Witam.
Od pewnego czasu mam problemy ze sobą. Mam osoby, które są przy mnie zawsze blisko, ale nie potrafię z nimi o tym porozmawiać.. Od pewnego czasu, coraz częściej słyszę od osób, że jestem wrażliwa. Mam problemy, że reaguje wymiotami, jest mi słabo, trzęsę się. Myślałam, iż są to jakieś problemy ze zdrowiem, lecz zrobiłam wszystkie badania i jestem zdrowa jak ryba, wszystko jest ok! Zaczęłam się zastanawiać, czy to ma jakiś zalążek w mojej psychice, bo słyszałam takie rzeczy od osób obserwujących te zjawiska. Nie radzę sobie z tymi problemami, mimo że to się zaczyna od nie tragicznych przeżyć, gdy ktoś sprawi mi przykrość poprostu. Lub gdy zaufam osobie, która w życiu codziennym musi być dla mnie taka jak dla innych i czuję, że tracę cenną znajomość. Nie wiem czy udać się z tym do jakiegoś psychologa, czy to jest po prostu rzecz, którą trzeba w sobie trzymać??