netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

22 odpowiedzi19 003 wyświetleniazałożony przez kingainga, 18.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

witam, chcialabym poprosic o rade. Poznalam faceta ktory jest powiedzmy ''niepijacy alkoholik''. Świetnie z nim sie dogaduje, spedzam z nim czas itd, poznalismy sie w pracy. Pracujemy w takiej branzy jak knajpa, bar, dyskoteka. Przyzna sie ze ma problem z alkoholem, jak idzie w tango to pije rowno 14 dni a przerwe ma na okolo 6 - 8 miesiecy. Normalnie na codzien sie zachowuje, pracuje itd nie przeszkadza jemu to ze jak ja wypije lub ludzie wogol niego, on zawsze jest kierowca a jego kumple pija itd, potrafi odmowic picia alkoholu, naleje mi alkohol ale on nawet nie dotknie do ust. Dla osobiscie nie przeszkadza ze jak zacznie pic to tyle czasu, zachowuje sie akresywnie ale nigdy nie wobec do mnie wrecz przeciwnie praktycznie tylko ja moge jego uspokoic. Jak wytrzezwieje to zawsze mnie przeprasza ale tak naprawde nigdy nie ma za co bo nic takiego zlego nie zrobi wypije pokloci sie z kolegami pokrzyczy i padnie spac a potem przez kolejne 8 miesiecy nie pije. Jedynie co nie moge zrozumiec jego zachowania wobec mnie, potrafi czasem do mnie sie nie odzywac i raz daje mi do zrozumienia ze chce zebysmy byli razem a raz nie (nie jestesmy oficjalnie razem ale dlugo sie znamy duzo czasu spedzamy razem i mozna powiedziec ze ''krecimy'' ze soba). Swoim kumplowm i moim kolezankom mowi ze mnie tak nie odpusci, szanuje mnie i by mnie nigdy nie zranil. Ja tylko nie rozumiem dlaczego nie potrafi mi takie rzeczy powiedziec i jego zachwowanie, niby nic takiego strasznego ale denerwuje mnie to ze z kazdym rozmawia a ze mna nie jakbym jemu cos zrobila, prosze o rade

2

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Co za bzdura...

Koleś jest alkoholikiem, a nie niepijącym alkoholikiem. Niepijący to taki, który pił, następnie przestał i WCALE nie zażywa alkoholu.

3

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

To żaden "niepijacy alkoholik", to alkoholik aktywny, który ma 2-tygodniowe ciągi co 6 - 8 miesięcy. Aktualnie co tyle, bo to się zmienia w miarę postępu choroby. Ciągi najprawdopodobniej będą coraz dłuższe, a odstępy między nimi coraz krótsze.

4

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Witam.
Ja jestem trzeźwiejącym alkoholikiem. Od 23 kwietnia 2010 roku nie spożyłem ani grama alkoholu. Odbyłem terapię stacjonarną i uczęszczam na terapię pogłębioną raz w tygodniu. Jak już Ci napisali to są ciągi dwutygodniowe co 6-8 miesięcy. Siła ciągów zapewne ulegnie zmianie z czasem, choć niekoniecznie. Taki styl życia jest uciążliwy dla osób wkoło takiego człowieka, bo ta świadomość, że w końcu przyjdzie picie jest w głowie i tak naprawdę nie można być pewnym reakcji. To, że teraz jest w stosunku do Ciebie miły i tylko Ty możesz go uspokoić nie świadczy o tym, że za pewien czas to się nie zmieni. Alkoholik im bardziej wchodzi w chorobę, tym coraz więcej rzeczy jest bez znaczenia. Alkohol zaczyna zastępować przyjaciół, zabija uczucia, marzenia i pragnienia. W pewnym momencie jedynym sensem życia staje się picie. Alkohol zastępuje żonę, która wraz z dziećmi odchodzi na dalszy plan. W tej chorobie nie ma czegoś takiego jak polewanie innym, przebywanie w towarzystwie pijących i w pobliżu alkoholu. Ja osobiście próbowałem rozwozić znajomych po imprezach nawet na początku pozwalałem pić w aucie, lecz gdy zaczęły się napady głodu alkoholowego powiedziałem dość. Alkoholik jak saper myli się raz. Nie wiadomo czy kolejny ciąg nie skończy się śmiercią. Ja postanowiłem wybrać życie a nie śmierć. Nigdy nie chce powrócić do picia, bo mam tyle cennych osób i rzeczy na które pracowałem i pracuje wciąż. Tak więc gdybyś miała jeszcze jakieś pytanie możesz pisać, chętnie podzielę się wiedzą w tym problemie, bo sam go doświadczam na codzień i już nigdy się go nie pozbędę. Jestem bezsilny wobec alkoholu ale nie bezradny.
Pozdrawiam

