Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 114 ]

Temat: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Temat moze dziwny dla niektorych,ale cale sedno jest w nim zawarte...
Obawiam sie, ze cos ze mna jest nie tak...
Od poczatku...Jestem DDA,w wieku 18 lat wyjechalam do pracy do Anglii,mieszkam z jedna polska rodzina i pracuje u nich jako opiekunka dwojki dzieci.Nie wiem czemu wybralam akurat to,moze dlatego, ze sie natrafilo...
Nigdy nie lubilam malych dzieci,wrecz nienawidzilam,nie mam pojecia czemu.Opiekuje sie 3-letnia dziewczynka i 11-letnim chlopcem.Chlopca uwielbiam,jestesmy podobni,duzo gadamy itp.Mam brata w podobnym wieku wiec to pewnie dlatego.
Za to dziewczynki nie znosze.Nawet jak jest grzeczna,to nienawidze jej za to,ze po prostu jest... Wkurza mnie jak sie podlizuje swoim rodzicom,jak ciagle czegos od nich chce
Wtedy mowie sobie w myslach " ty maly szczurze,sama sobie przynies ta butelke"...
Nie pokazuje tego,ona czesto powtarza ,ze mnie kocha,mowi do mnie czasem "mamusiu".Nie powiem,czasami mi to przechodzi ale niestety tylko na chwile.

Drugi problem,ktory u siebie zauwazylam,to zazdrosc.Nie mogenzniesc faktu, ze te dzieci sa w tym domu najwazniejsze.Wiem,ze to normalne ale mam takie odczucie,ze nie tak dawno to ja bylam takim dzieckiem i to ja bylam w domu najwazniejsza,najbardziej kochana itp.Mysle sobie, ze moze jeszcze nie doroslam do tego zeby sama mieszkac ?

Tak wgl patrzac na ta rodzinke to moja niechec do dzieci wzrosla o 200 %...
Ta matka minuty nie ma dla siebie,mimo tego ze ma mnie do pomocy.Mala dreczy ja jak tylko wroci z pracy.A spac chodzi nawet o 23 czasami.Mysli ze jest najpiekniejsza i najmadrzejsza.Najgorsze ze jak jest matka w domu to musze sie z tym zgadzac !
Jak jestem sama z mala to nie ma mowy zeby sie wywyzszala.

Do tego prawie zawsze jak jest jej mama w domu,malej zaczynaja rogi wyrastac.Krzyczy na mnie,stroi fochy,zdarzylo sie nawet ze mnie kopnela.Dobrze wie ze przy matce moze sobie pozwolic bo nie bede reagowac.Za to jak mamy nie ma,to jest potulna jak baranek.Za to nienawidze jej najbardziej.Wtedy sie mszcze,zabierajac jej zabawki albo wylaczajac telewizor.

Bozee..co ze mna nie tak..? ;( przeciez kobieta nie powinna az tak malych dzieci nienawidzic..bede wdzieczna za wszystkie rady.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:

Bozee..co ze mna nie tak..? ;( przeciez kobieta nie powinna az tak malych dzieci nienawidzic..bede wdzieczna za wszystkie rady.

Nie wszystkie kobiety uwielbiają dzieci. Jedyne, co jest pewne to to, że nie powinnaś pracować w roli opiekunki.

Zachowanie tej małej jest normalne. Dziecko lubi skupiać na sobie uwagę, jednocześnie w tym wieku uczy się wykorzystywać swoje przywileje oraz uczy się dopasowywać do sytuacji. Jeśli denerwuje Cię naturalne zachowanie tego dziecka - nie powinnaś tam pracować! Dla własnego dobra (bo dobro małej raczej Cię nie interesuje) - możesz wpakować się w wielkie kłopoty, jeśli kiedyś nie uda Ci się zapanować nad emocjami.

3 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-11-03 01:40:06)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
vinnga napisał/a:
Czarna2020 napisał/a:

Bozee..co ze mna nie tak..? ;( przeciez kobieta nie powinna az tak malych dzieci nienawidzic..bede wdzieczna za wszystkie rady.

Nie wszystkie kobiety uwielbiają dzieci. Jedyne, co jest pewne to to, że nie powinnaś pracować w roli opiekunki.

Zachowanie tej małej jest normalne. Dziecko lubi skupiać na sobie uwagę, jednocześnie w tym wieku uczy się wykorzystywać swoje przywileje oraz uczy się dopasowywać do sytuacji. Jeśli denerwuje Cię naturalne zachowanie tego dziecka - nie powinnaś tam pracować! Dla własnego dobra (bo dobro małej raczej Cię nie interesuje) - możesz wpakować się w wielkie kłopoty, jeśli kiedyś nie uda Ci się zapanować nad emocjami.

O to akurat nie musze sie martwic.Jestem osoba bardzo opanowana ,spokojna.Nawet ta mala nie zdolala zauwazyc ze nie darze jej sympatia,zawsze chce sie ze mna bawic,spedzac czas.Robie to,ale nie panuje nad myslami . ale dziwi mnie, ze ona ma do mnie zupelnie inny stosunek niz ja do niej.

Myslicie ze moze miec to zwiazek z tym ze szybko opuscilam dom? Byc moze odzywa sie moja stara dobra znajoma depresja..nie mam pojecia.fakt faktem,nigdy nie bede miec dzieci...

Zmieniając treść postu w sposób, który przekłamuje jego pierwotny wydźwięk, wprowadzasz Użytkowników w błąd, zwłaszcza, że kolejne wypowiedzi dotyczyły właśnie tej wykasowanej części postu. Proszę, abyś w przyszłości pomyślała trzy razy zanim napiszesz coś, czego potem mogłabyś żałować, w ten sposób unikniemy zbędnego chaosu. Mod. Olinka

4 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-11-02 21:47:30)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Masz psychopatyczne mysli do dziecka i to juz jest duzo.Fajnie ze malą po gebie klockiem nie łupiesz,bij sobie bravo ze to "tylko" takie twoje niewinne mysli,pocieszaj sie dalej,wkoncu ktos musi jak nie ty samą siebie
Tez nie lubie dzieci,zwlaszca takich malych paroletnich, ale to co ty opisujesz swoje emocje do dziecka i to dosyc okrutna w tym jestes, widze ze masz jakies sadystyczne UKRYTE,i podkreslam ukryte zapedy

Zreszta w inny twoich postach opisywalas jaką tobie ojciec patologie stworzyl w domu i przez niego masz traume,zapewne stad te twoje jakies zakorzenione zapedy do agresji i przempcy, narazie to sa twoje mysli, gorzej jak przerodza sie w czyny,a niestety w bajkową przemiane i idyyle takich osob jak ty ,malo wierze ze to dalej sie nie poglebi,ani nie pójdzie dalej

Weź nie mecz sie dalej, zostaw te dziecko w spokoju,zanim ono zacznie sie z tobą meczyc ( a dzieci doskonale wyczuwają nasze emocje do nich,i usilnie wszytsko robia aby sie przymilic, bo czują sie karcone iwinne  czemus) i zyj zgodnie ze swoim sumieniem,no ale ty zapewne zastosujesz teraz linie obrony w swoim kierunku co mnie juz to nie w zaden sposob przekona jak zaczniesz tutaj sie wybielać

5

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
mortisha napisał/a:

Masz psychopatyczne mysli do dziecka i to juz jest duzo.Fajnie ze malą po gebie klockiem nie łupiesz,bij sobie bravo ze to "tylko" takie twoje niewinne mysli,pocieszaj sie dalej,wkoncu ktos musi jak nie ty samą siebie
Tez nie lubie dzieci,zwlaszca takich malych paroletnich, ale to co ty opisujesz swoje emocje do dziecka i to dosyc okrutna w tym jestes, widze ze masz jakies sadystyczne UKRYTE,i podkreslam ukryte zapedy

Nie uwazam zebym miala jakies ukryte zapedy,tym bardziej sadystyczne.Dobrze wiem, ze nie zrobilabym czegos takiego,a mysli niekoniecznie musza isc w parze z czynem.I to nie jest tak,ze nienawidze wszystkich dzieci.Tylko takich,ktore swoja osobowoscia dzialaja mi na nerwy.I jak widze nie zauwazylas,zdaje sobie sprawe ze to nie jest nkrmalne,dlatego tutaj to wszystko napisalam.Jesli nkc madrego do dodania nie masz,to wyjdz -_-

6

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
mortisha napisał/a:

Masz psychopatyczne mysli do dziecka i to juz jest duzo.Fajnie ze malą po gebie klockiem nie łupiesz,bij sobie bravo ze to "tylko" takie twoje niewinne mysli,pocieszaj sie dalej,wkoncu ktos musi jak nie ty samą siebie
Tez nie lubie dzieci,zwlaszca takich malych paroletnich, ale to co ty opisujesz swoje emocje do dziecka i to dosyc okrutna w tym jestes, widze ze masz jakies sadystyczne UKRYTE,i podkreslam ukryte zapedy

Zreszta w inny twoich postach opisywalas jaką tobie ojciec patologie stworzyl w domu i przez niego masz traume,zapewne stad te twoje jakies zakorzenione zapedy do agresji i przempcy, narazie to sa twoje mysli, gorzej jak przerodza sie w czyny,a niestety w bajkową przemiane i idyyle takich osob jak ty ,malo wierze ze to dalej sie nie poglebi,ani nie pójdzie dalej

Weź nie mecz sie dalej, zostaw te dziecko w spokoju,zanim ono zacznie sie z tobą meczyc ( a dzieci doskonale wyczuwają nasze emocje do nich,i usilnie wszytsko robia aby sie przymilic, bo czują sie karcone iwinne  czemus) i zyj zgodnie ze swoim sumieniem,no ale ty zapewne zastosujesz teraz linie obrony w swoim kierunku co mnie juz to nie w zaden sposob przekona jak zaczniesz tutaj sie wybielać

wiesz co,bezczelna jestes."takich osob jak ty".Uwazasz,ze ludzie ktorzy wychowywali sie z alkoholikiem sa gorsi? I musza przejac jakies cechy agresji? Chyba nie wiesz co mowisz

7

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:
vinnga napisał/a:
Czarna2020 napisał/a:

Bozee..co ze mna nie tak..? ;( przeciez kobieta nie powinna az tak malych dzieci nienawidzic..bede wdzieczna za wszystkie rady.

