netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

40 odpowiedzi9 044 wyświetleniazałożony przez qwepaw, 05.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Witam. Jakoś mnie tak naszło. Chyba chwila słabości. Dlatego jestem tutaj. Wczoraj moja dziewczyna zakończyła ze mną związek. Nie trwało do długo a raczej bardzo któregoś bo tylko 2 miesiące. Jednak nigdy nie spotkałem kogoś tak wspaniałego jak ona. Ale do rzeczy. Wszystko układało się jak to na początku wspaniale. Zawsze byłem gdy mnie potrzebowała. Wspierałem, troszczyłem się, otaczałem opieką, zabierałem w różne miejsca a czasem po prostu siedzieliśmy sobie w domu. Lecz przeczuwałem, że coś się dzieje nie tak po pewnym czasie

No i wczoraj dostałem SMS, Ze musimy porozmawiać ale nie przez telefon. Wiedziałem co się szykuje i przygotowałem się jakoś na to.

Gdy się zobaczyliśmy, chwilę czekałem na nią. Już gdy się zbliżała miała łzy w oczach. Więc pytam o co chodzi. Powiedziała, że przeprasza ale to koniec, że nie czuje tego co ja do niej i nie umie tak dalej.

Powiedziałem, że rozumiem i szanuje jej decyzję choć było mi ciężko. Zapytałem czy jest pewna tego i jeśli jest niech mi to powie jeszcze raz prosto w oczy. Znów łzy ale powiedziała. Więc powiedziałem jej że w porządku. do uczucia nikogo nie można zmuszać. Powiedziałem że ie i poszliśmy w swoje strony.

Jednak coś mnie naszło i zaraz popędziłem za nią, dogoniłem złapałem za rękę, ona całą zalana łzami, przytuliłem, ona się wtuliła we mnie, wypłakała. Uspokoiłem ją troche. Powiedziałem, że mam nadzieje, że kiedyś spotka kogoś do kogo poczuję coś wspaniałego, że będzie się o nią troszczył, opiekował, zabierał gdziekolwiek, zaskakiwał. W zasadzie wszystko co robiłem ja.

Po tym wszystkim ciężko mi. Musiałem się wygadać anonimowo.

Ale sam nie wiem czy zachowałem sięw tej sytuacji dobrze. Czy powinienem powalczyć?

2

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Ona jakaś niezdecydowana smile Jeśli chcę zakończyć związek to nie płaczę smile

3

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Catwoman - niekoniecznie niezdecydowana. Może płakała bo wiedziała, że robi Autorowi przykrość.

Autorze - zachowałeś się z klasą.
Jeśli jest jednak tak jak przypuszcza Catwoman, to możesz dyskretnie ją obserwować i dyskretnie zaznaczać swoją obecność.
Choć ja z Twojego postu wyczytałam, że czułeś już od jakiegoś czasu jej chęć rozstania.

4 Ostatnio edytowany przez qwepaw (2012-11-05 17:56:19)

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Czułem to. Przeczucie jeszcze nigdy mnie nie zmyliło. Także i teraz.

Zastanawiam się także czy może jeszcze wróci do mnie? Wiem, że to zależy od czasu ale jak Wy sądzicie? Jest jakaś szansa?

I czy w ogóle się odezwie?

5

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

NIE WIADOMO. Tylko Ty jeden wiesz, jaka była między Wami relacja, co poszło nie tak, co Was różniło,a  czemu byliście ze sobą.    .......

6

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Tak jak napisała Catwoman - nie wiadomo.
Tylko Ty wiesz jak było, jacy jesteście. My tego nie wiemy.
Nawet jakbyśmy to wiedziały, to i tak życie przynosi różne niespodzianki. Nie da się niczego (prawie niczego) przewidzieć.

Możesz - tak jak napisałam wcześniej - dyskretnie zaznaczać swoją obecność.
Z drugiej strony, może lepiej zacząć układać sobie życie. Bez niej.