5

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

kingainga weź sobie do serca, co napisali moi przedmówcy.
Ja mogę dodać od siebie, że jestem z niepijącym alkoholikiem w długim już związku i gdybym na samym początku wiedziała jaka będzie cena utrzymania tego - zrezygnowałabym na samym początku.
Z perspektywy swoich doświadczeń proponowałabym zakończyć znajomość. Nawet jeśli wam się uda, jest to piekielnie ciężka praca (dla dwojga), pełna nerwów, wyrzeczeń, nie wiem czy stać cię na tyle i sił ci starczy.

6

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Musisz postawić sprawę jasno Ty albo alkohol. Wiem coś o tym bo byłam 4 lata z alkoholikiem. Też miał przerwy aż w końcu po męczarniach rozstaliśmy się bo on w końcu wybrał picie..Alkoholik co pewien czas wpada w depresję poalkoholową. Przynajmniej mój eks wpadał. Wtedy miał wyrzuty sumienia, że mnie tak traktuje aż doszedł do wniosku, że to silniejsze od niego i sobie nie radzi. Zamiast walczyć o nas postawił na picie. Żałuje, że tyle mu poświęciłam wszytskiego:( Tak bardzo chciałam mu pomóc...Radzę Ci jeżeli już teraz sobie nie radzisz oduść sobie.. szkoda życia. A on jeżeli Cię kocha to musi rzucić picie. Mam jeszcze pyatnie dla BLAKOL1986. Myślisz, że jak ten mój eks nie chciał walczyć o nas, bo to picie dla niego jest silniejsze, że nie może być ze mną, bo mnie rani to tylko głupie tłumaczenie?? Naprawdę ludzie wkoło się nie liczą??:( Nie potrafię tego pojąć wszystkiego:(

7

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Mam jeszcze pyatnie dla BLAKOL1986. Myślisz, że jak ten mój eks nie chciał walczyć o nas, bo to picie dla niego jest silniejsze, że nie może być ze mną, bo mnie rani to tylko głupie tłumaczenie?? Naprawdę ludzie wkoło się nie liczą??:( Nie potrafię tego pojąć wszystkiego:(

Anetka06083 tak to było tłumaczenie i niechęć pozostawienia picia. Alkohol wypiera z człowieka wszelakie uczucia i mogę powiedzieć zastępuje je. Człowiek pije gdy jest szczęśliwy, opija smutki, to jest tzw. zastępowanie. Jak mam być szczery to powiem wprost, wybrał swobodę picia. On sam nie umie podjąć decyzji co wybrać. Alkohol tak wpłynął na niego, że logiczne myślenie nie ma szans i stał się "przewodnikiem" życiowym. 99% alkoholików idzie na leczenie pod przymusem. Ja mam w papierach, że poszedłem dobrowolnie, hehehe bardzo zabawne bo gdyby nie groźba sądu i przymusowego leczenia nie poszedłbym. W razie jakichkolwiek pytań śmiało pisz, nie ukrywam tego kim jestem i jak będę tylko umiał odpowiem na każde pytanie.
Pozdrawiam

8 Ostatnio edytowany przez daria1968 (2012-11-22 09:16:06)

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Tak,alkohol jest na pierwszym miejscu.
Z czasem jeślibz nim zostaniesz a  on nie podejmie decyzji o leczeniu sama zachorujesz- na współuzaleźnienie.Będziesz wierzyć w jego kłamstwa,rozpaczać i przeklinać kiedy przyjdzie pijany.Uwierzysz źe dla Ciebie przestanie pić -nie przestanie bo on ma juź swoją miłość -butelkę.Postanowisz coś zrobić - więc wylewasz alkohol do zlewu,szukasz butelek w szafach ,szufladach...zabierasz pieniądze,dajesz pieniądze....aź z czasem usłyszysz "nienawidzę cię..." dlaczego?Bo będziesz chciała zabrać mu to co kocha najbardziej -wódkę!!!.