Nie wszystkie kobiety uwielbiają dzieci. Jedyne, co jest pewne to to, że nie powinnaś pracować w roli opiekunki.

Zachowanie tej małej jest normalne. Dziecko lubi skupiać na sobie uwagę, jednocześnie w tym wieku uczy się wykorzystywać swoje przywileje oraz uczy się dopasowywać do sytuacji. Jeśli denerwuje Cię naturalne zachowanie tego dziecka - nie powinnaś tam pracować! Dla własnego dobra (bo dobro małej raczej Cię nie interesuje) - możesz wpakować się w wielkie kłopoty, jeśli kiedyś nie uda Ci się zapanować nad emocjami.

O to akurat nie musze sie martwic.Jestem osoba bardzo opanowana ,spokojna.Nawet ta mala nie zdolala zauwazyc ze nie darze jej sympatia,zawsze chce sie ze mna bawic,spedzac czas.Robie to,ale nie panuje nad moimi myslami...dziwi mnie, ze ona ma do mnie zupelnie inny stosunek niz ja do niej.

Myslicie ze moze miec to zwiazek z tym ze szybko opuscilam dom? Byc moze odzywa sie moja stara dobra znajoma depresja..nie mam pojecia.fakt faktem,nigdy nie bede miec dzieci...

8 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-11-02 22:26:05)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Nie uwazasz ze masz ukryte zapedy sadystyczne w tym mysli? to sobie poczytaj twoje dwa powyzsze wpisy co napisalas, tyle w temacie, i nie smiej sie ze mną wykłocac,że tak nie jest, bo czarno na bialym widnieje to co opisalas,  tyle.Kropka-bez odbioru jesli dalej masz tu siebie idealizowac odwracając kota ogonem jak teraz to robisz
To że "dobrze" wiesz,ze czegos bys nie zrobila, to jedno, ale sam fakt jakie ci przed oczami niejednokrotnie obrazy nachodzą,co bys 3 latce robiła,kiedy zajmujesz sie małą to dwa.Wcale te twoje niewnne mysli nie są pocieszające.

Sama rowniez kilka razy tutaj wyjawilam,ze nieznosze małych dzieci,lecz hoola, gdzies jest ta granica zachowania zdrowego rozsądku,ty go nie masz ,a wiesz czemu ? chocby z racji zawodu jaki wykonujesz,bo dziecko to zywa istota a nie gra w simsy

Jak uwarzasz ze jestem starą jedzą ,ktora wciska tobie jakies destrukcyjne zachowania ,nawet z racji mysli,to opowiedz o tym twojemu szefostwu co tu napisalas,zobaczymy, czy w ten czas z ich strony spotkalabys sie z inną reakcją.
Było by "out"  bez dwóch zdań.

9

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
mortisha napisał/a:

Nie uwazasz ze masz ukryte zapedy sadystyczne w tym mysli? to sobie poczytaj twoje dwa powyzesz wpisy co napisalas, tyle w temacie, i nie smiej sie ze mną wykłocac,że tak nie jest, bo czarno na bialym widnieje to co opisalas, i tyle.Kropka-bez odbioru jesli dalej masz tu siebie idealizowac odwracając kota ogonem jak teraz to robisz
To że "dobrze" wiesz,ze czegos bys nie zrobila, to jedno, ale sam fakt jakie ci przed poczami niejednokrotnie obrazy nachodzą,co bys jej robiła,kiedy zajmujesz sie małą to dwa.Wcale te twoje niiiwnne mysli nie są pocieszające
Jak uwarzasz ze jeste starą jedzą ,ktora wciska tobie jakies psychopatyczne zachowania ,nawet z racji mysli, to opowiedz o tym twojemu szefostwu co tu napisalas,zobaczymy, czy w ten czas z ich strony spotkalasbys sie z inna reakcją

Tego nie wiem ale wiem , ze na tyle nie znasz mnie ani sytuacji aby akurat to wywnioskowac.Gdybym byla w jakikolwiek sadystyczny sposob do malej nastawiona,nie pisalabym tego wszystkiego tutaj,poza tym szukam rozwiazania problemu,jakichs informacji ktore moglyby mi pomoc zrozumiec to moje myslenie.A to co wydedukowalas,po prostu mnie smieszy.Byc moze obralam to w zbyt mocne slowa ale prawda jest tala ze to co napisalas,nie ma njc wspolnego z tym co sie ze mna dzieje.I nie wmawiaj mi ze probuje sie wybielic badz bronic,bo Twoja opinia mnie nie obchodzi.

10 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-11-02 22:21:45)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Jesli cie nie obchodzi moja opinia na twoje skrzywienia emocjonalne,to chociaz przyjmij od czarownicy dobrą rade, w tym prosbe abys przeczytala regulamin i dostrzegla punkt,ze po to zostala stworzona funkcja Edytuj,aby nie pisac,posty pod swoim postem
W pyskowke z toba wdawac sie nie zamierzam dalej, i niestety nie mam w domu 3 latki aby wyobrazac sobie jak jej buzke masakruje czyms co mam pod ręka, tak wiec jak widac,nie czuje tych twoich klimatow, i sie nie dogadamy,wiec konfrontacja slowna z tobą daremna.Amen

11

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Czarna2020 Ja Cię poniekąd jestem w stanie zrozumieć. Sama często nienawidzę w myślach ludzi, którym muszę pomagać. Bywają dni kiedy jestem tak rozgoryczona, że czuję od środka jak to mnie niszczy i rozwala. Wciąż dziwię się sobie, że potrafię być opanowana, kiedy jestem zmęczona w stresie, od 5 rano na nogach, a ktoś traktuje mnie jak służącą, opryskliwie dając do zrozumienia, że to lub tamto to mój obowiązek, za który mi płacą (podczas gdy ja nawet nie dostaję za to pieniędzy a to czego się ode mnie wymaga nie leży w moim obowiązku). Zdarzają się takie sytuacje, których niektórzy ludzie nie są w stanie nawet sobie wyobrazić, a co dopiero znieść a ja, opanowana z uśmiechem na twarzy, miła dla innych za to później w myślach jakby demon... I nie potrafię niestety inaczej, a szkoda. Szkoda bo może gdybym wreszcie wybuchła przed tym co mnie irytuje i wyrzuciła to z siebie byłoby lepiej dla mnie. Ja wiem, że to co tłumię w sobie nie niszczy nikogo innego jak tylko mnie samą. Czasem czuję, że moja psychika to ruina... Ale nikt nawet tego nie zauważy. Dlatego dla Twojego dobra, a przede wszystkim zdrowia nie ciągnij tego dłużej. Zmień pracę jeśli to możliwe. Ja kończę swój koszmar za 2 miesiące, ale to ile nerwów mnie kosztował tego mi nikt nie zwróci. Zdrowia też nie. Mogę pisać cokolwiek, ale jednego jestem pewna - długo tak nie pociągniesz... I nie zaszkodzisz nikomu innemu jak tylko sobie.

Szczęście jest jak motyl: spróbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim ramieniu.
Anthony de Mello

12

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
yessa napisał/a:

Czarna2020 Ja Cię poniekąd jestem w stanie zrozumieć. Sama często nienawidzę w myślach ludzi, którym muszę pomagać. Bywają dni kiedy jestem tak rozgoryczona, że czuję od środka jak to mnie niszczy i rozwala. Wciąż dziwię się sobie, że potrafię być opanowana, kiedy jestem zmęczona w stresie, od 5 rano na nogach, a ktoś traktuje mnie jak służącą, opryskliwie dając do zrozumienia, że to lub tamto to mój obowiązek, za który mi płacą (podczas gdy ja nawet nie dostaję za to pieniędzy a to czego się ode mnie wymaga nie leży w moim obowiązku). Zdarzają się takie sytuacje, których niektórzy ludzie nie są w stanie nawet sobie wyobrazić, a co dopiero znieść a ja, opanowana z uśmiechem na twarzy, miła dla innych za to później w myślach jakby demon... I nie potrafię niestety inaczej, a szkoda. Szkoda bo może gdybym wreszcie wybuchła przed tym co mnie irytuje i wyrzuciła to z siebie byłoby lepiej dla mnie. Ja wiem, że to co tłumię w sobie nie niszczy nikogo innego jak tylko mnie samą. Czas
em czuję, że moja psychika to ruina... Ale nikt nawet tego nie zauważy. Dlatego dla Twojego dobra, a przede wszystkim zdrowia nie ciągnij tego dłużej. Zmień pracę jeśli to możliwe. Ja kończę swój koszmar za 2 miesiące, ale to ile nerwów mnie kosztował tego mi nikt nie zwróci. Zdrowia też nie. Mogę pisać cokolwiek, ale jednego jestem pewna - długo tak nie pociągniesz... I nie zaszkodzisz nikomu innemu jak tylko sobie.

chyba masz racje,po co sie meczyc.Masz podobnie jak ja,ale czy to znaczy , ze masz zapedy sadystyczne do tych osob ? ;/
kazdy ma prawo myslec co chce,pod warunkiem, ze na myslach sie zaprzestanie.
W ogole trudno bedzie mi odejsc bo chlopca traktuje jak brata,bardzo sie z nim zzylam ale nie bede marnowac zdrowia psychicznego z ta mala,bo spedzam z nimi wiecej czasu niz rodzice a nikt tego nawet nie docenia,jeszcze z*eby dostaje ze w domu nieposprzatane ;/

13 Ostatnio edytowany przez yessa (2012-11-02 22:44:07)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Czarna2020 z tymi zapędami sadystycznymi to gruba przesada... smile odbija się to na mnie, moim zdrowiu i psychice, ale nigdy nie zrobiłabym krzywdy moim pacjentom. Nie wyobrażam sobie tego. Nigdy.
Trudno będzie Ci odejść ale cóż... Takie jest życie, trzeba przeboleć. Następnie nie należy się przywiązywać. Ja już dawno się tego oduczyłam. To też dla swojego własnego dobra.

