Witam wszystkich serdecznie !
Mam problem z relacjami z facetami. Poznaje duzo mezczyzn,czesc z nich to niezly material na przyjaciol,kumpli. Niestety predko relacje sie komplikuja i szybko zaczyna nowo poznanym chodzic o sex.
Jak Wy to robicie,ze udaje sie Wam kolegowac,przyjaznic z facetami? Tak by np sie przytuluc,wyjechac na piknik itp. Podzielcie sie tym jak wygladaja Wasze przyjaznie z facetami gdy jesteacie singielkami jak i zajetete jestescie. Jak wyglada ten Wasz kontakt,jak czesto ?
Podobne tematy
2 2016-06-22 21:55:58 Ostatnio edytowany przez Żyd Ortodoksyjny (2016-06-22 21:56:13)
Po co Ci przyjaciółki z siusiakiem? Koleżanki Ci nie wystarczą?
Jeśłi facet poświęca Ci czas, inwestuje swoje zasoby (czas, energia, pieniądze itp.) w relację z Tobą, to jest oczywiste, że chodzi mu o seks. Przecież nie robi tego po to, aby z kobietą tylko i wyłącznie rozmawiać. Fajniej jest rozmawiać z kumplami.
rozkochują, a potem "zostańmy przyjaciółmi"
pozdrawiam
Jeśłi facet poświęca Ci czas, inwestuje swoje zasoby (czas, energia, pieniądze itp.) w relację z Tobą, to jest oczywiste, że chodzi mu o seks.
Czy any napewno ?? Przyjazn interesowna jest ??
Czy any napewno ?? Przyjazn interesowna jest ??
Jaka przyjaźń? Sama piszesz, że chodzi im o seks, czyli żadnej przyjaźni nie ma.
Faceci ogólnie nie chcą przyjaźnić się z kobietami, więc jeśli facet poświęca Ci czas itp., dzwoni, pisze, inicjuje spotkania, to możesz założyć w ciemno, że chodzi mu o seks. Tylko jeden będzie do tego dążył (czyli próbował się do Ciebie dobrać, eskalować dotyk itp.), a drugi nie da po sobie poznać, bo nie umie się do tego zabrać, ale intencje są identyczne.
6 2016-06-22 22:15:05 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-22 22:17:24)
Przyjaźń nie jest interesowna, ale to raczej, jak jeden kumpel stawia kolejkę, potem drugi, potem trzeci
Jeszcze nie spotkałam faceta, który by inwestował swoje zasoby (finansowe, czasowe, umiejętnościowe, inne według życzeń), żeby się poprzytulać bezinteresownie z koleżanką na pikniku, no, nie czarujmy się
wszystkie znane mi przykłady przyjaźni damsko-męskiej albo były całkiem aseksualne, czyli bez przytulania nawet po alkoholu, po prostu rozmowy i ewentualne przykrycie kocykiem po imprezie, albo w końcu wylądowali w mniej lub bardziej udanych związkach ![]()
A z kolei "kumplowanie się" to co innego. Kumpluje się zazwyczaj całe towarzystwo, co najmniej kilka osób - i wtedy jeśli nagle jakaś para zaczyna się odrywać i "kumplować" samotnie, to wiadomo, że to już "kumplowaniem" przestaje być ![]()
Jak kupi np kosmetyk to liczy na cos i trzeba nie przyjąć ? ![]()
Wiesz co, ja nie wiem, czego Ty oczekujesz, ale kolega raczej kosmetyków kobiecie nie kupuje... chyba że go poprosiłaś "jak będziesz w sklepie, to kup mi mydło"...
No chyba, że faktycznie jest to dobry przyjaciel, uważa, że jesteś brzydka i kupił Ci kosmetyki do makijażu ![]()
Jeśłi facet poświęca Ci czas, inwestuje swoje zasoby (czas, energia, pieniądze itp.) w relację z Tobą, to jest oczywiste, że chodzi mu o seks. Przecież nie robi tego po to, aby z kobietą tylko i wyłącznie rozmawiać. Fajniej jest rozmawiać z kumplami.
