A więc zacznę od tego , że moja przyjaciółka zakochała się w chłopaku imieniem Mateusz. Przez kilka dłuugich miesięcy , a prawie rok koleżanka była w nim zakochana . Próbowała swoich sił , a potem okazało się , ze on także do niej coś czuje.Niestety nagle koleżanka zmieniła zdanie i dała mu kosza. Chłopak sie załamał nie wiedział co robić. Był zraniony. Ona nie dawała mu jasnych odpowiedzi i biedaczek jeszcze się łudził . Ona chciała się z nim przyjaźnić i nie tracić kontaktu , on nie. Przez cały okres kiedy był w dołku byłam przy nim . Z kolezanką widywałam się , ale osobno . Próbowali przyjaxni i wychodziliśmy raz czy dwa w 3 ale nie wyszło. Jest dla mnie jak brat , ale nie tylko .. Jesteśmy przyjaciółmi , on nic do mnie nie czuje , ale przytulamy się , zdarzało się że doszło do pocałunku , ogólnie momentami zachowujemy się jak para i tak się do siebie odnosimy ale to nie opiera się na tym że te słowa czy czyny coś znaczą. Przyjaźń i kropka. Ostatnio poczułam sie zazdrosna myśląc co by sie stało gdyby uó przyjaciel znalazł sobie dziewczynę. Dowiedziałam się że napisał do koleżanki z która coś go łączyło < czyli moja przyjaciółką > przeprosił ja . Boje się , że nie będzie tak samo , że to uczucie nie wygasło . Na prawde sporo do niej czuł. Nie potrafie wyobrazić sobie znowu wyjść w 3 i ze jego stosunek do mnie miałby sie zmienić , żeby ona nie czuła się nieswojo . Nie wiem nawet co do niego czuje , ale wydaje mi sie że coś więcej . Nie mam pojęcia co robić ? Jak sobie z tym poradzić ?
Podobne tematy
2 2012-10-09 22:22:33 Ostatnio edytowany przez anecznik (2012-10-09 22:23:02)
Trzy pogubione osoby, a ten chłopak chyba jako jedyny na coś się zdecydował = zdecydował się na odnowienie relacji z tą przyjaciółką. Skoro mimo tego,że byliście blisko nic z tego więcej nie wyszło, to lepiej pogódź się z rolą przyjaciółki dla obojga.
Możliwe,że masz syndrom "psa ogrodnika" -czyli sama nie wiesz czego chcesz póki ktoś nie próbuje Ci go zabrać, wtedy bronisz 'swojego'.
Jeszcze jedno - 2 to para, 3 to tłum, może to okrutne, ale nie możesz być pomiędzy - chociażby teraz to udowadniasz - jak widzisz przyjaciółkę na horyzoncie, to już zaczynasz być zazdrosna.Wszystkich na raz nie uszczęśliwisz, a wobec kogoś powinnaś być lojalna.Sama zdecyduj z którym z nich powinnaś być bliżej by nie wyszły z tego dalsze komplikacje.
Ale to nie jest tak że my próbowaliśmy czegoś więcej . Zachowujemy sie tak w stosunku do siebie cały czas , ale nic sobie z tego nie robimy. Zazdrość nie obudziła się we mnie dopiero teraz , ale czuje ją cały czas. Boje sie że moge go stracić . Chodzi o to że było między nimi coś więcej a byłoby mi ciężko gdyby to teraz odżyło , przyjaciółka i chłopak w którym się zakochałam . Niemiłe , prawda ?
A próbowałaś mu powiedzieć o swoim uczuciu?
5 2012-10-10 08:07:32 Ostatnio edytowany przez krzysiu (2012-10-10 08:08:49)
A próbowałaś mu powiedzieć o swoim uczuciu?
Właśnie. Popieram. Jak nie masz możliwości powiedzieć mu o tym prosto w
oczy to nawet spróbuj na necie, nie wiem, email, gg, nk, cokolwiek...
Ja tak zrobiłem do znajomej z basenu by wybadać czy mnie lubi i..nawet
nie dodała mnie do znajomych a co dopiero mówić o odpisaniu
(czyt. temat " wysłałem zaproszenie do dziewczyny i..")
Teraz przez to przynajmniej wiem, że mnie jednak nie lubiła.
Powodzonka, może Ci się uda ![]()
(..) moja przyjaciółka zakochała się w chłopaku imieniem Mateusz(..) prawie rok koleżanka była w nim zakochana . Próbowała swoich sił , a potem okazało się , ze on także do niej coś czuje.
(...) Jest dla mnie jak brat , ale nie tylko .. Jesteśmy przyjaciółmi , on nic do mnie nie czuje ,(...)
Na prawde sporo do niej czuł.
Nie potrafie wyobrazić sobie znowu wyjść w 3 i ze jego stosunek do mnie miałby sie zmienić , żeby ona nie czuła się nieswojo . Nie wiem nawet co do niego czuje , ale wydaje mi sie że coś więcej . (...)
