netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

30 odpowiedzi4 739 wyświetleńzałożony przez zagubiona12345, 03.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Witam Wszystkich,postanowilam napisac na tym forum o tym w jakiej jestem teraz sytuacjiponiewaz sama juz nie wiem co mam myslec i co robic.....
No wiec bylam w zwiazku z chlopakiem 2 lata,bylismy zareczeni.... naprawde go kochalam. Przez pierwszy rok bylo super,jakies lekkie nieporozumienia,sprzeczki i nic poza tym. Nie przeszkadzalo mi to,ze jedzil nie raz na imprezy beze mnie... czesto naduzywal alkoholu i na to tez przymykalam oko,myslalam,ze przesadzam... ufalam mu,tlumaczylam sie ze wszystkiego,nawet z tego ze kolega napisal co u mnie slychac. Przez dwa lata nie wyszlam nigdzie bez niego,ostawilam znajomych,zajelam sie tylko nim bo to bylo dla mnie wazne,zero pasji,hobby,tylko on,nikt wiecej.... ale moje zaufanie zostalo zachwiane kiedy przeczytalam ze do innej dziewczyny napisal ; kochanie jestem u dziewczyny,potem zadzwonie bo jak sie dowie ze pisze do takiej slicznotki bedzie zla.... nie wierzylam wlasnym oczom... napisalam do niej,ona na to,ze nie moge mu zabronic przyjazni z nia,a ona tak nazywa swoich znajomych itd.... od tej pory zaczelo sie psuc,przez nastepny rok,non stop klotnia,picie itd. W koncu zaczelam powoli otwierac oczy.... powiedzialam mu kiedys ze nasz zwiazek sam sie rozpadnie.... tyle razy plakalam kiedy tylko dowiedzialam sie o niejasnej sytuacji i co najgorsze sam sie nie przyznal.Przytocze jeszcze tylko jedna sytuacje bo bylo ich multum. no wiec umawial sie na seks z inna dziewczyna.... przeczytalam tonie wiedzial,ze znam jego haslo na fb.... za jakis czas postanowilam go sprawdzic,zalozylam fikcyjny profil na fb napisalam ze chce go poznac itd,nie wiedzial ze to ja.... napisal do tej fikcyjnej dziewczyny ze nic juz do mnie nie czuje,ze chce sie spotkac itd, powiedzialam mu potem o tym , uslyszalam ze jestem nienormalna.... wtedy tez nie dalam rady go zostawic.... od roku miedzy nami sie nie uklada i w koncu jakies 2 tygodnie temu napislal ktos do mnie , pomyslalam,raz kozie smierc,wyjde co mi szkodzi.... Jest starszy ode mnie o 8 lat, jak go tylko zobaczylam; przystojny,fajny,ogarniety wink masakra.... pogadalismy..... potem zaczal pisac ze chce sie jeszcze spotkac,lepiej poznac.... spotkalismy sie znowu.... swietnie rozmawia mi sie z nim,powiedzial mi ze jestem w porzadku a nie jakims mezmozgowym pustakiem bo ostatnio tylko na takie panny trafial... byl z kims dlugo i bardzo go zranila... ja powiedzialam mu o mojej sytuacji.... spotykalismy sie codziennie przez tydzien.... wczoraj tez sie spotkalismy i wyladowalismy w lozku.... stracilam dla niego glowe.... pierwszy raz poszlam z kims do lozka po tak krotkiej znajomosci.... powiedzial mi ze nie bawi sie mna,ze chce mnie poznac lepiej,ze nie chce rzucac slow na wiatr ale niczego mi na razie nie obiecuje bo nie chce mnie skrzywdzic... chce mnie lepiej poznac a nie powiedziec mi teraz ze chce ze mna byc a za miesiac mi podziekowac.... i to chyba dobrze ze jest szczery.... nie narzucam mu sie.... czekam az on napisze,odezwie sie,zaprpponuje spotkanie chociaz dwa razy zaproponowalam ja ale gdyby nie chcial to by odmowil prawda? gleboko patrzy mi w oczy, (UWIELBIAM TO)mowi,ze jestem sliczna,jak rozmawia ze mna,gestykuluje,widac ze jest zainteresowany rozmowa itd... tylko problem jest w tym ze ja chce zeby powiedzial mi juz cos konkretnego ale z drugiej strony wiem ze za krotko sie znamy i nie moge tego oczekiwac od niego... ciesze sie jak napisze,zadzwoni.... tylko       boje sie zeby nie bawil sie mna.... sama juz nie wiem.... boje sie kolejnej porazki bo podswiadomie zaczynam sie juz angazowac chociaz wiem ze nie powinnam.... co mam myslec o tym wszystkim?

