witam wszystkich serdecznie !
mam 52 lata ,Nie wiem co mam robic , moj facet z ktorym zyje 10 lat ,robilam wszystko dla niego i jesli chodzi o sex to tez mu nie odmawialam ,uwazam sie w kategori ladnych kobiet , przez 6 lat zdradzal mnie z prostytutkami + mial kochanke przez 2 lata ,Ja , kochanka i prostytutka ,,, okropne ! zwracac mi sie chce
najgorsze ze widzialam ze cos sie dzialo , pilnowal swojego telephonu jak zlota ,byly sms od kobiet , znajdowalam rozne slady ( wlosy , wloski , koszulki zaprane, plamy , brudne skarpety itd.... oklamywalam sie ze to przypadek i NIEMOZLIWE ,a On przez lata mi przysiegal ze nie ma nikogo.
Nie wytrzymalam , odeszlam od niego jak byl w pracy ( ma firme budowlana ) nie spodziewal sie , powiedzialam *stop* chce wytlumaczenia na to wszystko , przyznal sie ze mnie zdradzal , robil to swinstwo w busie co jezdzil na budowy , wszystko w nim bylo !! nawet koc z wlosami !!!! bordel na kolkach
plakalam , plakalam , myslalam ze zwariuje , teraz mialam odpowiedz na niejasnosci
przez 2 miesiace , blagal zebym wrucila ,
przepraszal mnie ze nigdy juz mnie nie zdradzi ze byl ostatni glupkiem ,ze zaluje co mi zrobil, ze zrozumial ze naprawde mnie kocha i kogo stracil ,teraz obiecuje mi zlote gory itd ..
prosil o jeszcze jedna szanse , z bardzo duzym trudem prubuje mu ja dac ( choc sie czuje bardzo zbrudzona i zraniona )
spotykam sie z nim , ale nie wiem czy zdobede zaufanie do niego .Prosze was wszystkich , napiszcie mi czy mezczyzna ktory zdradza , moze sie zmienic ?????????
a moze mezczyzni , ktorzy przezyli taka sytuacje , moga cos napisac na ten temat
pozdrawiam was