Mam podejrzenia, że podobam się szwagierce, a że trochę to niezręczne chciałbym postawić sprawę jasno, choć jak się spytam to na pewno mi nie odpowie szczerze czy coś do mnie czuje lub czy się jej podobam. Jak sprawdzić czy moje podejrzenia są trafne?
1 2024-01-29 17:24:21 Ostatnio edytowany przez NuNu92 (2024-01-29 17:25:10)
Podobne tematy
Mam podejrzenia, że podobam się szwagierce, a że trochę to niezręczne chciałbym postawić sprawę jasno, choć jak się spytam to na pewno mi nie odpowie szczerze czy coś do mnie czuje lub czy się jej podobam. Jak sprawdzić czy moje podejrzenia są trafne?
Do czego potrzebna Ci ta informacja?
Odwzajemniasz i gotowy byłbyś zamienić żonę na szwagierkę?
NuNu92 napisał/a:Mam podejrzenia, że podobam się szwagierce, a że trochę to niezręczne chciałbym postawić sprawę jasno, choć jak się spytam to na pewno mi nie odpowie szczerze czy coś do mnie czuje lub czy się jej podobam. Jak sprawdzić czy moje podejrzenia są trafne?
Do czego potrzebna Ci ta informacja?
Odwzajemniasz i gotowy byłbyś zamienić żonę na szwagierkę?
Tak jak napisałem jest to niezręczne i jeżeli miałbym pewność to chciałbym oznajmić jej swoje stanowisko.
Tej pewności nie będziesz miał, możesz jej się podobać bez podtekstów, ważne jak Ty do tego podchodzisz, a czy ona coś czuje czy nie, to jej problem.
Ją nie interesuje Twoje stanowisko, bo to nie ma wpływu na jej uczucia, sama musi się z tym uporać, jeśli jest coś na rzeczy.
Trzymaj dystans i tyle wystarczy.
Jak to dobrze, ze juz niedługo ferie sie skonczą.
Jak to dobrze, ze juz niedługo ferie sie skonczą.
Szwagierka ma 32 lata, więc brak ferii za dużo raczej tutaj nie zmieni.
Tej pewności nie będziesz miał, możesz jej się podobać bez podtekstów, ważne jak Ty do tego podchodzisz, a czy ona coś czuje czy nie, to jej problem.
Ją nie interesuje Twoje stanowisko, bo to nie ma wpływu na jej uczucia, sama musi się z tym uporać, jeśli jest coś na rzeczy.Trzymaj dystans i tyle wystarczy.
Masz rację, dziękuję za odpowiedź.
Lady Loka napisał/a:Jak to dobrze, ze juz niedługo ferie sie skonczą.
Szwagierka ma 32 lata, więc brak ferii za dużo raczej tutaj nie zmieni.
Tobie się skończa, dzieciaku. Szkola sie zacznie i skonczy się czas na trollowanie.
NuNu92 napisał/a:Lady Loka napisał/a:Jak to dobrze, ze juz niedługo ferie sie skonczą.
Szwagierka ma 32 lata, więc brak ferii za dużo raczej tutaj nie zmieni.
Tobie się skończa, dzieciaku. Szkola sie zacznie i skonczy się czas na trollowanie.
Chorujesz na jakąś chorobę psychiczną? Zadałem normalne pytanie, a Ty się odklejasz.
Zapytaj sie jej
Mam podejrzenia, że podobam się szwagierce, a że trochę to niezręczne chciałbym postawić sprawę jasno, choć jak się spytam to na pewno mi nie odpowie szczerze czy coś do mnie czuje lub czy się jej podobam. Jak sprawdzić czy moje podejrzenia są trafne?
Chciałbyś
Marzy ci się dzieciaku. Daj spokój, zajmij się swoimi sprawami. Masz az taki problem z dziewczynami, że szwagierka poszła pod młotek?
12 2024-01-29 21:31:43 Ostatnio edytowany przez NuNu92 (2024-01-29 21:33:52)
NuNu92 napisał/a:Mam podejrzenia, że podobam się szwagierce, a że trochę to niezręczne chciałbym postawić sprawę jasno, choć jak się spytam to na pewno mi nie odpowie szczerze czy coś do mnie czuje lub czy się jej podobam. Jak sprawdzić czy moje podejrzenia są trafne?
Chciałbyś
![]()
Marzy ci się dzieciaku. Daj spokój, zajmij się swoimi sprawami. Masz az taki problem z dziewczynami, że szwagierka poszła pod młotek?
Jestem po ślubie, mam 35 lat, a Ty randomowa kobietko piszesz do mnie dzieciaku? Daj spokój
dobrą sobie radę dałaś. Problem z kobietami? Skoro mam szwagierkę to mam żonę i wystarczy mi ta jedna kobieta, więc co to za jakieś dziwne teksty? Idź wróć do garów może przemyslisz swoje zachowanie
Zapytaj sie jej
Miałem taki zamiar, ale podejrzewam, że nie odpowie szczerze choć widzę jej zachowania w stosunku do mnie, a różnice w stosunku do innych facetów chociażby do jej drugiego szwagra.
JuliaUK33 napisał/a:Zapytaj sie jej
Miałem taki zamiar, ale podejrzewam, że nie odpowie szczerze choć widzę jej zachowania w stosunku do mnie, a różnice w stosunku do innych facetów chociażby do jej drugiego szwagra.
Jak masz zone to interesuj sie zona szwagierke olej jeszcze Ci malzenstwo rozbije jedza
Salomonka napisał/a:NuNu92 napisał/a:Mam podejrzenia, że podobam się szwagierce, a że trochę to niezręczne chciałbym postawić sprawę jasno, choć jak się spytam to na pewno mi nie odpowie szczerze czy coś do mnie czuje lub czy się jej podobam. Jak sprawdzić czy moje podejrzenia są trafne?
Chciałbyś
![]()
Marzy ci się dzieciaku. Daj spokój, zajmij się swoimi sprawami. Masz az taki problem z dziewczynami, że szwagierka poszła pod młotek?
Jestem po ślubie, mam 35 lat, a Ty randomowa kobietko piszesz do mnie dzieciaku? Daj spokój
dobrą sobie radę dałaś. Problem z kobietami? Skoro mam szwagierkę to mam żonę i wystarczy mi ta jedna kobieta, więc co to za jakieś dziwne teksty? Idź wróć do garów może przemyslisz swoje zachowanie
Sam idz do garow. Zona wie jakie tu kocopoly wypisujesz?
NuNu92 napisał/a:Salomonka napisał/a:Chciałbyś
![]()
Marzy ci się dzieciaku. Daj spokój, zajmij się swoimi sprawami. Masz az taki problem z dziewczynami, że szwagierka poszła pod młotek?
Jestem po ślubie, mam 35 lat, a Ty randomowa kobietko piszesz do mnie dzieciaku? Daj spokój
dobrą sobie radę dałaś. Problem z kobietami? Skoro mam szwagierkę to mam żonę i wystarczy mi ta jedna kobieta, więc co to za jakieś dziwne teksty? Idź wróć do garów może przemyslisz swoje zachowanieSam idz do garow. Zona wie jakie tu kocopoly wypisujesz?
Ale czy ja zadaje pytanie czy żona? Czy zdradzam ja? Pisze, że chce się przespać z szwagierką albo zostawić żonę dla niej? Nie. Więc słabe pytanie i nie na miejscu.
