Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Cześć!
Jesteśmy zaręczeni i planujemy urządzić jakieś przyjęcie po ślubie. Oboje nie przepadamy za calonocnymi, hucznymi weselami z dużą ilością gości, zabaw, biesiadą i tym podobne. Oczywiście nie krytykuję osób, które marzą o takim dniu, jednakże po prostu i mi, i Narzeczonemu się taka koncepcja nie podoba smile
A więc do rzeczy. Początkowo planowaliśmy obiad poślubny dla najbliższych przyjaciół i rodziny (chrzestni, rodzice, rodzeństwo, rodzeństwo rodziców, dziadkowie). Okazało się jednak, że tych bliskich osób wyszło dość dużo, około 70 i kilkoro dzieci kuzynów (synów chrzestnego). Chcemy się też pobrać w miejscu, z którego pochodzimy, gdzie ciężko o jakąś fajną restaurację, dominują tam typowe sale weselne.
Moje pytania są więc następujące:
1. Czy będzie nietaktem, jeśli urządzimy coś pośredniego- nie krótki obiad, ale nie i wesele do szóstej rano z poprawinami?
2. Czy ponownie będzie nietaktem, jeśli takie przyjęcie będzie krótsze- np kończące się w godzinach 23-1, a nie 4-6? W jaki sposób przekazać taką decyzję gościom? Absolutnie nie chcemy nikogo wyganiać, czy coś, po prostu nie widzimy się na tak wielkiej imprezie, Narzeczony po prostu nie chce, a mi ciężko wytrzymać chociaż bez godzinnej drzemki, ponieważ mam problemy ze zdrowiem (zaznaczę ze na moje życzenie nie wie o nich każdy członek rodziny). Jeśli chodzi o noclegi dla gości nie będzie z tym problemu.
3. Ponieważ osób jest dość dużo jak na obiad i w różnym wieku, co polecacie zrobić z muzyką? Nie chcemy typowych zespołów, nie widzi nam się też rozwiązanie typu jakas muzyka do kotleta, a puszczanie piosenek z płyt może wyglądać dziwnie i mogą być problemy z nagłośnieniem i sprzętem ogólnie. Myśleliśmy o DJu na kilka godzin, czy takie rozwiązanie będzie ok?
4. Co zrobić, aby takie przyjęcie nie wyglądało jak stypa? Czy wystarczy dodanie muzyki? Jakieś inne "atrakcje"? Przyznam, że w rodzinie będę pierwszą kobietą rezygnującą z dużego i długiego wesela. Trochę się obawiam.
5. Jak rozwiązać kwestię posiłków? Oczywiście obiad, tort, napoje, desery, zakąski- ale skoro będzie trochę dłużej, to może dodać jakieś danie? Ile powinnam dać posiłków? Nie chcę, aby goście byli głodni wink
6. Kwestia pracy: pracuję obecnie w biurze, mamy 2 sale, w jednej jest 6 osób, w drugiej 9+ 2 szefów, przyznam że nie stać mnie na duże wydatki, ale mamy dobre relacje, wszyscy są mili i serdeczni, lubimy się, jednak mam ograniczony budżet i ślub będzie 130 km od miejsca pracy, co zrobić? Czy zawiadomienie o ślubie + poczęstunek w pracy po powrocie lub wspólne wyjście wieczorem będzie w porządku?
I ogólnie, jakie macie wrażenia z takich obiadów i krótszych przyjęć? Co polecacie, czego żałujecie, co doradzacie?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez luc (2020-10-15 20:52:37)

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

70 osób, to w sumie całkiem sporo wink
Nie rozważałabym tego w kategorii nietaktu, choć oczywiście różne zwyczaje są w rodzinach.
W ubiegłym roku mój syn organizował przyjęcie weselne. Było ok. 30 osób. Mała restauracyjka, tylko na imprezę. Z ogródkiem. Najpierw był obiad, potem już tylko zimna płyta i każdy mógł brać co i kiedy chciał. Oczywiście tort i inne desery. Ok. 22 było jeszcze ciepłe danie. Nie było żadnego DJ, a tylko nastrojowa muzyka w tle. Impreza skończyła się koło północy.
Polecam i jestem za takim rozwiązaniem.

