witam jestem tu nowa mam 35 lat 4 dzieci i męża chorego na schizofrenie .może zaczne tak z moim mężem poznaliśmy się 20 lat temu i jako dziewczyna 15 letnia mieszkałam już z facetem starszym ode mnie o 10 lat <moim mężem>obecnie kiedy miałam 19 lat urodziłam syna wtedy właśnie zdiagnozowano u niego chorobę postanowiłam że będę z nim bo on był przy mnie w trudnych okresach mojego nastoletniego życia na rodzinę nie mogłam liczyć .Problem jest w tym że nigdy nie mogę na niego liczyć ,jest na lekach cały czas i normalnie funkcjonuje pracuje itd.ale traktuje mnie jako własną rzecz i w sumie to prawie nie rozmawiamy chyba że o pieniądzach .wszystkie sprawy domowe ,dzieciaki,oraz jego działalność jest na mojej głowie .Czuję że przytłacza mnie ta sytuacja ostatnio dostal nawrót choroby na początku był przez 3 tygodnie w domu ale po tym czasie musiałam odstawić go do szpitala bo tylko się pogarszalo a ja myślalam że sama już zwariuje .Wiem że powinnam brać poprawkę ze względu na chorobę ale czy ktoś wie jak życie wygląda ze strony mojej jako partnerki takiego człowieka .to czego się obawiałam stało się w końcu to ja dostałam depresjii i jestem na lekach. Czuję że coś pękło zdałam sobie sprawę że już go nie kocham a on teraz stara się aby mnie odzyskać tłumaczy że mamy dzieci .Czy możliwe jest żeby ot tak zmienił się człowiek trudno mi w to uwierzyć .Poza tym nie wiem czy dam radę tkwić w związku z nim .może ktoś z was udzieli rady jak sobie z tym poradzic pozdrawiam
1 2012-11-05 01:51:57 Ostatnio edytowany przez melek (2012-11-05 01:53:05)
Podobne tematy
Jeśli go nie kochasz, nie ciągnij tego. Szkoda Ciebie, szkoda dzieci.
dziękuje za odpowiedz pozdrawiam serdecznie
Witam, napisz do mnie. Przytulam
alaska1961@interia.pl