JuliaUK33 napisał/a:NuNu92 napisał/a:Jestem po ślubie, mam 35 lat, a Ty randomowa kobietko piszesz do mnie dzieciaku? Daj spokój
dobrą sobie radę dałaś. Problem z kobietami? Skoro mam szwagierkę to mam żonę i wystarczy mi ta jedna kobieta, więc co to za jakieś dziwne teksty? Idź wróć do garów może przemyslisz swoje zachowanieSam idz do garow. Zona wie jakie tu kocopoly wypisujesz?
Ale czy ja zadaje pytanie czy żona? Czy zdradzam ja? Pisze, że chce się przespać z szwagierką albo zostawić żonę dla niej? Nie. Więc słabe pytanie i nie na miejscu.
A kto tutaj pisze... wogole czemu szwagierka kreci sie wam kolo.d....nie mozecie sami razem.mieszkac jak normalni ludzie szwagierka nie ma swojego zycia?
18 2024-01-29 21:47:34 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2024-01-29 21:48:07)
JuliaUK33 napisał/a:NuNu92 napisał/a:Jestem po ślubie, mam 35 lat, a Ty randomowa kobietko piszesz do mnie dzieciaku? Daj spokój
dobrą sobie radę dałaś. Problem z kobietami? Skoro mam szwagierkę to mam żonę i wystarczy mi ta jedna kobieta, więc co to za jakieś dziwne teksty? Idź wróć do garów może przemyslisz swoje zachowanieSam idz do garow. Zona wie jakie tu kocopoly wypisujesz?
Ale czy ja zadaje pytanie czy żona? Czy zdradzam ja? Pisze, że chce się przespać z szwagierką albo zostawić żonę dla niej? Nie. Więc słabe pytanie i nie na miejscu.
Normalny facet byłby skoncentrowany na swoje rodzinie i żonie (o ile taką masz, w co szczerze wątpię), a ty zakładasz wątek, coś insynuujesz choć nie masz żadnych podstaw tylko swoje chore projekcje. Fajny mąż z ciebie, aż nie zazdroszczę twojej żonie
Ale coż, i tacy się rodzą niestety.
NuNu92 napisał/a:JuliaUK33 napisał/a:Sam idz do garow. Zona wie jakie tu kocopoly wypisujesz?
Ale czy ja zadaje pytanie czy żona? Czy zdradzam ja? Pisze, że chce się przespać z szwagierką albo zostawić żonę dla niej? Nie. Więc słabe pytanie i nie na miejscu.
Normalny facet byłby skoncentrowany na swoje rodzinie i żonie (o ile taką masz, w co szczerze wątpię), a ty zakładasz wątek, coś insynuujesz choć nie masz żadnych podstaw tylko swoje chore projekcje. Fajny mąż z ciebie, aż nie zazdroszczę twojej żonie
Ale coż, i tacy się rodzą niestety.
W zwiazkach na swiecie jest juz tragedia, a bedzie jeszcze gorzej. Sodoma i gomora to bylo nic. Teraz kazdy zwiazek ma tylko 1% na przetrwanie w prawdziwej milosci, ciezkie czasy nadeszly
Mieszkacie w jednym domu, ile ma lat szwagierka?
Jedynie możesz zwrócić jej uwagę jak się wg Ciebie zachowuje niestosownie.
NuNu92 napisał/a:JuliaUK33 napisał/a:Sam idz do garow. Zona wie jakie tu kocopoly wypisujesz?
Ale czy ja zadaje pytanie czy żona? Czy zdradzam ja? Pisze, że chce się przespać z szwagierką albo zostawić żonę dla niej? Nie. Więc słabe pytanie i nie na miejscu.
Problem z swoim facetem i mieszka u nas od 2 miesięcy do póki sobie coś znajdzie.
A kto tutaj pisze... wogole czemu szwagierka kreci sie wam kolo.d....nie mozecie sami razem.mieszkac jak normalni ludzie szwagierka nie ma swojego zycia?
NuNu92 napisał/a:JuliaUK33 napisał/a:Sam idz do garow. Zona wie jakie tu kocopoly wypisujesz?
Ale czy ja zadaje pytanie czy żona? Czy zdradzam ja? Pisze, że chce się przespać z szwagierką albo zostawić żonę dla niej? Nie. Więc słabe pytanie i nie na miejscu.
Normalny facet byłby skoncentrowany na swoje rodzinie i żonie (o ile taką masz, w co szczerze wątpię), a ty zakładasz wątek, coś insynuujesz choć nie masz żadnych podstaw tylko swoje chore projekcje. Fajny mąż z ciebie, aż nie zazdroszczę twojej żonie
Ale coż, i tacy się rodzą niestety.
Fajny mąż bo napisałem, że chciałbym w takiej sytuacji szwagierce wyjaśnić swoje stanowisko? Żeby przestała jeśli co kolwiek ma na myśli? Jeśli tak jest zły w takim razie życzę Ci żeby Twój teraźniejszy albo przyszyły dodał post, ze swoją szwagierkę chce puknąć i jak to zrobić. Ale cóż i takie się niestety rodzą.
JuliaUK33 napisał/a:NuNu92 napisał/a:Ale czy ja zadaje pytanie czy żona? Czy zdradzam ja? Pisze, że chce się przespać z szwagierką albo zostawić żonę dla niej? Nie. Więc słabe pytanie i nie na miejscu.
Problem z swoim facetem i mieszka u nas od 2 miesięcy do póki sobie coś znajdzie.
A kto tutaj pisze... wogole czemu szwagierka kreci sie wam kolo.d....nie mozecie sami razem.mieszkac jak normalni ludzie szwagierka nie ma swojego zycia?
A po co wogole z wami mieszka? Wogole czy kazdy zauwazyl na forum, ze jak.jest malzenstwo i mieszkaja pod jednym dachem z kims z rodziny-tesciowie,dziadkowie, rodzenstwo, ciotki, kuzynki, szwagierki itd to zawsze sa problemy? Malzenstwo ma mieszkac osobno tylko maz,zona i i ewemtualne dzieci, a nie familie na leb sobie sprowadzac
Mieszkacie w jednym domu, ile ma lat szwagierka?
Jedynie możesz zwrócić jej uwagę jak się wg Ciebie zachowuje niestosownie.
Od dwóch miesięcy bo rozstała się z swoim facetem i mieszka u nas do póki czegoś nie znajdzie. Szwagierka ma 32 lata. Właśnie chciałem, ale stąd moje pytanie jak sprawdzić, że się nie mylę bo jeśli zwrócę jej uwagę może to wyglądać wręcz odwrotnie niż będzie zamierzony cel i wtedy to ja będę czuł się niezręcznie.
NuNu92 napisał/a:JuliaUK33 napisał/a:Problem z swoim facetem i mieszka u nas od 2 miesięcy do póki sobie coś znajdzie.
A kto tutaj pisze... wogole czemu szwagierka kreci sie wam kolo.d....nie mozecie sami razem.mieszkac jak normalni ludzie szwagierka nie ma swojego zycia?A po co wogole z wami mieszka? Wogole czy kazdy zauwazyl na forum, ze jak.jest malzenstwo i mieszkaja pod jednym dachem z kims z rodziny-tesciowie,dziadkowie, rodzenstwo, ciotki, kuzynki, szwagierki itd to zawsze sa problemy? Malzenstwo ma mieszkac osobno tylko maz,zona i i ewemtualne dzieci, a nie familie na leb sobie sprowadzac
Żona wraz z szwagierką pochodzą z trudnej rodziny i pomagają sobie w trudniejszych sytuacjach stąd też mieszka u nas bo taka sytuacja u niej nastała według mojej żony, a mówiąc mojej żonie, że nie przyjmę w takiej sytuacji jej siostry byłoby dla mnie samobójstwem i wtedy dopiero nastały by problemy.
