netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

18 odpowiedzi4 217 wyświetleńzałożony przez Aniaa89, 17.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

co raz częściej łapię się na tym, że myslę o tym, czy mój zwiazek to napewno to, czego szukałam, czy to ten facet, z którym powinnam być. Jestesmy ze soba ponad rok, wszyscy dookoła mówią ze piękna z nas para, że swietnie do siebie pasujemy. Prawie się nie kłócimy - jak juz to na prawdęo rzeczy mało ważne. On jest czuły, mowi mi, że kocha. Ale mi brakuje tego czegoś, zaskoczenia, rozmów na inne tematy niż rzeczywistość, czegoś co moglibyśmy robić wspólnie oprócz jedzenia i spania ze soba. Czasami zastanawiam się, jakby to wygladało, gdyby nic nie zostało oprócz nas dwojga, czy życie byłoby znośne.

Dwa razy dostałam w życiu porzadnego kopa. Dwa nieudane zwiazki, przy czym jeden trochę toksyczny.
Nie wiem czy to rutyna, która poprostu wkradła się między nas, czy to cos poważniejszego.
Czy warto tkwić w związku tylko dla poczucia bezpieczeństwa,że ta osoba bedzie z nami jutro.
to właśnie jest miłośc?
wiem ,ze jesli odejdę zranie go bardzo
nie wiem czy to co tu pisze wynika z mojej niedojrzałości?
Któraś z was tak też miała?

2

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

Fundamentalne pytanie brzmi: czy jesteś z nim szczęśliwa i czy go kochasz?

3

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

do pytania z tematu...ja bym to raczej nazwala wyrachowaniem smile

4

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

rutyna po Roku? błagam..

to co mówią inni jest akurat najmniej ważne. bo czy do siebie pasujecie i jak sie układa tak naprawdę wiecie tylko Wy sami.

"Czy warto tkwić w związku tylko dla poczucia bezpieczeństwa,że ta osoba bedzie z nami jutro.
to właśnie jest miłośc?" nie.

5

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

Dla Ciebie może i warto, ale nie wiem czy dla niego...

6

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

hej,jestem zonata prawie 2lata,mąż nigdy nie wzbudzał we mnie podejrzeń do jakiej kolwiek zdrady,wręcz odwrotnie zawsze liczyłam się według niego ja i ja byłam najlepsza we wszystkim.Od czerwca  tego roku od lipca za moimi plecami kontaktował się z byłymi koleżankami i dziewczynami,z którymi uprawiał sex przede mną oraz dawał ogłoszenia w internecie na różnych stronach typu ,,żonaty na szybki numerek z okolic,, oglądał różne zdjecia nagich kobiet oraz obrzydliwe pornusy,a ja w tym czasie prałam,sprzątałam,nie utrzymywałam nigdy żadnych kontaktow z byłymi oraz kumplami,wszystko,co robiłam robiłam z myślą o mężu.Przypadkiem znalazłam to wszystko w laptopie,miał 4 inne meile,o których nie wiedziałm,kointa na facebooku,oraz na porno-kimono itp.Gdy pokazałam mu to,szybko wszystko kasował ale ja już o wszystkim wiedziałam,a on zmyślał wszystko,co nie miał wogóle sensu z całą prawdą.Były awantury,płacz,wyrzuty,mało,co nie założłam sprawy o rozwód,ale byłam tak zmeczona wszystkim,że dałam sobie spokój i na razie zostawiłam wszystko jak jest,narazie niby się pogodziliśmy nie długo świeta,po za tym nie miałam pojęcia jak to wszystko przetrwać,co zrobic,ale teraz za każdym razem gdy robię z nim co kolwiek,jem,kocham się,myję,czy ide na zakupy zachowuję się w miare normalnie,ale w środku mam tyle żalu,wstrętu do nigo i nienawiści,robię się co raz bardziej nerwowa,a co chcę z nim pogadać o tym to zawsze kończy się to kłutnią bo on nie chce o tym rozmawiać,nie wiem co powinnam zrobić,minęło już trochę czasu od tego wszystkiego ale ja nie czuję się dobrze w tej sytuacji,może ktos zna jakąs skuteczną radę?

7

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

Musisz zastanowić się co do niego tak naprawdę czujesz. Zapomnij przez chwilę o tej "rutynie" o której piszesz. Jeżeli jest jakieś uczucie to  spróbuj coś zmienić w Waszym związku, wyjdźcie gdzieś razem, wyjedźcie na jakiś weekend. Obudźcie w sobie uczucia, które gdzieś przygasły.

8

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?
moniczka25 napisał/a:

hej,jestem zonata prawie 2lata,mąż nigdy nie wzbudzał we mnie podejrzeń do jakiej kolwiek zdrady,wręcz odwrotnie zawsze liczyłam się według niego ja i ja byłam najlepsza we wszystkim.Od czerwca  tego roku od lipca za moimi plecami kontaktował się z byłymi koleżankami i dziewczynami,z którymi uprawiał sex przede mną oraz dawał ogłoszenia w internecie na różnych stronach typu ,,żonaty na szybki numerek z okolic,, oglądał różne zdjecia nagich kobiet oraz obrzydliwe pornusy...........

