Hej jestem chłopakiem jestem z dziewczyno juz 1 rok ale chyba juz nie zalezy jej na mnie,poniewaz traktuje mnie jak byle kogo krzyczy wyzywa mnie i wyklina bardzo ja kocham i wiem o tym ze juz nikogo tak jak ja nie pokocham i widze ze juz sie cos miedzy nami psuje lecz ona mowi ze mnie bardzo kocha na zawsze ten zwiazek jest dla niej jak dłuszy w zyciu co robic nie chce jej zostawic ale juz tak dalej nie wytrzymam prosze o pomoc
Podobne tematy
2 2012-11-25 21:24:27 Ostatnio edytowany przez agness22 (2012-11-25 21:25:05)
Myślę ze powinieneś z Nia powaznie porozmawiać.Powiedzieć Jej co czujesz i że dłużej takiego zachowania nie zniesiesz...Jeśli to w żaden sposób nie zadziała,radzę abyś zastanowił się nad waszym związkiem.Moim zdaniem osoba która kocha nie zachowuje sie tak jak Twoja dziewczyna.
3 2012-11-25 21:26:36 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-11-25 21:27:36)
A jak Ty reagujesz na jej wyzwiska i krzyk?
mowie jej ja juz nie dam rady tak dalej a ona mi mowi ze mnie nie trzyma i jak to moge isc ;(
mowie jej ja juz nie dam rady tak dalej a ona mi mowi ze mnie nie trzyma i jak to moge isc ;(
To,że tak mówi powinno dac Ci do myślenia,przemysl wszystkie za i przeciw bycia w tym zwiazku i zdecyduj co dalej....
ona jest sliczna i kazdemu podoba sie chłopakowi ale mowi ze mnie kocha bardzo boze zo robic ja nie mam juz daalej siły na jej zachowanie
Po prostu wyczula, ze może po Tobie jeździć. Ty troszkę pomarudzisz, a jest dalej to samo. Żaden człowiek, facet czy Kobieta nie powinni pozwalać na takie poniżanie. Nie wszystko powinno się znosić, "bo kocham..." Jest bardzo pewna Ciebie, Twoich uczuć, i tego, ze trochę pobiadolisz a i tak nie odejdziesz. Moze poczucie, ze może Cie stracić będzie kubłem zimnej wody? Cos mi sie wydaje, ze jeżeli nie pomaga rozmowa to trzeba podjąć bardziej zdecydowane kroki. Nie pozwól sobie na takie traktowanie...
Po prostu wyczula, ze może po Tobie jeździć. Ty troszkę pomarudzisz, a jest dalej to samo. Żaden człowiek, facet czy Kobieta nie powinni pozwalać na takie poniżanie. Nie wszystko powinno się znosić, "bo kocham..." Jest bardzo pewna Ciebie, Twoich uczuć, i tego, ze trochę pobiadolisz a i tak nie odejdziesz. Moze poczucie, ze może Cie stracić będzie kubłem zimnej wody? Cos mi sie wydaje, ze jeżeli nie pomaga rozmowa to trzeba podjąć bardziej zdecydowane kroki. Nie pozwól sobie na takie traktowanie...
Zgadzam się w 100%:)
Kobra99
Masz racje pozwoliłem jej na to i ona wie ze nie pojdade do domu jak jestem u niej w domu ona wie ze ja bardzo ja kocham i to wykorzystuje
A czemu nie pojedziesz do domu? Czemu sobie na to wszystko pozwalasz? Nie rób z siebie pantofla.
bo ja za bardzo kocham jest dla mnie wszystkim i chce byc z nia ale tez nie chce zeby mnie tak traktowała
Jeżeli będziesz pozwalał, by jeździła po Tobie za przeproszeniem jak po burej suce, to nic nie zmieni się na lepsze. Przeciwnie, będzie miała jeszcze mniej szacunku do Ciebie o ile w ogóle go jeszcze ma. Powiedz, jakie widzisz w niej zalety, oprócz tego, ze jest ładna? Czy daje Ci więcej radości czy cierpienia? Dba o Twoje potrzeby, udowadnia Ci swa miłość, czy tylko mówi, ze kocha? Bo czynami pokazuje zupełnie coś innego...Milosc zaślepia, a żeby tworzyć udany związek, starać muszą się obie strony... Sam nic nie zdziałasz, by to przetrwało. A teraz zdejmij na chwile klepki z oczu i pomyśl czy na pewno jesteś szczęśliwy przy tej Kobiecie?
No ale już z nią rozmawiałeś o tym! Jeżeli nadal Cię tak traktuje to niestety ale musisz się jej postawić.