JuliaUK33 napisał/a:A po co wogole z wami mieszka? Wogole czy kazdy zauwazyl na forum, ze jak.jest malzenstwo i mieszkaja pod jednym dachem z kims z rodziny-tesciowie,dziadkowie, rodzenstwo, ciotki, kuzynki, szwagierki itd to zawsze sa problemy? Malzenstwo ma mieszkac osobno tylko maz,zona i i ewemtualne dzieci, a nie familie na leb sobie sprowadzac
Żona wraz z szwagierką pochodzą z trudnej rodziny i pomagają sobie w trudniejszych sytuacjach stąd też mieszka u nas bo taka sytuacja u niej nastała według mojej żony, a mówiąc mojej żonie, że nie przyjmę w takiej sytuacji jej siostry byłoby dla mnie samobójstwem i wtedy dopiero nastały by problemy.
To tylko.zeby wam.malzenstwa nie rozpierdzielila skoro tak.sie zachowuje bo wtedy to dopiero bedzie duzy problem
NuNu92 napisał/a:JuliaUK33 napisał/a:A po co wogole z wami mieszka? Wogole czy kazdy zauwazyl na forum, ze jak.jest malzenstwo i mieszkaja pod jednym dachem z kims z rodziny-tesciowie,dziadkowie, rodzenstwo, ciotki, kuzynki, szwagierki itd to zawsze sa problemy? Malzenstwo ma mieszkac osobno tylko maz,zona i i ewemtualne dzieci, a nie familie na leb sobie sprowadzac
Żona wraz z szwagierką pochodzą z trudnej rodziny i pomagają sobie w trudniejszych sytuacjach stąd też mieszka u nas bo taka sytuacja u niej nastała według mojej żony, a mówiąc mojej żonie, że nie przyjmę w takiej sytuacji jej siostry byłoby dla mnie samobójstwem i wtedy dopiero nastały by problemy.
To tylko.zeby wam.malzenstwa nie rozpierdzielila skoro tak.sie zachowuje bo wtedy to dopiero bedzie duzy problem
Nie ma takiej możliwości dlatego tymbardziej chciałbym mieć jaka kolwiek pewność, że się nie mylę za nim ona przekroczy granicę, a nie chce w dodatku nie potrzebnych kłótni pod swoim dachem między siostrami.
JuliaUK33 napisał/a:NuNu92 napisał/a:Żona wraz z szwagierką pochodzą z trudnej rodziny i pomagają sobie w trudniejszych sytuacjach stąd też mieszka u nas bo taka sytuacja u niej nastała według mojej żony, a mówiąc mojej żonie, że nie przyjmę w takiej sytuacji jej siostry byłoby dla mnie samobójstwem i wtedy dopiero nastały by problemy.
To tylko.zeby wam.malzenstwa nie rozpierdzielila skoro tak.sie zachowuje bo wtedy to dopiero bedzie duzy problem
Nie ma takiej możliwości dlatego tymbardziej chciałbym mieć jaka kolwiek pewność, że się nie mylę za nim ona przekroczy granicę, a nie chce w dodatku nie potrzebnych kłótni pod swoim dachem między siostrami.
To zonie powiedz o zachowaniu jej siostry
Salomonka napisał/a:NuNu92 napisał/a:Ale czy ja zadaje pytanie czy żona? Czy zdradzam ja? Pisze, że chce się przespać z szwagierką albo zostawić żonę dla niej? Nie. Więc słabe pytanie i nie na miejscu.
Normalny facet byłby skoncentrowany na swoje rodzinie i żonie (o ile taką masz, w co szczerze wątpię), a ty zakładasz wątek, coś insynuujesz choć nie masz żadnych podstaw tylko swoje chore projekcje. Fajny mąż z ciebie, aż nie zazdroszczę twojej żonie
Ale coż, i tacy się rodzą niestety.
Fajny mąż bo napisałem, że chciałbym w takiej sytuacji szwagierce wyjaśnić swoje stanowisko? Żeby przestała jeśli co kolwiek ma na myśli? Jeśli tak jest zły w takim razie życzę Ci żeby Twój teraźniejszy albo przyszyły dodał post, ze swoją szwagierkę chce puknąć i jak to zrobić. Ale cóż i takie się niestety rodzą.
Jeszcze nie widziałam faceta który mógłby "puknąć" gdy tego nie chce. Więc jesteś bezpieczny, śpij spokojnie.
NuNu92 napisał/a:Salomonka napisał/a:Normalny facet byłby skoncentrowany na swoje rodzinie i żonie (o ile taką masz, w co szczerze wątpię), a ty zakładasz wątek, coś insynuujesz choć nie masz żadnych podstaw tylko swoje chore projekcje. Fajny mąż z ciebie, aż nie zazdroszczę twojej żonie
Ale coż, i tacy się rodzą niestety.
Fajny mąż bo napisałem, że chciałbym w takiej sytuacji szwagierce wyjaśnić swoje stanowisko? Żeby przestała jeśli co kolwiek ma na myśli? Jeśli tak jest zły w takim razie życzę Ci żeby Twój teraźniejszy albo przyszyły dodał post, ze swoją szwagierkę chce puknąć i jak to zrobić. Ale cóż i takie się niestety rodzą.
Jeszcze nie widziałam faceta który mógłby "puknąć" gdy tego nie chce. Więc jesteś bezpieczny, śpij spokojnie.
O to wlasnie to jak autor nie chce to do niczego nie dojdzie
NuNu92 napisał/a:Salomonka napisał/a:Normalny facet byłby skoncentrowany na swoje rodzinie i żonie (o ile taką masz, w co szczerze wątpię), a ty zakładasz wątek, coś insynuujesz choć nie masz żadnych podstaw tylko swoje chore projekcje. Fajny mąż z ciebie, aż nie zazdroszczę twojej żonie
Ale coż, i tacy się rodzą niestety.
Fajny mąż bo napisałem, że chciałbym w takiej sytuacji szwagierce wyjaśnić swoje stanowisko? Żeby przestała jeśli co kolwiek ma na myśli? Jeśli tak jest zły w takim razie życzę Ci żeby Twój teraźniejszy albo przyszyły dodał post, ze swoją szwagierkę chce puknąć i jak to zrobić. Ale cóż i takie się niestety rodzą.
Jeszcze nie widziałam faceta który mógłby "puknąć" gdy tego nie chce. Więc jesteś bezpieczny, śpij spokojnie.
Jakbym chciał to moje pytanie na pewno brzmiało by zupełnie inaczej.
Salomonka napisał/a:NuNu92 napisał/a:Fajny mąż bo napisałem, że chciałbym w takiej sytuacji szwagierce wyjaśnić swoje stanowisko? Żeby przestała jeśli co kolwiek ma na myśli? Jeśli tak jest zły w takim razie życzę Ci żeby Twój teraźniejszy albo przyszyły dodał post, ze swoją szwagierkę chce puknąć i jak to zrobić. Ale cóż i takie się niestety rodzą.
Jeszcze nie widziałam faceta który mógłby "puknąć" gdy tego nie chce. Więc jesteś bezpieczny, śpij spokojnie.
Jakbym chciał to moje pytanie na pewno brzmiało by zupełnie inaczej.
Jak by brzmialo?
wieka napisał/a:Mieszkacie w jednym domu, ile ma lat szwagierka?
Jedynie możesz zwrócić jej uwagę jak się wg Ciebie zachowuje niestosownie.
Od dwóch miesięcy bo rozstała się z swoim facetem i mieszka u nas do póki czegoś nie znajdzie. Szwagierka ma 32 lata. Właśnie chciałem, ale stąd moje pytanie jak sprawdzić, że się nie mylę bo jeśli zwrócę jej uwagę może to wyglądać wręcz odwrotnie niż będzie zamierzony cel i wtedy to ja będę czuł się niezręcznie.