Zobacz jak sama siebie okłamujesz  .Piszesz "nie pijący alkoholik" a jaka jest prawda?
Teź kiedyś udawałam źe nie widzę tego czy tamtego - i nabiłam się w butelkę.
Otwórz oczy i  patrz  i nie pozwól sobą manipulować.

9 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2012-11-22 11:07:40)

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Mój dobry kumpel jest niepijącym alkoholikiem. Co tydzien ma terapię. Kiedyś kupiłam przy nim piwo, to patrzył na nie jaby chcial mi wziać i tez sie napić (serio). Poczulam się glupio i potem juz nigdy przy nim piwa nie kupowałam. To b. dobry człowiek, miły, wrazliwy, ale b. samotny - praktycznie sie odizolował, żona odeszła, nie mieli dzieci. B. go lubię, nie pije kilka lat, ale wiem, ze nadal jest chory, picie moze wrocic. Robi dziwne rzeczy - np. czesto gada sam do siebie, izoluje sie, mowi, ze nie rozumie wokol ludzi, sasiadow itp. Podobno ma plan dnia, który realizuje, tzn. o tej o o tej godzinie zakupy itp., bo jakby nie bylo tego planu to zaczalby myslec o piciu. Unika tych, co go chca wytrącić z tego rytmu. Mysle, ze ma problem nadal, to widac np. nerwowosc, smutek, b. chce byc mily...To jest b. dobry człowiek.zal mi go...

10 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-11-22 11:37:43)

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem
dziwnaismutna napisał/a:

[...] Robi dziwne rzeczy - np. czesto gada sam do siebie, izoluje sie, mowi, ze nie rozumie wokol ludzi, sasiadow itp. [...]To jest b. dobry człowiek.zal mi go...

Alkoholicy to z zasady "dobrzy ludzie" i wrażliwi. Nie zmienia to faktu, że są chorzy.

Opisane przez Ciebie okoliczności świadczą jednoznacznie o uzależnieniu i chorobie alkoholowej (ciągi alkoholowe).

Żal nie jest uczuciem, jest współczuciem. To nie jest uczucie, na którym można cokolwiek budować, bo trwa do pierwszego zranienia.

Gadanie do siebie to może być skutek uszkodzenia mózgu przez alkohol.

11

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Z własnego doświadczenia wiem, że choroba nie odchodzi... Siedzi głęboko zakorzeniona i czeka na dogodny moment, żeby się uaktywnić. Znam przypadki, gdzie po 15 a nawet 25 latach ludzie wrócili do picia, gdzie jedna osoba przez okres jednego roku zapiła się na śmierć. Nadrabiał "stracony" czas. Alkoholik nigdy nie wyzdrowieje i musi mieć się na baczności przez całe życie i w każdym momencie. Nawrót choroby niekiedy objawia się niewinnie, nawet od małego problemu i może narastać do wielkiego głodu, gdzie powstrzymać się przed piciem jest cholernie ciężkie. Przebywanie wśród pijących, patrzenie na alkohol na pijących, według niektórych uzależnionych "nie działa", owszem działa, lecz niekoniecznie od razu. Może się to uaktywnić po jakimś czasie i może przybrać różne formy. To jest ciężkie do zrozumienia dla ludzi wolnych od uzależnienia, aczkolwiek prawdziwe. Ja sam w to nie wierzyłem i sam doświadczyłem na sobie jak to działa, a naprawdę niewinnie to wygląda.

12

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Dlatego nie ma "byłych alkoholików". Alkoholikiem jest się do końca życia.

13

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

To uważacie, ze może zapic nawet po kilku latach niepicia??? B. lubie tego czlowieka, nie chciałabym zeby cos takiego sie stalo sad
Dobrze się trzyma - terapia, ten jego plan dnia, wszystko funkcjonuje, unika imprez a alkoholem. Mowi, ze sie cieszy kazdym nowym dniem....
To mój przyjaciel, nie chlopak (aczkolwiek b. się lubimy), to nie zal z mojej strony- tylko przyjazn. Nie znalam go jak pił - wiem tylko z opowiesci znajomych, a pil na umór podobno kilka dobrych lat. On nie szuka partnerki - odizolowal sie!