Szczęście jest jak motyl: spróbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim ramieniu.
Anthony de Mello

14

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Czemu Autorko wykasowalas Twój wpis "CZESTO WYOBRAZAM SOBIE ZE OKŁADAM MALĄ KLOCKIEM PO BUZI" przezciez to był TWÓJ tekst na ktorych oparlam MOJE wypowiedzi , na temat twoich mysli jakie masz do 3 letniego dziecka.Raptownie ten wpis usunelas bo balas sie linczu tak? no ladnie ladnie tylek w troioki wzielas

yessa-ty sobie tego nie wyobazasz, autorka czesto ma takie mysli jak to napisala, ale to usunela big_smile big_smile

15

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
mortisha napisał/a:

Czemu Autorko wykasowalas Twój wpis "CZESTO WYOBRAZAM SOBIE ZE OKŁADAM MALĄ KLOCKIEM PO BUZI" przezciez to był TWÓJ tekst na ktorych oparlam MOJE wypowiedzi , na temat twoich mysli jakie masz do 3 letniego dziecka.Raptownie ten wpis usunelas bo balas sie linczu tak? no ladnie ladnie tylek w troioki wzielas

yessa-ty sobie tego nie wyobazasz, autorka czesto ma takie mysli jak to napisala, ale to usunela big_smile big_smile

Chociazby ze wzgledu na to,ze osoby takie jak ty zle to interpretuja.Mysli nie oznacza czyny.Kobieto za kogo ty sie uwazasz zeby pisac mi jaka JA jestem ! Lincz to akurat tobie by sie przydal,bo piszesz glupoty i to w oparciu o jedno zdanie.! To jest smieszne.I twoj cytat dalece odbiega od mojego zdania ktore napisalam.Jesli rzeczywiscie zakonczylas  dyskusje to.zrob to,bo wg mnie sie osmieszasz

16

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Czarna - kozetka u terapeuty wita. Z przykrością muszę stwierdzić, że nie lubić dziecka za płeć jest okropne.

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

17

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Praca opiekunki dziecięcej to bardzo specyficzne zajęcie. Niania MUSI dzieci lubić. MUSI zapewnić im bezpieczeństwo. MUSI zadbać o ich rozwój, w tym także ten emocjonalny, czego przy tak ogromnym stężeniu negatywnych odczuć, nie jesteś w stanie małej zapewnić.
Domyślam się, że przy podjęciu tej pracy pokierowała Tobą chęć zarobienia pieniędzy, ale równie dobrze mogłabyś się zatrudnić jako osoba sprzątająca. Pieniądze też byś zarobiła, bez zupełnie niepotrzebnego nakręcania się.

18

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Remi napisał/a:

Czarna - kozetka u terapeuty wita. Z przykrością muszę stwierdzić, że nie lubić dziecka za płeć jest okropne.

Dzizas,a skad Tobie sie wzielo, ze za plec ? ... -_-

19

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Kruszyzna napisał/a:

Praca opiekunki dziecięcej to bardzo specyficzne zajęcie. Niania MUSI dzieci lubić. MUSI zapewnić im bezpieczeństwo. MUSI zadbać o ich rozwój, w tym także ten emocjonalny, czego przy tak ogromnym stężeniu negatywnych odczuć, nie jesteś w stanie małej zapewnić.
Domyślam się, że przy podjęciu tej pracy pokierowała Tobą chęć zarobienia pieniędzy, ale równie dobrze mogłabyś się zatrudnić jako osoba sprzątająca. Pieniądze też byś zarobiła, bez zupełnie niepotrzebnego nakręcania się.

Chyba, ze niania ale dzieci starszych,ktore uwielbiam.Malych nie znosze.

20

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:
mortisha napisał/a:

Czemu Autorko wykasowalas Twój wpis "CZESTO WYOBRAZAM SOBIE ZE OKŁADAM MALĄ KLOCKIEM PO BUZI" przezciez to był TWÓJ tekst na ktorych oparlam MOJE wypowiedzi , na temat twoich mysli jakie masz do 3 letniego dziecka.Raptownie ten wpis usunelas bo balas sie linczu tak? no ladnie ladnie tylek w troioki wzielas

yessa-ty sobie tego nie wyobazasz, autorka czesto ma takie mysli jak to napisala, ale to usunela big_smile big_smile

Chociazby ze wzgledu na to,ze osoby takie jak ty zle to interpretuja.Mysli nie oznacza czyny.Kobieto za kogo ty sie uwazasz zeby pisac mi jaka JA jestem ! Lincz to akurat tobie by sie przydal,bo piszesz glupoty i to w oparciu o jedno zdanie.! To jest smieszne.I twoj cytat dalece odbiega od mojego zdania ktore napisalam.Jesli rzeczywiscie zakonczylas  dyskusje to.zrob to,bo wg mnie sie osmieszasz

Napisalas DOKLadnie  tak samo jak to napisalam,ale skasowalas w mig ten tekst o notorycznych myslach jak lejesz 3 latke klockiem po gebie, to są twoje slowa, ktore zostaly usuniete, bo najwyrazniej trafilo do ciebie ,jaki obraz sobie przedstawilas i tyke
Ten tekst ,jaki usunelas a ja zacytowalam,  CO DO SŁOWA, nie mial prawa byc wykasowany, bo odbiega teraz od rzeczywistych moich wypowiedzi, jakie nawiązalam do twojego tekstu
I jakbym byla swiniom,moglabym rozne pododawac niestworzone twoje wpisy, ale trzymalam sie co do joty twoich slow,ktore bardzo dobrze mi w pamieci utkiwly, i do ktorych moje odpowiedzi byly oparte

21

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

No cóż... Jeżeli faktycznie autorka tak sobie wyobraża, to fakt, coś jest nie tak... Ale nie oceniam, że byłaby w stanie to zrobić. Tym bardziej jak najszybciej powinna zmienić pracę. Ja czasem wyobrażam sobie jak np. ostro komuś odpyskuje, ale bez przesady... Nigdy jak się nad kimś znęcam fizycznie.

Szczęście jest jak motyl: spróbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim ramieniu.
Anthony de Mello

22 Ostatnio edytowany przez Czarna2020 (2012-11-02 23:17:14)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
mortisha napisał/a:
Czarna2020 napisał/a:
mortisha napisał/a:

Czemu Autorko wykasowalas Twój wpis "CZESTO WYOBRAZAM SOBIE ZE OKŁADAM MALĄ KLOCKIEM PO BUZI" przezciez to był TWÓJ tekst na ktorych oparlam MOJE wypowiedzi , na temat twoich mysli jakie masz do 3 letniego dziecka.Raptownie ten wpis usunelas bo balas sie linczu tak? no ladnie ladnie tylek w troioki wzielas

yessa-ty sobie tego nie wyobazasz, autorka czesto ma takie mysli jak to napisala, ale to usunela big_smile big_smile

Chociazby ze wzgledu na to,ze osoby takie jak ty zle to interpretuja.Mysli nie oznacza czyny.Kobieto za kogo ty sie uwazasz zeby pisac mi jaka JA jestem ! Lincz to akurat tobie by sie przydal,bo piszesz glupoty i to w oparciu o jedno zdanie.! To jest smieszne.I twoj cytat dalece odbiega od mojego zdania ktore napisalam.Jesli rzeczywiscie zakonczylas  dyskusje to.zrob to,bo wg mnie sie osmieszasz

Napisalas DOKLadnie  tak samo jak to napisalam,ale skasowalas w mig ten tekst o notorycznych myslach jak lejesz 3 latke klockiem po gebie, to są twoje slowa, ktore zostaly usuniete, bo najwyrazniej trafilo do ciebie ,jaki obraz sobie przedstawilas i tyke
Ten tekst ,jaki usunelas a ja zacytowalam,  CO DO SŁOWA, nie mial prawa byc wykasowany, bo odbiega teraz od rzeczywistych moich wypowiedzi, jakie nawiązalam do twojego tekstum
I jakbym byla swiniom,moglabym rozne pododawac niestworzone twoje wpisy, ale trzymalam sie co do joty twoich slow,ktore bardzo dobrze mi w pamieci utkiwly, i do ktorych moje odpowiedzi byly oparte

Notorycznych? Kobialko nie przeginaj bo ja rownie dobrze moglabym stwierdzic ze jestes " Kowalska z parteru ktora o wszystkich sasiadach wszystko wie i przekazuje dalej" ,a wiesz czemu? Bo zdazylam zaobserwowac ze lubisz dodawac,koloryzowac i dyskutowac.Jednym slowem miano plotkary.I jak?  Mam racje? Byc moze.Radze ci nie oceniac ludzi po kilku zdaniach,tym bardziej ze nie mozesz byc pewna w stu procentach swoich slow ! Nie wiem ile masz lat ale intelektem przewyzszam Cie znaczniw.Oczywiscie nie tym "sadystycznym" wink

P.S. a , ze madrzejsi zazwyczaj odpuszczaja,wiec tak zrobie wink milo bylo,ale sie skonczylo.Znajdz sobie inna ofiare wink

23 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-11-02 23:25:41)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Jestem na tyle dojrzalą kobietą, ktora bardzo dobra ma pamiec co bylo napisane ,a co za kilka minut zostalo skasowane, i tak
napisalas "CZESTO WYOBRAZAM SOBIE ZE OKŁADAM MALĄ KLOCKIEM PO BUZI" , to sa twoje slowa co do joty, co do kazdego wyrazu, bardzo utkwilo mi to w pamieci, i do tego sie odnosilam w kazdej mojej wypowiedzi jakie masz sadystyczne mysli
Na drugi raz nie waz sie usuwac swoim wypowiedzi, na ktore byly oparte innych odpowiedzi.Modyfikacja tekstu pieknie w twoich oczach wyglada,ale swiadczy o tym jakim jestes tchorzem,ze skasowalas to co tobie neiwugodne i tyle

Mam nadziej ze jakis Modenrator odpowiednio zareaguje na twoj numer,bo badz co nie bądz ,sama kiedys bylam na innym portalku moderatorem i takie numery byly surowo pietnowane, bo wporwadzaly chaos w innych odpowiedziach, odpowiedziach do  jakis tekstow co juz nie widnialy dla innych,kto czytal po raz pierwszy zmodyfikowany tekst