2

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Matko święta! Pakujesz się po raz drugi w kłopoty. Wierzysz w piękne słówka. Nie nauczyłaś się, że się wierzy działaniom a nie samym słowom?

3

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

niestety mam dla Ciebie wiadomosc:,  z takim nastawieniem, bedziesz miala TYLKO porazki.

J E D N A  wielka porazke przez cale zycie.
Smutne.

4

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

To co powinnam zrobic? chce go blizej poznac..... cos w tym zlego? to mam sie zamnkac,nikogo nie poznac bo mnie zrani? moze okaze sie ok,nie wiem,chce sprobowac..... wiem,ze moze to bedzie znowu porazka ale jak nie sorobuje to nie bede wiedziec.... przeciez nie powiem mu; masz ze mna byc bo bylam z toba w lozku..... co mam mu powiedziec ze go kocham albo mam wymusic takie stwierdzenie na nim? przeciez to bez sensu.... chcemy sie lepiej poznac....czas pokaze co z tego bedzie,takie jest moje zdanie..... a obiecywanie sobie na poczatku znajomosci Bog wie czego tez jest bez sensu skoro nie zna sie dobrze tej osoby i nie jest sie czegos pewnym....

5

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Co wedglu was mam zrobic? zerwac zajomosc skoro i ja i on chcemy sie lepiej poznac?

6 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-12-03 14:28:06)

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....
zagubiona12345 napisał/a:

To co powinnam zrobic? chce go blizej poznac..... cos w tym zlego? to mam sie zamnkac,nikogo nie poznac bo mnie zrani? moze okaze sie ok,nie wiem,chce sprobowac..... wiem,ze moze to bedzie znowu porazka ale jak nie sorobuje to nie bede wiedziec.... przeciez nie powiem mu; masz ze mna byc bo bylam z toba w lozku..... co mam mu powiedziec ze go kocham albo mam wymusic takie stwierdzenie na nim? przeciez to bez sensu.... chcemy sie lepiej poznac....czas pokaze co z tego bedzie,takie jest moje zdanie..... a obiecywanie sobie na poczatku znajomosci Bog wie czego tez jest bez sensu skoro nie zna sie dobrze tej osoby i nie jest sie czegos pewnym....

obawiam sie , ze mnie nie zrozumialas.
Przemysl moze swoj stosunek do siebie .
A potem do mezczyzn.

7

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Wiem,ze szybko sie angazuje itd,ale taka juz jestem.... nie umiem sie kims bawic i spotykac dla zabicia czasu..... nie umiem tak.... wiem ze powinnam to zmienic ale nie potrafie... O co dokladnie Ci chodzi? wedlug ciebie jaki powinnam miec stosunek do siebie?

8

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Ja myśle że chcesz odskoczni od swojego chłopaka jak okazał się taki jak opisujesz powyżej, jak ten z którym się spotykasz prawi Ci komplementy to czujesz się szczęśliwa bo nie słyszysz tego od tego pierwszego a chyba tego każda kobieta potrzebuje. Z takiej krótkiej znajomości łatwiej się wyleczyć niż ze związku który trwał latami. Najgorsze to siebie obwiniać kiedy to ten "nasz ukochany" nas zranił. Myśle że trzeba wyjśc do ludzi ale tak od razu do drugiego? Być może Ci to pomoże trzymam kciuki żeby było dobrze bo w tych czasach żadko chyba słyszy się komplementy jak na wyciągnięcie ręki chłopak zradzi dziewczyne. Może coś źle sforumowałam to przepraszam z góry. powodzenia

9

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

tak,masz racje.... potrzebowalam odskoczni.... mialam dosc klotni,wyrzutow,ze godzine pozniej oderbralam telefon....i ogolnie mialam juz dosc.... za bardzo mnie zranil i pelko cos we mnie.... mam tylko nadzieje ze z tej znajomosci wyniknie cos dobrego a jak nie to trudno.... jesli nie sprobuje nie bede wiedziala....

