Mam takie pytanie do kobiet, czy wasza intuicja, przeczucie sprawdzają się ? Sny, czy podświadome myśli ?
Czy rzeczywiście możemy ufać swojej intuicji ?
Podobne tematy
moje czasami się sprawdzają...
czasami trzeba zaufać swojej intuicji
Moje przeczucia zawsze się sprawdzają, a jak usiłuję ignorować intuicję i jej podszepty to dostaje nerwobóli ;P.
4 2010-12-15 00:23:27 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-12-15 00:24:18)
Moja intuicja zazwyczaj podpowiada mi dobrze,ale czasem jej nie słuchałam i zazwyczaj wychodziłam na tym źle.
Jednak moje przeczucia zazwyczaj sprawdzają się ![]()
Czy rzeczywiście możemy ufać swojej intuicji ?
Tak, ja od niedawna zaczęłam jej ufać i nie zawiodłam się. Zresztą myślę, że każda z nas ma przeczucie kiedy warto zaufać intuicji. ![]()
u mnie bywa różnie, czasami się sprawdza ale bardzo rzadko, nie wierzę w sny.
Moja intuicja podpowiada co mam robić i staram się nią kierować,jak po stopie inaczej to nie za dobrze
się dla mnie kończy,co do snów to w nie wierze lecz trzeba je dobrze interpretować.
a ja wlasciwie nie wiem..nadal.
Eh a jednak moje "A nie mówiłam" często się sprawdza. Czasami nie chce jej słuchać i mówię sobie że może będzie inaczej... i nie wychodze na tym najlepiej:)
W sny nie wierzę, ale coś jest na rzeczy z tą intuicją!Warto jej posłuchać!
Oj, ufam swojej intuicji, jeszcze mnie nie zawiodła. Niestety, w moim przypadku w miłości takie zjawisko nie istnieje... ![]()
dawniej nie ufalam swojej intuicji, bo nie mialam zaufania do siebie, ale od niedawna to sie zmienilo.... slucham siebie, i wierze w intuicje... zarowno w sprawach sercowych jak i zawodowych... i sie nie zawiodlam... ostatnio podjelam bardzo wazna decyzje oparta na tym co czulam i teraz jestem po prostu szczesliwa
Wierzyć
zawsze! tylko kobiecej intuicji mozna naprawde wierzyc!
Czy warto jej słuchać...?
Intuicja to nic innego jak wewnętrzny głos, którego zawsze warto posłuchać.
Zresztą już Einstein powiedział, że ?tym co naprawdę się liczy jest intuicja?.
Intuicja to w dużej mierze inteligencja emocjonalna, to zaufanie sobie i jest ona dla człowieka tak samo naturalna, jak instynkt dla zwierząt.
Często jednak w naszym racjonalnym świecie dominuje logika, pragmatyzm i materializm skutecznie spychając intuicję na dalszy plan.
Przyjęło się sądzić, iż to tylko kobiety mają intuicję, ale to nieprawda.
Każdy w mniejszym lub większym stopniu używa intuicji. Nie każdy tylko zdaje sobie z tego sprawę.
Jako ciekawostkę dodam, że przeczytałam ostatnio artykuł w którym było napisane, że kobietom - niejako tym "głupszym od mężczyzn" celowo w przeszłości przypisano ten ''szósty zmysł'' jako rekompensatę za niedostatki inteligencji.
Ale tę tezę możemy włożyć między bajki, ponieważ badania dowodzą, że poziom inteligencji nie zależy od płci, podobnie jak nie zależy od niej intuicja. ![]()
ja wierzę, sama z niej korzystam nawet:) nie potrafię tego wytłumaczyć, ale czasem wydaje mi się, że wiem co daną osobę spotkało. logika nakazuje uznać to za przypadek, ale kto wie.