I w gwoli pamieci zwracam sie do moderatorki aby tego nie usuwala co pogrubilam, poprostu autorka cwaniakując wymazala ten wpis ze swoich wypowiedzi, ja zas tu go wklejam do czego moje posty byly nawiązane, a musze to wkleic na jaki tekst moja uwaga zostala zwrocona podczas moich wywodow

24

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:
mortisha napisał/a:
Czarna2020 napisał/a:

Chociazby ze wzgledu na to,ze osoby takie jak ty zle to interpretuja.Mysli nie oznacza czyny.Kobieto za kogo ty sie uwazasz zeby pisac mi jaka JA jestem ! Lincz to akurat tobie by sie przydal,bo piszesz glupoty i to w oparciu o jedno zdanie.! To jest smieszne.I twoj cytat dalece odbiega od mojego zdania ktore napisalam.Jesli rzeczywiscie zakonczylas  dyskusje to.zrob to,bo wg mnie sie osmieszasz

Napisalas DOKLadnie  tak samo jak to napisalam,ale skasowalas w mig ten tekst o notorycznych myslach jak lejesz 3 latke klockiem po gebie, to są twoje slowa, ktore zostaly usuniete, bo najwyrazniej trafilo do ciebie ,jaki obraz sobie przedstawilas i tyke
Ten tekst ,jaki usunelas a ja zacytowalam,  CO DO SŁOWA, nie mial prawa byc wykasowany, bo odbiega teraz od rzeczywistych moich wypowiedzi, jakie nawiązalam do twojego tekstum
I jakbym byla swiniom,moglabym rozne pododawac niestworzone twoje wpisy, ale trzymalam sie co do joty twoich slow,ktore bardzo dobrze mi w pamieci utkiwly, i do ktorych moje odpowiedzi byly oparte

Notorycznych? Kobialko nie przeginaj bo ja rownie dobrze moglabym stwierdzic ze jestes " Kowalska z parteru ktora o wszystkich sasiadach wszystko wie i przekazuje dalej" ,a wiesz czemu? Bo zdazylam zaobserwowac ze lubisz dodawac,koloryzowac i dyskutowac.Jednym slowem miano plotkary.I jak?  Mam racje? Byc moze.Radze ci nie oceniac ludzi po kilku zdaniach,tym bardziej ze nie mozesz byc pewna w stu procentach swoich slow ! Nie wiem ile masz lat ale intelektem przewyzszam Cie znacznie.Oczywiscie nie tym "sadystycznym" wink

P.S. a , ze madrzejsi zazwyczaj odpuszczaja,wiec tak zrobie wink milo bylo,ale sie skonczylo.Znajdz sobie inna ofiare wink

25

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
mortisha napisał/a:

Jestem na tyle dojrzalą kobietą, ktora bardzo dobra ma pamiec co bylo napisane ,a co za kilka minut zostalo skaoswane, i tak
napisalas "CZESTO WYOBRAZAM SOBIE ZE OKŁADAM MALĄ KLOCKIEM PO BUZI" , to sa twoje slowa co do joty, co do kazdego wyrazu, bardzo utkwilo mi to w pamieci, i do tego sie odnosilam w kazdej mojej wypowiedzi jakie masz sadystyczne mysli
Na drugi raz nie waz sie usuwac swoim wypowiedzi, na ktore byly oparte innych odpowiedzi.Modyfikacja tekstu pieknie w twoich oczach wyglada,ale swiadczy o tym jakim jestes tchorzem,ze skasowalas to co tobie neiwugodne i tyle

Mam nadziej ze jakis Modenrator odpowiednio zareaguje na twoj numer,bo badz co nie bądz ,sama kiedys bylam na innym portalku moderatorem i takie numery byly surowo pietnowane, bo wporwadzaly chaos w innych odpowiedziach, odpowiedziach do  jakis tekstow co juz nie widnialy dla innych,kto czytal po raz pierwszy zmodyfikowany tekst

Dojrzala czy stara? Bo wzrok juz chyba nie ten sam wink)
Skonczylam juz dyskusje gdybys nie zauwazyla.dobranoc

26

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Moze rzeczywiście nie dojrzala, wiesz z włanymi dzic i jest inaczej... choć nie u wszystkich. Są kobiety, które podobny stosunek mają do własnych córek i potem niszczą im życie hmm

Ja bym nie chciał, wiązać sie z kimś takim.

27

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
SmartGuy napisał/a:

Moze rzeczywiście nie dojrzala, wiesz z włanymi dzic i jest inaczej... choć nie u wszystkich. Są kobiety, które podobny stosunek mają do własnych córek i potem niszczą im życie hmm

Ja bym nie chciał, wiązać sie z kimś takim.

wiadomo,dlatego jestem sama.ale nie dlatego, ze nikt mnie nie chce tylko z wyboru.Panicznie boje sie , ze moglabym zajsc w ciaze i do konca zycia byc uwieziona ,nie no sorry,az dziecko skonczy 18 lat,tylko ze wtedy bede juz stara a wszystkie dobre lata za soba...dzieciak wyfrunie z gniazda i i tak zostane sama.To tylko moje glosne myslenie,jakby co...xd

28

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Czarna2020, zmieniając treść postu w sposób, który przekłamuje jego pierwotny wydźwięk, wprowadzasz Użytkowników w błąd, zwłaszcza, że kolejne wypowiedzi dotyczyły właśnie tej wykasowanej części postu. Proszę, abyś w przyszłości pomyślała trzy razy zanim napiszesz coś, czego potem mogłabyś żałować, w ten sposób unikniemy dezorientacji i zbędnego chaosu.

Rozumiem, że temat może wzbudzać emocje, ale równocześnie bardzo proszę o powstrzymanie się od wzajemnych złośliwości i oskarżeń. Nie musicie się ze sobą zgadzać, jednak swoje racje warto przedstawiać w sposób, który nie będzie budził żadnych zastrzeżeń. Pozdrawiam, Mod. Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

29 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2012-11-03 08:08:17)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Powiem tak - CHOCIAŻBY dlatego, że TAKIE rzeczy [wczoraj w NY 40 letnia Polka zasztyletowała dwoje dzieci (5-letnią córkę sąsiadki, którą się OPIEKOWAŁA i WŁASNEGO 7-letniego syna) ] zdarzają się - MOŻE WARTO dopuścić do GŁOSU sygnały alarmowe, które czytelnicy artykułują?
OD CZEGOŚ te dramaty się zaczynają - kto wie czy takie "niezdrowe" wyobrażenia nie są 1 SYGNAŁEM...
Teraz autorka ma 20 lat - NIECH SIĘ ZASTANOWI co się dzieje w jej głowie... Dostaje znak, że innym "tak się nie dzieje" i jedyna refleksja to ZŁOŚĆ? NIE strach? NIE obawa?
TRZEBA alarmować i reagować - NIE WOLNO "zmilczać" niedobrych objawów...

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

30

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Czarna, napisałaś, że skonczyłaś dyskusję. Może jednak zajrzysz na swój watek, więc napiszę co myślę.
ZLOŚĆ aż kipi z Ciebie. Na to małe dziecko, którym się opiekujesz, a także na tych, którzy jakoś wchodzą Ci w drogę, choćby w tej dyskusji.
Napisałaś, że jesteś DDA. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ze związku tego faktu, z tym co sie z Tobą dzieje. Otóż jeśli jestes DDA, to najprawdopodobniej masz w sobie nagromadzone pokłady niewyrażonej złości, z czasów gdy byłaś dzieckiem. Niewyrażone uczucia coraz trudniej trzymać w ryzach, bo przecież ciągle dokładają się do tego nowe. To powoduje, że te stare "ulewają" się w różnych sytuacjach, a czasem nawet powodują nieadekwatny do sytuacji wybuch. I to jest potencjalne niebezpieczeństwo, bo możesz kiedyś nie zapanować nad sobą.
Jaka jest na to rada? Potrzebna jest terapia, gdzie w bezpiecznych okolicznosciach bedziesz mogła przepracować i wyrazić te emocje, które w Tobie tkwią od dawna.

31

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Droga Autorko,
Skoro napisałaś na forum publicznym, musisz mieć świadomość, że ludzie będą to komentować - pozytywnie albo negatywnie.
To po pierwsze.

Po drugie, ja też jestem DDA, a dzieci uwielbiam, bez różnicy, czy są małe, czy duże.
Moja opinia jest taka: nie nadajesz się do opieki nad dziećmi, skoro ich nie lubisz (kwestia, które z nich lubisz, a które nie, jest nieistotna, bo opiekunka MUSI lubić dzieci).
Co dotyczy dziewczynki, małe dzieci już tak mają, że ściągają na siebie całą uwagę najbliższego otoczenia, tego właśnie potrzebują do poprawnego rozwoju. Ty w rozwoju tej małej nie pomagasz, a powiedziałabym, że nawet przeszkadzasz.
Nie każdy przepada za dziećmi - Ty należysz do grupy osób, które powinny ich unikać. Takie życie i trzeba się z tym pogodzić.

Nawiązując do Twoich myśli a propos bicia klockiem po głowie, masz w sobie jakieś tam pokłady agresji spowodowane pewnie trudną przeszłością, każda osoba z DDA je ma, więc nie pisz, że nie. To zostało udokumentowane.
Powinnaś zrezygnować z tej pracy zanim komuś stanie się krzywda.
Następnym krokiem powinna być wizyta u terapeuty, który pomoże Ci panować nad nerwami, agresją, a przede wszystkim pozwoli Ci się wygadać, wyrzucić z siebie wszelkie złe wspomnienia z przeszłości.

Sama chodziłam na taką terapię. Wierz mi, jestem spokojniejsza i bardziej cierpliwa.
Pozdrawiam.

32 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-11-03 10:52:55)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Nie ma się co wykrzywiać na Autorkę.

Trzylatka jest obrzydliwym, rozwydrzonym bachorem i to denerwuje. Świętego by wyprowadziło z równowagi, gdyby go szczeniak kopnął ze złośliwości. Rośnie potwór, który dręczy, tych, co się nie mogą obronić (bo potwór się poskarży silniejszym).

