netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

17 odpowiedzi3 769 wyświetleńzałożony przez Metis, 27.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

Chyba zbyt szumnie ujęte - przyjaźń...
To była raczej "przyjaźń", skoro tak szybko można było splunąć za siebie.

Miałam boleśnie zapadniętą rzeczywistość - rozwalające się małżeństwo, trójka młodych typu młodzież do ogarnięcia, praca w stylu "jazda w pędzącym Inter City", brak wszystkiego i na wszystko. Potem zostałam ze spadkiem po mężu............ czyli cholernymi długami.
Do sedna: Była ona, koleżanka a z czasem przyjaciółka. Nie jedno razem przeżyłyśmy, zarówno dobre jak i złe.
Jestem silną osobowością, nie dawałam się, ale jak przyszły tzw. momenty, nieludzka słabość, to ona zawsze była. Zabrakło na jedzenie - była. Samochód bryknął, zorganizowała swojego męża do pomocy i była. W święta i od święta, imieniny, imprezy, wspólne szaleństwa, śmiech nad winem do świtu - była.
I w drugą stronę było to samo - ja też byłam. Stałam na straży nawet cholernie zmęczona, czy chora - byłam. Zabierałam ją po pracy swoim autem do jej domu, z zakupami po drodze. Nigdy nie liczyłam za paliwo, za dość długą trasę. Byłam.
Nasze dzieciaki się zżyły - było czupurnie i było też fajnie.

Mój rozwód, potem ciągłe przeprowadzki, moja samotność z trójką dzieci, zabrakło samochodu, zabrakło na życie - ona była.

Potem nowy, stabilny, odpowiedzialny mężczyzna na mojej drodze. Przejął wszystkie moje trudy - ona była, czasem byliśmy wszyscy razem.

Potem duże mieszkanie na wynajem razem z moim "Nowym", nowa praca i duże zarobki (po niemal roku szukania). On odwieczny szef, ale dobra dusza o wielkim sercu.
Potem nawinął się dom do kupienia, remont, wszystko na kredytach, ale już na własność.
Pracowałyśmy w różnych firmach, ale przy tej samej ulicy. Chodziłyśmy czasem na obiady do barku.
Gdzie jest Ona teraz ??

Przestała się odzywać nagle, w trakcie starania się o dom. Olała moje smsy, maile, wcześniej już często nie odbierała telefonów.
Był jeszcze jeden sygnał, jej prośba o pomoc - pojechałam, chociaż czułam, że wszystko zrobaczywiało.

Minęło wieeeele miesięcy głuchej ciszy.

Zastanawiałam się co jest grane.
Doszłam do wniosku, że to nie była przyjaźń, bo tak się przyjaciół nie porzuca, jak zużyte ciuchy. A ja nie zmieniam się, bo jest mi lepiej, bo mam wreszcie na normalne jedzenie. Chciałam się z nią podzielić jakimiś szansami, które dało życie - nie zdążyłam.
Dziwne? - z początku nie mogłam się otrząsnąć. Teraz już wiem, jak działa wielu ludzi.

2

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

A czy kiedykolwiek ją o to zapytałaś?

3

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

Nie przejmuj się! Było fajnie, minęło. Zamknęłaś pewien okres w życiu. Może się Tobie lepiej powodzi, więc wolała na to nie patrzeć, bo to boli czasami.

4

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

To są TYLKO domniemania. Warto po prostu zapytać, zamiast przyjmować rolę ofiary.

5

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

Tak, tak -- masz rację Catwoman -- lepiej zapytać, bo w końcu to nie zdrada małżeńska...

6

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

Przeważnie wina leży po środku, może obydwie nie dopilnowałyście przyjaźni, ona zajęła swoim życiem, ciebie pochłonęły twoje sprawy i tak dzień po dniu wszystko gasło. Ty wiesz najlepiej jak to było.
Ze swojej strony powiem tak - ludzie często się przyjaźnią jeśli łączy ich wspólna sprawa, mają podobny poziom życia, gdy komuś lepiej zaczyna się powodzić, zaczyna układać, to często wchodzi zazdrość - bo ktoś ma fajnego mężczyznę, kobietę, bo dom nowy, bo dużo o tym co go cieszy mówi... Często tak bywa.

7

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

Ale zamiast używać słowa "może", obstaję przy tym że warto to wyjaśnić smile

8

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

To jest logiczne, co piszesz Remi. Dzięki

9

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

Było już wyjaśnianie, było ostatnie spotkanie, jakby test przeprowadzony na mnie, czy przyjadę na jej jedno wezwanie.
Była chłodna i milcząca.
Nie ma sensu wpychanie się z kolejnym wyjaśnianiem, jeśli ktoś nie życzy sobie twojego towarzystwa. Nie ten człowiek, to następny.
Nastąpiło jakieś przewartościowanie i nie warto zawracać sobie czaszki i rwać włosów, bo ktoś ma przedłużające się humory.
Może z tym dawaniem po prostu przegięłam. Nawet zaczynając kolejny rozdział życia i mając faceta, również wyrywałam się z domu bez niego, żeby mieć babski czas dla siebie i dla niej.
Jest takie stare powiedzenie:  "kto ma wielkie serce, musi mieć twardą d...".  I w tym jest ogrom prawdy.

