Przyjaźń
Przyjaźń
To coś pięknego
Jak widać nie dla każdego
Bo gdy się starasz
Nie dostrzega tego nikt!
A każde twe dobre słowo
Zamykają oni za Tobą drzwi
Zostajesz sam
Czasem na długie lata
Cóż życie ciągle nam figle płata
Chcesz poczuć choć odrobinę jej smak
By nie być skazanym na syndromu przyjaciół ich brak
to samo czuje właśnie JA
Czy ktoś odmieni mój stan?
To jest moj wiersz.Ale tez moj obecny stan gdyz nie mam z porozmawiac o swoich problemach,radosciach przy kawce,herbatce tak jak kazdy z nas tego potrzebuje.Oczywiscie mam partnera i 2 dzieci z poprzedniego malzenstwa.Nie chce zeby ktos mnie zle zrozumial ale po za najwazniejszymi dla mnie tymi osobami ,potrzebuje sie wygadac ,porozmawiac ,pozartowac,posmiac sie.Kazda moja proba spotkania sie zdana osoba konczy sie na niczym,czuje sie jak 5 kolo u wozu.Czy jest ktos kto sprobuje to zmienic,moze problem jest we mnie albo w czyms innym.Czuje sie niechciana przez spoleczenstwo.Wiecej o sobie moge napisac na gg bo tutaj boje sie pisac to co czuje by nie byc skrytykowana a szczegoleni osobom ktorych nie znam.Wiec wole byc ostrozna.Moze jakas kawka,herbatka badz spacerek...Piszcie ps.Przepraszam ze napisam nie skladnie ale w natłoku mysli nie wiem od czego zaczac..