7

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Wygląda to tak, że dziewczyna chyba bardzo przeżywała rozstanie, możliwe, że płakała, bo wiedziała że Cię rani- jak już zostało powiedziane wyżej. Ale mogło być też tak że nadal Cię kochała i dlatego płakała.  Może nie tyle chciała to zakończyć bo nie czuła tego co Ty, ale miała jakieś inne ukryte powody do tego? Może tak naprawdę nadal Cię kochała ale coś innego było na rzeczy? Wiem, to takie moje naiwne domysły,zabawa w jasnowidza. Nie mogę nawet wiedzieć co myślała ta dziewczyna,ale spotkałam się z podobną sprawą koleżanki, którą zostawił chłopak mówiąc że uczucie do niej się wypaliło, a tak naprawdę ją kochał, powód był całkiem inny. Nie umiał się tylko do tego przyznać. Po tygodniu napisał do niej i powiedział prawdę, pokonali problem, który na początku przeszkodził i byli dalej razem. Więc zdarzają się różne rzeczy, może do Ciebie wrócić,oczywiście, ale może i nie...
Jednak również uważam, że dobrze się zachowałeś smile
Może poczekaj na rozwój sytuacji, daj sobie i jej kilka dni na ochłonięcie po wszystkim i wtedy zobaczysz?

8

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Możliwe że przez ten krótki okres było mnie za dużo w jej życiu. Może za bardzo się jej narzucałem co do spotkań. Za dużo pisałem, dzwoniłem chociaż wydaje mi się, że częstotliwość tego nie była duża. Góra 2 tel na dzień. Ale ja chciałem dobrze. Może tutaj był problem. Może czuła się osaczona, ograniczona.

Na dzień dzisiejszy nie chce jej się narzucać, bo tak jak napisałaś muszę zarówno sobie jak i jej dać trochę czasu.

9

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

a czemu używasz słowa "MOŻE". Czy nie lepiej zapytać wprost?

10

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Pytałem lecz odpowiedz z jej strony nie była pozytywna. Wszystko było w porządku. Tak mówiła...

11

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Nie, gdy wszystko jest w porządku, nie zostawia się ukochanej osoby. W takich sytuacjach jak Twoja najważniejsze są logiczne argumenty, a nie dziecinne domniemywania.

12

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Wszystko było w porządku, a jednak Cię zostawiła. Najłatwiej jest powiedzieć komuś "już Cię nie kocham", zamiast powiedzieć co jest na rzeczy. No chyba, że faktycznie wypaliło się z jej strony tak po prostu. (Chociaż jakoś mnie to nie przekonuje:P) Rozumiem Cię, bo niedawno sama coś podobnego przeżywałam i wiem jak to ciężko.. Ale zobaczysz sam, jeszcze kilka dni i zaczniesz na to patrzeć z większym spokojem, przemyślisz to sobie i może wtedy będziesz wiedział co robić. Może zobaczysz rzeczy, których nie widziałeś wcześniej i stwierdzisz, że ułożysz sobie życie bez niej.  Albo ona sama się do Ciebie odezwie smile

13

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Na dzień dzisiejszy jestem rozbity. Ale jakoś się trzymam. Swoje wypłakałem. Chyba każdy ma do tego prawo.

Staram się czymś zająć i nie myśleć ale wiadomo. To było trochę ponad 24 h temu. Sam powrót myślami to wspólnych chwil powoduje już smutek.

Może i jestem naiwny ale w głębi serca mam nadzieję, że jeszcze się między nami ułoży.

14

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Tylko zastanów się czy chcesz być z osobą tak rozchwianą emocjonalnie.

15 Ostatnio edytowany przez Shirin (2012-11-05 19:57:15)

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Oczywiście, że każdy ma prawo do płaczu. Czasem najlepiej się po prostu porządnie wypłakać..

Musisz się trzymać, chociaż wiem, że "łatwo mówić".  Widać, że bardzo ją kochałeś i kochasz nadal, więc Twoja reakcja jest stuprocentowo normalna.
I pamiętaj, że wszystko jest możliwe, a to było ponad  24 h temu, nie miesiąc temu i nie dwa,więc jest najświeższe jakie może być,dlatego jest szansa że jeszcze wszystko się zmieni (chociaż ludzie i po roku do siebie wracają, ale właśnie u Ciebie jest świeżo) założę się że ona teraz bardzo nad tym myśli, więc sytuacja może się zmienić. Po takim krótkim czasie od rozstania myślę, że jest większa szansa na to. Wiadomo, że rzeczywistość może być gorsza, ale jednak zawsze warto wierzyć..

I Catwoman ma rację, że powinieneś o tym też pomyśleć, dlatego napisałam, że niedługo będziesz patrzeć na to z większym dystansem..