3

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Dla osób, które nie wyobrażają sobie ślubu bez całonocnej zabawy i/lub są z klubu "a co ludzie na to powiedzą" każda inna forma przyjęcia będzie... nie do przyjęcia. Może wprost wam tego nie powiedzą, ale będą obrażeni, urażeni i obrobią wam odwłoki poza waszymi plecami.
Jeśli goście będą mieli grobowe miny i nastroje, bo przyjść przyjdą, ale urażeni będą do żywego, to gdyby nawet występowały największe gwiazdy muzyki, będą mieli 'zazłe'.


Nie tylko byłam na takich przyjęciach weselnych, ale i moje takie było. Przyjęcie rozpoczęło się o 15, o 20 - byliśmy w domu.
Nie żałuję. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

4

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Chętnie również poczytam, bo mamy podobne dylematy big_smile

Nigdy nie osądzaj ludzi wg opinii innych. Każdy człowiek pokazuje inną stronę swojej osobowości różnym ludziom. J.S.

5

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Przede wszystkim trzeba sobie powiedzieć, że ślub/wesele/cała ta uroczystość jest dla MŁODYCH. Oczywiście rodzinę się zaprasza żeby z Młodymi świętowała, ale to przede wszystkim Młodzi mają się tym cieszyć. Goście powinni się cieszyć tym co sprawia radość Młodym. Oczywiście trzeba się liczyć z gośćmi, nie stawiać ich w niezręcznej lub nieakceptowalnej sytuacji, ale wszystko da się pogodzić przy dobrej woli.
Jeżeli Młodzi chcą kameralnej imprezy (sama za tym jestem), to taką powinni zorganizować i już. Nie trzeba zapraszać całej rodziny, zwłaszcza jeżeli te rodziny są duże, bo wtedy z kameralnej imprezy nici. Nawet jeżeli inni członkowie rodzin urządzali huczne imprezy.

6

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Jeżeli nie chcecie wesela, to 70 osób i tak wydaje się dużo. Jeśli tak czujecie, to moim zdaniem spokojnie możecie jeszcze bardziej ograniczyć liczbę gości - do najbliższej rodziny i przyjaciół, co z jednej strony minimalizuje koszty, a z drugiej pozwala na zmianę formuły przyjęcia, kończąc na przedłużonym obiedzie. Niestety im większa ilość ludzi, tym sytuacja staje się bardziej kłopotliwa.
W każdym razie sama kilkakrotnie brałam w takich niewielkich przyjęciach i wspominam je bardzo pozytywnie.
Byłam też na naprawdę bardzo eleganckim (ktoś mógłby powiedzieć, że sztywnym) przyjęciu na ok. 30 osób. Podano wykwintny obiad, potem był czas na słodkości. Po obiedzie w tle grała muzyka, można było zatańczyć. Na stole stała zimna płyta, ciasta, owoce, wieczorem podano ciepłą kolację. Całość zakończyła się około północy. Zapewniam, że nikt nie poczuł się zniesmaczony, a wiedziałabym o tym, w końcu sama byłam gościem. Zauważyłam jednak, że w mojej rodzinie, przynajmniej ze strony mamy, szanuje się wszelkie odstępstwa i w sposób zupełnie naturalny traktuje życzenia państwa młodych. Nic nikogo nie dziwi, nikt nie obgaduje za plecami.

Jeśli jednak zdecydujecie się na przyjęcie na 70 osób, a nie chcecie ani gościom ograniczyć czasu zabawy, ani sami się męczyć, to gdzieś po północy spokojnie możecie opuścić biesiadników - to jest coraz częściej praktykowany zwyczaj i raczej nikt nie robi z tego powodu wyrzutów.
Moim zdaniem wspomniany DJ będzie w porządku, za to koniecznie trzeba będzie zorganizować więcej jedzenia, w tym na pewno podać kolację. Ilość posiłków należy dostosować do planowanego czasu zakończenia zabawy.

imogen95 napisał/a:

Kwestia pracy: pracuję obecnie w biurze, mamy 2 sale, w jednej jest 6 osób, w drugiej 9+ 2 szefów, przyznam że nie stać mnie na duże wydatki, ale mamy dobre relacje, wszyscy są mili i serdeczni, lubimy się, jednak mam ograniczony budżet i ślub będzie 130 km od miejsca pracy, co zrobić? Czy zawiadomienie o ślubie + poczęstunek w pracy po powrocie lub wspólne wyjście wieczorem będzie w porządku?