Dzięki Catwoman za posta smile

10

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

"Zamknęłaś pewien okres w życiu. Może się Tobie lepiej powodzi, więc wolała na to nie patrzeć, bo to boli czasami."

Fakt Sam22, to też mi przyszło do głowy.
Jednak zostali mi inni przyjaciele z boku, sporo starsi ludzie, których życie mocno przetrzepało. Oni nie mierzą mnie miarką i nie zaglądają mi w kieszeń. Są prawdziwi w tym, co robią.

Pozdrawiam

11

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

była chłodna i milcząca ale powiedziała coś ? dlaczego tak bardzo odsunęła się od Ciebie ?

12

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

Metis mała uwaga techniczna" : Nie pisz posta pod postem, tylko skorzystaj z fumkcji edytuj:) ubiegam Moderatorkę z tą uwagą smile

A co do tematu: ano skoro tak, skoro doszło do tego "ostatecznego" spotkania i powiedziała Ci, a raczej wyczułaś, że to już koniec, to faktycznie nie ma co się narzucać na siłę. Szkoda jednak. Tyle lat...

13

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

Ale przecież jest też powiedzenie, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie... Ona przecież była przy Tobie wtedy, kiedy było źle... Zazwyczaj dzieje się dokładnie odwrotnie. Może poczuła się odrzucona przez Ciebie w momencie, kiedy Twoje życie zaczęło się układać? A może w jakiś sposób poczuła się gorsza?

14

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

Przyjazn sie rozpadla jako ze zmienila sie dynamika zwiazku - to ze bylas ta potrzebujaca bardzo odpowiadalo przyjaciolce. Teraz juz jej pomocy nie potrzebujesz w zwiazku z tym zmienila sie jej pozycja w stosunku do ciebie.

Porownanie z dziedziny mechaniki - polaczenie sztywne 2 czesci - jedna czesc zostala przesunieta i polaczenie peka.

A tak naprawde to twoja kolezanka moze sama nie wiedziec dlaczego juz sie nie chce z toba przyjaznic, wie tylko ze kiedy mysli o tobie to sie zle czuje - wiec to "napewno" twoja wina.

Ja mialam wielu przyjaciol jak bylam w zlej  sytuacji: jak znalazlam wreszcie dobrego meza i poprawila mi sie sytuacja finasowa stracilam wielu przyjaciol - glownie kobiet.
Jak to sie stalo 1-szy raz to bardzo to przezylam, teraz juz nawet jestem do tego przyzwyczajna.

Ludzie dobrze sie czuja jesli porownujac swoje zycie do zycia innych ludzi wynosza z tego jakies korzysci - "ja mam zle ale moja przyjaciolka tez"; "moja przyjaciolka ma gorszego meza niz moj" itp..
Teraz jesli jedna z przyjaciolek pojdzie naprzod to  juz sie nie mozna dobrze czuc z wlasnym zyciem i przyjaciolka jest temu winna.
U mnie najwiekszym moim wrogiem zrobila sie moja starsza siostra - ja nawet nie mialam pojecia ze przez tyle lat ona mi zazdroscila i sie nawet cieszyla jak mnie byly maz zdradzal.

Nie przejmuj sie, przyjda nowi znajomi na innym etapie rozwoju emocjonalnego.
NB. mam przyjaciolki, ktore mnie nie zostawily poprzez wszystkie etapy i nadal ze mna sa - ale sa bardziej dojrzale emocjonalnie.

15

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

...poza tym, Metis, to jest relacja z jednej strony. Powody, dla których przyjaciółka urwała kontakt, mogą być zupełnie racjonalne, inne niż sądzisz. Tu się już pewnie prawdy nie dowiesz, ale być może Ty też gdzieś tam zawiniłaś, z czego zdajesz sobie sprawę, lub nie. Być może tu wcale nie chodzi o polepszenie się jakości Twojego życia.

16

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

Metis,
moze ona przechodzi trudny okres w zyciu, moze ma depresje, itp.., moze nie chce Ci przeszkadzac ze swoimi problemami w Twoim nowym szczesciu.
Na pewno masz teraz mniej czasu na przyjaznie i ona moze czuc sie po prostu osamotniona.

17

Odp: Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

Masz silną osobowość - jak sama piszesz. Jaką twoim zdaniem osobowość ma Ona?

Miałam kiedyś taką przyjaciółkę, która zawsze była, gdy tego sama potrzebowała albo sama uznała że ja tego potrzebuję. Jednym słowem taka dominująca osobowość, która wszystko wie najlepiej.
Nadal utrzymujemy kontakt, jednak już nie taki jak kiedyś. Z czasem po prostu staje się to męczące gdy cała znajomość opiera się tylko na rozmowach na ten sam temat pt. ona i jej problemy.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Rozpadła się przyjaźń, bo poprawiło się moje powalone życie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026