16

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

zawsze jest szansa po pewnym czasie by sprobowac od nowa.

17

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Na dzień dzisiejszy z mojej strony odpowiedź jest tylko jedna. TAK

Staram się poskładać to jakoś do kupy. Gdzie mogłem popełnić błąd. Co mogłem zrobić źle.

Jeszcze w piątek się widzieliśmy i było wszystko jak gdyby nigdy nic. A wczoraj nagle jak grom z jasnego nieba.

18

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Tak też myślę, że może to nie była nawet Twoja wina, czy błąd, tylko zrobiła to ze względu na coś innego? Może jakaś sytuacja ją "zmusiła" czy coś? No to już takie skrajne myślenie z mojej stony, ale próbuję zrozumieć motywy kogoś kto zostawia ukochaną osobę "ot tak", bo jej nie kocha. No nie wiem, ja tak oceniam po sobie po prostu, że ja bym raczej nie była w stanie kogoś kochać a za dwa dni zostawić.

19

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?
Shirin napisał/a:

Tak też myślę, że może to nie była nawet Twoja wina, czy błąd, tylko zrobiła to ze względu na coś innego? Może jakaś sytuacja ją "zmusiła" czy coś? No to już takie skrajne myślenie z mojej stony, ale próbuję zrozumieć motywy kogoś kto zostawia ukochaną osobę "ot tak", bo jej nie kocha. No nie wiem, ja tak oceniam po sobie po prostu, że ja bym raczej nie była w stanie kogoś kochać a za dwa dni zostawić.

A gdzie jest powiedziane, że ona go kochała? Albo Twoja nadopiekuńczość ją odstraszyła i zdała sobie sprawę, że nie chce się wiązać z facetem, który w kółko będzie wokół za nią latał, albo rzeczywiście jakiś problem o którym nie powiedziała zaważył na tym, że postanowiła zakończyć znajomość.

20 Ostatnio edytowany przez Rebeca1982 (2012-11-05 21:06:44)

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Ona może naprawdę nie czuła jakiegoś mocnego uczucia a być może bez tego "mocnego uczucia" nie umie być w związku. Była z Tobą te dwa miesiące z myślą, że coś do Ciebie poczuje, coś większego, coś mocniejszego.... niestety. Coś jednak musiało się jej w Tobie spodobać skoro dała wam szansę.

Ja miałam podobną sytuację, ale to już bardzo dawno temu. Pozwolę tutaj sobie opisać swoją sytuację.....

Był pewien chłopak, jak dla mnie chodzący ideał, miły, kulturalny po prostu super. Podobałam mu się i nie raz dał mi to odczuć. Ja do niego kompletnie nic nie czułam ale bardzo podobały mi się jego cechy i podejście do życia. Mogłam go zaakceptować jako znajomego nic więcej.... Pisaliśmy ze sobą listy, od czasu do czasu spotykaliśmy się na gruncie koleżeńskim...

Był też inny chłopak. Byłam w nim zakochana - on o tym nie wiedział. Spotykaliśmy się na imprezach, bawiliśmy się razem - było cudownie. Dziwnym było to, że gdy spotykaliśmy się na imprezach zachowywaliśmy się prawie jak "para" potem każdy żył swoim życiem. Był to typ  ciągłego imprezowicza i podrywacza również, nie lubiłam tego a jednak coś mnie do niego ciągnęło....

W końcu miałam już tego dość.... Postanowiłam dać szansę chłopakowi do którego nic nie czułam. W głębi duszy chciałam coś poczuć, chciałam być w stabilnym związku - jednak nie było to takie proste. Serce nie sługa. Pisaliśmy ze sobą, spotykaliśmy się a ja nic nie czułam. Zaczęłam się w tym "dusić" miałam wyrzuty sumienia, że robię niepotrzebne nadzieje temu chłopakowi i przestałam już wierzyć, że coś z tego będzie....

Co więc zrobiłam?. Powiedziałam mu prawdę, że nie czuje do niego uczucia, że chciałam coś poczuć, ale nic z tego nie będzie, że nie umiem tak tego ciągnąć... Przeprosiłam go, że robiłam mu niepotrzebnie nadzieję. Wybaczył mi, nawet mi podziękował, że zdobyłam się na tą szczerość..... był taki wyrozumiały....