Oczywiście, że poczęstunek dla współpracowników lub wspólne wyjście wieczorem powinny wystarczyć, zwłaszcza jeśli liczbę gości z założenia ograniczacie do najbliższych Wam osób. To nie jest nietaktem.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

7

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Zapewne nie jestem żadnym autorytetem w kwestii tego, co jest nietaktem big_smile, ale zaryzykuję stwierdzenie, że nie da się zadowolić wszystkich. Każdy może mieć jakieś swoje oczekiwania względem wesela/przyjęcia weselnego, ale to Wy jesteście bohaterami i organizatorami tej imprezy i tylko od Was zależy, jak to zaplanujecie. Wierz mi, cokolwiek nie zrobicie, zawsze może trafić się osoba, która uzna, że coś powinniście byli zrobić inaczej wink

Moje przyjęcie poślubne było właśnie kameralnym (25 osób) obiadem w gronie najbliższych: rodziny i przyjaciół. Nie zapraszaliśmy żadnych dalekich kuzynów i innych pociotek, bo nie widzieliśmy powodu, dla którego mielibyśmy wychodzić z siebie dla ludzi, z którymi i tak na co dzień nie utrzymujemy kontaktów. Był obiad w małej restauracji, delikatna muzyka w tle (bez tańców), rozmaite zimne przystawki, pyszny deser, szampan, wino. Nie było za to wódki, imprezy, DJa, zabawy do rana. Całość zaczęła się o 14 i trwała jakieś 4 godziny. Goście byli zachwyceni, wielokrotnie mówili, jak bardzo podobała im się taka koncepcja i jak miło było brać udział w czymś tak bezpretensjonalnym. Podkreślali, że widać było, że jesteśmy (w sensie my - Para Młoda) szczęśliwi i zadowoleni - a przy naszych charakterach z pewnością by tak nie było, gdybyśmy mieli zorganizować huczne weselicho tongue bo to zupełnie nie nasz styl.

Moim zdaniem takie przyjęcie w ogóle nie musi wyglądać jak stypa, a muzyka z płyty niczemu nie przeszkadza - możecie wtedy skomponować ulubioną playlistę, pasującą do okazji i formy spotkania. Do tego przecież sama okazja jest już wystarczająco radosna, goście na pewno przyjdą w dobrych nastrojach i jeśli się lubicie (a zakładam, że nie zaprosilibyście kogoś, kogo nie lubicie big_smile ), to rozmowa sama będzie się fajnie kleić.

Jeśli chodzi o moje "wesele", to niczego nie żałuję, wszystko udało się idealnie. Zdecydowanie polecam, ale pod warunkiem, że nie zamierzacie tego organizować w trakcie trwających pandemicznych obostrzeń tongue

8

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady
Anemonne napisał/a:

Moim zdaniem takie przyjęcie w ogóle nie musi wyglądać jak stypa, a muzyka z płyty niczemu nie przeszkadza - możecie wtedy skomponować ulubioną playlistę, pasującą do okazji i formy spotkania. Do tego przecież sama okazja jest już wystarczająco radosna, goście na pewno przyjdą w dobrych nastrojach i jeśli się lubicie (a zakładam, że nie zaprosilibyście kogoś, kogo nie lubicie big_smile ), to rozmowa sama będzie się fajnie kleić.
P

Właśnie z muzyką mam największy problem. Zdecydowanie chcemy, żeby coś leciało w tle chociażby jako urozmaicenie, a poza tym często ktoś chce sobie chociaż chwilę "popląsać". Własna playlista wydaje się dobrym pomysłem i jest też pewną oszczędnością, natomiast obawiam się, jak wyjdzie z jakością dźwięku i kto mógłby się zająć pilnowaniem muzyki, gdyby coś się przycięło, bo jednak chcemy, żeby goście nie musieli występować w roli pracowników, a wątpię, żebyśmy mieli na to czas z świadkami.
Jeśli chodzi o osoby, tak, zdecydowaną większość uwielbiam i bardzo się cieszę, że będą z nami w tym dniu. W zasadzie jedynie osoby, które nie bardzo chcę zaprosić, to żony moich kuzynów- chłopaki są niesamowicie serdeczni i miło się spędza z nimi czas, ale dziewczyny niestety lubią ostro plotkować, przez co złościła się już nieraz moja siostra. Jednak wydaje mi się, że trochę nie wypada zaprosić dorosłych mężczyzn bez partnerek. Co do formy przyjęcia rodzina Narzeczonego uważa, że każda para sama decyduje, jak spędzi ten dzień, a oni będą szczęśliwi razem z nimi; moi przyjaciele, rodzice i rodzeństwo są bardzo zadowoleni z takiej formy przyjęcia, natomiast jeśli chodzi i pozostałą część rodziny, wiem po prostu tyle, że sami urządzali raczej większe wesela i to będzie pewna "nowinka" smile

9

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady
Imogen95 napisał/a:

W zasadzie jedynie osoby, które nie bardzo chcę zaprosić, to żony moich kuzynów- chłopaki są niesamowicie serdeczni i miło się spędza z nimi czas, ale dziewczyny niestety lubią ostro plotkować, przez co złościła się już nieraz moja siostra. Jednak wydaje mi się, że trochę nie wypada zaprosić dorosłych mężczyzn bez partnerek.