Ja mam akurat sporą grupę, której raczej o to nie chodzi, bo nic się z czasem nie zmienia, ani zaczepek, ani czegokolwiek i to od dobrych kilku lat.
Może nie jestem w ich typie, może cokolwiek, ale autorko: nie jest to jakieś strasznie trudne. Opcji z przytulasami nie znam, bo ja się nie mam tendencji przytulać, a na powitanie i pożegnanie sobie machamy albo uścisk dloni. Nie mowic nic dwuznacznego, nic nie sugerować, traktować ich po prostu jak kumpli. Dobrze jest zaczac od kogoś kto podchodzi do Ciebie po przyjacielsku a nie się próbuje zalecać. Poruszać tematy, które z reguly poruszają z przyjaciółmi, a nie z potencjalnymi dziewczynami, czyli nie opowiadamy im za dużo prywatnych rzeczy i zwierzeń na początku, tylko lecimy o wydarzeniach, debaty o książkach, filmach czy polityce. Najlepiej przebywać grupowo, szczegolnie na początek. Jak pojawi się temat babek, to nie obrażać się. To jest moja prywatna teoria, ale uważam, że jesli babka jest zazdrosna, że facet się kimś innym zachwyca, to dostaje łatkę "kobieca" i plus pięćdziesiąt do seksapilu. Jak Cię to nie ruszy, to gościu zacznie Cię traktować jak aseksualnego kumpla.
10 2016-06-22 22:44:05 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2016-06-22 22:45:11)
gościu zacznie Cię traktować jak aseksualnego kumpla.
Tylko że wtedy właśnie nie ma mowy o piknikach z przytulankami, przecież z kumplem się przytulał nie będzie. Dlatego pytam, o co chodzi Autorce - bo jeśli liczy na przyjaźń w stylu kobiecej, czyli: razem na zakupy, poplotkujemy, przytulisz mnie, jak mi smutno, popłaczemy sobie i ponarzekamy przy wódeczce - to raczej nie ma na co liczyć ![]()
Zawsze uważałam, że przyjaźń damsko męska nie istnieje. Prędzej czy później jedna (w dobrym przypadku obie) strona będzie chciała czegoś więcej. Myślałam tak do czasu, kiedy poznałam pewnego faceta, z którym zaczęłam się stopniowo coraz bardziej kolegować, ale unikałam słowa "przyjaźń" mając na względzie powyższe. Ale jak nazwać osobę, która wie o nas wszystko, łącznie z tymi złymi rzeczami?
W pewnym momencie wyznał mi, że nie jestem mu obojętna. Odrzucałam te deklaracje, nie chciałam z nim być, aż nagle coś we mnie pękło
Od dwóch miesięcy jesteśmy razem. Nie mam pojęcia co będzie za miesiąc, dwa, czy za rok. Teraz jest mi bardzo dobrze ![]()
Wybierz gościa co stoi w koncie, takiego z którym byś do wyra nie poszła, jak Ty nie to inne tez na pewno z nim nie poszły, wiec sprawa prosta.
jak ktoś wyżej napisał rozkochaj i trzymaj. Gość nie będzie chciał sexu, bo wie że spartoli dla tego posługują sie strategią oparta na czasi będzie próbował cie rozkochać na różne śmieszne sposoby. seks zostawia na kiedy indziej, na kiedy? nie wiadomo bo historia nie zna przypadku żeby komu8s się udało. będą próbować Stworzyć ciepłą i bezpieczną przystań, pełnia zaufania i porozumienie dusz, tak ze będzie gotów przejść dalej bo ze względu na wasze uczucie okażesz mu zrozumienie i akceptacje. jak nie wyjdzie w wyrze.
Umiejętnie podziałasz to możesz go latami trzymać jako przyjaciela. Zakochany nie będzie zwracał uwagi na inne, wiec nikt mu nic nie wyjaśni, ba nawet on sam nie pozwoli żeby ktoś mu głupoty wciskał, w końcu go zechcesz kiedyś- tak sobie rozumuje.
Dodatkowo taki przyjaciel to all inclusive, da ci wszystko co będziesz wymagać.