Nawet jakby... ale zawsze dyplomatycznie można zwrócić uwagę, na to co Ci się nie podoba. Sam też nie zwracaj na nią uwagi, dopytuj kiedy się wyprowadzi itp.
Podaj przykład.
NuNu92 napisał/a:Salomonka napisał/a:Jeszcze nie widziałam faceta który mógłby "puknąć" gdy tego nie chce. Więc jesteś bezpieczny, śpij spokojnie.
Jakbym chciał to moje pytanie na pewno brzmiało by zupełnie inaczej.
Jak by brzmialo?
Chociażby jak uwieść szwagierkę.
JuliaUK33 napisał/a:NuNu92 napisał/a:Jakbym chciał to moje pytanie na pewno brzmiało by zupełnie inaczej.
Jak by brzmialo?
Chociażby jak uwieść szwagierkę.
No to glupie pytanie pierwsze zadales, bo jak chcesz uwiesc to czego sie boisz ze szwagierce sie podobasz. Kolejny mezus od 7 bolesci....wogole to pewnie glupie prowo wymyslone
NuNu92 napisał/a:wieka napisał/a:Mieszkacie w jednym domu, ile ma lat szwagierka?
Jedynie możesz zwrócić jej uwagę jak się wg Ciebie zachowuje niestosownie.
Od dwóch miesięcy bo rozstała się z swoim facetem i mieszka u nas do póki czegoś nie znajdzie. Szwagierka ma 32 lata. Właśnie chciałem, ale stąd moje pytanie jak sprawdzić, że się nie mylę bo jeśli zwrócę jej uwagę może to wyglądać wręcz odwrotnie niż będzie zamierzony cel i wtedy to ja będę czuł się niezręcznie.
Nawet jakby... ale zawsze dyplomatycznie można zwrócić uwagę, na to co Ci się nie podoba. Sam też nie zwracaj na nią uwagi, dopytuj kiedy się wyprowadzi itp.
Podaj przykład.
Żone dwa dni pod rząd spytałem kiedy szwagierka się wyprowadzi to już był mocniejszy ton rozmowy, że przecież zgodziłem się na to żeby jej pomóc, ale nie wiedziałem, że będą sytuacje typu przebieranie się w moim towarzystwie, gdy ma na sobie stringi gdzie w obecności drugiego swojego szwagra akurat idzie przebrać się do łazienki stąd moje podejrzenia chociażby w dodatku, że zdarzyło się to kilkukrotnie.
NuNu92 napisał/a:JuliaUK33 napisał/a:Jak by brzmialo?
Chociażby jak uwieść szwagierkę.
No to glupie pytanie pierwsze zadales, bo jak chcesz uwiesc to czego sie boisz ze szwagierce sie podobasz. Kolejny mezus od 7 bolesci....wogole to pewnie glupie prowo wymyslone
Jeżeli nie masz nic mądrego do napisania po za swoimi jakimiś domysłami to odpuść komentowanie bo nie jestem winien tego, że oceniasz wszystkich mężów z góry jedną linią.
wieka napisał/a:NuNu92 napisał/a:Od dwóch miesięcy bo rozstała się z swoim facetem i mieszka u nas do póki czegoś nie znajdzie. Szwagierka ma 32 lata. Właśnie chciałem, ale stąd moje pytanie jak sprawdzić, że się nie mylę bo jeśli zwrócę jej uwagę może to wyglądać wręcz odwrotnie niż będzie zamierzony cel i wtedy to ja będę czuł się niezręcznie.
Nawet jakby... ale zawsze dyplomatycznie można zwrócić uwagę, na to co Ci się nie podoba. Sam też nie zwracaj na nią uwagi, dopytuj kiedy się wyprowadzi itp.
Podaj przykład.
Żone dwa dni pod rząd spytałem kiedy szwagierka się wyprowadzi to już był mocniejszy ton rozmowy, że przecież zgodziłem się na to żeby jej pomóc, ale nie wiedziałem, że będą sytuacje typu przebieranie się w moim towarzystwie, gdy ma na sobie stringi gdzie w obecności drugiego swojego szwagra akurat idzie przebrać się do łazienki stąd moje podejrzenia chociażby w dodatku, że zdarzyło się to kilkukrotnie.
Taaak a byly smoki w tej bajce? No napewno siostra zony lata w stringach przed Toba, a zona jest oburzona na pytanie o wyprowadzke no chyba tylko osiol w to uwierzy
39 2024-01-29 22:25:41 Ostatnio edytowany przez NuNu92 (2024-01-29 22:27:37)
NuNu92 napisał/a:wieka napisał/a:Nawet jakby... ale zawsze dyplomatycznie można zwrócić uwagę, na to co Ci się nie podoba. Sam też nie zwracaj na nią uwagi, dopytuj kiedy się wyprowadzi itp.
Podaj przykład.
Żone dwa dni pod rząd spytałem kiedy szwagierka się wyprowadzi to już był mocniejszy ton rozmowy, że przecież zgodziłem się na to żeby jej pomóc, ale nie wiedziałem, że będą sytuacje typu przebieranie się w moim towarzystwie, gdy ma na sobie stringi gdzie w obecności drugiego swojego szwagra akurat idzie przebrać się do łazienki stąd moje podejrzenia chociażby w dodatku, że zdarzyło się to kilkukrotnie.
Taaak a byly smoki w tej bajce? No napewno siostra zony lata w stringach przed Toba, a zona jest oburzona na pytanie o wyprowadzke no chyba tylko osiol w to uwierzy
wyprowadzi itp.
Ale czy ja każe komuś w coś wierzyć czy oczekuje odpowiedzi na pytanie? Możesz nawet sobie dopowiedzieć krasnoludki, ale to Twoja wersja ze względu na brak wiary w opisaną sytuację przeze mnie. W dodatku, że chyba nie myślisz, że robi to podczas gdy żona siedzi obok? Bo to byłby co najmniej absurd z jej strony i raczej mając 32 lata nie zrobiła by takiej głupoty.
40 2024-01-29 22:27:20 Ostatnio edytowany przez wieka (2024-01-29 22:30:23)
Ale pewności nie będziesz miał, sam musisz stawiać granice.
Może Cię po prostu specjalnie kokietuje, uważam, że nie masz się czego obawiać, jak przekroczy granice, to ja zastopujesz i wtedy będziesz miał jasność, skończy się niepewność, i ona się wycofa.
Edit.
Jak się przy Tobie przebiera, wychodź.
Ale pewności nie będziesz miał, sam musisz stawiać granice.
Może Cię po prostu specjalnie kokietuje, uważam, że nie masz się czego obawiać, jak przekroczy granice, to ja zastopujesz i wtedy będziesz miał jasność, skończy się niepewność, i ona się wycofa.
Myślę, że to najrozsądniejsze ze względu, że obawiam się, iż się mylę i będę w niekomfortowej sytuacji przez ten fakt.
JuliaUK33 napisał/a:NuNu92 napisał/a:Żone dwa dni pod rząd spytałem kiedy szwagierka się wyprowadzi to już był mocniejszy ton rozmowy, że przecież zgodziłem się na to żeby jej pomóc, ale nie wiedziałem, że będą sytuacje typu przebieranie się w moim towarzystwie, gdy ma na sobie stringi gdzie w obecności drugiego swojego szwagra akurat idzie przebrać się do łazienki stąd moje podejrzenia chociażby w dodatku, że zdarzyło się to kilkukrotnie.