Wiecie, z tym to trzeba uważać. Wierzyć, ale zachować rozsądek. Od całkowitej wiary to, co podpowiada intuicja, bardzo blisko do zachowań, które mogą utrudnić życie w społeczeństwie. Przecież oczekujemy od otaczających nas ludzi racjonalnego podejścia do świata.
Chociaż, nie da się ukryć, że zdarzają się różne sytuacje. Czasem po prostu nieracjonalnie wiemy, że coś jest dobre, a coś złe. Albo odczuwamy, choć może się to wydać głupie, że jakieś przedmioty niosą dobro lub zło.
Zależy czy się sprawdza. Ja swojej (już) ufam. Zdarzają się prorocze sny,ale to rzadko.
Ja wolałabym swojej nie wierzyć, ale ta czerwona lampeczka która mi się zapala jest tak silna że trudno ją zignorować...
Bardzo ufam swojej intuicji - sprawdza się zawsze.
Kiedyś próbowałam ją ignorować, ale nie wyszło mi to na dobre
teraz jestem jej zupełnie oddana ![]()
Co do snów - niestety, czasem się właśnie spełniają a nie zawsze są to pozytywne zapowiedzi.
Jak intuicja Ci sie sprawdza zawsze to chyba jesteś prorokiem ![]()
prorokiem - nie
intuicja podpowiada a jej słucham - i nie mam na myśli tu jakichś wizji tylko "silne wrażenie", ze powinno się zrobić tak a nie inaczej ![]()
Slucham intuicji. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, ze dotad mnie nie zawiodła.
I przeciwnie - kiedy jej nie sluchalam z roznych powodow (lub oszukiwałam ją), - bo czasem wydaje się to prostsze, - zycie zwodzilo mnie i wynosilo na manowce.
To ciekawi mnie do czego mozna miec intuicje i mieć pewność jeszcze, że na pewno ma sie racje... jakieś przykłady?
Wczesniej kobiety piszą, że intuicja tak, ale nie w kontekście miłości. Fajne wytłumaczenie.
Przeciez intuicja to emocja, a milosc czy zauroczenie jest nią. To jest pozytywna emocja, a negatywną jest np strach.
"A nie mówiłam" może być tylko racjonalizacją samospełniającej sie przepowiedni. Np nie wierzymy w coś, w siebie, myslimy pesymistycznie i jeśli rzeczywiście coś nie wychodzi, to mowimy w ten sposób. Tylko niestety często sami przekreślamy coś myśląc negatywnie i sami doprowadzamy do złych sytuacji.
Każdy ma intuicje, ale w głównej mierze wydaje mi sie jest to mylone z mysleniem optymistycznym bądź pesymistycznym.
Dla mnie intuicja to nie jest emocja ? bardziej wrażenie, myśl, przeczucie...
Nigdzie nie napisałam, że mam pewność, ale że zawsze dobrze jest jej posłuchać, bo mi się to po prostu do tej pory opłacało.
Dlaczego nie w miłości? ? nie wiem jak u innych, ale miłość czy zauroczenie to silne uczucie, które zwyczajnie, w moim przypadku, zagłusza głos intuicji
25 2014-05-16 09:45:58 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-16 09:48:54)
Napisałaś, że sprawdza sie zawsze, więc odczytuje to jako pewnik.
Miłość to silne uczucie, ale mozemy miec inne silne uczucia w sobie, które też zagłuszą nam proces racjonalizacji.
A wiesz czemu miłość tak działa? Bo zagłusza logikę i rozsądek. Próbuje tłumaczyc, ze czarne jest różowe. Że zła cecha jest dobra itd
Bo pragniemy tego uczucia, pragniemy mieć te pozytywne uczucia. I mamy w 4 literach tę intuicję choć należy jej wtedy posłuchać, prawda?