Tutaj dużo takich przypadków wiec jest w czym wybierać. Polecam takiego który u którego w wątku nie wyłania sie obraz psychopaty będzie mniej nękać. Z kolei CI bardziej męczący to osoby które zrobią absolutnie wszystko, możesz im zlecić nawet zabicie kogoś, w imię "przyjaźni" na pewno zrobią co karzesz. AA i jeszcze fajnie jak jest takim trochę masochistą. Przynajmniej 3/4 z nich jest to spoko.
Wybierz napisz maila i zacznij przyjaźń.
Witam wszystkich serdecznie !
Mam problem z relacjami z facetami. Poznaje duzo mezczyzn,czesc z nich to niezly material na przyjaciol,kumpli. Niestety predko relacje sie komplikuja i szybko zaczyna nowo poznanym chodzic o sex.
Jak Wy to robicie,ze udaje sie Wam kolegowac,przyjaznic z facetami? Tak by np sie przytuluc,wyjechac na piknik itp. Podzielcie sie tym jak wygladaja Wasze przyjaznie z facetami gdy jesteacie singielkami jak i zajetete jestescie. Jak wyglada ten Wasz kontakt,jak czesto ?
Psa se kup.
Daisyyy napisał/a:Witam wszystkich serdecznie !
Mam problem z relacjami z facetami. Poznaje duzo mezczyzn,czesc z nich to niezly material na przyjaciol,kumpli. Niestety predko relacje sie komplikuja i szybko zaczyna nowo poznanym chodzic o sex.
Jak Wy to robicie,ze udaje sie Wam kolegowac,przyjaznic z facetami? Tak by np sie przytuluc,wyjechac na piknik itp. Podzielcie sie tym jak wygladaja Wasze przyjaznie z facetami gdy jesteacie singielkami jak i zajetete jestescie. Jak wyglada ten Wasz kontakt,jak czesto ?Psa se kup.
Hahahahaha ![]()
Ewentualnie kot to też dobra propozycja. Większość lubi przytulasy i nic więcej nie będzie chciało ^^
Z autopsji - nie znam takiej opcji. Prędzej jak napisał Żyd Ortodons ;P gość się czai, że niby 'kumplowski wyjazd', a w praktyce wiadomo - chodzi o "oswajanie węża" ![]()
Aczkolwiek zdarzył mi się wyjazdy, gdzie nie doszło do niczego, ale tylko dlatego, że PRZED uprzedziłam, że nic nie będzie z mojej strony i się tego trzymałam (jak to był jakiś ex czy kolega 'aspirujący' do czegoś więcej, a ja nie), ale i tak były próby chociaż złapania za rękę buziaczki itp.
Facet to facet, tak jak pies to pies i nie ma innej opcji ![]()
16 2016-06-23 01:55:06 Ostatnio edytowany przez Amethis (2016-06-23 02:09:01)
Ja widzę jedno, każdy wart siebie
Co do psów, to jest podział, kundle osiedlowe i rasowe okazy, i wcale o wygląd mi nie biega ![]()
Aczkolwiek zdarzył mi się wyjazdy, gdzie nie doszło do niczego, ale tylko dlatego, że PRZED uprzedziłam, że nic nie będzie z mojej strony i się tego trzymałam
Czesto zdarzaja Ci sie takie wyjazdy? ![]()
Rozumiem że żartować tutaj można ![]()
można,
ze mnie panna też kiedyś zrobiła takiego psa, a nie byłem już młody, z dziewczynami jak najbardziej obyty. Ale nie wystarczająco dla takiej sadystki. Urabiała mnie długo i cierpliwie, później była kara za oporność. I to ona była moja przyjaciółką a ja jej przyjacielem,tylko coraz bardziej i bardziej ją lubiłem. Nawet nie wiem kiedy mnie jebnęło. Ona wiedziała szybciej bo zaczęła się tresura zanim skumałem co mi jest
a jak wynurzyłem się ze swoją miłością, niestety nie usłyszałem od niej ze jestem tylko przyjacielem a grymas tryumfu wziąłem za radość i szczęście, no sam się śmieje ze swojej głupoty. Pani była bardzo surowa wiec dość szybko zwiałem z podkulonym ogonem. A miało być tak pięknie.