Wycinając detale - ona chciała być z nim, on też teraz chce być z nią, ona może trochę niezdecydowana,ale co do reszty to sprawa jest jasna.Troszczysz się o jej odczucia, jego czy swoje ? Dlaczego ona miałaby się czuć nieswojo ?Niestety przy niej już nie będzie Cię przytulał ani nic- przyjaźń i kropka ,tak jak sama napisałaś.
W drugim wpisie piszesz "przyjaciółka i chłopak w którym się zakochałam" ...to Ty się zakochałaś - sama napisałaś,że on do niej sporo czuł, a do Ciebie nie czuje nic (przyjaźń). Trzeba to przełknąć i iść dalej.
Rozmowa z nim utrudni całą sytuacje, niestety ale skoro byliście blisko (przytulenia,całus etc) a on dalej patrzy w kierunku przyjaciółki to znaczy,że o niej myśli pod kątem związku.
Skoro WIESZ,że on chce być z nią, a ona z nim, to radzę zachować swoje uczucia dla siebie i przywyknąć do nowej sytuacji.Jak mu powiesz a jemu na niej zależy to się i tak od Ciebie odsunie.
Rozmowa z nim utrudni całą sytuacje, niestety ale skoro byliście blisko (przytulenia,całus etc) a on dalej patrzy w kierunku przyjaciółki to znaczy,że o niej myśli pod kątem związku.
Jako facet mogę powiedzieć, że niekoniecznie tak może być. Niektórzy mają tendencję do wzdychania za nieosiągalnym. Może być nawet tak, że coś czuje i wydaje mu się, że właśnie do niej. A tymczasem, gdyby nim tak wstrząsnąć, to by się okazało, że jednak czuje to do autorki tematu. Nie ma tutaj pewników poza jednym - kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa.
Nie bez przyczyny podobne motywy są od lat dobrym materiałem na komedie romantyczne ![]()
Yoghurt jesteś niezastąpiony na tym forum. Twój męski punkt widzenia chyba każdemu pomaga spojrzeć na wszystko inaczej.
Ja takze jestem facetem i wiem ze to forum dla kobiet ale czasami warto posluchac i drugiej strony. Moim zdaniem jesli jestes pewna ze on jest zakochany w twojej kolezance to nie powinnas pozwalac mu aby sie zblizal (emocjonalnie) do Ciebie. Niestety czasami ktos przelewa milosc na druga osobe nadal kochajac ta pierwsza. Powinnas porozmawiac dyskretnie z kolezanka i od niej dowiedziec sie czy do niego cos czuje, ale pamietaj nie moze wyczuc ze ci sie podoba.Jesli sie z nim bawi to powinnas dac jemu do zrozumienia ze ci sie podoba, podczas rozmowy np" gdybym miala takiego faceta jak ty to byla bym szczesliwa", proste i zrozumiale...
Nie jestem pewna . Nie chce z nią być bo strasznie go zraniła. Ale boje sie że to moze wrócic . Zrobiłaby się w tedy trochę głupa sytuacja . Nie koniecznie chce mu wyznawac uczucia ponieaż nie chce zniszcyć naszych relacji . boje się
11 2012-10-11 07:57:43 Ostatnio edytowany przez klarek (2012-10-11 08:00:20)
Rozmowę z przyjaciółką odpuść. Natomiast porozmawiaj z nim. I albo, albo. Każdy przypadek jest inny i nie ma recepty. Ale podobno do odważnych świat należy a porażki podobno nas wzmacniają
Jako młodemu gówniarzowi na studiach dopiero taka rozmowa z koleżanką jeszcze ze szkoły średniej otworzyła oczy i serce, że gonię za czymś, a to coś mam pod ręką. Już wiek upłynął i dawno po tym związku, ale gdyby nie jej desperacja to w ogóle by go nie było. Więc do dzieła.
Trójkąty generalnie są niefajne.
Jesteście już przecież przyjaciółmi więc rozmawiać potraficie
Też mam męskich przyjaciół, którzy chcieli ze mną być ale nie chciałam i to generalnie nie popsuło nic chociaż dało do myślenia że należy zachować większy dystans fizyczny chociaż żeby nie było nieporozumień i bawienia się uczuciami.
Jeżeli on czuje jednak coś do niej to nie zakocha się nagle w tobie ale przynajmniej oczyści atmosferę chociaż pewnie i namiastka tej czułości może cię już teraz zadowalać to serio serio lepiej będzie jeśli się to wyjaśni chyba że chcesz być poczekalnią do czasu przybycia tej jedynej w jego życiu.
Pogadaj to jest FACET on zrozumie i nie będzie się doszukiwał jak baba potem 3 dna ![]()
Dziękuję za porady , ale na razie nie mam na tyle odwagi , żeby wyznać co czuję : < Nie mam pojęcia jak się do tego wszystkiego zabrać.