Ostatnio doszłam do wniosku, że interesują mnie faceci tak z 6-7 lat starsi, wygadani, otwarci, w miarę inteligentni,którzy do tego czasami przyznają wprost, że z wiekiem ich wymagania rosną, bo poznali już różne charaktery.I ogólnie zmieniło się ich podejście do związków.Oczywiście to nie tak, że mam w głowie taki typ faceta.Tylko jak poznaję takiego to od razu wzbudza moje zainteresowanie (nie wiem od czego to zależy).A potem się dziwię, że facet się nie odzywa. po kilku spotkaniach.Szkoda mojego czasu,ale ciężko mi zrozumieć że takie znajomości w większości nie mają sensu.
Podobne tematy
Ostatnio doszłam do wniosku, że interesują mnie faceci tak z 6-7 lat starsi, wygadani, otwarci, w miarę inteligentni,którzy do tego czasami przyznają wprost, że z wiekiem ich wymagania rosną, bo poznali już różne charaktery.I ogólnie zmieniło się ich podejście do związków.Oczywiście to nie tak, że mam w głowie taki typ faceta.Tylko jak poznaję takiego to od razu wzbudza moje zainteresowanie (nie wiem od czego to zależy).A potem się dziwię, że facet się nie odzywa. po kilku spotkaniach.Szkoda mojego czasu,ale ciężko mi zrozumieć że takie znajomości w większości nie mają sensu.
Ale jaki masz problem? Za wysokie progi dla Ciebie, ok. Jednak taki jest ciekawszy niż szczyl, który nic nie wie, nic nie umie tylko by w gry grał, albo uwieszony na Tobie 24h siedział.
Straszna różnica wieku, no i to inteligencja. Strach pomyśleć jaki ja muszę być dla ciebie atrakcyjny ![]()
A tak w ogóle o co chodzi ?
Straszna różnica wieku, no i to inteligencja. Strach pomyśleć jaki ja muszę być dla ciebie atrakcyjny
A tak w ogóle o co chodzi ?
Strasznie, nie? Tyyyle lat, taka przepaść! No i wiedzieć coś trzeba, rozmowę podtrzymać trzeba umieć, zaimponować czymś...
Nie chodziło mi o to, żeby był "tępym szczylem" z którym nie będzie się dało pogadać na żadne ciekawe tematy. Ja lubię z ludzmi wymieniać różne poglądy. No, ale z kolei facet bardzo inteligentny, który ma wiele pasji i zna się na różnych dziedzinach mnie onieśmiela.Przy takiej osobie nie potrafiłabym być po prostu sobą. A co do tej granicy wieku, to 6-7 lat nie jest dużo, ale jeśli np. facet mówi mi takie coś: "Byłem już w kilku poważnych związkach, i teraz mam CORAZ WIĘKSZE wymagania wobec kobiet", to zdaję sobie sprawę, że szanse mam, ale nie są one zbyt duże.
A jak do tego daje do zrozumienia, że woli kobiety doświadczone w związkach no to odpadam.Chyba, że miałabym udawać, ale to raczej bez sensu:).A więc może nie do końca dobrze się wyraziłam.Tu nie chodzi o samą inteligencję (bo to też jest dla mnie ważne), ale o podejście tego typu mężczyzn do kobiet.
7 2012-11-24 01:36:29 Ostatnio edytowany przez Kol4 (2012-11-24 01:43:32)
Kolejna naiwna, która wierzy w bajki. Przecież go nie znasz nawet. Ogarnij się, gość może być dobry bajerantem a wy jak zwykle się nabieracie jak małe dzieci a potem płacz. W sumie to nie szkoda mi was, płaczcie sobie na necie jakie to biedne pokrzywdzone jesteście ale same sobie jesteście winne i nie macie prawa wyzywać wszystkich facetów. Myślisz że facet starszy o 10 lat będzie ciebie traktował poważnie? Haha, już to widzę. Nie łudź się i nie wierz w bajki. Normalny facet nigdy nie będzie taki wygadany otwarty w realu dla nowej panny, chyba ze jakiś bajerant, tani uwodziciel, który chce zaliczyć i na których tak sie nabieracie. I zawsze mnie będą śmieszyły takie osoby które szukają starszych o tyle lat od siebie facetów. Jednak wiadomo, kasa i dobry bajer to podstawa a za naiwność się płaci.
Kolejna naiwna, która wierzy w bajki. Przecież go nie znasz nawet. Ogarnij się, gość może być dobry bajerantem a wy jak zwykle się nabieracie jak małe dzieci a potem płacz. W sumie to nie szkoda mi was, płaczcie sobie na necie jakie to biedne pokrzywdzone jesteście ale same sobie jesteście winne i nie macie prawa wyzywać wszystkich facetów. Myślisz że facet starszy o 10 lat będzie ciebie traktował poważnie? Haha, już to widzę. Nie łudź się i nie wierz w bajki. Normalny facet nigdy nie będzie taki wygadany otwarty w realu dla nowej panny, chyba ze jakiś bajerant, tani uwodziciel, który chce zaliczyć i na których tak sie nabieracie. I zawsze mnie będą śmieszyły takie osoby które szukają starszych o tyle lat od siebie facetów. Jednak wiadomo, kasa i dobry bajer to podstawa a za naiwność się płaci.
Wynurzenia z autopsji?
kasia facet, który mówi na "dzień dobry", że oczekuje partnerek bardziej doświadczonych w związkach ma na mysli, bardziej doświadczoną w łóżku, czyli taką, co elegancko go obsłuży bez zbędnych gierek. Facet, to facet, wymagania co do partnerki są mniej więcej wszędzie podobne niezależnie od wieku. Ten, który ma "coraz większe wymagania wobec kobiet" musi sam mieć bardzo dużo do zaoferowania, ale zwykle tak jest, że tacy mają bardzo mało do zaoferowania, natomiast wymagania zaiste wygórowane. Inteligentny mężczyzna nie mówi wprost swoich wymagań i oczekiwań tylko wszystko wychodzi w praniu.