Autorko, tam gdzie dochodzi do przytulania - tam nie ma przyjaźni, a jest poufałość. Dotyk tego typu, czyli przełamanie bariery fizyczności kwestionuje taką "przyjaźń" i dowodzi, że ten termin (przyjaźń) jest tylko chwilową nazwą (lepiej to wygląda) powstających relacji damsko-męskich, relacji bardziej naturalnych ![]()
Na marginesie dodam, że dla mnie przyjaźń jest nazwą wieloletniej, sprawdzonej znajomości, a przez ten czas (ładnych parę lat) poznajemy tą drugą osobę - wiemy, czy "nadaje na tych samych falach", wiemy, czy możemy liczyć na nią w razie opresji, wiemy, czy jest z nami fair. Krótkie znajomości to tylko znajomości i tytułowaniem ich "przyjaźniami" jest totalnym nieporozumieniem. Ale to już stało się regułą w naszych czasach - totalna dewaluacja wszystkiego...
Ja nie wierze w przyjaźń damsko-męską i kompletnie nie umiem kumplować się z facetami, bo wiem, że albo dojdzie do zakochania albo wylądujemy w łóżku.
To nie wiem, skąd żeście się urwały. Ja mam sporo kumpli-facetów i nie wyobrażam sobie, żeby to miało się przerodzić w coś więcej (zresztą jeśli poliandria jest nielegalna, to i tak nie miałby racji bytu).
Ja wręcz przeciwnie - potrafię kumplować się z mężczyznami, a nawet przyjaźnić bez podtekstów.
Po prostu nie zakochuję się w każdym, kto jest dla mnie miły, czy chce się przytulić, albo mnie wysłuchać
Poza tym jako osoba biseksualna powinnam - patrząc na niektóre wypowiedzi tutaj i robiąc analogię - unikać zarówno mężczyzn jak i kobiet, bo w moim przypadku przy obu płciach jest "niebezpieczeństwo". Jednym słowem: bezludna wyspa, tudzież kot i pies, złota rybka, chomik.
Ależ ja nie powiedziałam, że przyjaźń męsko-damska nie istnieje. Ale nie polega na przytulaniu się na pikniku, jak chciała Autorka.
Ależ ja nie powiedziałam, że przyjaźń męsko-damska nie istnieje. Ale nie polega na przytulaniu się na pikniku, jak chciała Autorka.
Ot i cała prawda.
Od siebie dodam, że przyjaźń damsko-męska może zaistnieć tylko w dwóch ściśle określonych sytuacjach:
1) Kiedy mężczyzna i kobieta są dla siebie całkowicie nieatrakcyjni seksualnie bądź są przeciwnej orientacji.
2) Kiedy mężczyzna i kobieta pozostają w szczęśliwych, satysfakcjonujących związkach ze swoimi partnerami.
Przyjaźń osób różnych płci jest możliwa, nie zgadzam się z osobami, które twierdzą inaczej. Zawsze miałam świetnych kumpli, mam dwóch przyjaciół - żaden z nich nie jest osobą homoseksualną. Śmiało mogę wybrać się z nimi do kina, czy na imprezę - a nie kończy się to zbliżeniem w łóżku. Można się po prostu lubić, zwyczajnie bez zabarwienia erotycznego. Klucz do sukcesu - brak wścieklizny narządów rozrodczych obojga zainteresowanych relacją koleżeńską.
Przyjaźń to relacja z drugim człowiekiem na poziomie głowy. Porozumienie, rozmowa. Przyjaźń damsko-męska jest najpiękniejsza. Ja bym się nie dał rady otworzyć przed facetem chyba... Nie dałbym rady się cieszyć z jego obecności, nie dałbym rady mówić mu miłych rzeczy -- czułbym się jak homoseksualista. Pewnie są różne przyjaźnie, ale taka gdzie są dwie "gołe dusze" to tylko kobieta-mężczyzna.