Dlatego jeśli ktoś sie czegoś mocno boi, to też bierze to jako intuicję. Np boisz się tygrysa. Wiesz, że jest oswojony (logika), ale emocja (strach) mowi, że on Cie pogryzie. Ufasz intuicji wtedy? Jeśli tak, to straciłaś okazje, by go pogłaskać. Jeśli nie, to idziesz do niego z takim strachem, takimi niepewnymi ruchami, że sam sie zaczyna denerwować i Cie gryzie. Co sie dzieje? "A nie mowiłam"?
Zmieniłaś avatar, tak w tej kwestii.
Sprawdza się, jeśli je posłucham. Zdarza się, że świadomie tego nie robię (z różnych powodów, o których nie będę się rozpisywać).
Cały czas podkreślam, że piszę wyłącznie o sobie ? i u mnie intuicja mniej sprawdza się (albo ją ?wyłączam?) w sprawach miłości czy zauroczenia. I nie dlatego, ze wybieram złych facetów i nie chce być tego świadoma, ale dlatego, że chce w takich przypadkach pozwolić na spontaniczność. Jestem tego świadoma i mam do tego prawo
to mój wybór
I wiesz, intuicji nie da się rozłożyć na czynnik pierwsze, przeanalizować i wyciągnąć jakiś wzór, którym można posługiwać się codziennie.
Co do tygrysa...
czy mam to odebrać do siebie?
Bardziej przyjazna byłaś z tygrysem, jak dla mnie
A kojarze Cie akurat z niego, bo zasmialas sie onegdaj z mojego żartu ;p
Ale wracając. Wiem, że mowisz to ogólnie na swoim przykładzie - ale mnie by interesowały przykłady z życia. Np 3 ostatnie rzeczy gdy zaufałaś intuicji i się spełniły się tak, jak Ci intuicja podpowiedziała. Zawsze staram sie sięgać do tego głębiej, bo jak juz pisałem moja męska intuicja jest kierowana częściej silniejszą emocją, czyli np strachem. Np powiem sobie, że nie dam rady z czymś to nie dam, bo nie wierze w siebie. A jak powiem "w d**** mam ta intuicje, ide po swoje!" to wtedy mi wychodzi. I dlatego intuicją tego juz nie nazywam, tylko mysleniem pesymistycznym, ktore staram sie jednak wypierać bo ma sie nijak do rzeczywistości.
no widzisz... bardziej przyjazny tygrys (?) i nie bałeś się podejść i pogłaskać? ![]()
Przykłady... hmmm Pozwolisz, ze napiszę ogólnie, bez szczegółów z mojego życia. W pracy -czy zrobić tak a nie inaczej, czy podjąć pewne ryzyko - gdzie racjonalne powody mówią, że nie powinnam a intuicja mówi, że warto zaryzykować i że to będzie strzał w dziesiątkę... I udaje się.
Drugi przykład - miałam (jakiś rok temu) bardzo dobrą ofertę pracy, świetne warunki, naprawdę tylko brać... ale własnie intuicja mi podpowiedziała, że nie, że nie powinnam. I generalnie nie umiałabym Ci powiedzieć dlaczego. Postanowiłam zaufać intuicji... i resumując, dobrze, że tak zrobiłam.
To co piszesz, to chyba bardziej brak wiary w siebie niż intuicja. Poza tym, ja akurat, bardzo wierze w pozytywne myślenie i jego ogromną siłę. Gdy sprzeciwiasz się swoim negatywnym myślom, zaczynasz, trochę podświadomie, być nastawionym na realizację tego, czego chcesz. Dlatego właśnie, tak jak piszesz, naprawdę warto walczyć z pesymizmem
29 2014-05-16 10:54:50 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-05-16 10:58:32)
ale mnie by interesowały przykłady z życia.
Dam Ci jeden przykład z mojego zycia gdzie kobieca intuicja zadziałała.
Pare lat temu . Byłam w ciazy , byłam w okresie juz praktycznie porodowym - tydzien do ustalonego terminu porodu .
