Ja przeszłam przez prawdziwe piekło 7 lat temu.Śmierć mamy,sprawa sądowa o "dach nad głową",bankructwo firmy,odejście partnera,śmierć 19-letniej córki,posądzanie o jej śmierć,odsunięcie się wszystkich rzekomych przyjaciół,włącznie z jedynym bratem...zostałam całkowicie sama z długami,dwiema córkami na wychowaniu,wielkim bólem w sercu i pytaniami:dlaczego mnie to spotkało???W tym wielkim cierpieniu,które trwało parę lat spotkałam ludzi,którzy dali mi Biblię,a gdy ją przeczytałam,poznałam Boga,Jezusa i odnalazłam w sobie siłę i wiarę w to,że będzie lepiej,nie jestem sama z cierpieniem i trudnościami.Dziś jestem szczęśliwą kobietą,pełną nadziei,długi spłaciłam,wygrałam 3 sprawy sądowe,znalazłam nowa miłość,mam fajną pracę.Wiem,że to Bóg mi pomógł,wołałam do niego i mnie nie zostawił,napełnił mnie swoją mocą i duchem,a te cierpienia były sprawą diabła i wszystkich ludzi,którzy byli pod jego wpływem.Szukaj Jezusa...on ci pomoże.Chwała Panu...