nie chce mi się żyć, mój chłopak jest w bardzo ciężkim stanie i nie wiadomo czy z tego wyjdzie, nie wyobrażam sobie życia bez niego. jak mam żyć!!!!!!!!??????????
Podobne tematy
Witam dobrze rozumie co znaczą słowa nie chce mi się żyć . Dwanaście lat temu zmarł mój mąż wszystko się posypało zostałam z dziećmi.Szybko się pozbierałam bo miałam dla kogo. wszystko poświęciłam dla dzieci .A dziś jestem sama ,dzieci mają swoje rodziny i za swoje niepowodzenia winią mnie.Choroba brak pracy,dlatego coraz częściej nie mogę dać sobie rady i nie chce mi się żyć
Przecież on jeszcze żyje, bądź przy nim teraz a nie zastanawiaj się co będzie jak z tego nie wyjdzie.Trzeba wierzyć.
Witam dobrze rozumie co znaczą słowa nie chce mi się żyć . Dwanaście lat temu zmarł mój mąż wszystko się posypało zostałam z dziećmi.Szybko się pozbierałam bo miałam dla kogo. wszystko poświęciłam dla dzieci .A dziś jestem sama ,dzieci mają swoje rodziny i za swoje niepowodzenia winią mnie.Choroba brak pracy,dlatego coraz częściej nie mogę dać sobie rady i nie chce mi się żyć
WItaj...też jestem wdową od niespełna 6 m-cy ...wejdź na forum Smierć męża jak sobie poradzić...w grupie raźniej..
Pozdrawiam
E.
nie chce mi się żyć, mój chłopak jest w bardzo ciężkim stanie i nie wiadomo czy z tego wyjdzie, nie wyobrażam sobie życia bez niego. jak mam żyć!!!!!!!!??????????
Współczuję Ci bardzo strachu, lęku, niepewności. Współczuję wszystkich trudnych uczuć, które teraz przeżywasz.
Rozumiem, że zastanawiasz się nad tym, co będzie, jeśli...
Odłóż na bok to myślenie. Twój chłopak żyje.
Jest w ciężkim stanie, rokowania są nieznane, ale ON ŻYJE.
Jak masz żyć?
Wyrzucając z siebie strach, niepokój, rozpacz, bezsilność.
Pozwalając sobie na łzy.
Nie snując czarnych wizji.
Na planowanie przyjdzie pora. Teraz nie planuj. Żyj teraźniejszością.
Mocno Cię przytulam.
Współczuję Ci bardzo.
Bunia bądź przy nim i szepcz mu do ucha żeby żył. Daj mu swoje ciepło.
Trzymaj się mocno, mam nadzieję, że będzie dobrze.
Witam....trzymaj się bunia nie wolno Ci teraz popadać w rozpacz musisz być silna podwójnie za Was obojga napisz co dzisiaj u Ciebie......pozdrawiam.

każdy dzień jest męką, muszę iść do pracy i udawac ze jest ok, rozmawiac z tymi wszystkimi ludźmi a mi najzwyczajniej w świecie sie nie chce, chce byc sama w swoim bólu
każdy dzień jest męką, muszę iść do pracy i udawac ze jest ok, rozmawiac z tymi wszystkimi ludźmi a mi najzwyczajniej w świecie sie nie chce, chce byc sama w swoim bólu
Dlaczego musisz rozmawiać i udawać, że wszystko jest ok.? Wcale nie musisz i nie powinnaś. Ci ludzie prawdopodobnie nie wiedzą jak z Tobą jest źle i co czujesz, bo nic nikomu nie mówisz. Fajnie, że piszesz na Forum, jednak najlepsi słuchacze to ludzie którym na Tobie zależy i którzy Cię znają.
Rozumiem, że strach, frustracja i niepewność to Twoja codzienność, która tylko nabiera na sile, dlatego uważam, że jeśli sama nie umiesz sobie poradzić z tragedią/smutkiem, powinnaś skorzystać z pomocy psychologa.
Życzę Ci dużo dobrego, masę optymizmu i szczęścia