witam ![]()
Jestem w 3 klasie liceum a nadal nie wiem co chciałabym w życiu robić:( Mam tysiace pomysłów naraz tylko że wiekszość nie realnych... nie wiem za co sie zabrać. Szukam cały czas w necie czegoś na ten temat i nic, żadnych konkretów. żadnej pracy która nie byłaby nudna po studiach. Ale no właśnie po jakich studiach? Myśle że nie wytrwam. Nie widzę kierunku studiów które byłyby wystarczająco ciekawe. A co po nich?
Czuje sie przez to beznadziejnie... Jestem po prostu w "dupie"!
wszystko co widze naokoło to NUDA
Coś mnie ciekawi chwile a potem znowu muszę szukać czegoś nowego
Podobno jest tyle inspiracji ale gdzie?
Może ma ktoś jakiś pomysł na życie, coś co nie będzie udręką?
Zaznaczam że moje ADHD nie pozwali mi na dłuższe siedzenie w jednym miejscu
to jest uciążliwe
Podobne tematy
Nie martw się.
Życie ustali za Ciebie priorytety i w końcu zmusi do działania.
Po prostu zdecyduj się na jakieś studia. Może się okaże, że to właśnie to, co Ci się marzy, albo wręcz przeciwnie i w końcu zrozumiesz, że w sumie zawsze chciałaś zająć się tym, a tym. Ja w tym roku zaczęłam mój czwarty kierunek studiów i ten zamierzam skończyć ![]()
Jeśli nie interesuje Cię żaden konkretny kierunek studiów, to nie zmuszaj się, nie ma sensu studiować na siłę czegoś, co Cię nie ciekawi - zwłaszcza w tych czasach, kiedy ukończenie studiów nie jest żadnym wyczynem ani rzadkością i nie gwarantuje zdobycia dobrej pracy w przyszłości. Teraz - nie obrażając nikogo - byle debil może skończyć studia, więc pełno jest bezrobotnych absolwentów. Na Twoim miejscu zrobiłabym jakiś kurs zawodowy lub nauczyła się czegoś samodzielnie (np. grafiki komputerowej) i szukała fajnej pracy. Oczywiście łatwo nie będzie, ale bez doświadczenia ciężko jest zdobyć pracę nawet po studiach. Przygotuj się więc na to, że być może będziesz musiała przez jakiś czas "popracować" za darmo, jako praktykantka. A jeśli kiedyś, w tak zwanym międzyczasie, najdzie Cię ochota na podjęcie jakichś studiów - nic nie stoi na przeszkodzie, wbrew obiegowej opinii na to nigdy nie jest za późno.
Myślę, że nie ADHD jest tu przeszkodą, a brak konkretnego celu czy zainteresowań.
Mam przyjaciółkę z ADHD. Jest świetnym lekarzem, a swoją nadpobudliwość spożytkowuje w aktywności sportowej.
Tak jak pisała Anemonne - nie musisz od razu zmuszać się do studiów. Najważniejsze żebyś znalazła coś co Cię zainteresuje i w tym kierunku próbowała się rozwijać. Może nie od razu trafisz na to swoje "coś", ale w końcu powinno się udać.
Piszesz, że masz różne pomysły, ale nierealne. Może jednak warto na tym się skupić. Może nie wszystko jest nierealne (trudno mi napisać coś więcej skoro nie powiedziałaś jakie to są nierealne pomysły).