10 Ostatnio edytowany przez zagubiona12345 (2012-12-06 15:44:49)

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Pogubiłam się już w tym wszystkim.... nie moge oczekiwac od nowo poznanego faceta obietnic typu,ze juz zawsze bedzie ze mna itd. Powiedzialam wprost,ze jesli zalezy mu tylko na lozku to niech powie wprost i ze taka znajomosc mnie nie interesuje... powiedzial mi,ze pierwszy raz spotkal dziewczyne w porzadku,ze widzi ze ja odbieram to zupelnie inaczej.... i powiedzialam mu tez ze jesli jeszcze raz bedzie dobieral sie do mnie to konczymy znajomosc i zeby to przemyslal.... zobaczymy na nastepnym spotakniu jesli bedzie probowal znowu zaciagnac mnie do lozka podziekuje za taka znajomosc.... powiedzial,ze rozumie o co mi chodzi. Mam nadzieje,ze zrozumie,jesli nie  trudno,zerwe z nim znajomosc... co myslicie o tym? dobrze zrobilam?


Nie narzucam sie,czekam na jego ruch,kiedy napisze,zaproponuje spotkanie , nie  robie nic na sile... nie wiem czy ta znajomosc ma sens ale z drugiej strony chce go poznac lepiej... nie chce pakowac sie od razu w nowy zwiazek. pogubilam sie juz kompletnie... postawilam sprawe jasno: jesli zalezy ma na lozku to koniec znajomosci,natomiast jesli chce zeby cos kiedys dobrego wyniklo z tej znajomoscui to niech sobie uswiadomi ze lozko nie wchodzi juz w gre... uwazam ze jesli mu zalezy to zrozumie i uszanuje moje zdanie jesli nie to zerwe znajomosc. co robic?

11

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Witam wszystkich po dluzszej nieobecnosci....
Nabralam wiecej dystansu do siebie i nowej znajomosci , o ktorej pisalam powyzej. Przyznalam sie do wszystkiego... postanowilismy odbudowac to od nowa... ale ostatnio jest co raz gorzej.... wiem,ze troche zawinilam , ale to on zawiodl mnie pierwszy,podczas gdy zrezygnowalam dla niego ze znajomych,swoich pasji... szukal kontaktu z innymi dziewczynami,ale nie takiego normalnego kontaktu... (np. umawianie sie na seks spotkanie z kolezanka)Jego obrona; skonczylo sie tylko na pisaniu i nic zlego nie zrobil....
jest naprawde zle.... wykancza mnie psychicznie. Jesli jest po alkoholu wyzywa mnie, poniza... kilka razy malo brakowalo i uderzylby mnie... stalam sie przy nim bardziej nerwowa,rozdrazniona,zachwiana emocjonalnie... kilka razy nie wytrrzymalam i doszlo do rekoczynow z mojej strony... nie mamy juz do siebie szacunku,chce sie wyprowadzic,tylko jest tak,ze jednego wieczoru mnie wyzywa od sz..... , k.....rw, dz......ek, itp . a gdy widzi,ze nastepnego dnia jestem spakowana to kleka,placze,przeprasza,przyznaje mi racje.... wiele razy juz ulegalam wierzac,ze cos sie zmieni.... ale to chyba droga do nikad.... zaufanie stracilam do niego juz dawno temu.... bo kilka razy dal mi powody do tego.... nie bede wymieniac wszystkich sytuacji bo bylo tego napraswde duzo i co mnie najbardziej boli , to to,ze nie przyszedl , nie przyznal sie,np do tego ze pisal o spotkaniu w celu seksu z kolezanka. dowiedzialam sie o tym w ten sposob ze znalam jego haslo na fb.... raz nawet posunelam sie do tego ze zalozylam profil fikcyjny , nie wiedzial ze to ja, pisal ze nie jest juz ze mna,ze nic do mnie nie czuje, itd.... potem gdy zapytalam o to i powiedzialam ze to ja pisalam uslyszalam ze jestem chora psychicznie i zebym sie leczyla.... takich sytuacji bylo multum i teraz nie mam juz wyrzutow sumienia ze go zdradzilam.

12

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Dlaczego od niego nie odejdziesz? Z tego co widzę jesteście siebie warci.

Gdyby mój facet umawiał się na seks randki wykopałabym go w tej samej sekundzie z życia i serca.

13

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Ja pierwsza nie dałam mu powodów do braku zaufania. Dlaczego teraz ja mam się starać? Wiem że jest dużo mojej winy ale on też dał mi wiele powodów. Chce odejść ale to nie jest proste i łatwe. To nie ja pierwsza robiłam mu takie numery,wierzyłam we wszystko co mi mówił. I co z tego mam?

