netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

wielki garnek uczuć

4 odpowiedzi2 295 wyświetleńzałożony przez toivo, 07.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » wielki garnek uczuć

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: wielki garnek uczuć

Witam. Sama nie wiem od czego zacząć. W domu staram się nie użalać nad sobą, więc może trochę tutaj pomarudzę. Opowiem wam jak to wszystko się zaczęło....

Miałam 15 lat.Poznałam moją wielką miłość ( tak w tedy myślałam ) przez trzy lata bywało różnie jak to w nastoletnich związkach. Raz było pięknie raz jak podczas sztormu na morzu i tak w kółko. Trzy lata upływały na ciągłym imprezowaniu , zrywaniu, kochaniu się, wspólnych wyjazdach, milionach kłótni. Dokładnie tak jakby ktoś wszystko wrzucił do wielkiego gara i porządnie zamieszał dodając mąki żeby jeszcze bardziej to zagęścić i nagle pewnego dnia wstałam, rzuciło mną na ścianę , poleciałam do łazienki kończąc głową w toalecie. Jak można się domyśleć skończyło się na dwóch kreskach na teście ciążowym. Moje uczucia były mieszane, ale postanowiłam zadzwonić i powiedzieć mu o ciąży. Reakcja wręcz przewidywalna " to nie moje dziecko pewnie " . Nie ma sensu opowiadać tego wszystkiego bo nie ma czego. Po burzliwych kłótniach -szantażach , że mam usunąć postanowiłam sama stanąć na nogi. Tak też zrobiłam i byłam z tym szalenie szczęśliwa. Po 9 miesiącach płaczu pomieszanego z radością urodziła się gwiazdeczka i łezki poszły w dal. Było mi ciężko zwłaszcza, że u mojej mamy zaczęły się pojawiać różne zachowania teraz już wiemy , że to depresja i jest dużo lepiej, ale w tedy miałam do opieki dwie osoby. Dorosłą, która nie potrafiła sama decydować o czymkolwiek  i małego człowieka. Minęło osiem ciężkich miesięcy ( wizyty w szpitalach z powodu małej , nieustanny strach o jej życie) ale i to minęło. Wszystko zbiegło się w czasie razem nową miłością ... do kumpla smile jaka ja byłam głupia bo był tak blisko , a ja zawsze odsuwałam go na boczny tor. Kiedy ogarnęłam swój umysł , zrezygnowałam zupełnie z alkoholu i wielu znajomych było jak w bajce do dnia kiedy trafiłam do szpitala. Z początku nikt nie wiedział co mi jest, ale mój luby się nie poddawał był ze mną, pomagał mi i tak przez kolejne trzy lata. Teraz jest moim mężem a ja znowu idę do szpitala tym razem tylko potwierdzić jeszcze jednym rezonansem czy mam Stwardnienie rozsiane. Wszystko wskazuje na to , że tak brakuje tylko paru badań powtórkowych. Myślałam, że odejdzie. Bardzo często tak jest , że mężczyźni uciekają od problemów. Ja nie mogę pracować. On pracuje i zarabia zastanawiamy się nad leczeniem . Ja bardzo bym chciała wyjechać do Londynu. Od kiedy byłam małą dziewczynką zawsze marzyłam o tym żeby mieszkać zagranicą. Tylko skąd pieniądze na wyjazd ? oooo i oto rodzi się pytanie jak to zrobić żeby zrobić tym bardziej , że mój mąż też bardzo by chciał wyjechać. Czuję się źle z tym wszystkim jak piąte koło u wozu które się naprawia t po czym znowu się psuję ... sad mam dość tego wszystkiego. Bardzo ich kocham i chyba tylko dlatego żyję....

2

Odp: wielki garnek uczuć

toivo życie czasem bywa pod górkę, ale zawsze daje coś w zamian smile Popatrz, mimo tylu trudności, dałaś rade dotrwać do tej pory! Jak skończyłaś szkołę z niemowlakiem na ręku?? W każdym razie: dałaś radę!
I jestem przekonana, że uda Ci/ Wam się wyjechać. To nie jakiś hurra optymizm, ale sama mam mnóstwo wspomnień, doświadczeń, że niemożliwe staje się możliwe smile
Ustalcie tylko plan na powiedzmy 2 miesiące życia zagranicą, nazbierajcie pieniędzy i w drogę!

3

Odp: wielki garnek uczuć

Najgorsze jest to , że ewentualne leczenie ( temat rzeka w Polsce) u nas jest beznadziejne ogólnie kto siedzi w temacie wie jakie u nas są paranoje. Miałabym możliwość pożyczenia piniędzy, ale pewnie bedzie tak jak przez te kilka lat , że ze wszystkim muszę radzić sobie sama. Moja mama ma męża, który ma dosłownie miliony na koncie , ale ona musi pracować za 1200 zł bo on nic nie daje. Moja babcia ma wielkie mieszkanie , ale ona też nie pomoże bo jak to zawsze mówi " wiara w Boga czyni cuda" zwykła pomoc od kogoś z rodziny to paranoja. Nawet jak mój mąż prosił swojego tate żebyśmy zamienili się mieszkaniami bo on ma 2 pokoje my jeden mały to NIE BO ON MUSI MIEĆ SYPIALNIE. Moja babcia tak bardzo chętnie, ale żebyśmy oplacali nasze rachunki jej rachunki kredyt itp.... przeraża mnie to, że mamy taką "rodzinę" hmm szkoda gadać. Po forach będę szukała ludzi z Londynu może ktoś się znajdzie żeby pomóc chociażby żeby po znajomości załatwił pracę taka na początek

4

Odp: wielki garnek uczuć

Fakt leczenie w Polsce jest beznadziejne:/ Ja miałam guza mózgu. W sumei nie mogę narzekać aż tak bardzo dobrze się skończyło smile
Masz wielkie szczęście mając takiego mężczyznę u swego boku. Mój chłopak odszedł przed drugą operacją. Spotykalismy się już wcześniej zanim okazało się że mam tego guza.
Próbujcie wyjechać do Londynu. Chociaz z tego co słyszę to już nie jest tak dobrze jak kiedyś. Ale mimo wszytsko lepiej niż tutaj. Ja tez planuję wyjechać, tylko skończę studia.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » wielki garnek uczuć

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026