Nie jesteś bezsilna. Przy matce możesz powiedzieć do paskudy spokojnie: dlaczego mnie kopnęłaś? Przecież ja ciebie nie kopię. Albo - czy dałam ci powód, żebyś była dla mnie taka niemiła?

Jak jesteście same, powiedz jej, że ci przykro, gdy jest dla ciebie niegrzeczna. I zapytaj czy chce, żebyś też była niegrzeczna dla niej. Jak chcesz się odegrać, to tak żeby wiedziała za co: byłaś dla mnie niemiła. To czy masz tv czy nie zależy od mojej dobrej woli. Nie mam dla ciebie teraz dobrej woli, bo mnie kopnęłaś (bo zrobiłaś...).

Z matką tej małej jędzy porozmawiaj poważnie. Powiedz, że trzeba dziecku wyznaczyć granice, bo później nikt z nią nie wytrzyma. I że trzeba uczyć małą samodzielności, bo to jej będzie potrzebne. I że dziecko wyręczane ma za mało okazji żeby ćwiczyć motorykę dużą (całe ciało) i motorykę małą (sprawność dłoni), co jej potem będzie potrzebne do pisania. I że małe dziecko ma być faraonem przez pierwsze lata, potem już sługą - właśnie żeby ćwiczyć i się uspołeczniać.

Brakowało Ci bezwarunkowej miłości rodziców i poczucia bezpieczeństwa, trochę  za mało tego miałaś (albo za krótko), stąd zazdrość i żal. Popracuj nad pokochaniem siebie (Louise Hay "Możesz uzdrowić swoje życie").

Nie nakręcaj się myślami o tłuczeniu smarkatej. Ona jest potwór, Ty nie. I nie rób z siebie potwora. Znajdź sobie afirmację w swoim stylu i gdy gnom zachowuje się paskudnie, intonuj w myśli coś w rodzaju: jestem spokojna i pełna miłości, zmieniam potwora w dobre dziecko, bo mam moc i cierpliwość (tyle razy ile trzeba). Po jakimś czasie przestaniesz myśleć o niej jak o potworze i to słowo zastąpisz jej imieniem.

No i szukaj pracy z większymi dziećmi.

Chłopiec 11 lat może podkochiwać się w Tobie. Może to zresztą złe słowo. Gdy opiekowałam się takimi o kilka lat młodszymi chłopcami, chcieli pokazać swoją dojrzałość i popisywali się przede mną.

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

33

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Ja rozumiem, ze dzieci mozna nie lubiec. Sama nie znosze- po prostu dzialaja mi na nerwy. Z drugiej strony jednak DLACZEGO znalazlas prace jako opiekunka? Jest mnostwo innych zawodow, do wyboru do koloru.

Nie dziwi mnie niechec do rozwydrzonego bachora, nic w tym nienormalnego, jak tu niektorzy sugeruja. Reka swedzi i ma prawo swedziec.

Chcesz porady? Zmien zajecie.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

34 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-11-03 12:20:02)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Artemida napisał/a:

Nie ma się co wykrzywiać na Autorkę.

Trzylatka jest obrzydliwym, rozwydrzonym bachorem i to denerwuje. Świętego by wyprowadziło z równowagi, gdyby go szczeniak kopnął ze złośliwości. Rośnie potwór, który dręczy, tych, co się nie mogą obronić (bo potwór się poskarży silniejszym).

Nie jesteś bezsilna. Przy matce możesz powiedzieć do paskudy spokojnie: dlaczego mnie kopnęłaś? Przecież ja ciebie nie kopię. Albo - czy dałam ci powód, żebyś była dla mnie taka niemiła?

Jak jesteście same, powiedz jej, że ci przykro, gdy jest dla ciebie niegrzeczna. I zapytaj czy chce, żebyś też była niegrzeczna dla niej. Jak chcesz się odegrać, to tak żeby wiedziała za co: byłaś dla mnie niemiła. To czy masz tv czy nie zależy od mojej dobrej woli. Nie mam dla ciebie teraz dobrej woli, bo mnie kopnęłaś (bo zrobiłaś...).

Z matką tej małej jędzy porozmawiaj poważnie. Powiedz, że trzeba dziecku wyznaczyć granice, bo później nikt z nią nie wytrzyma. I że trzeba uczyć małą samodzielności, bo to jej będzie potrzebne. I że dziecko wyręczane ma za mało okazji żeby ćwiczyć motorykę dużą (całe ciało) i motorykę małą (sprawność dłoni), co jej potem będzie potrzebne do pisania. I że małe dziecko ma być faraonem przez pierwsze lata, potem już sługą - właśnie żeby ćwiczyć i się uspołeczniać.

Brakowało Ci bezwarunkowej miłości rodziców i poczucia bezpieczeństwa, trochę  za mało tego miałaś (albo za krótko), stąd zazdrość i żal. Popracuj nad pokochaniem siebie (Louise Hay "Możesz uzdrowić swoje życie").

Nie nakręcaj się myślami o tłuczeniu smarkatej. Ona jest potwór, Ty nie. I nie rób z siebie potwora. Znajdź sobie afirmację w swoim stylu i gdy gnom zachowuje się paskudnie, intonuj w myśli coś w rodzaju: jestem spokojna i pełna miłości, zmieniam potwora w dobre dziecko, bo mam moc i cierpliwość (tyle razy ile trzeba). Po jakimś czasie przestaniesz myśleć o niej jak o potworze i to słowo zastąpisz jej imieniem.

No i szukaj pracy z większymi dziećmi.

Chłopiec 11 lat może podkochiwać się w Tobie. Może to zresztą złe słowo. Gdy opiekowałam się takimi o kilka lat młodszymi chłopcami, chcieli pokazać swoją dojrzałość i popisywali się przede mną.

Jessss..... Artemido mam wrażenie,że masz rozdwojenie osobowości.
Piszesz,że dziecko jest obrzydliwym rozwydrzonym bachorem.To z pewnością nie jest jej wina- ona obserwuje i wyciaga wnioski.Skoro widzi,że opiekunka zachowuje się o wiele bardziej pobłażliwie gdy w pobliżu jest mama to próbuje to wykorzystać.Tak jak dziecko w supermarkecie próbuje wykorzystać to,że gdy zacznie histerię przy ludziach jego mama będzie się wstydzić i kupi mu to co zechce dla świętego spokoju.To tylko wina rodziców i opiekunów a nie dziecka!

Co to jest za metoda,żeby  służyć dziecku a potem nagle zmieniać metody i robić z niego "sługę"??Dziecko nie czuje się bezpiecznie gdy reguły zmieniają się co roku.

Dziecko nie jest potworem tylko opiekunka nie umie z nim postępować,brak jej konsekwencji a do tego notorycznie ją wkurza niezależnie od zachowania.Tak autorka napisała więc skąd wysnuwasz wniosek,że dziecko jest gnomem,potworem?

Bo kopie opiekunkę gdy w pobliżu jest mama? Dziecko nie jest głupie i widzi,że ta przy mamie zachowuje się inaczej,że wiecej jej wolno.Próbuje więc sprawdzać ile jej wolno w takiej sytuacji.

Naprawdę zaczynam się zastanawiać czy Ty masz więcej niż jedną osobowość.

W temacie "czy pytacie swoich partnerów czy możecie wyjśc" piszesz jak to strasznie niebezpiecznie jest zostawić dziecko z opiekunką i jak to bezmyślni i głupi potrafią być opiekunowie na przykład dziadek Twego dziecka bo powiedział mu,że auto jeździ na wodę a a teraz bronisz osoby,która zajmuje się dziećmi i jest ewidentnie nierównoważona i tak nie cierpi dzieci,że ma ochotę zrobić krzywdę dziecku,które jest pod jej opieką.

Nie wiem....może ta Twoja przypadłość da się leczyć...

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

35

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
gojka102 napisał/a:
Artemida napisał/a:

Nie ma się co wykrzywiać na Autorkę.

Trzylatka jest obrzydliwym, rozwydrzonym bachorem i to denerwuje. Świętego by wyprowadziło z równowagi, gdyby go szczeniak kopnął ze złośliwości. Rośnie potwór, który dręczy, tych, co się nie mogą obronić (bo potwór się poskarży silniejszym).

Nie jesteś bezsilna. Przy matce możesz powiedzieć do paskudy spokojnie: dlaczego mnie kopnęłaś? Przecież ja ciebie nie kopię. Albo - czy dałam ci powód, żebyś była dla mnie taka niemiła?

Jak jesteście same, powiedz jej, że ci przykro, gdy jest dla ciebie niegrzeczna. I zapytaj czy chce, żebyś też była niegrzeczna dla niej. Jak chcesz się odegrać, to tak żeby wiedziała za co: byłaś dla mnie niemiła. To czy masz tv czy nie zależy od mojej dobrej woli. Nie mam dla ciebie teraz dobrej woli, bo mnie kopnęłaś (bo zrobiłaś...).

Z matką tej małej jędzy porozmawiaj poważnie. Powiedz, że trzeba dziecku wyznaczyć granice, bo później nikt z nią nie wytrzyma. I że trzeba uczyć małą samodzielności, bo to jej będzie potrzebne. I że dziecko wyręczane ma za mało okazji żeby ćwiczyć motorykę dużą (całe ciało) i motorykę małą (sprawność dłoni), co jej potem będzie potrzebne do pisania. I że małe dziecko ma być faraonem przez pierwsze lata, potem już sługą - właśnie żeby ćwiczyć i się uspołeczniać.

Brakowało Ci bezwarunkowej miłości rodziców i poczucia bezpieczeństwa, trochę  za mało tego miałaś (albo za krótko), stąd zazdrość i żal. Popracuj nad pokochaniem siebie (Louise Hay "Możesz uzdrowić swoje życie").