Moniczko ,załóż najlepiej swój odrębny temat.
Wówczas będziesz mogła liczyć na odpowiedzi smile

9 Ostatnio edytowany przez anulka87 (2012-11-19 04:59:08)

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

Dziewczyny...czytam Was i tak się zastanawiam, czy w dzisiejszych czasach w ogóle powinno się zawierać małżeństwa?? Powiem Wam, że kiedyś to nawet jak coś nie grało w związku to żyło się razem, jakoś człowiek nie zastanawiał się nad swoimi potrzebami i szczęściem, a mimo małżeństwa były szczęśliwe. Zupełnie nie wiem, co robić w życiu....chyba jestem zrezygnowana odnośnie związków, a małżeństwa to już w ogóle. Wkurza mnie to, że uczucia nie są stałe..że się zmieniają i z czasem patrzysz na człowieka, którego kochałaś całym sercem i zastanawiasz się kto to jest i czemu nie wyjdzie  z Twojego mieszkania, życia... chyba po prostu nie wierzę w dobrych, kochających, uczciwych mężczyzn..nie wierzę w związki... faceci, nawet Ci z pozoru porządni w końcu pokazują pazurki...eh bez sensu to wszystko..będę starą panną, ale nie będę skrzywdzona.. nie wierzę by coś fajnego jeszcze ze strony mężczyzn mnie spotkało..

10

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

ależ anulka!
na tym forum jest niejedna szczęśliwa mężatka- ze mną włącznie smile

11

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

Catwoman - gratuluje smile
Aniaa89 - Ty chyba musisz sama zdecydować, rozpoznać swoje uczucia...
Ja np. jestem przekonana, ze albo zostanę singlem (starą panną) albo wyjde za mąż z rozsądku...Miłości prawdziwe juz przezyłam 3 i nic nie wyszło....a zakochać się w kimś, jak ktoś ma 30 stkę na karku i parę wcześniejdzych doświadczen- jak???

12

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

Wiecie co.. ja to nie wiem, czy to wina czasów, zmieniających się facetów, czy to my kobiety wymagamy od życia zbyt wiele..fakt, że wszystko się zmienia, udoskonala..ale kurcze chyba to nie są najlepsze czasy dla związków:/

13

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?
anulka87 napisał/a:

Wiecie co.. ja to nie wiem, czy to wina czasów, zmieniających się facetów, czy to my kobiety wymagamy od życia zbyt wiele..fakt, że wszystko się zmienia, udoskonala..ale kurcze chyba to nie są najlepsze czasy dla związków:/

wyjaśnij to ogólnikowe stwierdzenie bo chętnie podejmę dyskusję big_smile

14

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?
dziwnaismutna napisał/a:

Miłości prawdziwe juz przezyłam 3 i nic nie wyszło....a zakochać się w kimś, jak ktoś ma 30 stkę na karku i parę wcześniejdzych doświadczen- jak???

Jak? Normalnie. 30-tka to nie starość, a doświadczenia są po to, żebyś na przyszłość wiedziała, kogo szukasz i czego od niego oczekujesz.

15

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

Czasy sa nieciekawe wogole, jeśli chodzi o prace i trwałe związki tez (za duża swoboda i wolnosc), wszytsko za szybko, malo komu sie chce starac....Ale po wojnie np tez byly ciezkie czasy np. ekonomicznie , wiec nie można uogolniac...ze teraz jest zle, a wczesniej nie bylo...

Ale po 30 stce niektorzy sa tacy zachowawczy i ja juz tez. Dokladnie wiem czego chce, ale znalezc ciezko. Np. Ide na randke z naburmuszona miną, oglądam delikwenta i po godzinie uciekam, jak ostatnio - okazalo sie ze pan b. nieciekawy z urody i na dodatek ma w pl zone i 2 dzieci...:)

16 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-11-20 00:15:25)

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

anulka -- raczej zapytaj się siebie, czy ten facet jest osobą, z którą chcesz przejść przez resztę życia; czy on jest tą osobą, z którą nawet rutyna jest znośna

17

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

Życie jest ciężkie w tych czasach -to fakt. Zauważyłam, że ludzie w tych czasach bardzo łatwo i szybko podejmują decyzje.. o ślubie, dzieciach, zamieszkaniu, ale także rezygnacji z dalszej próby ratowania relacji itp. nie wiem, może w tych czasach łatwiej jest wypowiadać pewne rzeczy, a potem a co tam ..rezygnuję-nic mnie przecież nie trzyma..rozwody są na porządku dziennym, samotni rodzice to już nic zaskakującego. Nie wiem, czy w ogóle chcę pakować się w ślub, bo myśl, że ktoś za parę lat powie mi, że nie tak sobie wyobrażał swoją przyszłość, rodzinę..to po prostu szlak mnie trafia. Wydawało mi się zawsze, że to kwestia facetów, że jeśli pozna się porządnego, dobrego faceta, to przy swoim zaangażowaniu musi się udać i wszystko się poukłada jak trzeba. Niestety życie lubi płatać figle. Poznałam człowieka, bardzo dobrego, wrażliwego, pomocnego i w ogóle takiego dobrego przyszłego ojca.Okazało się, że wrócił do matki swojego syna. Wiem, wiem, że można było się tego spodziewać, ale to okropne..Uczucie było, zaangażowanie, chęć spędzenia reszty życia razem (oni nie byli małżeństwem-wpadka). Mimo wielkich starań, dbania o tę relację i  w ogóle wielkie zaangażowanie, on tak po prostu wrócił do niej. Smutno mi ...

18

Odp: rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

anulka87,
to jasne, że czujesz się rozczarowana a to z kolei obniża kwestię zaufania co do dalszych relacji. Ale daj sobie czas: niczego nie skreślaj, ale również nie rzucaj się od razu na pierwszego lepszego. To znaczy: nie musisz od razu wchodzić w głęboką, intymną relację, Postaw na przyjaźń, jak na początek- to najlepiej pokaże, czy dany kandydat nadaje sie na wspólne przejście przez życie, czy nie smile

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » rozum zamiast serca - czy to sie nazywa dojrzałość?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026