Taaak a byly smoki w tej bajce? No napewno siostra zony lata w stringach przed Toba, a zona jest oburzona na pytanie o wyprowadzke no chyba tylko osiol w to uwierzy
wyprowadzi itp.
Ale czy ja każe komuś w coś wierzyć czy oczekuje odpowiedzi na pytanie? Możesz nawet sobie dopowiedzieć krasnoludki, ale to Twoja wersja ze względu na brak wiary w opisaną sytuację przeze mnie. W dodatku, że chyba nie myślisz, że robi to podczas gdy żona siedzi obok? Bo to byłby co najmniej absurd z jej strony i raczej mając 32 lata nie zrobiła by takiej głupoty.
Glupota jest to ze szwagierka u.was mieszka... zonie nie przeszkadza taki brak prywatnosci?.
NuNu92 napisał/a:JuliaUK33 napisał/a:Taaak a byly smoki w tej bajce? No napewno siostra zony lata w stringach przed Toba, a zona jest oburzona na pytanie o wyprowadzke no chyba tylko osiol w to uwierzy
wyprowadzi itp.
Ale czy ja każe komuś w coś wierzyć czy oczekuje odpowiedzi na pytanie? Możesz nawet sobie dopowiedzieć krasnoludki, ale to Twoja wersja ze względu na brak wiary w opisaną sytuację przeze mnie. W dodatku, że chyba nie myślisz, że robi to podczas gdy żona siedzi obok? Bo to byłby co najmniej absurd z jej strony i raczej mając 32 lata nie zrobiła by takiej głupoty.
Glupota jest to ze szwagierka u.was mieszka... zonie nie przeszkadza taki brak prywatnosci?.
Najwidoczniej nie bo kieruje się jedynie tym, aby pomóc swojej siostrze w trudnej sytuacji nie widząc, że nawet mniej się kochamy przez to że ona u nas mieszka w dodatku, że spędzają wspólnie dużo czasu. Paznokcie, makijaż, ploteczki.
JuliaUK33 napisał/a:NuNu92 napisał/a:wyprowadzi itp.
Ale czy ja każe komuś w coś wierzyć czy oczekuje odpowiedzi na pytanie? Możesz nawet sobie dopowiedzieć krasnoludki, ale to Twoja wersja ze względu na brak wiary w opisaną sytuację przeze mnie. W dodatku, że chyba nie myślisz, że robi to podczas gdy żona siedzi obok? Bo to byłby co najmniej absurd z jej strony i raczej mając 32 lata nie zrobiła by takiej głupoty.
Glupota jest to ze szwagierka u.was mieszka... zonie nie przeszkadza taki brak prywatnosci?.
Najwidoczniej nie bo kieruje się jedynie tym, aby pomóc swojej siostrze w trudnej sytuacji nie widząc, że nawet mniej się kochamy przez to że ona u nas mieszka w dodatku, że spędzają wspólnie dużo czasu. Paznokcie, makijaż, ploteczki.
No to bedzie przekichane i przesmarkane jak beda razem.pod jednym dachem.mieszkac. wogole czuje to.mieszkanie?.szwagierka doklada sie do rachunkow?
Sugeruj żonie, że szwagierka was ogranicza, czujesz się skrępowany, bo jak będziesz cicho siedział, to może ten pobyt wydłużyć się na lata, dopóki nie znajdzie faceta z mieszkaniem.
NuNu92 napisał/a:JuliaUK33 napisał/a:Glupota jest to ze szwagierka u.was mieszka... zonie nie przeszkadza taki brak prywatnosci?.
Najwidoczniej nie bo kieruje się jedynie tym, aby pomóc swojej siostrze w trudnej sytuacji nie widząc, że nawet mniej się kochamy przez to że ona u nas mieszka w dodatku, że spędzają wspólnie dużo czasu. Paznokcie, makijaż, ploteczki.
No to bedzie przekichane i przesmarkane jak beda razem.pod jednym dachem.mieszkac. wogole czuje to.mieszkanie?.szwagierka doklada sie do rachunkow?
Dokłada, ale zachowuje się jakby się spodobało i nie zbyt stara się w poszukiwaniach czegoś innego, a moja żona? Nie będzie jej to przeszkadzać do póki szwagierka będzie w "potrzebie". Znowu wspominając chociażby o tej sytuacji z przebieraniem się przy mnie nie chce rozpętać następnej wojny światowej z tego względu, że szwagierka swoje by się nasłuchała, ale i mnie by to nie ominęło bo jednak żona stwierdzi, że mogłem wcześniej o tym wspomnieć, ale tak jak napisałem nie chce robić z igły widły nie wiedząc czy się nie mylę bo będę czuł się nie komfortowo jeżeli wyjdzie, że się mylę.
Sugeruj żonie, że szwagierka was ogranicza, czujesz się skrępowany, bo jak będziesz cicho siedział, to może ten pobyt wydłużyć się na lata, dopóki nie znajdzie faceta z mieszkaniem.
Tak też robiłem to słyszałem jedynie, że ona też wychodzi czasami wieczorami, więc na przykład w sprawach łóżkowych to nas nie ogranicza...
Mam podejrzenia, że podobam się szwagierce, a że trochę to niezręczne chciałbym postawić sprawę jasno, choć jak się spytam to na pewno mi nie odpowie szczerze czy coś do mnie czuje lub czy się jej podobam. Jak sprawdzić czy moje podejrzenia są trafne?
A na czym opierasz swoje podejrzenia?
49 2024-01-29 22:54:34 Ostatnio edytowany przez wieka (2024-01-29 22:55:16)
Widać, że nie masz siły przebicia, pozostaje zaakceptować stan rzeczy, dziewczyny są ze sobą związanie, powiedziałabym za bardzo, więc nie można oczekiwać, że żona będzie ją ponaglała do wyprowadzki.
A Ty bądź zachowawczy, za dużo sobie nie dopowiadaj, wychodź w sytuacjach krępujacych, choć jak podałeś w tym przykładzie, spokojnie mógłbyś jej zwrócić uwagę, żeby przebierała się w swoim pokoju czy łazience.
NuNu92 napisał/a:Mam podejrzenia, że podobam się szwagierce, a że trochę to niezręczne chciałbym postawić sprawę jasno, choć jak się spytam to na pewno mi nie odpowie szczerze czy coś do mnie czuje lub czy się jej podobam. Jak sprawdzić czy moje podejrzenia są trafne?
A na czym opierasz swoje podejrzenia?
Przebieranie się przy mnie mając na sobie skompą bieliznę, czasami jak piliśmy u nas sobie to była zapatrzona we mnie, aż się dziwnie czułem, stara się zawsze blisko mnie siedzieć żeby wręcz mnie dotykać. Chociażby na tym stąd tak jak pisałem nie mam pewności i dlatego pytam czy jest możliwość to sprawdzić w jakiś dyskretny sposób. Chyba, że to wystarczy do określenia czy mam rację czy też nie.
Widać, że nie masz siły przebicia, pozostaje zaakceptować stan rzeczy, dziewczyny są ze sobą związanie, powiedziałabym za bardzo, więc nie można oczekiwać, że żona będzie ją ponaglała do wyprowadzki.
A Ty bądź zachowawczy, za dużo sobie nie dopowiadaj, wychodź w sytuacjach krępujacych, choć jak podałeś w tym przykładzie, spokojnie mógłbyś jej zwrócić uwagę, żeby przebierała się w swoim pokoju czy łazience.
W tamtej sytuacji najzwyczajniej wyszedłem bo nie powiem, że nie zatkało mnie delikatnie i to nie ze względu na jej figurę, a na zaistniałą sytuację samą w sobie bo nie spodziewałem się najzwyczajniej takiego zachowania jej w mojej obecności.
