Hej , mój problem jest podobny do wielu .Poznałam chłopaka na portalu randkowym ,zaczelismy pisac i wkońcu doszło do spotkania .Jestem za granicą ale uwazałam ze niema rzeczy nie mozliwych ,tak wiec wziełam kilka dni wolnego ,wsiadłam w samolot ,poleciałam na spotkanie .Był czarujacy ,prawdziwy dzentelmen tak zaczelismy pisac i rozmawiac coraz czesciej . Straciłam głowe zyłam od spotkania do spotkanie on zaś zył swoja pracą a ze był taksówkarzem i jezdził w nocy wiec wiele sie działo a nasze spotkania były rzadkie raz na dwa miesiace po trzy ,cztery dni . Dla mnie były to najwspanialsze dni on musiał sie wyspac wiec czekałam az wstanie i tak zaczeło wychodzić ze do dzentelmena to mu było daleko ,zaczełam coraz czesciej słyszec ze jestem chora ,pop.......lona tylko nie umiałam sobie wytłumaczyc dlaczego tak sie do mnie zwracał .Przeciesz to nic dziwnego ze chciałam te dni spedzic tylko z nim wpatrywac sie w jego oczy i to mi wystarczyło .Po jakims czasie poprosiłam by zrezygnował z taksowki ,nie umiałam juz zniesć ,klubów ,agencji towarzyskich jego kolegów i towarzystwa no i zaczeły sie problemy .Prosiłam zostaw to i przyjedz bedzie nam dobrze razem jesli nie znajdziesz pracy poradzimy sobie ale wciąz tylko słyszałam nie bede siedził na twoim utrzymaniu nie jestem utrzymankiem ale czy to jest wazne które z nas by przynosiło pieniadze wazne bysmy byli razem z czasem napewno by cos znalazł . I nie przyjechał byłam sama robiłam wszystko by jak najwiecej wziąc wolnego i jak najczesciej byc z nim ,mi to wystarczyło ,zaczełam zyc tylko kazdym spotkaniem . wkoncu juz nie wytrzymałam ok mozesz pracować ale nie ma wychodzenia z kolegami ,niema picia ,jedziesz do pracy i wracasz . Ale mu to sie nie spodobało okłamywał mnie i dalej robił swoje po pół roku znajomosci kiedy juz zdązyłam sie zakochać znalazłam na jego karcie sms-y typu moze wpadne na sexik do innych dziewczyn ,tłumaczył ze to tylko zarty dla mnie to nie były zarty w momecie kiedy czytałam swiat mi się walił ale dla niego to nie było nic strasznego tak tylko pisał do niczego nie doszło tyle za ja nie mam pewnosci i tak zostało wybaczyłam ale nie zapomniałam . Przed swietami miałam wrócić do Polski mielismy zamieszkac razem ale znowu mnie okłamał i rostaliśmy się .Przezyłam to strasznie ale wiedziałam ze słusznie postapiłam tyle ze znowu darzył do spotkanie do powrotu wiec wrócilam ale wcale nie było lepiej miał mase długów i problemów ,zobowiazałam sie mu pomóc obiecałam ze zrobie przelew ale pomiedzy wynikoło wiele rzeczy i zaczełam sie zastanawiać czy przypadkiem nie chodzi tylko o pożyczkę bo miłosci nie czułam ,był zimny jak lód ale tłumaczył to tym ze aby pokochac to musi być z ta osobą a tak wogle to u niego to przychodzi bardzo powoli wiec dlaczego poszlismy do łózka skoro nie było uczuć ? Wkoncu stwierdziła ze jednak przyleci bo musi zarobic na długi wiec dobrze zgodziłam się juz kupiłam mu bilet i czekałam . Obiecywał ze juz nie bedzie wychodzenia z kolegami bedzie dobrze wkoncu nie zrobiłam przelewu bo sie wystraszyłam suma dosc wysoka a jesli sie kolejny raz rostaniemy miałam wiele watpliwosci bałam się bo nie czułam ciepła ani milosci .Jego to bardzo rozłosciło dostałam mase wyzwisk ale wciż zywiłam do niego uczucie wiec pozyczyłam mniejsza sumę potem znowu i tak co jakis czas , do dzis mi nic nie oddał .Zrezygnował wkoncu z taksówki tyle ze uwazam bardziej dla tego ze obiecałam znowu pozyczkę a nie dla mnie i tak ciagnie sie to wszystko on twierdzi ze cos do mnie czuje ja pisze mu szczerze ze go kocham i to chyba mój bład . Rostaliśmy sie znowu bo nie porzyczyłam pieniedzy ,on mnie obwinia ze pogrązył się bardziej przeze mnie teraz znowu chce spróbować . Mi nikt nie zwrócił za bilety i loty do Polski ,wciąz tylko słysze jaka jestem pazerna i chciwa ale wcale tak nie jest rozpieszczałam prezetami cała jego rodzinę oni zas tylko mi mówili to nie chłopak dla ciebie bedziesz przez niego płakała ,nie słuchałam jego matka twierdziła ze to z zazdrosci ale jak naprawde było nie wiem moze mnie chcieli uchronic . Powedzcie mi dziewczyny co dalej robic Ja wciąż go kocham on znowu chce wrócić ,tyle ze zamiast byc miły wciaż wypisuje okropne rzeczy a Ja chce tylko by wkoncu poswiecił swoj czas dla mnie rozpieszczał i kochał to tak wiele ? Kiedys powiedziała mi ''nie powiem kolegom spier.....acie bo Ty jesteś a szkoda bo tego bym chciała co dalej jak sie odkochać POMOCY !!
Podobne tematy
Strasznie mnie kusi aby napisac tak to co od razu przyszło mi do głowy ale wsumie masz problem wiec nieładnie by było jeszcze Cię dobijac Wiec myśle ze facet po prostu Cię wykorzystuje jestescie z sobą już pewnei ponad te pół roku spróbuj podsumowac wszystkie swoje łzy rozterki dylematy i teraz wyobraźć sobie że tak bedzie przez nastepne powiedzmy 40 lat i daj sobie odpowiedź czy warto....?
pamietaj że tak teoretycznie pierwsze lata związków powinny byc napiekniejsze potem przychodzi rutyna przyzwyczajenie obojetnośc i wtedy trzeba sobie z tym jakos radzić Ale nie na poczataku znajomości
NIe bąź głupia zostaw go i ratuj swoje życie
myślę,że to jeszcze dzieciak,niedojrzały do poważnego związku.Nie przedłużaj tego,nie warto na siłę ciągnąć czegoś,co rani ciebie,a jemu jest obojętne.Potraktuj go tak,jak na to zasłużył,odejdż z podniesioną głową,mimo iż w głebi będziesz nieszczęśliwa.
Dziekuje za kazda rade ,przepraszam za błedy bo takie napewno popełniam ale juz dlugo jestem poza granicami Polski i ciezko mi idzie to pisanie . Wracajac do problemu nawet nie macie pojecia ile juz zniosłam tylko jak uwolnic sie od tego uczucia ?
Na kazdego smsa odpisuję choć obiecuję ze juz tego nie zrobię . Dwa dni temu dostałam kolejną wiadomosc ,ze niby tak sie stara chce spróbować a ja tak wiele wymagam ale czy prosba zostaw wszystko badz zemna to tak wiele ? Skonczyło sie kolejną wiązanką nie miłych slów po jakims czasie przeprasza ale znowu robi to samo nie wiem dlaczego mnie to wszystko spotkało .
po prostu byłąś za dobra a tacy zawsze dostają w d... od takich cwaniaków na jakiego trafiiłas ![]()