Nie tylko trochę, ale zdecydowanie nie wypada zaprosić kuzynów bez ich partnerek. Zresztą osoby dorosłe z zasady zaprasza się z osobami towarzyszącymi, bo skoro już są gośćmi, to też mają prawo dobrze się bawić, a dosyć oczywistym jest, że brak swojego partnera, zwłaszcza jeśli się go ma, może to skutecznie utrudnić.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

10

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady
Imogen95 napisał/a:

Cześć!
Jesteśmy zaręczeni i planujemy urządzić jakieś przyjęcie po ślubie. Oboje nie przepadamy za calonocnymi, hucznymi weselami z dużą ilością gości, zabaw, biesiadą i tym podobne. Oczywiście nie krytykuję osób, które marzą o takim dniu, jednakże po prostu i mi, i Narzeczonemu się taka koncepcja nie podoba smile
A więc do rzeczy. Początkowo planowaliśmy obiad poślubny dla najbliższych przyjaciół i rodziny (chrzestni, rodzice, rodzeństwo, rodzeństwo rodziców, dziadkowie). Okazało się jednak, że tych bliskich osób wyszło dość dużo, około 70 i kilkoro dzieci kuzynów (synów chrzestnego). Chcemy się też pobrać w miejscu, z którego pochodzimy, gdzie ciężko o jakąś fajną restaurację, dominują tam typowe sale weselne.
Moje pytania są więc następujące:
1. Czy będzie nietaktem, jeśli urządzimy coś pośredniego- nie krótki obiad, ale nie i wesele do szóstej rano z poprawinami?
2. Czy ponownie będzie nietaktem, jeśli takie przyjęcie będzie krótsze- np kończące się w godzinach 23-1, a nie 4-6? W jaki sposób przekazać taką decyzję gościom? Absolutnie nie chcemy nikogo wyganiać, czy coś, po prostu nie widzimy się na tak wielkiej imprezie, Narzeczony po prostu nie chce, a mi ciężko wytrzymać chociaż bez godzinnej drzemki, ponieważ mam problemy ze zdrowiem (zaznaczę ze na moje życzenie nie wie o nich każdy członek rodziny). Jeśli chodzi o noclegi dla gości nie będzie z tym problemu.
3. Ponieważ osób jest dość dużo jak na obiad i w różnym wieku, co polecacie zrobić z muzyką? Nie chcemy typowych zespołów, nie widzi nam się też rozwiązanie typu jakas muzyka do kotleta, a puszczanie piosenek z płyt może wyglądać dziwnie i mogą być problemy z nagłośnieniem i sprzętem ogólnie. Myśleliśmy o DJu na kilka godzin, czy takie rozwiązanie będzie ok?
4. Co zrobić, aby takie przyjęcie nie wyglądało jak stypa? Czy wystarczy dodanie muzyki? Jakieś inne "atrakcje"? Przyznam, że w rodzinie będę pierwszą kobietą rezygnującą z dużego i długiego wesela. Trochę się obawiam.
5. Jak rozwiązać kwestię posiłków? Oczywiście obiad, tort, napoje, desery, zakąski- ale skoro będzie trochę dłużej, to może dodać jakieś danie? Ile powinnam dać posiłków? Nie chcę, aby goście byli głodni wink
6. Kwestia pracy: pracuję obecnie w biurze, mamy 2 sale, w jednej jest 6 osób, w drugiej 9+ 2 szefów, przyznam że nie stać mnie na duże wydatki, ale mamy dobre relacje, wszyscy są mili i serdeczni, lubimy się, jednak mam ograniczony budżet i ślub będzie 130 km od miejsca pracy, co zrobić? Czy zawiadomienie o ślubie + poczęstunek w pracy po powrocie lub wspólne wyjście wieczorem będzie w porządku?
I ogólnie, jakie macie wrażenia z takich obiadów i krótszych przyjęć? Co polecacie, czego żałujecie, co doradzacie?