Seks to inna płaszczyzna -- fizyczna. I raczej niezależna od przyjaźni jak wyżej. Można mieć przyjaciółkę i nie iść do łóżka. Można jej pożądać, można się sobie nawzajem podobać, ale po prostu nie iść na seks.
Można się w przyjaciółce zakochać, ona może o tym wiedzieć, ale motylki jak to motylki -- padają po kilku dniach. Zostanie sama przyjaźń, z miłymi wspomnieniami zauroczenia, które tylko ubogacają tę przyjaźń.
Wniosek? Wszystkie kombinacje możliwe -- seks + przyjaźń + zakochanie, tylko seks, tylko przyjaźń, przyjaźń + seks. To jest kwestia jak sobie dwoje ludzi to ułoży. Co oboje chcą.
Będąc kobietą i mając przyjaciela i gdyby ten przyjaciel nie chciał mnie przelecieć to chyba bym się czuł aseksualnie. Czy to nie oczywiste?
Nie, nie jest oczywiste.
Ja jestem kobietą, miałam znajomych i przyjaciół płci męskiej, wielu mnie nie pożądało (mimo, że jestem atrakcyjna) i wcale to nie powodowało, że czułam się aseksualna...
Nie uzależniam swojej wartości od pożądania czy niepożądania innych osób.
Ech no cóż..jesli w faceta umyśle przez chwile zaistnieje pożądanie to juz nici z przyjaźni. Kobieta jesli się jej ten facet nie podoba to się opamięta i będzie w stanie utrzymać ta relacje ale facet zacznie myśleć ,,co mu się opłaci"
Dla mnie przyjaźń damsko-męska to iluzja. Jako przyjaciółki musiałbym mieć same brzydkie baby bo atrakcyjne siłą natury kierowały by mnie w stronę ich intymności. Każda atrakcyjna kobieta z czasem zaczyna się jawić jako potencjalna FwB i tyle. Natury się nie oszuka. Jako, że jestem estetą nie szukam towarzystwa brzydkich bab wystarczą mi te, które jestem zmuszony oglądać na co dzień w pracy czy czasie wolnym.
Przyjaźnić się można tylko z facetami.
Witam wszystkich serdecznie !
Mam problem z relacjami z facetami. Poznaje duzo mezczyzn,czesc z nich to niezly material na przyjaciol,kumpli. Niestety predko relacje sie komplikuja i szybko zaczyna nowo poznanym chodzic o sex.
Jak Wy to robicie,ze udaje sie Wam kolegowac,przyjaznic z facetami? Tak by np sie przytuluc,wyjechac na piknik itp. Podzielcie sie tym jak wygladaja Wasze przyjaznie z facetami gdy jesteacie singielkami jak i zajetete jestescie. Jak wyglada ten Wasz kontakt,jak czesto ?
... mi się nawet nie chce komentować tego, o czym piszesz. Wg mnie to chyba najgorszy poziom wyrachowania, jaki mogą osiągać współczesne dziewczyny. Kolejne twoje posty też o tym świadczą Wtulić? Piknik? Kupowanie prezentów? WTF? Sponsora sobie szukasz?
ŻADNA przyjaźń nie opiera się na takich zasadach, jakie ty byś chciała wprowadzić.
Tak to widzę w twoim przypadku: 
Zgadzam się z wypowiedzią Gary'ego ale mam wrażenie, że do TAKIEJ przyjaźni Autorko nie dojrzałaś.
Ojj to mam ubrać dres zero makijażu i niedbale upiąć włosy wtedy mogę się spontanicznie przytulic ?;)
Jak masz takie wyobrazenie o przyjazni damsko meskiej, ze sobie jezdziicie na pikniki i sie przytulacie jak najlepsze psiapsiolki to mnie nie dziwi zupelnie, ze jestes rozczarowana ![]()
Ojj to mam ubrać dres zero makijażu i niedbale upiąć włosy wtedy mogę się spontanicznie przytulic ?;)
Proponuję dorosnąć. To chyba będzie najlepsze rozwiązanie.