Siedzac w pracy cos mi w glowie zaswitało , jedz do lekarza. Logika podpowiada po co ?? Nie mam skurczów, ani rozwarcia, wody . Nic kompletnie co ma normalna kobieta przed porodem . Ale pojechałam do szpitala. Lekarz mnie zbadał , wysmiał ze wmawiam sobie porod ale nie ma zadnych zachowan mojego oganizmu co miało by spowodowac porod. Podłaczyli mnie pod aparature KTG
Po 30min akcja - cesarka . Co sie okazało . Do dziecka juz nie dochodził tlen i to juz była kwestia tylko godzin i moglo sie udusic bo było na szyi owiniete pepowina .
I tak to jeden z wielu przykładów jak ufam mojej intuicji ![]()
ryba... przytoczyłam mnie ważne przykłady ale takich znaczących tez miałam kilka w swoim życiu
ryba... przytoczyłam mnie ważne przykłady ale takich znaczących tez miałam kilka w swoim życiu
Takich mniej ważnych tez jest sporo ale w mało ważnych chyba nie rozmyślam długo czy to intuicja czy co innego tylko działam z automatu jak w danym momencie czuje
A myślałem, że mam jednak coś z kobiecej intuicji, z tu klops
zazwyczaj musze mieć racjonalne powody do działania.
no widzisz... bardziej przyjazny tygrys (?) i nie bałeś się podejść i pogłaskać?
Nie pamiętasz jak Cie głaskałem, gdy jeszcze byłaś w tym swoim drugim wcieleniu;p ?
Ogólnie tygrys jest kotem, a koty mi sie dobrze kojarzą. Miłe stworzenie, nie to co kobieta
Dam Ci jeden przykład z mojego zycia gdzie kobieca intuicja zadziałała.
Ciekawa sytuacja i jak bardzo wpływająca na zycie. Tak nie miałem nigdy chyba.
Reszta to zrządzenia losu i tłumaczenie tego durnym przeznaczeniem (a tak, żeby było romantyczniej).
33 2014-05-16 11:21:55 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-05-16 11:22:20)
Nie pamiętasz jak Cie głaskałem, gdy jeszcze byłaś w tym swoim drugim wcieleniu;p ?
jasne, że pamiętam 
Ogólnie tygrys jest kotem, a koty mi sie dobrze kojarzą. Miłe stworzenie, nie to co kobieta
a to teraz wiem skąd ta blizna... od moich pazurów
![]()
34 2014-05-16 11:27:05 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-16 13:05:50)
Ale dzięki tej bliźnie nadałaś mi charakteru, aż przystojniejszy sie stałem
Dobrze jest mieć tygrysice ![]()
Zniewalające jak lubisz offtop, koniec już ;p Niech temat płynie jak rzeka ;p
(niżej) Mnie tu juz nie ma, nic nie słysze ![]()
(jeszcze niżej) Fajną masz intuicje tygrrrysicooo (od dziś tak na Ciebie mówie), jeśli opierasz ją na tekście ![]()
(u celu) Twoje pazurki potrafią zdziałać cuda, więc... może ich użyje jeszcze w przyszłości:)
PS dobra autoreklama ;p teraz stado lwów będzie do Ciebie pisało ![]()
ciesz sie, że tylko pazury pokazujesz, bo jakby coś więcej to nawet inne gatunki zwierząt by chciały Cie upolować ![]()
przecież Twoje usługi są znane w całej dżungli, nie zgrywaj niedostępnej ![]()
wiesz... pazurosnastwo, pazurologia i pazurkierstwo (w odróżnieniu od fryzjerstwa).
a przyjmujesz w krzakach przy polnej 2b ;d
A mawiaja, ze od przybytku głowa nie boli. Chyba w wodopoju z którego korzystałem pływał alkohol :<
Nina nie tak publicznie... nie wszyscy muszą wiedzieć gdzie jest to tajemne, rytualne miejsce.