21

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Rebeca1982 no rzeczywiście mogło też tak być. Tak podobnie jak w Twoim przypadku. No ale nikt nie wie czym kierowała się dziewczyna, więc można tylko "gdybać" smile Tak czy inaczej trzymam kciuki za Autora wątku żeby miał siłę to przetrwać i aby to się jakoś ułożyło.

22

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?
Shirin napisał/a:

Rebeca1982 no rzeczywiście mogło też tak być. Tak podobnie jak w Twoim przypadku. No ale nikt nie wie czym kierowała się dziewczyna, więc można tylko "gdybać" smile Tak czy inaczej trzymam kciuki za Autora wątku żeby miał siłę to przetrwać i aby to się jakoś ułożyło.

Nie no oczywiście rozumiem smile. Możemy się tylko domyślać dlaczego tak postąpiła....

Pozdrawiam.

23

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Rebeca1982 - Może i tak to właśnie wyglądało. Może próbowała, chciała tego bardzo.

Shirin - Dziękuje za słowa otuchy i wsparcie.

Mam nadzieję, że za jakiś czas jak emocje opadną coś się wydarzy, zmieni. Ale póki co trzeba czekać i przecierpieć.

24

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?
Rebeca1982 napisał/a:
Shirin napisał/a:

Rebeca1982 no rzeczywiście mogło też tak być. Tak podobnie jak w Twoim przypadku. No ale nikt nie wie czym kierowała się dziewczyna, więc można tylko "gdybać" smile Tak czy inaczej trzymam kciuki za Autora wątku żeby miał siłę to przetrwać i aby to się jakoś ułożyło.

Nie no oczywiście rozumiem smile. Możemy się tylko domyślać dlaczego tak postąpiła....

Pozdrawiam.

Nie nie, ja Ci nic nie zarzucam, chodziło mi szczególnie o moje "domysły" smile

25

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Tych może może być pełno. Współczuję Tobie. Masz pewnie w głowie kompletny chaos i ból. Spróbuj nie myśleć co zrobiłeś nie tak, co było nie tak. Spróbuj myśleć o tych fajnych chwilach.
Zadzwoń, puść smsa do niej za kilka dni. Z propozycją spaceru lub coś w tym rodzaju. A przez ten czas raczej milcz. No chyba, że ona się odezwie.

26

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Wszystko zrobiłeś dobrze. Jeśli byłeś sobą, a ona się nie zakochała, to może do niej nie pasujesz. Tak bywa. Wiem, że teraz cierpisz. Ale to minie. Spotkasz kobietę swojego życia i będziesz bardzo szczęśliwy.

Bardzo mi się podobasz. Podoba mi się Twoja postawa, dojrzałość, podejście do kobiet. Kurczę, żeby moja córka spotkała na swojej drodze kogoś podobnego do Ciebie i umiała go docenić i pokochać!

27

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Proszę przeczytajcie post  "CZY TO MIŁOŚC CZY CHORY ZWIĄZEK...POMÓŻCIE PROSZĘ!!!"....nie wiem co mam robić, jak chcę z A. porozmawiać o poważnych sprawach, jak rodzina, mieszkanie, dziceko, praca....denerwuje się i mówi, że znów schizuję.

Proszę przeczytajcie post o w/w tytule i pomóżcie, wesprzyjcie.

Z góry dziękuję.

28

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?
Shirin napisał/a:
Rebeca1982 napisał/a:
Shirin napisał/a:

Rebeca1982 no rzeczywiście mogło też tak być. Tak podobnie jak w Twoim przypadku. No ale nikt nie wie czym kierowała się dziewczyna, więc można tylko "gdybać" smile Tak czy inaczej trzymam kciuki za Autora wątku żeby miał siłę to przetrwać i aby to się jakoś ułożyło.

Nie no oczywiście rozumiem smile. Możemy się tylko domyślać dlaczego tak postąpiła....

Pozdrawiam.

Nie nie, ja Ci nic nie zarzucam, chodziło mi szczególnie o moje "domysły" smile

Spokojnie smile ja przecież nawet nie pomyślałam, że mi coś zarzucasz. Masz rację, że do końca tak naprawdę nie wiemy czym się kierowała dziewczyna....

Pozdrawiam.

