netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

nie umiem zapomnieć....

22 odpowiedzi3 945 wyświetleńzałożony przez slepo zakochana, 21.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » nie umiem zapomnieć....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: nie umiem zapomnieć....

Dziewczyny tutaj juz nie raz  pisalam jestem tutaj z wami 1,5 miesiaca bo tyle jestem sama.Przeczytalam tutaj wiele watkow kazdej czy kazdego z nas sytuacje sa inne ale bardzo do siebie podobne. Ja nie wiem nie moge sobie poradzic z moja sytuacja. Bylo w miare dobrze ale teraz zaczynam strasznie tesknic za bylym mysle o nim caly czas sad To jest okropne. Jakos dawalam sobie przez ten ponad miesiac rade ale teraz nie bardzo. Wlaczyla mi sie taka tesknota ze nie potrafie jej wylaczyc. Na poczatku mialam zlosc w sobie teraz juz mniej i byc moze dlatego dobija mnie tesknota ? Chcialabym sie bardzo do niego przytulic tak strasznie sad To nie jest mozliwe gdyz on od razu po naszym rozstaniu znalazl sobie kobiete i sa razem. To jest okropne ciagle mysle ze sie caluja, pozniej ze pewnie leza teraz razem w lozku, pozniej ze sie kochaja to jest wyczerpujace nie daje rady sad Schudlam strasznie, mimo ze jem ale to z nerowow  boli mnie serducho i wszystkie miesnie z nerwow okropne. Ja strasznie kochalam tego czlowieka. Bylismy idealna para pozniej poznal ja i odszedl z dnia na dzien. Od pory zerwania nie probowal sie naawet ze mna skontaktowac rozumiecie ? nawet nie napisal sms. Ale w sumie po co przeciez ma swoja dziewczyne. Tak strasznie korcilo mnie zeby do niego napisac ale  nie zrobilam tego ni eblagalam go o to zeby byl ze mna, nie prosilam o szanse, wiec w tym jestem dumna z siebie. Mowi ze ze jak sie przetrzyma 1 miesiac to pozniej jest ok to czemu u mnie dopiero teraz jest tak strasznie ?
Doradzcie mi cos co mam zrobic, jak mam sobie radzic. po naszym rozstaniu wyszly jego liczne klamstwa co do mojej osoby wychodzenie do barow i mowienie znajomym ze jak cos ze go nie bylo, klamanie do rodzicow, oszukiwanie ze mnie kocha i jestem ta jedyna. Tak mi mowil ze chce slubu itd. mieszkamy dosc blisko siebie spotkalam go tylko raz w pabie  widzial mnie kolega podszedl a on zostal przy barze nie przyszedl sie przywitac i tyle wiecej go nie spotkalam. Nie pojawia sie w pubach na ulicy ciagle siedzy z ta swoja nowa miloscia.
Kochalam go i nie daje rady sad kazdy mowi nie byl wart, ale coz kazdemu sie tak mowi po rozstaniu. Nie chce kochac nie wiem co zrobic. Pomozcie mi cos ze soba zrobic . Z gory dziekuje

Musialam  sie wygadac wybaczcie sad

2

Odp: nie umiem zapomnieć....

To okropny stan, nie jesz, nic nie smakuje, swirujesz. Spotykaj sie z przyjaciolmi, ktorzy powiedza Ci ze nie byl Ciebie wart i jakos podbuduja. Albo poznaj kogos nowego, ktory nie pozwoli Ci myslec o bylym. Musisz sie czyms zajac. A czasem pomga ta teskonote zamienic w chwilowa nienawisc do niego.

3

Odp: nie umiem zapomnieć....

Moja droga! Widzę że jestes bardzo młoda i pewnie to pierwszy zawód miłosny? Pierwsze rozstanie i wielkie uczucie. Rozumiem Cie uwierz. Juz nie raz rozstawałam się z facetem. Jednak moja prawdziwa miłość i prawdziwy ból odczuwam już 3eci miesiąc. Mogę ci tylko powiedzieć że ten ból i tęsknota z czasem będą słabnąć ale niestety nie ma na to lakarstwa. Jedyne czym mogę Cie pocieszyć to fakt żebyś przyjęła na siebie cierpienie, bo uczy pokory i uszlachetnia. Pomyśl że on teraz odczuwa fazę zauroczenia, ale to minie i zaczną się u Niego problemy i kto wie czy z nią nie zerwie. Każdy człowiek zasługuje na szczęście, tylko czasami musimy pocałowac kilka żab żeby spotkać księcia. Musisz zająć się sobą, pokazać jaka jesteś fajna i stracił prawdziwy skarb. A w przyszłości kto wie... Nigdy nic nie wiadomo...

4

Odp: nie umiem zapomnieć....