Nie nakręcaj się myślami o tłuczeniu smarkatej. Ona jest potwór, Ty nie. I nie rób z siebie potwora. Znajdź sobie afirmację w swoim stylu i gdy gnom zachowuje się paskudnie, intonuj w myśli coś w rodzaju: jestem spokojna i pełna miłości, zmieniam potwora w dobre dziecko, bo mam moc i cierpliwość (tyle razy ile trzeba). Po jakimś czasie przestaniesz myśleć o niej jak o potworze i to słowo zastąpisz jej imieniem.

No i szukaj pracy z większymi dziećmi.

Chłopiec 11 lat może podkochiwać się w Tobie. Może to zresztą złe słowo. Gdy opiekowałam się takimi o kilka lat młodszymi chłopcami, chcieli pokazać swoją dojrzałość i popisywali się przede mną.

Jessss..... Artemido mam wrażenie,że masz rozdwojenie osobowości.
Piszesz,że dziecko jest obrzydliwym rozwydrzonym bachorem.To z pewnością nie jest jej wina- ona obserwuje i wyciaga wnioski.Skoro widzi,że opiekunka zachowuje się o wiele bardziej pobłażliwie gdy w pobliżu jest mama to próbuje to wykorzystać.Tak jak dziecko w supermarkecie próbuje wykorzystać to,że gdy zacznie histerię przy ludziach jego mama będzie się wstydzić i kupi mu to co zechce dla świętego spokoju.To tylko wina rodziców i opiekunów a nie dziecka!

Co to jest za metoda,żeby  służyć dziecku a potem nagle zmieniać metody i robić z niego "sługę"??Dziecko nie czuje się bezpiecznie gdy reguły zmieniają się co roku.

Dziecko nie jest potworem tylko opiekunka nie umie z nim postępować,brak jej konsekwencji a do tego notorycznie ją wkurza niezależnie od zachowania.Tak autorka napisała więc skąd wysnuwasz wniosek,że dziecko jest gnomem,potworem?

Bo kopie opiekunkę gdy w pobliżu jest mama? Dziecko nie jest głupie i widzi,że ta przy mamie zachowuje się inaczej,że wiecej jej wolno.Próbuje więc sprawdzać ile jej wolno w takiej sytuacji.

Naprawdę zaczynam się zastanawiać czy Ty masz więcej niż jedną osobowość.

W temacie "czy pytacie swoich partnerów czy możecie wyjśc" piszesz jak to strasznie niebezpiecznie jest zostawić dziecko z opiekunką i jak to bezmyślni i głupi potrafią być opiekunowie na przykład dziadek Twego dziecka bo powiedział mu,że auto jeździ na wodę a a teraz bronisz osoby,która zajmuje się dziećmi i jest ewidentnie nierównoważona i tak nie cierpi dzieci,że ma ochotę zrobić krzywdę dziecku,które jest pod jej opieką.

Nie wiem....może ta Twoja przypadłość da się leczyć...

Wypraszam sobie,nie jestem osoba niezrownowazona.Czy nikt nigdy nie pomyslal w chwili zlosci " chetnie bym ja/jego zabila" ? Na pewno kazdy.Tylko nie kazdy sie do tego przyznaje.Czy napisalam,ze o malej mysle w ten sposob CALY CZAS ? nie. Mysle tak tylko gdy naprawde mnie zdenerwuje swoim zachowaniem.Ja opisalam to wszystko, bo chce to zmienkc i spotykaja mnie oskarzeniela o jakies sadystyczne zapedy,o chorobe psychiczna.A prawda jest taka, ze cos takiego ma miejsce w zyciu kazdego czlowieka.Tylko ja obralam to w za mocne slowa,gdybym tego nje zrobila prawdopodobnie uznalibyscie, ze czym tu sie przejmowac.
Fakt,kazdy ma prawo dzieci nie lubic,tak samo jak kazdy ma prawo nie lubic swoich bylych partnerow i ktorym prawie kazda kobieta zyczy wszystkiego najgorszego.Ale czy sa chore psychicznie ;/? ludzie,blagam was...
Widze ze najwiecej glosu zabraly tu matki,walczace niczym lwice o dobro kazdego dzieciaka.Spoko,piszcie sobie ale nie zapominajcie, ze psychiatrami nie jestescie i obrzuxanie mnie wyzwiskami i jakimis chorobami jest zalosne.Bo gdybym miala jakies "sadystyczne zapedy" moj psychiata ,ktory pomagal mi w depresji przez 4 lata,na pewno by cos zauwazyl...

36

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Spokojnie, nie osądzajmy się nawzajem. Nie znamy autorki w rzeczywistości, może wylała swoje myśli tutaj właśnie po to by jej ulżyło? Dlatego mogła też podkoloryzować całą historię. Nie oznacza to, że zrobi ona krzywdę dziecku. Takie sytuacje zdarzają się ale osobom chorym psychicznie, a my przecież nie wiemy czy autorka jest chora. Nie możemy tego ocenić na podstawie postu. Mimo wszystko najrozsądniej będzie jeśli zmieni zajęcie, czy to dla siebie samej, czy dla tego dziecka, nie ważne. Wniosek jest jeden - nie opiekować się dłużej tym dzieckiem. Nie naskakujmy na siebie bo w wielu kwestiach możemy się mylić.

Szczęście jest jak motyl: spróbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim ramieniu.
Anthony de Mello

37 Ostatnio edytowany przez Kruszyzna (2012-11-03 13:13:45)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
marena7 napisał/a:

[...]Napisałaś, że jesteś DDA. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ze związku tego faktu, z tym co sie z Tobą dzieje. Otóż jeśli jestes DDA, to najprawdopodobniej masz w sobie nagromadzone pokłady niewyrażonej złości, z czasów gdy byłaś dzieckiem. Niewyrażone uczucia coraz trudniej trzymać w ryzach, bo przecież ciągle dokładają się do tego nowe. To powoduje, że te stare "ulewają" się w różnych sytuacjach, a czasem nawet powodują nieadekwatny do sytuacji wybuch. I to jest potencjalne niebezpieczeństwo, bo możesz kiedyś nie zapanować nad sobą.[...]

Ja też jestem DDA (mój ojciec jest alkoholikiem) i nie zauważyłam u siebie tlącej się gdzieś tam w środku złości. O wiele więcej we mnie żalu i smutku, ale nigdy nie przekładało się to na moją pracę, a też pracuję z małymi dziećmi. DDA to żadne wytłumaczenie na pomyłkę w wyborze pracy.

38

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Kruszyzna napisał/a:

DDA to żadne wytłumaczenie na pomyłkę w wyborze pracy.

Jasne, że nie. Ale może tłumaczyć pokłady złości i agresji, które kotłują się w Autorce ;-). I tylko dlatego o tym wspomniałam.

Bo bycie DDA nie jest usprawiedliwieniem.
A Autorka powinna zmienić pracę.

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Nie obwiniaj sie za to ze nie lubisz dzieci,nie wszyscy je lubieja..Znam wiele osob,ktorych obecnosc rozwrzeszczanych dzieciakow po prostu drazni,niemniej jednak sa to jak najbardziej normalne osoby.Mam kolezanki,ktore od zawsze powtarzaly-nie chce miec dziecka,nie i koniec,i nie trzeba sie przed nikim tlumaczyc dlaczego nie.Twoje zycie i twoj wybor.
ps-a moze jestes po prostu zmeczona ta praca??Sama pracowalam jako opiekunka i mimo ze nie byla to fizyczna praca,to po calym takim dniu nie mialam sily juz na nic:(

The hard way is the best way.

40 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-11-03 14:04:11)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Czarna- ani jedno słowo z mojego posta nie było skierowane do Ciebie ani przeciw Tobie.Sorry za offa- ale mój post skierowałm do Artemidy

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

41

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Nad czym sie to w ogole zastanawiac? Nie rozumiem tego calego zamieszania. Autorka nie lubi dzieci i jak kazda normalna osoba w takiej sytuacji, ma ochote w ucho trzepnac mala, ktora mysli, ze jej wszystko na sucho moze ujsc, bo jak mama nie widzi, to hulaj dusza piekla nie ma.

Zmienic prace?- jak najbardziej. Szukac terapii?- chyba by ktos na glowe musial upasc.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

42 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-11-03 15:51:55)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
gojka102 napisał/a:

Jessss..... Artemido mam wrażenie,że masz rozdwojenie osobowości.

Nie, nie mam. Rozdwojenie osobowości to coś zupełnie innego niż myślisz.

gojka102 napisał/a:

Piszesz,że dziecko jest obrzydliwym rozwydrzonym bachorem.To z pewnością nie jest jej wina- ona obserwuje i wyciąga wnioski.

Nie piszę czyja to wina. A z tekstu Autorki jasno wynika, że dziecko jest obrzydliwym rozwydrzonym bachorem.

gojka102 napisał/a:

Co to jest za metoda,żeby  służyć dziecku a potem nagle zmieniać metody i robić z niego "sługę"??Dziecko nie czuje się bezpiecznie gdy reguły zmieniają się co roku.

Czyżbyś uważała, że szesnastolatce należy wycierać tyłek?

Reguły nie mają się zmieniać co roku. Reguła jest jedna - od dziecka należy wymagać stosownie do jego wieku. Tym samym wymagania zmieniają się nie co rok, lecz znacznie częściej. Jeśli tego nie zastosujemy, wychowamy sierotę obrzyganą, którą wszyscy będą wyśmiewać albo socjopatę, albo niewydarzoną księżniczkę, którą krzywdzi cały świat jeśli ma jakiekolwiek oczekiwania czy wymagania, albo...
Jest takie powiedzenie  o wychowaniu, że dziecko na początku ma być traktowane jak faraon (w pierwszym roku życia pełen serwis i należy rzucić wszystko, gdy dziecko płacze i zająć się nim, bo ono nie rozumie czasu, czekania i że matka przyjdzie; dla niego brak matki jest tragedią a jej obecność oznacza błogostan), potem jak sługa, a potem jak przyjaciel. I do tego powiedzenia nawiązałam.

