Ta JEDNA której nie mogę "przełknąć"... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Ta JEDNA której nie mogę "przełknąć"...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-06-30 09:46:31)

Temat: Ta JEDNA której nie mogę "przełknąć"...

Witam
Jestem nowa na forum.
Piszę bo ostatnio jest mi ciężko.
Opiszę po krótce sytuację...
Otóż jestem z chłopakiem, razem chodziliśmy do tej samej klasy w technikum. Znamy się bardzo dobrze, ta "miłość" jest dość świeża. Choć o tym znaniu się "bardzo dobrze" bym nie powiedziała... Dopiero teraz wychodzi dużo kwiatków na temat jego przeszłości. Mianowicie... miał dużo partnerek seksualnych. Wiem. Nie mam jakby i to "bólu dupy" bo wiem że, każdy za sobą jakąś przeszłość ma.
Ale ostatnio spacerując weszliśmy na temat naszej byłej klasy i zaczęłam rozmawiać konkretniej na temat jednej dziewczyny z naszej klasy... Dajmy jej na imię Ela. No i śmieszkując sobie, chlapło mu się ze był u niej parę razy w domu. Więc ja spytałam czemu... No i wyszło że po szkole, parę lat później, przez pół roku, gdy ona była w związku, spotykali się na seks...i wszystko generalnie byłoby ok. Gdyby nie fakt że ta laska nieźle mnie gnębiła w szkole i strasznie plotkowała na mój temat. Z jakiś względów ta informacja strasznie mnie zabolała, bo pamiętam jak było. Stwierdził że był młody i głupi, a chyba było "dobrze" skoro to ona chciała się spotykać z nim, ale to już minęło.
Od tego czasu nie czuję zazdrości, ale jakis niezindetyfikowamy ból, tak jakbym przechodziła jakaś żałobę co najmniej... Nikt nie wzbudzał we mnie bardziej negatywnych uczuć nigdy niż Ela. Sam przyznał ze była fałszywa, ma paskudny charakter... Ale jednak co z tego jak chciała dać du.. y
Dopisze reszte:
... To charakter nie miał znaczenia

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ta JEDNA której nie mogę "przełknąć"...

Jak dla mnie miłości tutaj nie będzie. Nie ma możliwości, że on zmieni swoją przeszłość, a ty jej nie akceptujesz i będziesz się tylko męczyć.
I ogólnie, nie zadawaj pytań, na które nie chcesz uzyskać odpowiedzi.

3 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-06-30 17:24:09)

Odp: Ta JEDNA której nie mogę "przełknąć"...

Coż, musisz wykonać wysiłek i wystawić siebie z miejsca pępka świata. To co robila 2 ludzi to sprawa miedzy nimi, a nie coś skierowanego przeciwko komukolwiek.
Jak zaczniesz to normalnie traktować, pójdzie Ci łatwo. Nie musisz całego świata mieszać w sprawy dwóch osób. Masz swieżą relację, to nie zatruwaj jej jakąś osobą z przeszlosci.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

4

Odp: Ta JEDNA której nie mogę "przełknąć"...
nikapetronela napisał/a:

Witam
Jestem nowa na forum.
Piszę bo ostatnio jest mi ciężko.
Opiszę po krótce sytuację...
Otóż jestem z chłopakiem, razem chodziliśmy do tej samej klasy w technikum. Znamy się bardzo dobrze, ta "miłość" jest dość świeża. Choć o tym znaniu się "bardzo dobrze" bym nie powiedziała... Dopiero teraz wychodzi dużo kwiatków na temat jego przeszłości. Mianowicie... miał dużo partnerek seksualnych. Wiem. Nie mam jakby i to "bólu dupy" bo wiem że, każdy za sobą jakąś przeszłość ma.
Ale ostatnio spacerując weszliśmy na temat naszej byłej klasy i zaczęłam rozmawiać konkretniej na temat jednej dziewczyny z naszej klasy... Dajmy jej na imię Ela. No i śmieszkując sobie, chlapło mu się ze był u niej parę razy w domu. Więc ja spytałam czemu... No i wyszło że po szkole, parę lat później, przez pół roku, gdy ona była w związku, spotykali się na seks...i wszystko generalnie byłoby ok. Gdyby nie fakt że ta laska nieźle mnie gnębiła w szkole i strasznie plotkowała na mój temat. Z jakiś względów ta informacja strasznie mnie zabolała, bo pamiętam jak było. Stwierdził że był młody i głupi, a chyba było "dobrze" skoro to ona chciała się spotykać z nim, ale to już minęło.
Od tego czasu nie czuję zazdrości, ale jakis niezindetyfikowamy ból, tak jakbym przechodziła jakaś żałobę co najmniej... Nikt nie wzbudzał we mnie bardziej negatywnych uczuć nigdy niż Ela. Sam przyznał ze była fałszywa, ma paskudny charakter... Ale jednak co z tego jak chciała dać du.. y
Dopisze reszte:
... To charakter nie miał znaczenia

Było, minęło. Jeśli nie potrafisz tego zaakceptować, to zerwij z chłopakiem, bo zatrujesz ten związek.

5 Ostatnio edytowany przez sky14 (2020-06-30 20:05:30)

Odp: Ta JEDNA której nie mogę "przełknąć"...

To popatrz na to z innej strony  tongue - z dziewczyna,ktora Cie wysmiewala uprawial tylko i wylacznie seks.Z Toba jest ,bo mu sie podobasz,nie tylko ze wzgledu na seks.

"Dziewczyny,miejcie troche empatii.A co to jest empatia?Ja cos slyszalam,to taka zupa z Azji" Lejdis
"Najgorzej,gdy diabel kupi na targu uzywane skrzydla i nagle glosi swiatu,ze teraz jest aniolem..." Elzbieta Bancerz

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Ta JEDNA której nie mogę "przełknąć"...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018