Agnes76 napisał/a:NuNu92 napisał/a:Mam podejrzenia, że podobam się szwagierce, a że trochę to niezręczne chciałbym postawić sprawę jasno, choć jak się spytam to na pewno mi nie odpowie szczerze czy coś do mnie czuje lub czy się jej podobam. Jak sprawdzić czy moje podejrzenia są trafne?
A na czym opierasz swoje podejrzenia?
Przebieranie się przy mnie mając na sobie skompą bieliznę, czasami jak piliśmy u nas sobie to była zapatrzona we mnie, aż się dziwnie czułem, stara się zawsze blisko mnie siedzieć żeby wręcz mnie dotykać. Chociażby na tym stąd tak jak pisałem nie mam pewności i dlatego pytam czy jest możliwość to sprawdzić w jakiś dyskretny sposób. Chyba, że to wystarczy do określenia czy mam rację czy też nie.
Takie zachowanie może też sugerować ze Cie lubi i ma do Ciebie zaufanie. Niekoniecznie musi to być dowód zainteresowania Tobą jako mężczyzną.
Ponadto - gdyby człowiek musiał sobie zawracać głowę wszystkimi osobami, którym się podoba, to wielu musiałoby tylko tym się zajmować.
Problem nie w tym czy jej się podobasz, tylko co z tym zrobisz nawet gdyby tak było. Możesz swoja postawą dać jednoznacznie do zrozumienia, że ona Ciebie nie interesuje jako kobieta.
A szukanie sposobu na sprawdzenie szwagierki to moim zdaniem szukanie sobie kłopotów. Jak zona się dowie, że sprawdasz czy sie podobasz jej siostrze to co sobie pomyśli? I kogo obwini za całą sytuację? Jak myślisz?
NuNu92 napisał/a:Agnes76 napisał/a:A na czym opierasz swoje podejrzenia?
Przebieranie się przy mnie mając na sobie skompą bieliznę, czasami jak piliśmy u nas sobie to była zapatrzona we mnie, aż się dziwnie czułem, stara się zawsze blisko mnie siedzieć żeby wręcz mnie dotykać. Chociażby na tym stąd tak jak pisałem nie mam pewności i dlatego pytam czy jest możliwość to sprawdzić w jakiś dyskretny sposób. Chyba, że to wystarczy do określenia czy mam rację czy też nie.
Takie zachowanie może też sugerować ze Cie lubi i ma do Ciebie zaufanie. Niekoniecznie musi to być dowód zainteresowania Tobą jako mężczyzną.
Ponadto - gdyby człowiek musiał sobie zawracać głowę wszystkimi osobami, którym się podoba, to wielu musiałoby tylko tym się zajmować.
Problem nie w tym czy jej się podobasz, tylko co z tym zrobisz nawet gdyby tak było. Możesz swoja postawą dać jednoznacznie do zrozumienia, że ona Ciebie nie interesuje jako kobieta.
A szukanie sposobu na sprawdzenie szwagierki to moim zdaniem szukanie sobie kłopotów. Jak zona się dowie, że sprawdasz czy sie podobasz jej siostrze to co sobie pomyśli? I kogo obwini za całą sytuację? Jak myślisz?
Rzeczywiście masz rację najwidoczniej wpadłem na głupszy pomysł niż myślałem, że jest.. ale nie chciałem też być bezpośredni jeżeli by wyszło jeśli rzeczywiście po prostu mnie lubi choć dziwnym zachowaniem jest dla mnie paradowanie w stringach przed mężem swojej siostry jednak jeśli ktoś uważa inaczej to nie koniecznie musi to być skazywane na jakieś kokietowanie. Ja nic z tym fantem nie zrobię, ale chciałem jedynie mieć pewność czy zaczynam świrować i coś źle odbierać przez co widziałbym w sobie problem czy problem leży po stronie szwagierki.
Pewna to jest tylko śmierć i podatki....
A Ty dalej o tej pewności, dobrze jak byś był pewny siebie.
A problem może leżeć pośrodku.
Pewna to jest tylko śmierć i podatki....
A Ty dalej o tej pewności, dobrze jak byś był pewny siebie.
A problem może leżeć pośrodku.
Jakbym nie był pewny siebie to aktualnie nie pytałbym się o takie cos na forum, a siedział z szwagierką póki żona jest w pracy.
wieka napisał/a:Pewna to jest tylko śmierć i podatki....
A Ty dalej o tej pewności, dobrze jak byś był pewny siebie.
A problem może leżeć pośrodku.Jakbym nie był pewny siebie...
I to wystarczy, żebyś spał spokojnie.
Troche problem z dupy.
Jak ci przeszkadza ogolna jej obecnosci to sie postaw i tyle, ona ponad dwa miesiace wam siedzi na glowie. Powiedz, ze ma jeszcze np miesiac zeby sie wyprowadzic i tyle. Pomoc pomoca ale chyba qwartal roku to jest wystarczajaco zbey sobie znalezc mieszkanie, nie? Ty tez masz prawo do spokoju i prywatnosci, twoja zona sama tam nie mieszka.
Jakby moj szwagier w moim domu tak przekroczyl granice, ze by przy mnie w samych gaciach zaczal chodzic i sprawialby mi tym dyskomfort czy zazenowanie, to bym uzyla otworu gebowego i mu to powiedziala a nie siedziala i cringowala w ciszy. Bo nic nie mowiac dajesz jej przyzwolenie zeby sie tak zachowywac. Porozmawialabym tez od razu z zona, niech jej wytlumaczy jak nie wypada sie zachowywac.
Inna sprawa, ze jakby mi szwagier czy szwagierka latali w samych stringach, to bym to po prostu miala w dupie, bo sa dla mnie aseksualni. Takze nie wiem czy to tak bez powodu masz strapienie, inaczej bys to olal albo powiedzial zeby zakryla tylek i sie uspokoila.
Troche problem z dupy.
Jak ci przeszkadza ogolna jej obecnosci to sie postaw i tyle, ona ponad dwa miesiace wam siedzi na glowie. Powiedz, ze ma jeszcze np miesiac zeby sie wyprowadzic i tyle. Pomoc pomoca ale chyba qwartal roku to jest wystarczajaco zbey sobie znalezc mieszkanie, nie? Ty tez masz prawo do spokoju i prywatnosci, twoja zona sama tam nie mieszka.
Jakby moj szwagier w moim domu tak przekroczyl granice, ze by przy mnie w samych gaciach zaczal chodzic i sprawialby mi tym dyskomfort czy zazenowanie, to bym uzyla otworu gebowego i mu to powiedziala a nie siedziala i cringowala w ciszy. Bo nic nie mowiac dajesz jej przyzwolenie zeby sie tak zachowywac. Porozmawialabym tez od razu z zona, niech jej wytlumaczy jak nie wypada sie zachowywac.Inna sprawa, ze jakby mi szwagier czy szwagierka latali w samych stringach, to bym to po prostu miala w dupie, bo sa dla mnie aseksualni. Takze nie wiem czy to tak bez powodu masz strapienie, inaczej bys to olal albo powiedzial zeby zakryla tylek i sie uspokoila.
Tak jak pisałem wcześniej - insynuujac żonie żeby szwagierka się wyprowadziła jest niczym samobójstwo, a nie będę na szali stawiał swój związek skoro dotychczas było dobrze, a jednak będę dawał jej wybór w pewien sposób siostra, a mąż, więc tak czy siak między rodziną, a rodziną, więc po części rozumiem, że byłaby zła na 100 procent. Co do zaistniałej sytuacji to tak jak napisałem tzn po prostu wyszedłem co również nie jest raczej złą reakcją.