Dzieci, które umieją chodzić, powinny wiedzieć co wolno a czego nie  - choćby dla ich własnego bezpieczeństwa. Dzieci kilkuletnie powinny mieć swoje obowiązki i radzić sobie same w sporym zakresie; wysyłanie matki po butelkę jest nieporozumieniem, zaś jeszcze większym nieporozumieniem jest akceptowanie czegoś takiego i bycie służącą swojego dziecka. Można oczywiście coś podać, np. sól przy stole. Ale tylko tak, jak jest się uprzejmym dla innych. Wyręczanie dziecka w samoobsłudze, bieganie i nadskakiwanie, gdy ono już sobie radzi, jest głupotą i krzywdzeniem dziecka. Traktowanie dziecka jak kretyna i niedorozwoja albo pępka świata nie pomaga mu w rozwoju.

gojka102 napisał/a:

Dziecko nie jest potworem tylko opiekunka nie umie z nim postępować,brak jej konsekwencji a do tego notorycznie ją wkurza niezależnie od zachowania.Tak autorka napisała więc skąd wysnuwasz wniosek,że dziecko jest gnomem,potworem?
Bo kopie opiekunkę gdy w pobliżu jest mama? Dziecko nie jest głupie i widzi,że ta przy mamie zachowuje się inaczej,że wiecej jej wolno.Próbuje więc sprawdzać ile jej wolno w takiej sytuacji.

Tiu, tiu, tiu, moja ty słodka księżniczko, maleństwo kochane, nie kop pani bo się spocisz.

Trzylatka to może być kawał cholery a może być czarująca towarzyszka. Sama zauważyłaś, że ta właśnie sprawdza ile jej wolno. I należy jej wyznaczyć granice, a nie spędzać czas na zachwycaniu się i utwierdzaniu, że może zachowywać się obrzydliwie. Podpowiadam jak to można zrobić.

gojka102 napisał/a:

Naprawdę zaczynam się zastanawiać czy Ty masz więcej niż jedną osobowość.

A ja się nie zastanawiam nad Twoją osobowością. Mam ciekawsze tematy do przemyśleń.

gojka102 napisał/a:

W temacie "czy pytacie swoich partnerów czy możecie wyjśc" piszesz jak to strasznie niebezpiecznie jest zostawić dziecko z opiekunką i jak to bezmyślni i głupi potrafią być opiekunowie na przykład dziadek Twego dziecka bo powiedział mu,że auto jeździ na wodę a a teraz bronisz osoby,która zajmuje się dziećmi i jest ewidentnie nierównoważona i tak nie cierpi dzieci,że ma ochotę zrobić krzywdę dziecku,które jest pod jej opieką.

Tak. Bronię przed zmasowanym atakiem święcie oburzonych. Bo Autorka tu nie przyszła po krytykę, tylko po pomoc. A wyżywanie się na niej nie pomoże w najmniejszym stopniu.

gojka102 napisał/a:

Nie wiem....może ta Twoja przypadłość da się leczyć...

Natomiast jedna z Twoich przypadłości (chamstwo) jest nieuleczalne. Bo chyba nawet nie wiesz, kiedy jesteś bardzo niegrzeczna (podpowiem: gdy sugerujesz że jestem psychicznie chora, po tym jak śmiałam mieć własne zdanie). Za to jeśli chodzi o drugą przypadłość (brak umiejętności czytania ze zrozumieniem), coś jeszcze możesz z tym zrobić.

"Egoizm nie polega na tym, że się żyje jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy" - Oscar Wilde
"Wszystko jest trudne, nim stanie się proste" - Margaret Fuller

43 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-11-03 16:03:27)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Obiecalam sobie ,ze już wiecej autorki tesktow nie bede brac pod uwage bo ma nierowno pod kopułą to rzecz oczywista, ale nawiąze do ciebie Artemida
piszesz

Artemida napisał/a:

Tak. Bronię przed zmasowanym atakiem święcie oburzonych. Bo Autorka tu nie przyszła po krytykę, tylko po pomoc. A wyżywanie się na niej nie pomoże w najmniejszym stopniu  ...

Jesteś niespójna i rozbiezna w twoich osądach ,a wiecz dlaczego? to ci przypominam temat,  ( http://www.netkobiety.pl/t44632.html ) kiedy autorka pisala,o tym jak  syna prosila aby pokazal jej wlasciwy kolor kredki,a ty z niej zrobials takiego potwora,sadystke ktora w twoim mniemaniu zneca sie na ddzieckiem, z twojej wypowiedzi wyszlo jakby conajmniej ona synowi w oczy wbijała  kredki.Tamta kobieta tez przyszla po pomoc, a nie zostawilas na niej suchej nitki, lecz porównują zachowanie tamtej mamy do synka, kiedy nie wahalas sie z niej zrobic tyrana,i nie wiem ,gdzie ty dopatrzylas sie elementy znecania sie,a temat autorki do tego dziecka co uwazasz ją za ofiare  3 letniego potwora,i nie dopatrzylas sie zadnych nieprawidlowosci, to jest poprostu oblęd jaka jestes rozchwiana w swoich poglądach

44

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:

...
Widze ze najwiecej glosu zabraly tu matki,walczace niczym lwice o dobro kazdego dzieciaka.Spoko,piszcie sobie ale nie zapominajcie, ze psychiatrami nie jestescie i obrzuxanie mnie wyzwiskami i jakimis chorobami jest zalosne.Bo gdybym miala jakies "sadystyczne zapedy" moj psychiata ,ktory pomagal mi w depresji przez 4 lata,na pewno by cos zauwazyl...

CHYBA TY się zapominasz... BO czyż TY JESTEŚ psychiatrą?
Niejednego psychiatrę w pole wyprowadził psychopata... TO opisane w badaniach, nie wyssane z palca. JEDNA z cech: brak samokrytycyzmu.
Wiesz dlaczego wczoraj nasza rodaczka zasztyletowała te dzieci? Bo się nie chciały położyć, tylko skakały po łóżkach. Do tego incydentu była "normalna"... ZERO sygnałów... "Mówi Ci to coś?"
Nie jest wstydem zwrócenie się do lekarza jeśli coś niepokoi - a niepokoi, skoro zaistniała potrzeba OPISANIA tego na FORUM.
Bo CHYBA nie chciałaś się tylko pochwalić?  A żałosne jest BAGATELIZOWANIE... "Pokłady agresji" i wizje bicia dziecka klockiem zasługują bowiem na uwagę. Nie każde DDA jest takie samo, a sam zwrot nie ma być wygodnym argumentem do pobłażliwości.

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

45

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Anhedonia napisał/a:
Czarna2020 napisał/a:

...
Widze ze najwiecej glosu zabraly tu matki,walczace niczym lwice o dobro kazdego dzieciaka.Spoko,piszcie sobie ale nie zapominajcie, ze psychiatrami nie jestescie i obrzuxanie mnie wyzwiskami i jakimis chorobami jest zalosne.Bo gdybym miala jakies "sadystyczne zapedy" moj psychiata ,ktory pomagal mi w depresji przez 4 lata,na pewno by cos zauwazyl...

CHYBA TY się zapominasz... BO czyż TY JESTEŚ psychiatrą?
Niejednego psychiatrę w pole wyprowadził psychopata... TO opisane w badaniach, nie wyssane z palca. JEDNA z cech: brak samokrytycyzmu.
Wiesz dlaczego wczoraj nasza rodaczka zasztyletowała te dzieci? Bo się nie chciały położyć, tylko skakały po łóżkach. Do tego incydentu była "normalna"... ZERO sygnałów... "Mówi Ci to coś?"
Nie jest wstydem zwrócenie się do lekarza jeśli coś niepokoi - a niepokoi, skoro zaistniała potrzeba OPISANIA tego na FORUM.
Bo CHYBA nie chciałaś się tylko pochwalić?  A żałosne jest BAGATELIZOWANIE... "Pokłady agresji" i wizje bicia dziecka klockiem zasługują bowiem na uwagę. Nie każde DDA jest takie samo, a sam zwrot nie ma być wygodnym argumentem do pobłażliwości.

Jezu kochany! Ja mam wizje duszenia rozwydrzonych bachorow w restauracjach i pubach na porzadku dziennym, co nie oznacza, ze faktycznie chcialabym to wprowadzic w zycie. Niech mi sie jedna osoba, na przyklad Ty, przyzna, ze nigdy nie miala ochoty kogos kopnac albo zyczyc mu siedmiu plag, bez jakichkolwiek realnych morderczych intencji, a ja jej pokaze tancujace rozowe slonie.

Nie przesadzajmy.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

46

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
adlernewman napisał/a:

Jezu kochany! Ja mam wizje duszenia rozwydrzonych bachorow w restauracjach i pubach na porzadku dziennym, co nie oznacza, ze faktycznie chcialabym to wprowadzic w zycie. Niech mi sie jedna osoba, na przyklad Ty, przyzna, ze nigdy nie miala ochoty kogos kopnac albo zyczyc mu siedmiu plag, bez jakichkolwiek realnych morderczych intencji, a ja jej pokarze tancujace rozowe slonie.
Nie przesadzajmy.

Pomiędzy "kogoś" a "dzieci" jest istotna różnica.
Pokaż mi te słonie.

Autorka tematu nie powinna pracować z dziećmi.
Nie wyobrażam sobie zostawiać dziecko z taką "opiekunką".

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

47

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Ja kolei skupię się na tym, że to, że Czarna sobie z tą małą nie radzi jest w pewnym sensie jej własną porażką. Dzieci są bardzo cwane i zwykle sięgają dokładnie tak daleko, jak im na to pozwolimy.

Najlepsze są przykłady, więc posłużę się własnym. Mój syn, kiedy jeszcze był mały, doskonale rozróżniał jakie zasady panują w naszym domu, a jakie u dziadków - ci niesamowicie go rozpieszczali, więc na ile mu pozwolili, na tyle sobie... pozwalał, można wręcz stwierdzić, że niemal wchodził im na głowę. Oczywiście nie robił tego w naszej obecności, bo zdawał sobie sprawę, że będzie strofowany, ale te wszystkie sytuacje znałam z opowieści. Na przykład zawołany na śniadanie życzył sobie, żeby babcia podała mu je do łóżka, więc ostatecznie jadł je w łóżku, choć w domu taki pomysł nawet nie przyszedłby mu do głowy. Inny - mały od godziny oglądał TV i co chwilę darł się z pokoju ,,babciu, przynieś mi pić", ,,babciu, przynieś mi cukierka", a babcia czy dziadek oczywiście z ogromnym zadowoleniem na twarzy przynosili to, czego się domagał. Masakra! Ja z tym nie walczyłam, bo znałam swoje dziecko i doskonale wiedziałam, że do domu czy przedszkola tych zachowań nie przenosi, a skoro dziadkom taki układ odpowiada, to niech sobie dzieciaka rozpieszczają. Zwyczajnie uznałam, że walka z nimi nie ma sensu, kochali wnuka tak bardzo, że gotowi byli mu nieba przychylić, a skoro sprawiało im to radość, nikomu w gruncie rzeczy nie szkodziło, to przymykałam na to oko.