14

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Zagubiona - nie rezygnuje sie, nawet dla najwiekszej milosci ze swoich pasji, ze swojego kregu znajomych.
Po co komus kobieta, ktora nie ma swoich zainteresowan, a jedyna jej przyjemnoscia jest "poswiecanie sie".i przebywanie razem.
Na dluzsza mete - nudne i meczace.
Obecnego partnera radzilabym zostawic (facet z takim slownictwem - totalny fajans), z tego zwiazku juz nic nie bedzie.
Zostawic, ale nie szukac nerwowo nowego partnera, tylko dac sobie czas na zastanowienie sie nad soba.
Nie leciec za pierwszym lepszym kompklementem, pseudoczulym slowkiem.
Na portalach randkowych owszem mozna spotkac "milosc", ale raczej jednodniowa.
Zainwestuj raczej troche czasu do pracy nad soba.!!!!!

15

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

I pozwolę sobie nie zgodzić się z opinia że obydwoje jesteśmy siebie warci. Na początku z mojej strony było tak,że o nic się nie czepialam,akceptowałam wszystko,żeby tylko było dobrze. A on wykorzystał moje zaufanie i on zaczął umawiac się z innymi pannami,widział że mu ufam i uwierze we wszystko co powie. Nauczył się takiego schematu i dlatego posunął się do takich rzeczy pierwszy. Ja dla niego zrezygnowałam z przyjaciół,znajomych bo liczył się tylko on. Akceptowałam to że za dużo pije itd. I co? Teraz słyszę że ja go tego wszystkiego nauczyłam bo nie powiedziałam stanowczo,nie zabroniłam mu tego czy tamtego.  Nauczył się że może mną manipulować.

16

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Zgadzam się : jesteście siebie warci. Gdyby to była prawdziwa miłość to żadne z Was nie szukałoby odskoczni...Przespałaś się z innym, czyli tak jak Twój obecny - zachowałaś się nielojalnie... A to kto pierwszy 'zaczął' to dziecinada. Zastanów się czego chcesz

17 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-02-15 13:51:09)

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Zagubiona. Skoro jest takim psycholem, a jest - w dużym uproszczeniu to nie uważasz, że najpierw powinnaś go kopnąć w dupę, a potem próbować z innym. Niekoniecznie od razu się angażując. Jedziecie w tej materii na tym samym wózku.
Nie wiem jakiej rady oczekujesz? Że ktoś powie: dobrze zrobiłaś,  przecież zasłużył sobie, no i najważniejsze - on zaczął.
Nie przypuszczam.
Tak czy siak abstrahując od Waszej wspólnej cechy - nielojalności, Twój ukochany to jakiś toksyk.
Sama,  nikt inny tylko Ty sama zdecydowałaś o tym by dać mu wszystko. Oddalić się od przyjaciół, pasji. Czas wziąć odpowiedzialność za SWOJE czyny i życie.
Chyba wiesz co chcę przez to powiedzieć.

18

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Wiem. Powinnam go zostawić sad ale czuje że nie mam na tyle siły. Zaraz muszę się pakować i wyprowadzić od niego ale jak sobie pomyśle to płakać mi się chce. Wiem że nie powinnam zrezygnować ze wszystkiego dla niego ale naprawdę go kochałam i nie wiedziałam że będą takie konsekwencje tego. Zostawiłam wszystko dla niego sad wiem że sama go nauczyłam tego ale Jezu przecież kochałam go i chciałam żeby było dobrze.

19

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....
zagubiona12345 napisał/a:

Wiem. Powinnam go zostawić sad ale czuje że nie mam na tyle siły. Zaraz muszę się pakować i wyprowadzić od niego ale jak sobie pomyśle to płakać mi się chce. Wiem że nie powinnam zrezygnować ze wszystkiego dla niego ale naprawdę go kochałam i nie wiedziałam że będą takie konsekwencje tego. Zostawiłam wszystko dla niego sad wiem że sama go nauczyłam tego ale Jezu przecież kochałam go i chciałam żeby było dobrze.

Milosc nie tlumaczy nierozsadku.
Samym kochaniem daleko sie nie zajedzie.......
Milosc moze rozwijac i to bardzo, ale mozna sie tez pogubic. Zalezy jak sie do tego  podejdzie....

20

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Czytałam dużo o związkach. Ale gdy np. Chciałam spotkać się że znajomymi to usłyszałam to że oni są dla mnie ważniejsi od niego. Więc po kilku razach odpuściłam bo uznałam że nie jest to tego warte. Tylko że ja mogłam akceptować to że np obiecał koledze że będzie na jego urodzinach i nie może się ze mną spotkać bo obiecał koledze. Wiele było takich sytuacji. Nie chciałam go izolować od znajomych,ale pozwoliłam sobie widocznie na to żeby on mnie odizolował. Ostatnio była taka sytuacja że umówiłam się z koleżanka. Od razu był telefon gdzie jestem . Powiedziałam gdzie. Przyszedł i siedział ze mną do końca. Chociaż  mówiłam wcześniej że wychodzę z koleżanka. Chciałam pogadać z nią ale nie rozumiał tego i siedział koło mnie do końca. Ja nie biegłan za nim na siłownię albo do baru jak był że znajomymi na piwie. Mam dość.