Mysle ze dorosnac musi każdy pan który myśl fiutem o kobiecie ktora się tylko przytula.
Dorośli ludzie maja cos takiego jak mozg. Używanie nie boli.
Jak kobieta pociąga fizycznie faceta, to chyba normalne że ma ochotę na seks?
Poprzytulać to sobie możesz chłopaka, brata, kolegę geja, albo facetów których kompletnie nie pociągasz.
Z nimi masz szansę na te swoje pikniczki.
Witam wszystkich serdecznie !
Mam problem z relacjami z facetami. Poznaje duzo mezczyzn,czesc z nich to niezly material na przyjaciol,kumpli. Niestety predko relacje sie komplikuja i szybko zaczyna nowo poznanym chodzic o sex.
Jak Wy to robicie,ze udaje sie Wam kolegowac,przyjaznic z facetami? Tak by np sie przytuluc,wyjechac na piknik itp. Podzielcie sie tym jak wygladaja Wasze przyjaznie z facetami gdy jesteacie singielkami jak i zajetete jestescie. Jak wyglada ten Wasz kontakt,jak czesto ?
Ja to mam już bardzo dawno za sobą i mnie te sprawy już nie dotyczą,a córek pytać nie będę,bo swoje też przeżyłam. Nie od dzisiaj udowodniono, że każdemu ,no prawie każdemu facetowi chodzi wyłącznie o seks,chociaż bywają przyjaźnie damsko-męskie,z tym że wcześniej czy później kończy się na tym jednym.
Najlepszym przyjacielem byłby homoseksualista,oni są wierni przyjaźni,niczego nie wymagają od dziewczyny,są szczerzy,serdeczni. Ale może spotkasz kiedyś takiego zwykłego, bezinteresownego chłopaka,który zechce tylko się zaprzyjaźnić w zamian niczego nie oczekując. I tego Ci życzę.
Przyjaźń to relacja z drugim człowiekiem na poziomie głowy. Porozumienie, rozmowa. Przyjaźń damsko-męska jest najpiękniejsza. Ja bym się nie dał rady otworzyć przed facetem chyba... Nie dałbym rady się cieszyć z jego obecności, nie dałbym rady mówić mu miłych rzeczy -- czułbym się jak homoseksualista. Pewnie są różne przyjaźnie, ale taka gdzie są dwie "gołe dusze" to tylko kobieta-mężczyzna.
Seks to inna płaszczyzna -- fizyczna. I raczej niezależna od przyjaźni jak wyżej. Można mieć przyjaciółkę i nie iść do łóżka. Można jej pożądać, można się sobie nawzajem podobać, ale po prostu nie iść na seks.
Można się w przyjaciółce zakochać, ona może o tym wiedzieć, ale motylki jak to motylki -- padają po kilku dniach. Zostanie sama przyjaźń, z miłymi wspomnieniami zauroczenia, które tylko ubogacają tę przyjaźń.
Wniosek? Wszystkie kombinacje możliwe -- seks + przyjaźń + zakochanie, tylko seks, tylko przyjaźń, przyjaźń + seks. To jest kwestia jak sobie dwoje ludzi to ułoży. Co oboje chcą.
Będąc kobietą i mając przyjaciela i gdyby ten przyjaciel nie chciał mnie przelecieć to chyba bym się czuł aseksualnie. Czy to nie oczywiste?