Dlatego uważam, że opiekunka jest osobą dorosłą i to ona w tym układzie powinna określić jasne zasady, jeśli nie potrafi, to znaczy, że sobie z dziećmi nie radzi.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

48

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Napisalam wczesniej, dwa razy, ze zawod niani jest dla Autorki nieodpowiedni. Zwyczajnie nie lubi dzieci.

Z roznica pomiedzy "kims" i dziecmi polecilabym pogadac z kazda matka, budzona 10 razy w ciagu nocy przez wrzeszczacego niemowlaka. Gdyby mysli byly zawsze przekladane na czyny, mielibysmy plage dzieciobojstwa.

To, cze­go nie mu­sieliśmy roz­szyf­ro­wywać, wyświet­lać drogą wy­siłków oso­bis­tych, to, co było jas­ne już przed na­mi, nie do nas na­leży. Od nas pochodzi je­dynie to, co wy­doby­wamy z ciem­ności będącej w nas i cze­go nie znają inni.- Marcel Proust

Sorki, ale mi odjelo polskie znaki z klawiatury sad

49 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-11-03 17:18:06)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
adlernewman napisał/a:

Napisalam wczesniej, dwa razy, ze zawod niani jest dla Autorki nieodpowiedni. Zwyczajnie nie lubi dzieci.

Z roznica pomiedzy "kims" i dziecmi polecilabym pogadac z kazda matka, budzona 10 razy w ciagu nocy przez wrzeszczacego niemowlaka. Gdyby mysli byly zawsze przekladane na czyny, mielibysmy plage dzieciobojstwa.

adlernewman- ok.

Zgodzisz się jednak, że to różnica zajmować się dziećmi 24h/ dobę a tylko na kilka godzin dziennie?

Inna sprawa, że nie wyobrażam sobie że mogłabyś myśleć o okładaniu 3 letniego dziecka klockami po buzi.. przecież to chore, sama powiedz- zostawiłabyś z kimś takim swoje dziecko?.. szczerze wątpię.

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

50

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
alfaalfa napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Jezu kochany! Ja mam wizje duszenia rozwydrzonych bachorow w restauracjach i pubach na porzadku dziennym, co nie oznacza, ze faktycznie chcialabym to wprowadzic w zycie. Niech mi sie jedna osoba, na przyklad Ty, przyzna, ze nigdy nie miala ochoty kogos kopnac albo zyczyc mu siedmiu plag, bez jakichkolwiek realnych morderczych intencji, a ja jej pokarze tancujace rozowe slonie.
Nie przesadzajmy.

Pomiędzy "kogoś" a "dzieci" jest istotna różnica.
Pokaż mi te słonie.

Autorka tematu nie powinna pracować z dziećmi.
Nie wyobrażam sobie zostawiać dziecko z taką "opiekunką".

pomiedzy "kogos" a "dzieci" nie ma istotnej roznicy.Przynajmniej wg mnie.
Co do pracy z dziecmi,wyttzymalam z nia 2 lata robiac dobra mine do zlej gry,ale w tym akurat sie z wami zgadzam, ze zmienie ta prace,ze wzgledu na mnie wink po co sie meczyc .Moje mysli,emocje jeszcze nigdy nie wyplynely na zewnatrz.Mala mysli, ze ja kocham,nawet jej to mowie,bo mnie do tego zmusza.
Co do tego,ze sobie nie radze...gdybym malej zwrocila uwage przy matce,od razu otrzymam krzywe spojrzenie i komentarz, ze przesadzam.Nie ma sensu spierac sie z matka,jeszcze tym bardziej przy malej.Wiec jak mam sobie "radzic" skoro nawet matke wytresowala? Ja jestem osoba,ktora nie lubi jak sie nia dyryguje,a tutaj robi to 3-letnia gowniara ! Cala rodzina codziennie jej powtarza " jaka ty jestes inteligentna,a jaka piekna!" rzygac mi sie chce jak tego slucham.

51 Ostatnio edytowany przez Czarna2020 (2012-11-03 17:17:44)

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
alfaalfa napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Napisalam wczesniej, dwa razy, ze zawod niani jest dla Autorki nieodpowiedni. Zwyczajnie nie lubi dzieci.

Z roznica pomiedzy "kims" i dziecmi polecilabym pogadac z kazda matka, budzona 10 razy w ciagu nocy przez wrzeszczacego niemowlaka. Gdyby mysli byly zawsze przekladane na czyny, mielibysmy plage dzieciobojstwa.

adlernewman- ok.

Zgodzisz się jednak, że to różnica zajmować się dziećmi 24h/ dobę a tylko na kilka godzin dziennie?

Inna sprawa, że wyobrażam sobie że mogłabyś myśleć o okładaniu 3 letniego dziecka klockami po buzi.. przecież to chore, sama powiedz- zostawiłabyś z kimś takim swoje dziecko?.. szczerze wątpię.

Hola,hola kto powiedzial ze jestem z nia kilka h ?! Mieszkam z nimi a ta mala wlazi mi do pokoju nawet po moich godzinach pracy! I nikt nie widzi w tym problemu.Mam 0 prywatnosci.

52

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
adlernewman napisał/a:

... Niech mi sie jedna osoba, na przyklad Ty, przyzna, ze nigdy nie miala ochoty kogos kopnac albo zyczyc mu siedmiu plag, bez jakichkolwiek realnych morderczych intencji, a ja jej pokaze tancujace rozowe slonie.

Nie przesadzajmy.

OK. Może TO ja jestem nienormalna - NIGDY nie WYOBRAŻAŁAM sobie, że kogoś fizycznie krzywdzę... brzydzę się widoku krwi tongue
Zdarzają mi się życzenia: "niech Cię drzwi ścisną"... ale tego też NIE WIZUALIZUJĘ.
Widzisz różnicę między psioczeniem/gadaniem w złości na kogoś a WYOBRAŻANIEM SOBIE/WIZUALIZACJĄ?

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

53

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Czarna2020 napisał/a:
alfaalfa napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Napisalam wczesniej, dwa razy, ze zawod niani jest dla Autorki nieodpowiedni. Zwyczajnie nie lubi dzieci.

Z roznica pomiedzy "kims" i dziecmi polecilabym pogadac z kazda matka, budzona 10 razy w ciagu nocy przez wrzeszczacego niemowlaka. Gdyby mysli byly zawsze przekladane na czyny, mielibysmy plage dzieciobojstwa.

adlernewman- ok.

Zgodzisz się jednak, że to różnica zajmować się dziećmi 24h/ dobę a tylko na kilka godzin dziennie?

Inna sprawa, że wyobrażam sobie że mogłabyś myśleć o okładaniu 3 letniego dziecka klockami po buzi.. przecież to chore, sama powiedz- zostawiłabyś z kimś takim swoje dziecko?.. szczerze wątpię.

Hola,hola kto powiedzial ze jestem z nia kilka h ?! Mieszkam z nimi a ta mala wlazi mi do pokoju nawet po moich godzinach pracy! I nikt nie widzi w tym problemu.Mam 0 prywatnosci.

W jakich godzinach pracujesz?
Masz własne dzieci?

bo ważna jest dla mnie
równowaga
uczynków i słów

54

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
Anhedonia napisał/a:
adlernewman napisał/a:

... Niech mi sie jedna osoba, na przyklad Ty, przyzna, ze nigdy nie miala ochoty kogos kopnac albo zyczyc mu siedmiu plag, bez jakichkolwiek realnych morderczych intencji, a ja jej pokaze tancujace rozowe slonie.

Nie przesadzajmy.

OK. Może TO ja jestem nienormalna - NIGDY nie WYOBRAŻAŁAM sobie, że kogoś fizycznie krzywdzę... brzydzę się widoku krwi tongue
Zdarzają mi się życzenia: "niech Cię drzwi ścisną"... ale tego też NIE WIZUALIZUJĘ.
Widzisz różnicę między psioczeniem/gadaniem w złości na kogoś a WYOBRAŻANIEM SOBIE/WIZUALIZACJĄ?

Ha ha ha tylko ze moje "wyobrazenie" polega na tym,ze mowie sobie w myslach "zaraz walne cie klockiem bachorku" i na tym koniec,pani madralinska ! Myslalas, ze co ? Ze tracilabym czas zeby wymyslac historie o tym potworze ?

55

Odp: Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI
alfaalfa napisał/a:
Czarna2020 napisał/a:
alfaalfa napisał/a:

adlernewman- ok.

Zgodzisz się jednak, że to różnica zajmować się dziećmi 24h/ dobę a tylko na kilka godzin dziennie?

Inna sprawa, że wyobrażam sobie że mogłabyś myśleć o okładaniu 3 letniego dziecka klockami po buzi.. przecież to chore, sama powiedz- zostawiłabyś z kimś takim swoje dziecko?.. szczerze wątpię.

Hola,hola kto powiedzial ze jestem z nia kilka h ?! Mieszkam z nimi a ta mala wlazi mi do pokoju nawet po moich godzinach pracy! I nikt nie widzi w tym problemu.Mam 0 prywatnosci.

W jakich godzinach pracujesz?
Masz własne dzieci?

Siedze z nimi od rana,7-8 i wlazi mi do pokoju nawet do 23 .dlatego tak dziala mi na nerwy.zero czasu dla siebie

Posty [ 1 do 55 z 114 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy ja jeszcze nie dojrzałam? NIENAWIDZE DZIECI

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018