Halina3.1 napisał/a:Troche problem z dupy.
Jak ci przeszkadza ogolna jej obecnosci to sie postaw i tyle, ona ponad dwa miesiace wam siedzi na glowie. Powiedz, ze ma jeszcze np miesiac zeby sie wyprowadzic i tyle. Pomoc pomoca ale chyba qwartal roku to jest wystarczajaco zbey sobie znalezc mieszkanie, nie? Ty tez masz prawo do spokoju i prywatnosci, twoja zona sama tam nie mieszka.
Jakby moj szwagier w moim domu tak przekroczyl granice, ze by przy mnie w samych gaciach zaczal chodzic i sprawialby mi tym dyskomfort czy zazenowanie, to bym uzyla otworu gebowego i mu to powiedziala a nie siedziala i cringowala w ciszy. Bo nic nie mowiac dajesz jej przyzwolenie zeby sie tak zachowywac. Porozmawialabym tez od razu z zona, niech jej wytlumaczy jak nie wypada sie zachowywac.Inna sprawa, ze jakby mi szwagier czy szwagierka latali w samych stringach, to bym to po prostu miala w dupie, bo sa dla mnie aseksualni. Takze nie wiem czy to tak bez powodu masz strapienie, inaczej bys to olal albo powiedzial zeby zakryla tylek i sie uspokoila.
Tak jak pisałem wcześniej - insynuujac żonie żeby szwagierka się wyprowadziła jest niczym samobójstwo, a nie będę na szali stawiał swój związek skoro dotychczas było dobrze, a jednak będę dawał jej wybór w pewien sposób siostra, a mąż, więc tak czy siak między rodziną, a rodziną, więc po części rozumiem, że byłaby zła na 100 procent. Co do zaistniałej sytuacji to tak jak napisałem tzn po prostu wyszedłem co również nie jest raczej złą reakcją.
Jak wybierac miedzy siostra a mezem jak ty sie zgodziles i ona u was siedzi juz pare miesiecy? Ile jeszcze ma tam siedziec. To chyba normalne, ze chcialbys zeby sie w koncu wyniosla. To nie jest zdrowa sytuacja jak macie przygarniac soby z rodziny zony nie wiadomo na jak dlugo i ty nie mozesz nawet pisnac slowka zeby nie dostaj zjeby stulecia. Przy takich sytuacjach trzeba od razu ustalac czas ile osoba ma mieszkac zeby pozniej nie bylo takich akcji.
Do kobiet na forum to jakos sie nie boisz podskakiwac a wlasna zona i jej napalona siostrzyczka rozstawiaja cie po katach jak chca. Jak to mowia, kozak w necie, pizda w swiecie.
NuNu92 napisał/a:Halina3.1 napisał/a:Troche problem z dupy.
Jak ci przeszkadza ogolna jej obecnosci to sie postaw i tyle, ona ponad dwa miesiace wam siedzi na glowie. Powiedz, ze ma jeszcze np miesiac zeby sie wyprowadzic i tyle. Pomoc pomoca ale chyba qwartal roku to jest wystarczajaco zbey sobie znalezc mieszkanie, nie? Ty tez masz prawo do spokoju i prywatnosci, twoja zona sama tam nie mieszka.
Jakby moj szwagier w moim domu tak przekroczyl granice, ze by przy mnie w samych gaciach zaczal chodzic i sprawialby mi tym dyskomfort czy zazenowanie, to bym uzyla otworu gebowego i mu to powiedziala a nie siedziala i cringowala w ciszy. Bo nic nie mowiac dajesz jej przyzwolenie zeby sie tak zachowywac. Porozmawialabym tez od razu z zona, niech jej wytlumaczy jak nie wypada sie zachowywac.Inna sprawa, ze jakby mi szwagier czy szwagierka latali w samych stringach, to bym to po prostu miala w dupie, bo sa dla mnie aseksualni. Takze nie wiem czy to tak bez powodu masz strapienie, inaczej bys to olal albo powiedzial zeby zakryla tylek i sie uspokoila.
Tak jak pisałem wcześniej - insynuujac żonie żeby szwagierka się wyprowadziła jest niczym samobójstwo, a nie będę na szali stawiał swój związek skoro dotychczas było dobrze, a jednak będę dawał jej wybór w pewien sposób siostra, a mąż, więc tak czy siak między rodziną, a rodziną, więc po części rozumiem, że byłaby zła na 100 procent. Co do zaistniałej sytuacji to tak jak napisałem tzn po prostu wyszedłem co również nie jest raczej złą reakcją.
Jak wybierac miedzy siostra a mezem jak ty sie zgodziles i ona u was siedzi juz pare miesiecy? Ile jeszcze ma tam siedziec. To chyba normalne, ze chcialbys zeby sie w koncu wyniosla. To nie jest zdrowa sytuacja jak macie przygarniac soby z rodziny zony nie wiadomo na jak dlugo i ty nie mozesz nawet pisnac slowka zeby nie dostaj zjeby stulecia. Przy takich sytuacjach trzeba od razu ustalac czas ile osoba ma mieszkac zeby pozniej nie bylo takich akcji.
Do kobiet na forum to jakos sie nie boisz podskakiwac a wlasna zona i jej napalona siostrzyczka rozstawiaja cie po katach jak chca. Jak to mowia, kozak w necie, pizda w swiecie.
Jeżeli próbujesz porównać obce mi kobiety w dodatku nie które nie zbyt za miłe do mojej żony czy też jej siostry to te porównanie nie ma w sobie żadnej równowagi. Rozstawiają po kątach? Bo zgodziłem pomoc się szwagierce, a żonę po prostu rozumiem, że chce pomóc siostrze i nie zbyt byłaby zadowolona jeśli bym w pewnym momencie jej tego w pewien sposób zakazała? Chyba, że żebym nie był pizdą mam wyrzucić po prostu szwagierkę nie wiedząc czy będzie miała gdzie się podział, a rozmawiając z żoną jebnac w stół i powiedzieć, że liczy się tylko to co ja chcę i wtedy będę męski?
Halina3.1 napisał/a:NuNu92 napisał/a:Tak jak pisałem wcześniej - insynuujac żonie żeby szwagierka się wyprowadziła jest niczym samobójstwo, a nie będę na szali stawiał swój związek skoro dotychczas było dobrze, a jednak będę dawał jej wybór w pewien sposób siostra, a mąż, więc tak czy siak między rodziną, a rodziną, więc po części rozumiem, że byłaby zła na 100 procent. Co do zaistniałej sytuacji to tak jak napisałem tzn po prostu wyszedłem co również nie jest raczej złą reakcją.
Jak wybierac miedzy siostra a mezem jak ty sie zgodziles i ona u was siedzi juz pare miesiecy? Ile jeszcze ma tam siedziec. To chyba normalne, ze chcialbys zeby sie w koncu wyniosla. To nie jest zdrowa sytuacja jak macie przygarniac soby z rodziny zony nie wiadomo na jak dlugo i ty nie mozesz nawet pisnac slowka zeby nie dostaj zjeby stulecia. Przy takich sytuacjach trzeba od razu ustalac czas ile osoba ma mieszkac zeby pozniej nie bylo takich akcji.
