Na angielski chodzę z boskim chłopakiem. Postanowiłam napisać mu ze jest fajny. On odczytał wiadomość po czym gadaliśmy o pracy domowej. Jeszcze dwa razy napisałam i gadaliśmy o szkole, planach na studia itp. Raz usiadł obok mnie. Ale generalnie pomimo fajnej rozmowy miedzy nami on sam nie napisze.
Kurde a odważyłam się by sama zawalczyć o faceta i nor czekać cale życie ( pomimo ze on jest pierwsza osoba która mnie onieśmiela)
Pomocy co dalej !!!
Podobne tematy
walcz dalej
A czy on nie odbierze tego jako narzucanie ?
Czemu on nic nie robi pierwszy skoro rozmawiać to rozmawia ...
Zapytaj sie go wprost,moze nie jest zainteresowany albo sie boi?Jak nie zapytasz to sie nie dowiez.
Facet który jest zainteresowany - interesuje się i sam wychodzi z inicjatywą spotkań.
Facet niezainteresowany - nic nie robi.
Zrobiłaś co mogłaś. Szkoda Twojego czasu na kogoś, kto tego nie doceni.
alfaalfa ja trochę to postawię w innym świetle, gdybym był na miejscu tego kolesia to pomyślałbym tak: dziewczyna chciała pogadać w końcu też jest człowiekiem i można sobie porozmawiać, tak jak to się robi z facetami też się czasem rozmawia i niekoniecznie trzeba od razu na piwo razem wyskakiwać. Doszedł bym też do wniosku w takiej sytuacji zawłaszcza, że są to jakieś zajęcia, że po prostu weraq jest miłą osobą tyle i nic więcej, w tej sytuacji kulturalny facet rzadko wyciągnie daleko idące wnioski w stylu: na pewno się jej podobam to zaproszę ją gdzieś tam może coś z tego będzie, bo można łatwo spudłować z domysłami i się spalić.
weraq proponuje spytać tego chłopaka przy kolejnej okazji czy mu się podobasz. Tego raczej nie da się zignorować, a proszenie z twojej strony o chodzenie to nie będzie w zależności od reakcji najdziesz pewnie 1000 sposobów żeby obrócić to pytanie w żart.
Na angielski chodzę z boskim chłopakiem. Postanowiłam napisać mu ze jest fajny. On odczytał wiadomość po czym gadaliśmy o pracy domowej. Jeszcze dwa razy napisałam i gadaliśmy o szkole, planach na studia itp. Raz usiadł obok mnie. Ale generalnie pomimo fajnej rozmowy miedzy nami on sam nie napisze.
Kurde a odważyłam się by sama zawalczyć o faceta i nor czekać cale życie ( pomimo ze on jest pierwsza osoba która mnie onieśmiela)
Pomocy co dalej !!!
Skoro jest boski, to pewnie i dziewczyny się kręcą, a Ty nie jesteś jedyna. Skoro się kręcą, to ma gość poczucie własnej wartości. Czy myślisz, że jedyna jesteś, co mogła mu napisać, że jest fajny? Nie sądzę. Za to możesz mu pokazać, że jesteś inna niż wszystkie.
Otrzymuję smsa - jesteś fajny itp... Co myślę? Dziewczynie się podobam, ma ochotę poznać bliżej, mam przewagę, nie muszę zabiegać za dużo nawet, dość łatwa sytuacja. I teraz albo chcę poznać, albo nie. Mogę robić wiele rzeczy, by sprawdzić jak dziewczynie zależy , bo mam przewagę... A wierz mi, że jak mężczyźni poczują pewność, to robią co chcą.
Moja rada - dałaś do zrozumienia, dałaś sygnały, teraz czekać co on zrobi, jak mu się podobasz to się odezwie, ale nie narzucaj się. Ty masz być inna niż wszystkie... Ty masz miech charakter, o ciebie trzeba zabiegać, o ciebie trzeba się starać i to pokaż. Nie bądź taka pierwsza łatwa, a wierz mi to nakręca mężczyzn.
Pokaż, że masz swoje życie, zajęcia, że dobrze Ci z tym, a nie że lecisz jak mucha do miodu...
A czy on moze się domyślać ze mi się podoba?
Nie bądź taka pierwsza łatwa, a wierz mi to nakręca mężczyzn.
Remi niektórzy lubią jak jest łatwo kwestia charakteru.
Ja radę Remi podzielam w zupełności.
Co łatwo przyjdzie, łatwo i pójdzie...
Każdy lubi być zdobywany, czuć tą nutkę niepewności, pomartwić troszkę, albo mieć świadomość, że ktoś się pomartwi... To co ciężej się osiąga to ceni się bardziej.
A jeśli kobieta zabiega, chce itp., to o co się starać, a to przecież takie ekscytujące jak mężczyzna się stara, wymyśla, organizuje, i to podoba się kobiecie - bo on jest kreatywny...
Świat stary jest, pewne zasady są niezmienne - jak zasada - spotyka się kobieta i mężczyzna i co? Kto proponuje gdzie pójść? Oczywiście mężczyzna. Oboje chcą się pocałować - kto robi pierwszy krok - oczywiście mężczyzna, bo on tego chce i odważnie bierze, to co chce.
Ale mogę się mylić
Remi i ja też podzielam twoje zdanie, znam też kilku ładnych chłopaków, którzy reprezentują no cóż mniej wybredny nurt na zasadzie, biorą wszytko co nie trzeba przykrywać gazetą, a co jest łatwe i się w sumie samo prosi. Co więcej w tym jest cała masa logiki, po co zdobywać starać się, skoro klei się kilka innych co starać się nie trzeba, a przyjemnie też będzie. No chyba, że trafi go strzała amora. Jeżeli koleś ma do wyboru ileś dziewczyn równie ładnych to czemu miałby się mocniej o tą starać skoro go kręci tak samo jak cała reszta, a powiedzmy sobie szczerze, dziewczyny w Polsce mamy w większości bardzo ładne, jeżeli idziesz ulicą i wszystko co młode jest na skali między 5 a 9 w 80% to jest piękny wynik.
Czyli czekać ok ![]()
Nie jestem z kategorii 'latwej' daleko mi to takiej
Czyli czekać ok
Nie jestem z kategorii 'latwej' daleko mi to takiej
Dawać sygnały, troszkę podpuszczać, być niedostępną i dostępną, jak zasłuży. Pamiętaj - nas interesują trudne, takie o które się trza starać, o których myślimy przed snem, a nie takie które wlatują do łóżka, paplają że kochają po 3 tygodniach, całują na 1 rande itp... Takich bez liku, ale one nie są wyjątkowe.
Musisz czuć, że czasem Ty kierujesz tym co jest, czuć pewność, wiesz o czym piszę.