dla mnie zastanawiająca jest sytuacja, gdzie facet tylko daje światło na status przyjaciela, a ewidentnie druga strona chce być przeleciana
im bardziej trzyma się statusu przyjaciela, tym bardziej poczucie aseksualności drugiej strony pcha właśnie do seksualności, zwykło się mówić że że można myśleć głową albo "główką", chodź nie jest to domeną tylko facetów
przerabiam taki przypadek osobiście, po kilku miesiącach znajomości, ta druga strona podziękowała mi bo jej uświadomiłem swoją postawą, i kilkoma tekstami "coś"
i bądź tu przyjacielem
bodajże ze względu na orientacje, czułbym się aseksualnie jakby mnie facet chciał przelecieć, bankowo ![]()
przerabiałem sytuację że otworzyłem się właśnie do faceta, w zasadzie o całym sobie już z gościem przegadałem,
pozwoliło mi to umocnić dystans właśnie w relacjach, facet kobieta,
i mogę zdecydowanie głębiej o sobie, i jakoś nie czuje parcia na dolną część ciała
sądzę ze spokojnie się da, kwestia intencji
ile jest stereotypów, że jak facet z laską coś tam pitu pitu, to bankowo coś się dzieje, hmm, ja wiem że nie musi się dziać, kwestia doświadczeń ![]()
37 2016-06-23 12:37:02 Ostatnio edytowany przez Gary (2016-06-23 12:39:06)
... każdemu ,no prawie każdemu facetowi chodzi wyłącznie o seks,chociaż bywają przyjaźnie damsko-męskie,z tym że wcześniej czy później kończy się na tym jednym.
Najlepszym przyjacielem byłby ....
Wg mnie jak przyjaciel i przyjaciółka potrafią rozmawiać o seksie między sobą, przyznać się, że ktoś kogoś pożąda, to jeśli ustalą, że nie idą do łóżka, to temat seksu jest już zamknięty. Po co naciskać na przyjaciółkę aby mieć seks? Szkoda przyjaźni... Ale też bez sensu jest pożądać i tego nie powiedzieć... Prawdziwa przyjaźń jest wtedy gdy się nie wstydzi, gdy wszystko można powiedzieć. To cudowne móc kogoś poznać w takiej formule, bo niestety związki mają swoje ograniczenia, a przyjaźń to wolność.
ile jest stereotypów, że jak facet z laską coś tam pitu pitu, to bankowo coś się dzieje, hmm, ja wiem że nie musi się dziać, kwestia doświadczeń
No właśnie... co się ustali, to tak jest. Uczucia są i nic na to nieporadzimy, a czynami można sterować.
38 2016-06-23 12:49:03 Ostatnio edytowany przez Amethis (2016-06-23 12:50:14)
co się ustali, to tak jest. Uczucia są i nic na to nieporadzimy, a czynami można sterować.
dopełniłbym że co się "utrwali" ![]()
działanie wbrew sobie, nie jest tożsame z działaniem przeciwko sobie ![]()
od małego "słodycze" lubimy ![]()
Mysle ze dorosnac musi każdy pan który myśl fiutem o kobiecie ktora się tylko przytula.
Dorośli ludzie maja cos takiego jak mozg. Używanie nie boli.
Niektórych najwyraźniej jednak boli ![]()
40 2016-06-23 12:54:02 Ostatnio edytowany przez Excop (2016-06-23 13:35:30)
natolinka napisał/a:... każdemu ,no prawie każdemu facetowi chodzi wyłącznie o seks,chociaż bywają przyjaźnie damsko-męskie,z tym że wcześniej czy później kończy się na tym jednym.
Najlepszym przyjacielem byłby ....
Wg mnie jak przyjaciel i przyjaciółka potrafią rozmawiać o seksie między sobą, przyznać się, że ktoś kogoś pożąda, to jeśli ustalą, że nie idą do łóżka, to temat seksu jest już zamknięty. Po co naciskać na przyjaciółkę aby mieć seks? Szkoda przyjaźni... Ale też bez sensu jest pożądać i tego nie powiedzieć... Prawdziwa przyjaźń jest wtedy gdy się nie wstydzi, gdy wszystko można powiedzieć. To cudowne móc kogoś poznać w takiej formule, bo niestety związki mają swoje ograniczenia, a przyjaźń to wolność.
Amethis napisał/a:ile jest stereotypów, że jak facet z laską coś tam pitu pitu, to bankowo coś się dzieje, hmm, ja wiem że nie musi się dziać, kwestia doświadczeń
No właśnie... co się ustali, to tak jest. Uczucia są i nic na to nieporadzimy, a czynami można sterować.
Przykro mi, Gary, ale zaprzeczasz istocie przyjaźni.
Tam, gdzie jest pożądanie, obustronne deklaracje celibatu "wewnątrzprzyjacielskiego", to tylko myśl o wartości przeczekania. Z jednej strony, "może jej przejdzie". Z drugiej, "Usidlę go. Tak, czy siak".
