Powodem, dla którego założyłam ten wątek, jest to, że w moim mieście właśnie zlikwidowano fantastyczny lokal dla mam z dziećmi. Naprawdę wspaniały, z osobnym pokojem pełnym zabawek, z przewijakiem, zdrowym menu (świeże soki, ciasta dyniowe, lody bez konserwantów) i mnóstwem ciekawych atrakcji (w każdy piątek wieczór bajek, kursy pierwszej pomocy niemowlętom, wieczory makijażu dla kobiet, pokazy zdrowego gotowania dla dzieci...).
Dlaczego zlikwidowano? Dlatego, że nikt tam nie chodził! Jestem wściekła i rozżalona. Wszędzie słychać tylko narzekanie, że nic się nie dzieje, nic nie jest robione dla matek z dziećmi, a jak jest, to proszę, co z tego wynika ![]()
Dlaczego, jak namawiam inne matki na jakieś wspólne wyjście, słyszę:
-"No coś ty, do teatru z dzieckiem?!"
-"Eee, nie, bo to kłopot, wiesz?"
-"Ale zanim ja ubiorę dziecko, zanim spakuję wszystko..."
-"A fuj, jeszcze mi się córka/syn czymś od innych dzieci zarazi!" ![]()
Dlaczego? Dlaczego większość mam pcha tylko w kółko wózek po parku?