Jeżeli będziesz pozwalał, by jeździła po Tobie za przeproszeniem jak po burej suce, to nic nie zmieni się na lepsze. Przeciwnie, będzie miała jeszcze mniej szacunku do Ciebie o ile w ogóle go jeszcze ma. Powiedz, jakie widzisz w niej zalety, oprócz tego, ze jest ładna? Czy daje Ci więcej radości czy cierpienia? Dba o Twoje potrzeby, udowadnia Ci swa miłość, czy tylko mówi, ze kocha? Bo czynami pokazuje zupełnie coś innego...Milosc zaślepia, a żeby tworzyć udany związek, starać muszą się obie strony... Sam nic nie zdziałasz, by to przetrwało. A teraz zdejmij na chwile klepki z oczu i pomyśl czy na pewno jesteś szczęśliwy przy tej Kobiecie?
jestes bardzo madro kobieta ....nie jestem nie okazuje tego ze mnie kocha woli prace niz spedzenie ze mna chwil"(
Kobra99 napisał/a:Jeżeli będziesz pozwalał, by jeździła po Tobie za przeproszeniem jak po burej suce, to nic nie zmieni się na lepsze. Przeciwnie, będzie miała jeszcze mniej szacunku do Ciebie o ile w ogóle go jeszcze ma. Powiedz, jakie widzisz w niej zalety, oprócz tego, ze jest ładna? Czy daje Ci więcej radości czy cierpienia? Dba o Twoje potrzeby, udowadnia Ci swa miłość, czy tylko mówi, ze kocha? Bo czynami pokazuje zupełnie coś innego...Milosc zaślepia, a żeby tworzyć udany związek, starać muszą się obie strony... Sam nic nie zdziałasz, by to przetrwało. A teraz zdejmij na chwile klepki z oczu i pomyśl czy na pewno jesteś szczęśliwy przy tej Kobiecie?
jestes bardzo madro kobieta ....nie jestem nie okazuje tego ze mnie kocha woli prace niz spedzenie ze mna chwil"(
Więc nie marnuj życia na nią. Miłość polega na wzajemnej opiece. A Ty ją kochasz głównie za wygląd.
na poczatku była inna kochana a teraz nie potrafie z nia rozmawiac cały czas krzyczy na mnie
Chwila refleksji pozwoli Ci odpowiedzieć sobie na Twoje pytania. Najważniejsze jest to, byś nie oszukiwał samego siebie. Prawda czasem boli, ale czym prędzej ja sobie uświadomisz i zaakceptujesz, tym lepiej dla Ciebie. Nie tak wygląda miłość...
18 2012-11-25 22:28:47 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2012-11-25 22:30:47)
na poczatku była inna kochana a teraz nie potrafie z nia rozmawiac cały czas krzyczy na mnie
Jak krzyczy to powiedz jej, że w ten sposób z nią gadać nie będziesz i trzaśnij drzwiami.
Weź się nie zachowuj jak baba i nie proś się by Cię lepiej traktowała.
19 2012-11-25 22:38:26 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-11-25 22:39:29)
na poczatku była inna kochana a teraz nie potrafie z nia rozmawiac cały czas krzyczy na mnie
Czy to Ona coś zrobiła, że zmieniła się, czy to może Ty coś zrobiłeś?
Brzmi to nieco dziwacznie, że Ona tak krzyczy na Ciebie ni z tego, ni z owego? Ni z gruszki, ni z pietruszki?
Taki mi się pojawił obraz Chłopaka bezwolnego, z oczami wlepionymi jak w obrazek, bez inicjatywy.
Nie polecam trzaskania drzwiami, jak wyżej, bo na agresję agresja nie działa. Może uprzedź Ją, że za każdym razem, kiedy będzie na Ciebie krzyczała, będziesz Jej zamykał usta pocałunkiem? I sprawdź jak to działa.
nie okazuje tego ze mnie kocha woli prace niz spedzenie ze mna chwil"(
na poczatku była inna kochana a teraz nie potrafie z nia rozmawiac cały czas krzyczy na mnie
Nie widzę, żeby Cię kochała. Na początku była inna, teraz się poznaliście i krzyczy. Chce Cię zmienić. Czyli nie kocha Ciebie takiego jakim jesteś. Smutne.
A może... Może ona nie umie mówić wprost czego chce i zamiast wyjaśnić znajduje tematy zastępcze? Jeśli Twoje mówienie nie działa, napisz do niej. Napisz że kochasz, nie wyobrażasz sobie życia bez niej, a tak bardzo Cię boli, gdy ona krzyczy, że nie wyobrażasz sobie tez życia z nią, jeśli nie powie Ci o co chodzi. Napisz, że chcesz z nią ten problem rozwiązać. Zapytaj czy da Wam szansę. Może ją to otrzeźwi?
A może pokaż jej ten wątek?