14

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Nie mówię, że zapije, lecz istnieje taka możliwość. Alkoholik sam w sobie próbuje się zamknąć odizolować jak piszesz. Ja w pewnym momencie terapii pojąłem, że samotność jest moim największym wrogiem. Poznałem rok temu kobietę i teraz jesteśmy małżeństwem. Obustronne problemy i to poważne problemy wyszły, lecz mimo wszystko nie chce się poddać. Alkoholik jest alkoholikiem i zawsze nim pozostanie. To czy zapije czy nie zapije zależy tylko od Twojego przyjaciela. Od nikogo więcej tak naprawdę. Picie to jest decyzja, a tak naprawdę alkoholik, gdy trzeźwieje pozostaje postawiony przed jednym istotnym pytaniem. Wybrać życie? Czy picie? Bo tak naprawdę jak Nam na grupie tłumaczy terapeuta to wybór picia prawdopodobnie równa się śmierć, gdyż nie wiadomo czy kolejny ciąg nie skończy się śmiercią, bądź podczas picia nie wyjdą przypadki pociągające ku śmierci. Mój kolega nie pił 8 miesięcy, złapało go po 8-iu miesiącach i nie żyje... Wpadł pod auto... Drugi kolega tuż przed wszystkimi świętymi tego roku powiesił się. Nie widziałem go przez ostatnie kilka lat ani razu trzeźwego. Skończył sam ze sobą. Picie to jest śmierć dla alkoholika. Przepraszam, że tak drastycznie to opisuję, lecz w moim przypadku nie ma innego wyjaśnienia.
Pozdrawiam.

15

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

blakol1986 - powinieneś się wypowiedzieć również w tym wątku - http://www.netkobiety.pl/t45979.html
Na pewno mógłbyś pomóc jego autorce.

16 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2012-11-22 15:50:02)

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

blakol1986, a napisz proszę, czy picie nie ma cos wspólnego z depresją? Bo ja np. uważam że mój znajomy/przyjaciel ma depresję - tzn. to ze sie totalnie odizolował, ze mówi głośno do siebie w mieszkaniu, bywa agresywny (np. potrafi walić pięsciami w auto, dlatego ze zle zaparkował), często krzyczy (wyzywa) ludzi, jest nerwowy... Nasza wspolna znajoma powiedziala-zeby go zostawic, bo jest chory, ze sie wszyskiego/wszystkich boi. Niekiedy jak rozmawialam z nim mial bez powodu lzy w oczach. I co znaczy ten plan dnia, ktory on realizuje- o tej godzinie to, o innej tamto. Czy to mu powiedzial terapeuta? Czy moge mu pomoc?
Czy depresja nie przychodzi np. po zapiciu? Z moich obserwacji, np. miałyśmy kiedyś z koleżanka kryzys, duży - gdy wyjechałysmy zagranicę, pracować, dopadla nas pustka, samotnosc i zdarzylo się nam pić dzień w dzień np. ciagiem 2 tygodnie, wszystko- wódka, piwo, szampan, sznaps, wino, co było pod ręką. I nasze reakcje byly po tym straszne- depresja, lzy, już nie wspomne o reakcji wymiotnej, agresja. Po takim ciągu - kompeletny dół, taki ze mozna sie wystraszyc. Tyle ze przynajmniej ja sie opamiętalam (nie wiem co z kumpelą, bo wyjachala) jak zauwazylam, ze picie od rana dzien w dzien, dla zabicia smutku, rozczarowania, samotnosci - uzaleznia, i musisz po prostu pic. Osobiscie tez mam sklonnosci do alkoholu i lubie, ale skonczylam z piciem dzien w dzien, kupowaniem dzien w dzien piwa itp. Mam nadzieje ze cos podobnego mi sie nie zdarzy jak wowczas sad