No i się dogadaliśmy, dzieci mogą spokojnie czytać ![]()
Ciesze sie, że sie cieszysz, bo ja też sie ciesze ![]()
35 2014-05-16 11:34:00 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-05-16 13:09:10)
Ale dzięki tej bliźnie nadałaś mi charakteru, aż przystojniejszy sie stałem
podobałeś mi się nawet bez blizny
![]()
intuicja mi mówi, że coś tam jednak słyszysz
![]()
uważaj na pazuuryy ![]()
....oj potrafią ![]()
no wiesz... już teraz wiem dlaczego tak często przy Tobie pazury pokazuję ![]()
nadal dzikie ze mnie zwierze ( hmm?? ) i nie dam się ta łatwo upolować ![]()
co??? 
hmm... jednak mnie pomyliłeś z inną kocicą ![]()
tylko tak mówią, a boli
a gdzie ten wodopój?? ![]()
ups... przepraszam, racja ![]()
no już się cieszę ![]()
![]()
Czasami pewne zdarzenia pokazują nam, że pewna znajomość nie jest dla nas własciwa, choć jesteśmy pełni entuzjazmu, co do nowej osoby.
Kiedyś poznałam w pracy pewną dziewczynę, ona od razu zapałała do mnie sympatią. W któryś weekend postanowiłysmy razem pójsć na łąkę się opalać. Bardzo się wtedy poparzyłam słońcem. Dziewczyna poprosiła o pożyczkę pieniędzy. Miałam później duże problemy, żeby odzyskać te pieniądze....
Trzeba było posłuchac intuicji i nie ufać nowej koleżance.
To ja jeszcze tak od siebie dodam, w ramach powiedzmy proroczych snów. Jak zachodziłam w pierwszą ciążę, to mojej mamie się śniła jej mama (moja już nieżyjąca babcia) i w tym śnie była w ciąży. Ten sen moja mama miała mniej więcej w okolicach poczęcia mojego pierwszego dziecka.
Przy drugim dziecku nie pamiętam takiej sytuacji, ale przy trzeciej ciąży, mi się śnił mój dziadek (też już nieżyjący). Był w tym śnie taki uśmiechnięty, a ja szłam do niego z moim synkiem. Po tym śnie coś mnie tknęło i zrobiłam test ciążowy i okazało się że wyszedł pozytywny.
To może trochę głupie ale zawsze jak mi się śnią zmarli dziadkowie to coś mnie dobrego czeka ![]()
38 2014-05-16 11:55:48 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-16 11:59:48)
A wydaje mi się, że to kwestia braku rozsądku (bo tu było założenie optymistyczne). Tak jak braku wiary/strachu, jeśli chodzi o te bardziej pesymistyczne rzeczy.
Z tym snem też fajna sprawa:)
Wiecie co, różnie to z tym bywa. Z tą intuicją. O ile ktoś ją wykorzystuje w swojej sprawie, jak Lamika, to jest to piękne. Ale mój niepokój budzi coś takiego: Dziewczyna, jak wynika z profilu Inanna na facebooku /pages/Inanna/1452521271660426?fref=ts, chyba nie do końca radzi sobie ze swoją intuicją, albo ją myli z czymś innym. Co o tym myślicie?
(Niestety Netkobiety nie pozwalają mi wpisać całego linka, bo za krótko tu jestem. Na starym kompie miałam dane do logowania do mojego profilu, z którego zawsze tu korzystałam, ale niestety - komputer padł i nie mam hasła)
nalka, nie korzystam z fb, wiec nie odniosę sie do tej osoby, ale jeśli chodzi o słuchanie intuicji, to oczywiście wyłącznie w swojej sprawie. Bo to jakby taki wewnętrzny glos rozsądku (nie emocja), która podpowiada mi, co DLA MNIE jest dobre.
Każdy powinien sluchac swojej własnej intuicji, nie cudzej ![]()