Moim zdaniem wszystko, co Wam pasuje jest ok. Wygląda na to, że zaprosicie najbliższych (co jest naprawdę ok, byłam na takim weselu ok. 60 osób u kuzynki i było super!), a więc takich, którym na Was zależy, więc nie sądzę, żeby ktoś miał jakieś pretensje. To Wasz dzień, Wasze święto i dlatego powinniście urządzić wszystko tak, by spełnić własne marzenia, a nie cudze. Sądzę, że goście pojawią się, by być z Wami i z Wami przeżywać radość i to jedyne, co się liczy smile

11

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Z tego co widzę w amerykańskich filmach to młodzi po ślubie i obiedzie jadą sobie w podróż poślubną i to jest ok. A potem bawi się rodzina.
jeśli będzie noprmalnie i bez ogranmiczeń to śmiało mozecie zaznaczyć że przyjęcie jest do 23 czy 22 nawet.
podejrzewam, że częśc gości to nawet to ucieszy.
wynajęłabym jednego DJ sprawdzonego, który zajmowałby się muzyką . Ale musicie ustalić jasno wcześniej, czy to impreza taneczna czy nie.

Zaskakująco wielu ludzi uważa, że przeczytanie każdego słowa nie jest niezbędne do zrozumienia tekstu...

12

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady
Imogen95 napisał/a:

I ogólnie, jakie macie wrażenia z takich obiadów i krótszych przyjęć? Co polecacie, czego żałujecie, co doradzacie?

Wstrzymać się do zakończenia pandemii?
70 osób to i tak teraz nielegalnie wink więc pewnie, żądna firma nie zorganizuje, bo jeden donos i będzie... no a biorąc pod uwagę, że na ulicę wychodzi ŻW to pewnie już tylko czekać na godzinę policyjną,  jak u naszych sąsiadów, i całkowity lockdown.

Wy zamówicie sale, a tu wszystko zamkną dekretem i klops. Pół roku postoi wszystko zamknięte, firma organizująca wesele zbankrutuje i kasy już nie oddadzą. Szkoda ryzykować.
Jak kocha to poczeka do 2022.

13

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Już bez przesady wink
ja planuję normalnie na wrzesień 2021. To czy zamkną czy nie zamkną to już nie zależy ode mnie, a jak umowę się odpowiednio ułoży, to kasę będą musieli oddać.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

14

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady
Lady Loka napisał/a:

to kasę będą musieli oddać.

Sala podnajęta, lexus w leasingu, mieszkanie w kredycie tongue a w przypadku upadłości zobowiązania w stosunku do klientów pokrywane są gdzieś na samym końcu. wink

15

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady
Znerx napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

to kasę będą musieli oddać.

Sala podnajęta, lexus w leasingu, mieszkanie w kredycie tongue a w przypadku upadłości zobowiązania w stosunku do klientów pokrywane są gdzieś na samym końcu. wink

Dla mnie czekanie z weselem 2 lata to słaba opcja wink trzeba żyć normalnie.

Btw. Sanepid wyrażał zgodę na wielkie imprezy. Wystarczyło zadzwonić, powiedzieć "halo halo, mam wesele w sobotę na 100 osób, a obniżono prób do 50. Prosimy o pozwolenie na zrobienie wesela".
I wesela się odbywały tongue

ja bym tutaj nie przesadzała, że za rok będzie taka sama sytuacja jak teraz i zakaz zgromadzeń.
Zakaz, który, jak widać na ulicach, i tak nie jest jakoś specjalnie respektowany.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

16 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-10-28 17:13:02)

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Z zapraszaniem gości wraz z osobami towarzyszącymi to jest nieraz cyrk. Wiadomo, że osoby mające partnera powinny się raczej z nim stawić, chyba,
że ten nie wyrazi zgody - wtedy jest zagwozdka.
Ale jak już np. w moim przypadku, kiedy przez ostatnie kilka lat z rzędu kilku kumpli z klasy zmieniało stan cywilny, za każdym razem pisali na zaproszeniu: " z osobą towarzyszącą". Może i tak trzeba napisać, ale odniosłem wrażenie, że patrzyli na mnie tak, jakbym nie mógł jednak się dobrze bawić sam..
A właściwie nie sam: ze wszystkimi najbliższymi osobami, tzn. akurat tymi z klasy w przypadku ostatniego wesela. Nie potrzebuje partnerki, żeby się dobrze bawić na weselu gościa, którego znam połowę mojego życia. Co z tego, że sobie w parach nie potańczę?( zresztą i tak tańczyłem smile ), jak potem się zaczynają inne zabawy i jest się w czym wykazać;) Dlatego czasami nie rozumie trochę desperacji ludzi, którzy idą na wesele w parze albo wcale.
Gwarancją dobrej zabawy na weselu kogoś, kogo się zna tak długo jest już sam fakt uczestnictwa w tym weselu, niezależnie czy jestem w parze czy nie. Pod warunkiem, że nie przesadzi się z pewnymi rzeczami, ale mi się to jeszcze na szczęście nie zdarzyło smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