17

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Odpowiem Ci szczerze, że picie ma wpływ na wszystkie dziedziny życia. U niektórych mocno niszczy mózg, u innych atakuje fizyczną stronę ciała. U każdego wcześniej czy później wystąpią uszkodzenia. Oczywiście, że depresja może być skutkiem picia. Jak najbardziej również agresja i inne powikłania. Może to wynikać z niskiej samooceny, bo jak ogólnie wiemy to po alkoholu człowiek staje się odważniejszy i jego ego wzrasta ponad poziomy. Po odstawieniu picia samoocena pozostaje taka jak podczas picia. Przeważnie jest to niska samoocena i jak wspomniałaś wybuchy bezpodstawne mogą być tym spowodowane. Jak również mogą być spowodowane tym, że jest w nawrocie choroby, przechodzi silny głód alkoholowy. Wiele jest czynników na to wpływających. Nie jestem terapeutą i nie znam odpowiedzi na wszystkie zjawiska, lecz staram się pisać to co wiem. Plan jak Ty to piszesz "dnia" jest to plan 24 godzinny i jest istotnym zjawiskiem w wychodzeniu z picia. Planujesz dzień, tydzień i dalej, to w zależności od postępów zdrowienia a później trzeźwienia. To nie jest powiedziane że o tych samych godzinach musi robić to samo dzień w dzień, lecz zaplanować pewne czynności w ciągu dnia i starać się je zrealizować i rozliczyć z tego planu na koniec dnia. Czy możesz mu pomóc? Jeżeli nie będzie chciał sam pomocy możesz tylko zaszkodzić. Możesz być blisko, wspierać i dawać do zrozumienia, że może polegać na Tobie i z czasem jest możliwość poprosi o pomoc wprost, a to nie jest łatwe, bo każdy alkoholik ma dumę i to ogromną dumę. Mam nadzieję, że pomogłem troszkę i jeżeli będziesz chcieć jeszcze coś wiedzieć pisz śmiało.

18 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2012-11-22 16:10:06)

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

blakol1986, dzieki. Znam tego czlowieka, nigdy by mnie ani prawdopodobnie nikogo  nie poprosił o pomoc czy jakąkolwiek troskę. Chyba by się z bólu zwijał....Na dodatek on  uwaza ze ludzie sa przeciwko niemu, ze sie z niego smieja, uwazaja go za glupca (tak mi powiedzial)- np. sasiedzi, dlatego z nimi nie rozmawia. On nie rozumie tych ludzi i oni nie rozumieja go - jego slowa. Nikogo nie rozumie. Pil dlatego, ze nie chcial rozumiec (tez jego slowa) otaczajacej rzeczywistosci - czego, dokladnie nie wiem. Dlatego izoluje sie. duma - ale to jest falszywa duma, bo niekiedy trzeba zwyczajnie wyciagnac reke do ludzi i sie przyznac ze sie samemu nie poradzi...B. trudny czlowiek.

19

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Alkoholizm to straszna choroba. Moj tata od 30 lat jest alkoholikiem, Zycie z takim czlowiekiem to pieklo. Najgorsze jest to ze moj chlopak rowniez ma z tym bardzo duzy problem. W zwaizku z tym ze nie daje rady wczoraj od niego odeszlam.

20

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Dodam ze my ludzie zdrowi nie mozemy zrozumiec dlaczego alkoholik tak postepuje. I nigdy nie zrozumiemy dopoki sami nie znajdziemy sie w takiej sytuacji

21

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Jestem niepijącym alkoholikiem szukam odpowiedzi na jedno pytanie czy kiedyś będę  muk ułożyć sobie życie z normalną kobietom?         Która nie będzie się bała że zapije przez  nią z różnych powodów ? Pomału sobie uświadamiam że raczej to niemożliwe !

22

Odp: Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem
smutas12 napisał/a:

Jestem niepijącym alkoholikiem szukam odpowiedzi na jedno pytanie czy kiedyś będę  muk ułożyć sobie życie z normalną kobietom?         Która nie będzie się bała że zapije przez  nią z różnych powodów ? Pomału sobie uświadamiam że raczej to niemożliwe !

Smutas12, to raczej niemożliwe nie z powodu niemożliwości ułożenia sobie życia, ale z powodu Twojego ustawienia normy: nie ma takiej normy dla Kobiety, żeby się nie bała.

W ogóle, co to znaczy dla Ciebie "normalna kobieta".

Poszukiwanie "normalnej kobiety" skazuje Cię na niepowiedzenie, bo Twoja definicja normy mija się z rzeczywistością.

Nie dobijaj się taką perspektywą. Pozwól życiu toczyć się w trzeźwości i zobacz, co Ci przyniesie. Życie lubi zaskakiwać.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Zwiazek z niepijajacym alkoholikiem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026