Do kobiet na forum to jakos sie nie boisz podskakiwac a wlasna zona i jej napalona siostrzyczka rozstawiaja cie po katach jak chca. Jak to mowia, kozak w necie, pizda w swiecie.Jeżeli próbujesz porównać obce mi kobiety w dodatku nie które nie zbyt za miłe do mojej żony czy też jej siostry to te porównanie nie ma w sobie żadnej równowagi. Rozstawiają po kątach? Bo zgodziłem pomoc się szwagierce, a żonę po prostu rozumiem, że chce pomóc siostrze i nie zbyt byłaby zadowolona jeśli bym w pewnym momencie jej tego w pewien sposób zakazała? Chyba, że żebym nie był pizdą mam wyrzucić po prostu szwagierkę nie wiedząc czy będzie miała gdzie się podział, a rozmawiając z żoną jebnac w stół i powiedzieć, że liczy się tylko to co ja chcę i wtedy będę męski?
A mowia, ze to kobiety nie potrafia kontrolowac emocji ![]()
Nikt ci nie kaze wywalac szwagierki na hurra, juz nie rob z siebie drama queen.
Ale jak nie mozesz nawet porozmawiac z zona o tym ile jeszcze mniej wiecej ta sytuacja potrwa, bo sie boisz, ze ona sie smiertelnie obrazi, to jestes raczej w dykraturze a nie w malzenstwie. Cos jak drugi Feno.
Pomoc na miesiac czy dwa komus w potrzebie, to nie jest rozstawianie po katach. Ale juz to, ze nie mozesz we wlasnym domu decydowac kto tam mieszka, po tych paru miesiacach, pomimo, ze juz ci jej obecnosc dziala na nerwy, bo ci zona jazde zrobi to juz jest. Co jak sie okaze, ze szwagiereczce tam wygodnie i sie sytuacja przeciagnie do pol roku to tez bedziesz zaciskal zeby? A jak rok?
I nie, nie musisz walic piescia w stol, nie wiem skad u mezczyzn tutaj takie skrajne rozchwianie emocjonalne i histeryzowanie, ze albo jest tylko nic nie mowienie albo zaraz agresja. Jest cos pomiedzy, drodzy bracia samcy. Mozna to rozegrac w sposob cywilizowany, nie robiac z siebie ani rozchwianej histeryczki, ani agresywnej malpy - po prostu grzecznie, acz stanowczo wyrazic swoje zdanie i argumenty w normalnej rozmowie.
Jak po normalnym, cywilizowanym wyrazeniu swoich racji reakcja bedzie zrobienie wam masakrycznej jazdy i obraza majestatu, no to chujowo wybraliscie sobie partnerki zyciowe...
62 2024-01-30 03:38:28 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2024-01-30 14:31:44)
Rzeczywiście masz rację najwidoczniej wpadłem na głupszy pomysł niż myślałem, że jest.. ale nie chciałem też być bezpośredni jeżeli by wyszło jeśli rzeczywiście po prostu mnie lubi choć dziwnym zachowaniem jest dla mnie paradowanie w stringach przed mężem swojej siostry jednak jeśli ktoś uważa inaczej to nie koniecznie musi to być skazywane na jakieś kokietowanie. Ja nic z tym fantem nie zrobię, ale chciałem jedynie mieć pewność czy zaczynam świrować i coś źle odbierać przez co widziałbym w sobie problem czy problem leży po stronie szwagierki.
Być może ona ma taki styl bycia, a w Twoim towarzystwie czuje się komfortowo, co jednak nie znaczy, że nie zachowuje się prowokacyjnie i po prostu nietaktownie, choćby dlatego, że stawia Cię w tak niezręcznej sytuacji. Równocześnie jest bardzo nie fair w stosunku do siostry.
Nie musisz robić tego demonstracyjnie, ale jeśli sytuacja się powtórzy, możesz powiedzieć wprost, że przesadza i czy nie pomyślała, jak poczułaby się siostra (Twoja żona), gdyby Was zastała w takiej sytuacji. Jej reakcja już mogłaby Ci dużo powiedzieć, na temat jej rzeczywistych intencji.
Pamiętajmy przy tym, że nie posunie się dalej niż jej na to pozwolisz, a jeśli istotnie bada grunt, to chyba wiesz, co powinieneś zrobić?
Nikt ci nie kaze wywalac szwagierki na hurra, juz nie rob z siebie drama queen.
Ale jak nie mozesz nawet porozmawiac z zona o tym ile jeszcze mniej wiecej ta sytuacja potrwa, bo sie boisz, ze ona sie smiertelnie obrazi, to jestes raczej w dykraturze a nie w malzenstwie. Cos jak drugi Feno.Pomoc na miesiac czy dwa komus w potrzebie, to nie jest rozstawianie po katach. Ale juz to, ze nie mozesz we wlasnym domu decydowac kto tam mieszka, po tych paru miesiacach, pomimo, ze juz ci jej obecnosc dziala na nerwy, bo ci zona jazde zrobi to juz jest. Co jak sie okaze, ze szwagiereczce tam wygodnie i sie sytuacja przeciagnie do pol roku to tez bedziesz zaciskal zeby? A jak rok?
Jak najbardziej się z tym zgadzam. Pomoc pomocą, ale to już wygląda na nadużywanie Waszej dobrej woli. Ty z kolei masz pełne prawo we własnym domu czuć się po prostu komfortowo. Wszystko ma w końcu jakieś granice.
Ona też może Cię prowokować, czy przesuniesz granice, więc obydwoje macie podobne rozkminy.
Dziwię się tylko, że w ogóle szwagierka przebiera się w tym pokoju gdzie Ty przebywasz, macie jeden pokój? Ma chyba swoją sypialnię, więc przynosi ciuchy do tego pokoju gdzie Ty jesteś, żeby się przebrać?
64 2024-01-30 11:45:17 Ostatnio edytowany przez 123qwerty123 (2024-01-30 11:49:18)
wieka napisał/a:Mieszkacie w jednym domu, ile ma lat szwagierka?
Jedynie możesz zwrócić jej uwagę jak się wg Ciebie zachowuje niestosownie.
Od dwóch miesięcy bo rozstała się z swoim facetem i mieszka u nas do póki czegoś nie znajdzie. Szwagierka ma 32 lata. Właśnie chciałem, ale stąd moje pytanie jak sprawdzić, że się nie mylę bo jeśli zwrócę jej uwagę może to wyglądać wręcz odwrotnie niż będzie zamierzony cel i wtedy to ja będę czuł się niezręcznie.
Ignoruj maksymalnie jak się da.
Opcje mogą być różne. Szwagierka rozstała się ze swoim mężem, i może próbuje sobie potwierdzać u innych mężczyzn, że jest atrakcyjna. Może celowo tak się zachowuje, abyś zrobił 1 krok. Ona wtedy potwierdzi sobie, że "mogę mieć każdego nawet męża swojej siostry" a jednocześnie powie Twojej żonie " a widzisz, nie tylko ja mam męża frajera ty też masz męża frajera, bo podrywa Twoją własną siostrę"
Jeśli ją skonfrontujesz i głupio zapytasz czy ona czegoś od ciebie chce to się założe na 100 procent, że ona się wyprze, a na dodatek powie to Twojej żonie, przeinaczając, że Ty coś chyba od niej chcesz, że o takie rzeczy pytasz, a ona przecież nie ma żadnych "złych" zamiarów. I to Ciebie przedstawi w złym świetle, a jeszcze na dodatek żona będzie zniesmaczona.
Jesli już to ją zawstydź, i jak zacznie się przebierać to się unieś i powiedz " a ty już nie masz gdzie się przebierać? Nie możesz robić tego w pokoju u siebie albo w łazience? nie mam ochoty ogladać twojego dupska " ![]()
albo jak ona zaczyna się przy Tobie przebierać to wyjdź z pomieszczenia, pokaż jej że masz ją totalnie gdzieś.