netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Jak mam to przełknąć?

6 odpowiedzi3 140 wyświetleńzałożony przez kaja00, 18.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak mam to przełknąć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez kaja00 (2012-10-18 21:47:25)

Temat: Jak mam to przełknąć?

Witajcie! Mój chłopak dosłownie zapadł się pod ziemię!!!Nie odbiera moich telefonów, nie dzwoni, nie pisze... Jesteśmy razem około 3 lata. Przyjechałam do Polski na dłuższy urlop z zamiarem studiów i wiem, że on bardzo to przeżywał, że go zostawię. Był na mnie wściekły i mówił ile dla mnie zrobił a ja wyjeżdżam. Jak wyjechałam to miał do mnie żal wypominał mi to i mówił mi "nie chcę żebyś już wracała, mam dość", doprowadzało mnie to do płaczu. Cztery dni temu rozmawialiśmy i powiedziałam, że lepiej będzie jak odpoczniemy i że jeszcze zostanę tydzień tutaj w domu, ale wrócę do niego. Na co on zakończył rozmowę i od tamtej pory się nie odzywa!!!wariuje już, ciągle myślę "może powiedziałam coś nie tak? jak on może tak się zachowywać tak mnie olać z dnia na dzień? Przecież chcę do niego jechać a on to zakończył bez słowa wyjaśnienia?!". Wiem, że chciał zakończyć ten związek jak zostawiłam go samego chyba sobie to przemyślał i uznał że samemu mu lepiej ale gdy powiedziałam o tej przerwie zniknął???Zamierzam do niego pojechać i z nim pogadać ale nie wiem za bardzo jak. Czy to jest jego gra, chce mi coś pokazać?? Czuję się winna, zmanipulowana. Pragnę być dawną femme fatale...a nie ofiarą losu jaką stałam się w ciągu ostatniego czasu. Głupio mi teraz tam jechać gdy on tak milczy odechciało mi się wszystkiego....

2

Odp: Jak mam to przełknąć?

Wygląda jakby chciał z Ciebie zrobić niewolnicę, bo on się biedak poświęcił. Nie daj się -- realizuj swoje plany. Musisz to wytrzymać. Próbowałaś kontaktu. Poczekaj rok i zobaczysz co będzie.

3

Odp: Jak mam to przełknąć?

Kaja za mało napisałaś. Gdzie mieszkaliście razem (za granicą?) i jak długo? Przeważnie jest tak, że to kobieta chce stabilizacji i związku, a nie facet. A u was wygląda to jakby było na odwrót. Jakby facet sobie zaplanował was razem, jako parę, małżeństwo, a Ty go olałaś.

4 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-10-20 08:19:53)

Odp: Jak mam to przełknąć?
sam22 napisał/a:

Wygląda jakby chciał z Ciebie zrobić niewolnicę, bo on się biedak poświęcił. Nie daj się -- realizuj swoje plany. Musisz to wytrzymać. Próbowałaś kontaktu. Poczekaj rok i zobaczysz co będzie.

Robił mi wyrzuty sumienia i zrezygnowałam ze studiów, termin rekrutacji upłynął a ja stwierdziłam : ok kłóciliśmy się ale wracam znajdę pracę,zaczniemy od nowa. Ale teraz gdy on olał mnie bo powiedziałam, że zostaję w domu jeszcze na tydzień żeby pobyć z bliskimi których długo będąc za granicą nie widziałam to poprostu żałuję, że nie zrealizowałam swoim planów. Już żałuję...Na to wygląda, że zrobił ze mnie niewolnicę a nie jesteśmy nawet po ślubie...



Edit:

Lydia napisał/a:

Kaja za mało napisałaś. Gdzie mieszkaliście razem (za granicą?) i jak długo? Przeważnie jest tak, że to kobieta chce stabilizacji i związku, a nie facet. A u was wygląda to jakby było na odwrót. Jakby facet sobie zaplanował was razem, jako parę, małżeństwo, a Ty go olałaś.

Tak, mieszkaliśmy razem przez 2,5 lat za granicą. Nie olałam go olałam swoje życie, bo wróciłam tu żeby studiować i nadal utrzymywać z nim kontakt ale na odległość przez 2 lata (mgr) a jednak zdecydowałam że wrócę tam a na magisterkę jeszcze przyjdzie czas. Co za pochopne posunięcie z mojej strony...Wszyscy dookoła mówili mi żebym szła na studia i skończyła z nim a ja ich nie słuchałam. Teraz zostało mi tylko powrót tam i zaczęcię wszystkiego od nowa. Czuję się wykorzystana i naiwna jak dziecko.



Edit:
Miłość jest ślepa...ludzie realizujcie swoje plany i nie kierujcie się emocjami, jeśli ktoś jest Ważny to tylko Wy, Wasze zdrowie, Wasze życie. Gdy mi tłumaczyli bliscy, znajomi nie słuchałam, żebym szła na studia bo on jest dzieciakiem, nieodpowiedzialnym, który dziś jest ze mną a jutro może odejść do innej albo jeszcze nie wiadomo gdzie. Ja stęskniona wpatrzona w niego zamiast iść na studia podjęłam dezycje, że wracam tam żeby być z nim bo on tyle przeze mnie wycierpiał...Zagrał mi na emocjach, teraz tam pojadę to dopiero zrobię z siebie idiotkę. Gdy inni przestali mnie namawiać zostań, zostań on się nie odzywa dopiero otworzyły mi się oczy...Jak teraz potoczy się to wszystko dalej? Jak pokazać klasę?

5

Odp: Jak mam to przełknąć?

Ja myślę, że on podjął decyzję. Teraz Twoja kolej. Może on nawet liczy, że przyjedziesz tam i będziesz się kajać, a on łaskawie Ci przebaczy (do czasu).
Skoro on się nie odzywa to Ty też przestań. Idź na studia, nawet zaoczne, albo zastanów się co możesz robić, a zapisz się na semestr letni, wiem, że niektóre uczelnie przyjmują od drugiego semestru.

6

Odp: Jak mam to przełknąć?

kaja -- musisz być niezależna, realizuj swoje szczęście; potem trafisz na faceta, z którym przejdziesz RAZEM przez życie, a nie w jego klatce

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Jak mam to przełknąć?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026