21

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Bo masz w sobie,  ufff normalne spojrzenie na świat, a on nie ma.
Oczywiście podjęcie takiej decyzji gdy jest się uzależnionym od drugiej osoby, jest niezwykle trudne. Nie mniej konieczne jeśli chcesz zmienić swoje życie i po prostu zacząć żyć. To co opisałaś jest chore.

22

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Wiem,że jest to chore. Wcześniej myślałam,że tak ma być ale wiem,że nie miałam racji . Dlatego muszę znaleźć w sobie siłę aby podołać temu. I bardzo dziękuję za pomoc.

23

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Trzymam kciuki. I skup się na sobie. Mogę Ci podrzucić kilka pozycji książkowych, które "otworzą" Ci oczy. I wtedy pojawi się wściekłość na siebie za zmarnowane lata, czas, energię - na kogoś kto nie był tego wart.

24

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Bardzo prosiłabym o te pozycje książkowe

25

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

słuchaj zagubiona dobrze Cie rozumiem, wiele osób sie ze mną nie zgodzi jednak ja zrobiłabym tak- nie podejmuj teraz żadnej decyzji- zdystansuj się do jednego i drugiego, ten nowy moze nie jest taki zły ale pewności jeszcze nie masz. Rozumiem że zmiana mieszkania i budowanie życia na nowo jest ciężkie( tu nauczka na przyszłość, przede wszystkim nie rezygnować z własnych zainteresowań i przyjaciół, zachować też zawsze niezależność finansową), propozycje książkowe, to na [pewno "dlaczego mężczyźni kochają ZOŁZY" i druga część "Dlaczego mężczyźni poślubiają ZOŁZY". Myśl o sobie tak jak Twój obecny chłopak robił zawsze. Nie angażuj się za szybko w nową znajomość, pamiętaj żeby dawać z siebie tylko tyle ile Twój partner, a nawet trochę mniej. I stopniowo buduj swoja niezależność, pokochaj siebie, jak uda Ci się to zrobić to stworzysz udany związek. Trzymam kciuki smile

26 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-02-15 16:18:21)

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....
zagubiona12345 napisał/a:

Bardzo prosiłabym o te pozycje książkowe

Jutro wyślę Ci na maila bo laptop jest w tej chwili poza moim zasięgiem. A tam mam zapisane te pozycje.

kafel dla Zagubionej najlepszym będzie nie tyle zdyntansowanie co kompletna separacja przede wszystkim od partnera. Powody na tacy podaje nam autorka tematu.
Tylko wtedy zacząć pracę nad sobą by za chwilę przede wszystkim nie zastosować klina i wpakować w podobne bagno.

27

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Dziękuję wszystkim za pomoc.

28 Ostatnio edytowany przez zagubiona12345 (2013-02-16 11:43:47)

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Wczoraj wyprowadzilam sie od niego.... W nocy dostalam sms-a ,ze potracil  faceta i ze to moja wina. Mnie tam nawet nie bylo z nim,nie wiem co robil,z kim byl wtedy.... Chcialabym mimo wszystko jakos mu pomoc,ale jak moze mnie obwiniac o to? ;( co by sie nie stalo zawsze to moja wina,ze teraz przeze mnie bedzie mial problemy na policji itd. Przeciez mnie tam nawt nie bylo.

29

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Ja czytam i czytam i wogole nei moge uwierzyc w to co czytam... zlepa ejstes! Jestescie wogole malzenstwem, ze sie tak przejmujesz tym co robi czy zrobil? Ciekawe czy on by sie toba przejmowal? Albo czy przejmowal sie toba gdy pisal do inntych lasek . A WOGOLE to tak jak inne dizewczyny tu wspomnialy ja bym takiego losia w dupe kopnela i wara z mojego zycia.
A poza tym jak mozna spac z facetem po tak krotkiej znajomosci??????????????????????? On tez cie wykorzysta zobaczysz smile ma szybki, latwy seks, bez zobowiazal, naiwny seks z naiwna dziewczynka smile

30 Ostatnio edytowany przez flamenko (2013-02-17 14:10:46)

Odp: zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Jestem w związku z partnerką a ona mnie zdradza z żonatym mężczyzną nie wiem co mam zrobić proszę o radę.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdrada,rozstanie,nowa znajomosc....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026