17

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Bagienniku, zaproszenie z osobą towarzyszącą nie jest dlatego, że sugerują Ci, że źle się będziesz bawił sam.
To kwestia grzeczności.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

18

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Ja uważam, że slub to przede wszystkim wasz dzień wiec macie prawo urządzić go tak, jak tylko wam się podoba a nie przejmować tym, czy inni będą zadowoleni. Macie swoją wizję? Super, zrealizujcie ją.

Np. moja siostra w zeszłym roku zrobiła bardzo nietypowe przyjęcie weselne jak na nasze polskie standardy: ślub był humanistyczny, w ogrodzie nad wodą, a przyjęcie w hiszpańskim klimacie: hiszpańska muzyka, hiszpańskie jedzenie, adekwatny wystrój sali, pokaz bachiaty, kilka atrakcji. Olała ciotki, wujów i to "kogo wypada zaprosić", byli przyjaciele, najbardziej zaufana rodzina a i tak nazbierało się 80 osób, minął rok a do dziś każdy przy możliwej okazji wspomina to wesele i mówi, że na lepszym się nie bawił, że fajne doświadczenie smile a sama obgryzała pazury w obawie o opinie przybyłych, jak widać, niepotrzebnie. A no i nikt jej nic nie zarzucał, że o północy zarządzono koniec zabawy. A i tego się bała. Jak to mówią, strach ma wielkie oczy smile

19

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Wiem, że z grzeczności, bo to raczej kwestia taktu:) Co nie zmienia faktu, że znam mich kumpli i wiem, że widząc mnie samego zakładają, że jestem nieszczęśliwy, jak mało kto.. smile
R_ita i takie powinno być każde wesele, PRZEDE WSZYTKIM wola Młodych a nie napalonych na imprezę cioć i wujków...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

20

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Ja bym z uglą przyjęła takie zaproszenie, bez kombinowania jak bezpiecznie wrócić z imprezy o 4 nad ranem, lub jak wyjść o 23 ale bez urażenia wszystkich, którzy zaraz naciskają "ale tak szybko, nie podoba Ci się, ze mną nie pogadasz?" - to wspaniała perspektywa.

Myślę, że obyczaje się luzują i już teraz pół wsi nie obrazi się za brak tańców do białego rana tongue

If you can be anything, be kind.

21

Odp: Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady
R_ita napisał/a:

Np. moja siostra w zeszłym roku zrobiła bardzo nietypowe przyjęcie weselne jak na nasze polskie standardy: ślub był humanistyczny, w ogrodzie nad wodą, a przyjęcie w hiszpańskim klimacie: hiszpańska muzyka, hiszpańskie jedzenie, adekwatny wystrój sali, pokaz bachiaty, kilka atrakcji. Olała ciotki, wujów i to "kogo wypada zaprosić", byli przyjaciele, najbardziej zaufana rodzina a i tak nazbierało się 80 osób, minął rok a do dziś każdy przy możliwej okazji wspomina to wesele i mówi, że na lepszym się nie bawił, że fajne doświadczenie smile a sama obgryzała pazury w obawie o opinie przybyłych, jak widać, niepotrzebnie. A no i nikt jej nic nie zarzucał, że o północy zarządzono koniec zabawy. A i tego się bała. Jak to mówią, strach ma wielkie oczy smile

Mnie się taka opcja bardzo podoba. Bardzo smile.

Są takie imprezy, na które idzie się z przyjemnością, ale i takie, na które niespecjalnie ma się ochotę i tak sobie właśnie myślę, że mnie samą chyba najmniej przekonuje tradycyjne, stricte polskie wesele, gdzie idzie się w ilość, a nie jakość, nastawione na kupę jedzenia i picia, ale bez jakiejś myśli przewodniej, do rana, z tymi wszystkimi infantylnymi zabawami i zespołem grającym disco polo.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Przyjęcie zamiast wesela- prośby o porady

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018