29 Ostatnio edytowany przez qwepaw (2012-11-06 20:08:38)

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Wybaczcie ale z tego wszystkiego zapomniałem napisać o jednej myślę istotnej rzeczy. Otóż studiuje ona na 2-óch kierunkach. Jeden dzienny i jeden zaoczny. Te studia także ją pochłonęły. Strasznie przezywa ten okres, martwi się, ze nie podoła. Przy naszym ostatnim spotkaniu także wspomniała o tym. Nie chce zawieść samej siebie. Na uczelni jest od rana do wieczora, później jeszcze nauka. Na zaocznych jest jak jest, szybko przerabiany materiał, zjazdy co 2 lub 3 tygodnie. Może to miało też wpływ na jej decyzje. Nie potrafiła pogodzić tego wszystkiego i musiała wybrać między mną a nauka. Często jak ja mogłem obierałem ją z uczelni i odwoziłem do domu. Zawsze to chwilę ze sobą pobyliśmy. Ale może czuła niedosyt z tych krótkich spotkań i może wolała w ogóle się nie widzieć niż co jakiś czas na chwilę.

Może to w czymś pomoże żeby to zrozumieć.

Mam wielką ochotę się z nią skontaktować i powiedzieć żebyśmy się umówili za jakiś czas jak emocje trochę upadną i na spokojnie porozmawiali bo wtedy kierowaliśmy się bardziej nerwami, stresem i impulsem. A taka rozmowa na pogorzelisku wyjdzie na dobre zarówno jej jak i mi. Tylko boję się, że nie będzie chciała się spotkać lub w ogóle nie będzie chciała się skontaktować.

30

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Jak myślicie?

31

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Przeczytałam pierwszy post i nie do wiary-moja historia!! Tylko w drugą stronę! Spotykaliśmy się 2 miesiące. Byłocudownie,był wpatrzony,widziałam to i czułam. Spędzaliśmy czas, oglądaliśmy filmy,chodziliśmy na spacery. A on powiedział że się wypaliło, że nie czuje tego co ja. Że jestem fajną dziewczyną ale bez sensu to ciagnąć. Oczyiscie wszystko było szybką akcją, on wypatrzył mnie na imprezie.. nie chciałam ale on był uparty. No i jak mnie już przekonał do siebie to było cudownie a później jak ręką odjął. Doczukuję się winy w sobie. Ja nawet nie spytałam dlaczego tak. przyjelam to na siebie i juz. Też chciałam wygadać się anonimowo:) Gdyby nie to że miało to miejsce w zeszłą środę pomyślałabym że autor pierwszego posta jest moim byłym, bo mówił że miał podobną syuację jakiś czas temu. spotykał sie z dziewczyna a ona go zostawiła bo "wygasło"(jakby to cos zmienialo albo go usprawiedliwiało;//)

32

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

A odnośnie tych studiów i braku czasu.. Mój ex mowił to samo, że praca,studia,nie wie jak to pogodzić. Ale wg mnie nie ma rzeczy niemożliwych. Związek jest po to żeby się wspierać, on ma pomagać. Jest na dorbe i na złe a nie tylko jak mamy czas i jes tok. Jeśli chce się być razem to zrobi się wszystko żeby tak było. I będzie planować wspólną przyszłość. Chyba że tu bardzije chodzi o jej psychikę, może potrzebuje czasu. Pozdrawiam:)

33

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

mysle ze mozesz walczyc ale jezeli to nic nie da to musisz odpuscic

powodzenia smile

34

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Mały update.

Przez ostatni czas zastanawiałem się nad przyczyną tego. Znalazłem kilka wątpliwości które chciałem wyjaśnić z nią. No i się udało. Wczoraj iśe spotkaliśmy. Porozmawialiśmy. Stety bądź niestety potwierdziła się jej wersja. Ja chciałem oczyścić w pewnym sensie sumienie. Zrozumiałem swoje błędy w tym wszystkim. Wygadaliśmy się obydwoje co było tak naprawdę na rzeczy.

Ogólnie spotkanie było naprawdę wspaniałe. Dużo się śmialiśmy, wygłupialiśmy,  wracaliśmy z uśmiechem do wspólnych chwil, i pięknych momentów.

Powalczę bo myślę, że naprawdę warto. Chce spróbować. Ona na początku nie była temu przychylna. Ale zobaczymy jak będzie jeśli bedziemy się spotykać normalnie po koleżeńsku. Po jakimś czasie zobaczymy czy na nowo spróbujemy być razem. Ale czas pokaże.

