Witam, mój problem polega na tym, że nie mam siły, by wyplątać się z toksycznego związku...
Poznałam faceta, dorosłego, ale najwyraźniej nie dojrzałego. Początkowo wszystko było świetnie- randki, obiadki, kwiatki, telefony... w pewnym momencie zorientowałam się, że on kocha byłą. Dużo o niej mówi, ma jej zdjęcia na widoku, uważa, ze to była "ta jedyna", którą stracił. Próbowaliśmy przestać się spotykać- nie udało się, ciągnie nas do siebie coś... prawdopodobnie cudowny, nieziemski i najlepszy na świecie seks.
Przecież racjonalnie patrząc wiem, że to nie ma sensu, kiedy ja chcę normalnego związku a on zafiksował się na tamtej dziewczynie... Nic z nas nie będzie, a sam seks i niezobowiązujące spędzanie czasu mnie nie satysfakcjonuje, bo chcę czegoś więcej. Co robić? Jak przekonać siebie, żeby dać sobie z nim spokój....?