Witam.
Ostatnio,kiedy bylam w pracy tj.piatek, przyszedl do mnie facet,ktorego ostatni
raz widzialam w 1 dzien mojej pracy czyli poltora roku temu,spodobal mi sie wtedy i ja jemu rowniez, aczkolwiek slad po nim wtedy zaginal..
I teraz pojawil sie znow,podobno siedzial przez ten czas w Holandii,a przyszedl w ten piatek z kolega..
Stwierdzil,ze bardzo milo popatrzec na mnie,taka tam gadka szmatka...znowu cos we mnie drneglo...az spytal o numer,czy mu podam..
Niestety takich sytuacji mialam kilka i zawsze odmawiam - odnosnie roznych facetow
Jakos tak stresuje sie tym faktem,zebym podawala komus numer..
Macie moze pomysl,jak moglabym to zrobic bez stresu albo tez od niego go wyciagnac ?
I btw. czy facet powinien zostawic swoj numer,czy tez prosic o to kobiete?
Ktora wersja lepsza i jak hipotetycznie czulby sie facet w jednej i drugiej sytuacji?
Podobne tematy
Po co? Po co mu Twój numer? Jeśli nie wyjaśni, to raczej nie podawaj.
To bardzo obcesowe zachowanie. Dawniej załatwiało się to biletami i liścikami. Wtedy Mężczyzna wysyłam list lub dawał bilecik. I czekał. Zmieniły się środki komunikacji, ale zasada pozostała ta sama. Wizytówkę można sobie zrobić łatwo w komputerze i wydrukować. Po pomysłowości poznać człowieka.
Skoro sam przyszedł z kolegą, to tak, jakby sam ograniczał sobie możliwość przebywania z Tobą sam na sam.
Witam.
Ostatnio,kiedy bylam w pracy tj.piatek, przyszedl do mnie facet,ktorego ostatni
raz widzialam w 1 dzien mojej pracy czyli poltora roku temu,spodobal mi sie wtedy i ja jemu rowniez, aczkolwiek slad po nim wtedy zaginal..
I teraz pojawil sie znow,podobno siedzial przez ten czas w Holandii,a przyszedl w ten piatek z kolega..
Stwierdzil,ze bardzo milo popatrzec na mnie,taka tam gadka szmatka...znowu cos we mnie drneglo...az spytal o numer,czy mu podam..
Niestety takich sytuacji mialam kilka i zawsze odmawiam - odnosnie roznych facetow
Jakos tak stresuje sie tym faktem,zebym podawala komus numer..
Macie moze pomysl,jak moglabym to zrobic bez stresu albo tez od niego go wyciagnac ?
I btw. czy facet powinien zostawic swoj numer,czy tez prosic o to kobiete?
Ktora wersja lepsza i jak hipotetycznie czulby sie facet w jednej i drugiej sytuacji?
Dla mężczyzny lepsza wersja to gdy zapyta o numer, ma wtedy pewność, że spodobał się kobiecie i że ona chce spotkać, o ile dostanie ten numer. W sytuacji gdy daje numer - zdaje się na kobietę i musi czekać, to mniej komfortowe. Jeśli nie dostaje numeru - oznacza to, że ona nie jest zainteresowana.
On zapytał o numer - teraz twoja kolej by to pociągnąć dalej. Otwarcie i śmiało.
Po co? Po co mu Twój numer? Jeśli nie wyjaśni, to raczej nie podawaj.
To bardzo obcesowe zachowanie. Dawniej załatwiało się to biletami i liścikami. Wtedy Mężczyzna wysyłam list lub dawał bilecik. I czekał. Zmieniły się środki komunikacji, ale zasada pozostała ta sama. Wizytówkę można sobie zrobić łatwo w komputerze i wydrukować. Po pomysłowości poznać człowieka.
Skoro sam przyszedł z kolegą, to tak, jakby sam ograniczał sobie możliwość przebywania z Tobą sam na sam.
przyszedl z kolega,bo nie spodziewal sie ze ja bede....w zasadzie to nie pamietal mnie
zmienilam sie wizualnie,ale wtedy rowniez nalegal na nr..
po co chcial go teraz...bo nie chcialam powiedziec,kiedy znowu pracuje a mial ochote przyjsc..
czy przyjdzie sie okaze,gdy powiedzialam kiedy znowu pracuje
Ja bym powiedziała "To zapisz mi swoj na kartce, jak bede miala czas to sie odezwe.." a czy do niego skrobniesz sms-a ,czy nie to juz twoja wola i decyzja ![]()
Dokładnie - Ty bierz numer. Jak zechcesz, odezwiesz się.
To co nazywasz strachem jest zdrowym instynktem samozachowawczym. A, i dzwoń z anonimowego, do smsów kup sobie starter anonimowy, dopóki lepiej gościa nie poznasz nie udzielaj zbyt wielu informacji na swój temat i nie umawiaj się w miejscu, w którym bywasz często ani na trasie z pracy do domu.
Sama weź numer, a przecież jeszcze maile są. Poza tym jak chce Cię poderwać, to może częściej przychodzić na gadkę-szmatkę. Mój znajomy z klasą zostawiał kobietom numer okraszając go jakimś żartem typu "Gdybyś nie mogła sobie poradzić z komputerem, to dzwoń do mnie.".