Zastanawiam się nad jednym. Na koniec spotkania gdy odprowadziłem ją do domu. Stoimy i tak nagle się zrobiło cicho. I zapytała czy się może przytulić. Sam nie wiem dlaczego chciała ale się zgodziłem. Może chwila słabości?

35

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?
qwepaw napisał/a:

Mały update.

Przez ostatni czas zastanawiałem się nad przyczyną tego. Znalazłem kilka wątpliwości które chciałem wyjaśnić z nią. No i się udało. Wczoraj iśe spotkaliśmy. Porozmawialiśmy. Stety bądź niestety potwierdziła się jej wersja. Ja chciałem oczyścić w pewnym sensie sumienie. Zrozumiałem swoje błędy w tym wszystkim. Wygadaliśmy się obydwoje co było tak naprawdę na rzeczy.

Mogłbyś napisać jakie to były błędy?
Niestety sam też jestem w sytuacji, że dziewczyna ze mną zerwała tydzień temu.

36

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?
qwepaw napisał/a:

Mały update.

Przez ostatni czas zastanawiałem się nad przyczyną tego. Znalazłem kilka wątpliwości które chciałem wyjaśnić z nią. No i się udało. Wczoraj iśe spotkaliśmy. Porozmawialiśmy. Stety bądź niestety potwierdziła się jej wersja. Ja chciałem oczyścić w pewnym sensie sumienie. Zrozumiałem swoje błędy w tym wszystkim. Wygadaliśmy się obydwoje co było tak naprawdę na rzeczy.

Mogłbyś napisać jakie to były błędy?
Niestety sam też jestem w sytuacji, że dziewczyna ze mną zerwała tydzień temu.

37

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Przy jej studiach i to na 2 kierunkach za bardzo naciskałem na spotkania, zbyt bardzo osaczałem ją swoją osobą. Często pisałem, rzadziej dzwoniłem ale to też myślę odegrało w tym rolę. Myślałem zby egoistycznie. Tak mi się wydaje przynajmniej. I musiała wybrać. Nie podołała tylu "obowiązkom". I stąd chyba wypaliło się w niej uczucie.

38 Ostatnio edytowany przez qwepaw (2012-12-12 22:23:06)

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Hello

Chciałem tylko powiedzieć, że jeśli się czegoś chce i naprawdę do tego dąży można ruszyć niebo i ziemie żeby to osiągnąć. Mi się udało. Odzyskałem Ją! Udało mi się. Kosztowało mnie to bardzo dużo ale warto było. Nigdy nie sądziłem, że będę w pozytywny sposób mówiąc zdolny do rzeczy których nawet sobie nie wyobrażałem.

Chciałem wszystkim podziękować za słowa wsparcia. I uwierzcie mi. Warto walczyć do samego końca.

Pozdrawiam wszystkich i jeszcze raz dziękuję wink

39

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Mógłbyś napisać co konkretnie zrobiłeś, że udało Ci się do Niej wrócić? Też chciałbym odzyskać dziewczynę i nie wiem jak to zrobić, żeby nie pogorszyć swojej już i tak złej sytuacji...
Twoje rady mogłyby się okazać bardzo pomocne dla mnie...

40

Odp: Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Zależy z jakiego powodu się rozstaliście. Co było powodem. No i oczywiście w jakich nastrojach.

Ja na początku dałem sobie czas i jej na to by emocje z nas opadły. Zauważyłem swoje błędy jakie popełniłem w tym czasie. Swoje wypłakałem i wziąłem się za siebie. Na początek zmieniłem się trochę wizualnie. Mała poprawa wyglądu jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

Odezwałem się po około 3 tygodniach. i tak się wszystko zaczęło.

Co masz robić? To już Ci tylko serce może podpowiedzieć. Ale Jeśli się czegoś bardzo pragnie będziesz zdolny do bardzo kreatywnych rzeczy. Zaskocz ją czymś, pokaż, że masz w sobie dużo wyobraźni i pomysłów na spędzenie dnia. Jakaś miła niespodzianka.

Najważniejsza jest wiara w siebie. Udowodnij to sobie, że potrafisz.

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Rozstanie - czy dobrze zrobiłem?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026