Edit:
Działa to również odwrotnie. Żeby nie było. ![]()
41 2016-06-23 12:58:14 Ostatnio edytowany przez Amethis (2016-06-23 12:59:59)
Mysle ze dorosnac musi każdy pan który myśl fiutem o kobiecie ktora się tylko przytula.
Dorośli ludzie maja cos takiego jak mozg. Używanie nie boli.
zapewniam Cię że każda kobieta też, w moim odczuciu
która robi tak, wiedząc że akurat ten facet myśli fiutem ![]()
bo tak naprawdę podoba się jej jego myślenie o niej wywołane ta właśnie częścią ciała
a to trochę, hmmmmmmm
natolinka napisał/a:... każdemu ,no prawie każdemu facetowi chodzi wyłącznie o seks,chociaż bywają przyjaźnie damsko-męskie,z tym że wcześniej czy później kończy się na tym jednym.
Najlepszym przyjacielem byłby ....
Wg mnie jak przyjaciel i przyjaciółka potrafią rozmawiać o seksie między sobą, przyznać się, że ktoś kogoś pożąda, to jeśli ustalą, że nie idą do łóżka, to temat seksu jest już zamknięty. Po co naciskać na przyjaciółkę aby mieć seks? Szkoda przyjaźni... Ale też bez sensu jest pożądać i tego nie powiedzieć... Prawdziwa przyjaźń jest wtedy gdy się nie wstydzi, gdy wszystko można powiedzieć. To cudowne móc kogoś poznać w takiej formule, bo niestety związki mają swoje ograniczenia, a przyjaźń to wolność.
Amethis napisał/a:ile jest stereotypów, że jak facet z laską coś tam pitu pitu, to bankowo coś się dzieje, hmm, ja wiem że nie musi się dziać, kwestia doświadczeń
No właśnie... co się ustali, to tak jest. Uczucia są i nic na to nieporadzimy, a czynami można sterować.
Ale wytłumasz np takiemu facetowi,który mimo przyjaźni jednak chętnie poszedłby do łóżka,pójdziesz na taki układ nie będzie przyjaźni,nie pójdziesz - stracisz może i tę przyjaźń. A zresztą co to za przyjaźń jeśli facet myśli tylko o jednym? i nie uważam, aby przyjacielowi - prawdziwemu przyjacielowi - trzeba było tłumaczyć, że zależy nam wyłącznie na przyjaźni,a nie na czym innym. To wtedy nie ma mowy o żadnej przyjaźni,pójdziesz raz do łóżka pójdziesz i następny raz a czy w przyjaźni o to chodzi???
Ale wytłumasz np takiemu facetowi,który mimo przyjaźni jednak chętnie poszedłby do łóżka,pójdziesz na taki układ nie będzie przyjaźni,nie pójdziesz - stracisz może i tę przyjaźń. A zresztą co to za przyjaźń jeśli facet myśli tylko o jednym? i nie uważam, aby przyjacielowi - prawdziwemu przyjacielowi - trzeba było tłumaczyć, że zależy nam wyłącznie na przyjaźni,a nie na czym innym. To wtedy nie ma mowy o żadnej przyjaźni,pójdziesz raz do łóżka pójdziesz i następny raz a czy w przyjaźni o to chodzi???
Zatem przyjaźni nigdy nie było, było tylko pożądanie.
Ja kiedyś miałem taka przyjaciółkę była najlepsza na świecie, a aj byłem jej najlepszym przyjaciel. Popier*** sie ostro nie mamy kontaktu nawet mnie nie obchodzi co u niej. Nie mniej przez długi czas było świetnie.
Zresztą nie ważne nie wym czy to jest możliwe czy nie.
Ale apel do panów,
Jeżeli macie przyjaciółkę to pamiętajcie ze jest to kobieta/dziewczyna, to nie to samo co przyjaciel kolega i pewnie wynurzenia i opowiastki lepiej zostawić dla przyjaciela, przyjaciółce darujmy.