkiem...
uwazalam tak samo jak ty, zycie sie dla mnie skonczylo!
a tu co? pisalam na czacie, owszem bylo tam masa zboczencow ale udalo mi sie znalesc tez fajnych ludzi ktorzy mnie wspierali...jeden w szczegolnosci, gdy urodzilam przeszedl w odwietki, dopiero nie dawno powiedzial mi ze w corce zakochal sie od pierwszego wejrzenia, we mnie dopiero od drugiego:)
i tak jestem teraz 4lata po slubie, szczesliwa, mam core i syna i super meza..
udalo sie, choc myslalam ze to nie mozliwe i nie uwazam zebym byla gorsza przez to ze mialam dziecko, daj sama sobie szanse, nie nastawiaj sie na nic, poznawaj ludzi, wychodz na miasto a moze wlasnie kiedys to ty spelnisz komus marzenie o wrazliwej dziewczynie:)

14 Ostatnio edytowany przez Elżbieta1123 (2012-11-19 17:12:15)

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Witam po 25 latach przypomina mi się moje dzieciństwo a przyczyną jest molestowanie przez braci od 7 do 15 roku życia nie moge sobie poradzić jestem zamężna już 13 lat mam czworo dzieci ale w głowie przypomina mi się dzieciństwo .Ciężko mi o tym pisać zawsze bałam się o tym mówić . Dopiero teraz zdecydowałam o tym moim problemie napisać . byłam molestowana przez braci ciężko to opisać bo wstydze sie tego . w małżeństwie mi się za zbyt nie układa chciała bym zawsze być sama mąż choć mnie kocha wie o tym wszystkim ale jakoś to i tak czuje się z tym wszystkim sama poprostu źle się z tą przeszłością czuje co mam zrobić aby o tym zapomnieć .ostatnio nawet myślę o rozwodzie bo nie chce za zbyt kochać się z mężem dlaczego to tak jest proszę doradźcie mi gdzie mam się z tym zwrócić Nie daję sobie z tym rady myśli wracają do przeszłości to było dla mnie okropne matka alkocholiczka a synowie robili co chcieli ja jestem najmłodsza i miałam najgorzej jak o tym wszystkim nie myśleć jestem tesaz taka nerwowa z mężem nie chce spędzać za dużo czasu chce przebywać sama lecz nie mogę bo mam dzieci dom zajmuje sie w domu prawie wszystkim żeby nie myśleć nawet nie mam żadnej koleżanki nie wychodze do ludzi lubie być w domu . jest mi z tym źle dlaczego wszystkie obrazy mi się przypominają nawet gdy kocham się z mężem to jest dla mnie najgorsze poprostu pomużcie mi coś z tym zrobić aby o tym tak nie myśleć .

15

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Myślę że to jest temat na oddzielny wątek. Załóż własny, na pewno znajdzie się wiele osób które będą chciały Ci doradzić

16

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

vinnga: dziękuje, u mnie jest tak że chciałabym być z kimś. Ale bardzo się boje komukolwiek zaufać i ogolnie taki strach że komuś zaufam a ta osoba skrzywdzi póżniej nie tylko mnie, ale i moją córeczke. Wiem nie powinnam wszystkich traktować jednakowo, ale może potrzebuje czasu na jakis związek,  o ile wogole sie ktoś Nami zaintersuje. Póki co cały swój czas poświecam córeczce. A jeśli chodzi o rodzeństwo, to jest gorsze od moich rodziców. Od nich moge usłyszeć słowo: ,, trzeba było myśleć co się robi,,. Znajomych, przyjaciół mam w drugim końcu Polski, tu prawie nikogo nie znam. I przez to chyba człowiek taki samotny sie czuje. Inaczej by było gdybym mogła nawet do znajomych wyjść z córeczką. a tak to lipa.... Jeśli chodzi o net to jestem sceptycznie nastawiona, gdyż tate mojej córeczki poznałam przez internet. Nawet teraz próbowałam rozmawiać z kimś z netu, ale niestety sami desperaci szukajacy na siłe.

modzia7: troszke żle odbierasz moje słowa, gdyż nie jestem zdołowana, lecz samotna. Zdołowana to byłam jakieś pół roku temu, nawet miałam lekki stan depesyjny. A teraz staram sie cieszyć tym co mam. Aczkolwiek chciałabym kiedyś kogoś poznać i mieć w kimś oparcie miedzyinnymi.

syla135: to tak jak ja, prawie młoda;-) biedna i sama. miło czytać taką historię, z szczęsliwym zakończeniem. Myśle, że i mi sie kiedyś poszcześci, tylko musze troszke zacząc inaczej podchodzić do ludzi, bo póki co zero zaufania. Też jeszcze nie tak dawno pisałam na necie, ale trafiłam na samych materialistów, nieudaczników i zboczeńców i dałam sobie spokój. Zreszta jak pisałam w/w mam sceptyczne podejście do znajomości przez neta.

17

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Jezeli ja mam napisac, to mysle ,ze ktos Cie pokocha... To smutne, ze musimy przez niektore przypadki losu przejsc sami, udźwignac to, nikt nie bedzie nas rozumiał do konca jak my siebie... Pozdrawiam, zyczę szczęscia.. smile

18

Odp: Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Bedziesz!!!!!! smile Zapraszam do moich watkow, bylam w podobnej sytuacji chociaz bez dzieci.. Powiem Ci ze mi w pewnie sposob pomogly dzieci mojej siostry, mam ich zdjecia wszedzie w moim domu i w najgorszych chwilach spogladalam na ich niewinne, szczere usmiechy i przekonywalam sie ze mam dla kogo zyc. Ty masz coreczke!!! smile A jesli chodzi o zaufanie do nowej osoby, dokladnie wiem jak sie czujesz ale powiem Ci ze wreszcie Ci sie uda, bo gdy poznasz wlasciwa osobe to napewno pozbedziesz sie watpliwosci.. Ja tak wlasnie mialam. Jestem w nowym, dosc swiezym zwiazku ale juz sie nie boje smile Owszem, czasem dopadaja mnie zle mysli jednak wtedy przypominam sobie ze nigdy nieczego nie mozemy byc w stu procentach pewni wiec po co marnowac na to nerwy?? Czasem po latach w zwiazku i obietnicach okazuje sie ze nic z tego nie bedzie (tak bylo u mnie) wiec pewnosci nigdy nie bedziemy mieli, ale czy nie warto ryzykowac? Bo moze nastepny facet bedzie wlasnie tym jedynym, tym z ktorym bedziesz siedziec w parku majac po 80 lat na karku smile

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy jeszcze kiedys bede szczesliwa?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018