Hej mam doła. Chyba nigdy nie znajdę sobie znajomych. Moje niby przyjaciółki żyją z dala ode mnie i spotykamy się raz na ruski rok. Nie wiem co jest ze mną nie tak...Powiem szczerze, że na uczelni mam znajome, z którymi rozmawiam , śmieje się itd.Poza nią nie utrzymujemy kontaktu, tak byśmy gdzieś wyszły czy coś...
Od kiedy mieszkam we Wrocławiu nie mam koleżanek. Nie wiem , nie umiem chyba do nikogo zagadać , a jak już kogoś poznam to się okazuje, że nie mieszka we Wrocławiu, albo pracuje po zajęciach i nie ma czasu. Mam wrażenie , że ludzie w moim wieku mają już swoich znajomych i tak na prawdę nie chętnie poznają nowe osoby. Jestem samotna , Gdyby nie mój facet , to chyba nie miałabym po co żyć. Z nim jest fajnie , ale np. dziś jestem sama we Wrocku, bo musiałam przyjechać na 2 dni, a on już ma od dawna wolne. I tak siedzę w mieszkaniu 2 dni i nic ...ani do kogo japy otworzyć, umieram z nudów ile można czytać, uczyć się itd.
Na moim kierunku jest 30 osob, na specjalnosci 10 - jak mowie na zajeciach jest ok, ale poza nią każdy ma swoje życie.
MAM WRAŻENIE ,ŻE NIGDY NIKOGO NIE POZNAM - PRZEZ MÓJ WYGLĄD. Staram się być miła, ale ludzie odbierają mnie za damusie, skąd się to bierze, nie wiem. Nie jestem super piękna, nie jestem też brzydka , ale mam charakterystyczną urodę. Wyróżniam się z tłumu i chyba to jest wielką przeszkodą . Możecie gadać co chcecie, ale tak mi się wydaje. Skoro nikt mnie nie zna z charakteru, to jakim cudem mnie odrzuca - jedyne wyjście to mój wygląd. Jak idę przez ulice bardzo dużo ludzi mi się przygląda, zdarza się ,że obgadują też . Mam wrażenie , że obok mnie nie przechodzi się obojętnie. Ubieram się po prostu modnie , jak większość dbających o siebie dziewczyn , może to jest wina tego..., że dbam o wygląd ej no bez przesady . Chyba to jednak wina moich włosów...
Na prawdę staram się być miła, pomocna. Na zajęciach często się śmieje , ludzie mają mnie za pogodną osobę i raczej mnie lubią...więc nie wiem , gdzie jest mój problem,że nie umiem z kimś poznać się na dłużej.
Już nie wiem gdzie mam szukać znajomych, chyba nic na siłę. Im bardziej się staram , tym mniej się to udaje.