To jest tak ze ja zaczelam wychodzic zprzyjaciolkami zaczelam jezdzic na dyskoteki i zgadzam sie na tamta chwile nie mysle o bylym potem znow mysle i tak wkolko, ja bardzo chcialabym z nim porozmawiac czemu mi to zrobil ? bo zerwanie wygladalo tak ze ja weszlam do  jego pokoju byl dziwny mowi ze to nie ma sensu, zdarzylam sie tylko zapytac a to czemu ? odpowiedzial ze go wkurzam od dluzszego czasu i zpaytal czy ma inna odpowiedzial ; Nie. A co sie okazalo po tyg od zerwania mial ja juz powiedzial koledze a kolega powiedzial mi ale musialam strasznie to zniego wydzierac. Wiec co klamal prosto w oczy. ja wyszlam z domu i tyle potem nigdy wiecej  z nim nie rozmawialam, brak wytlumaczenia. we wtorek bedac na wakacjach u babci mowil przez tel ze kocha a  w piatek zerwal czy to jest normalne ? Ja na serio staram sie zyc z dnia na dzien nie pokazuje ze cierpie wychodze do ludzi, maluje sie, ubieram sie dobrze usmiecham. juz po ponad miesiacu spotkalam na imprezach facetow ktorzy byli mna zainteresowani ale jakos zaden z nich nie wyrazil checi do dalszej znajomosci , ale coz wyszalalam sie i tyle.  jestem mmloda mam 21 lat. ALe to nie jest moj pierwszy zawod milosny tylko drugi. Z pierwszym bylam 4 lata rozlecialo sie to wtedy oj z tamtego dolka wychodzilam ponad rok bylo okropnie tyle sie wtedy ocierpialam. Wiec to jest moj drugi zawod milosny dlatego ja bylam pewna tego czlowieka ze to jest juz ten jedyny na zawsze ! poniewaz drugi raaz nie moze mnie nikt zranic a jednak. Potrzebuuje rozmowy, pocieszenia, zainteresowania no nie wiem chce zyc nie myslac o nim. On nigdy juz sie nie odezwal wiec oznacza to jedno. Chce go znienawidziec, mama mowi jak j amoge o nim wogole jeszcze myslec skoro okazal sie takim nic nie wartym facetem? no widocznie mozna i jeszcze mysle o nim pozytywnie ;/ do tego  go kocham to jakis bezsens nie chce mi sie zyc sad

5

Odp: nie umiem zapomnieć....

Ślepo Zakochana to wszytsko jest jeszcze zbyt świerze. Poza tym fakt że on tak szybko się pocieszył, dołuje Cię bardziej. Co innego gdyby dał sobie czas żałoby. Faceci tak mają. Oni są słabsi psychicznie. Aby nie myśleć i zagłuszyć wyrzuty sumienia przezzucąją się na następną ofiarę. Skąd ja to znam. Mój Ex tez bardzo szybko sobie znalazł pocieszenie. Fakt że wygląda ona jak Pasztet nie urażając Jej, no ale mogę szczerze powiedzieć że nie dorasta mi do pięt i jest zupełnie nie w typie mojego Exa sprawiła że poprostu śmiałam się. no chyba że nagle zmienił gust. big_smile Mów tak sobie, że juś takiej jak ty nie będzie miał. Musisz odbudować swoją wartość. Jesteś silna!

6 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-21 13:52:02)

Odp: nie umiem zapomnieć....

Slepo zakochana olej go!
Ja swojego nienawidze wrecz za to jak mnie potraktowal smile
Zmobilizowalam sie i zaczelam nowe zycie. Czasem jest ciezko ale kochana! da sie! Naprawde da sie życ:)


Pamietasz moje wczesniejsze wpisy? Jak nie widzialam w niczym sensu? Jak nie chcialo mi sie zyc?
A jednak, udalo sie:) Minelo jakies 5 mieisecy od rozstania. Zawzielam sie i pomyslalam "ja ci jeszcze pokaze, umiem zyc bez ciebie" I choc czasem jest ciezko to staram sie nie zalamywac i ide do przodu.  A z tego co wiem to teraz u niego nie jest zbyt kolorowo bo czuje sie samotny. Uwierz w siebie:) Juz raz przezylas jedno rozstanie teraz tez dasz radę:)

7

Odp: nie umiem zapomnieć....

Witaj. Rozumiem Ciebie i to dobrze. U mnie od rozstania minęło ponad 11 miesięcy a nadal kocham swoją żonę, nadal za Nią tęsknię i mam wielką ochotę się do Niej przytulić. Ona mnie zdradziła i jest teraz z innym, mimo tego że nie mamy jeszcze rozwodu a pierwsza sprawa będzie 18 października.Też ciągle myślę o tym, że jest z nim, że go przytula, że z nim śpi itp. To wszystko bardzo boli, ale wiem że z czasem ten ból będzie mniejszy. Muszę w to wierzyć i żyć dalej. Ty również uwierz w siebie i staraj się o nim zapomnieć. Wiem, że to niełatwe, ale ani ja, ani Ty nie mamy wyjścia. Nasi partnerzy nas zostawili i nic na to nie poradzimy. Napisałaś, że poznajesz chłopaków, ale nic między wami nie będzie. Ja również poznaję kobiety, ale do żadnej nic oprócz sympatii nie czuję, po prostu nie jestem jeszcze gotowy na nową miłość. Ty pewnie również nie jesteś gotowa. Staraj się żyć, spotykaj się ze znajomymi a o nim zapomnij. Ja przez walkę o swoją żonę schudłem 20 kg, mam depresję, straciłem pracę. Ty jesteś młoda i nie popełnij błędów, jakie ja popełniłem. Teraz, z perspektywy czasu  postąpiłbym inaczej. Trzymam za Ciebie kciuki. Trzymaj się.

8

Odp: nie umiem zapomnieć....

Szczerze współczuję, też przez to aktualnie przechodzę. Niestety, jedyną radą, lekarstwem, jest czas. Tęsknota i ból będą wracać, ale za każdym razem z mniejszym natężeniem.... Trzymaj się mała

9

Odp: nie umiem zapomnieć....

dziekuje za te mile slowa co uslyszalam  od was. jest mi troche lepiej. Fajni z was faceci kurcze szkoda ze takie fajne osoby musza tak cierpiec ! no ja raczej nie wegetuje w domu staram sie jak najwiecej wychodzic. Tylko jak wychodze na miasto to z bolacym brzuchem wrecz bo boje sie ze ich razem spotkam sad. Dzisiaj np jest impreza w naszym pubie na miescie chce bardzo isc i pojde, ale boje sie ze tam wejde i ich zobacze bo to mala miescina a on lubial tam chodzic. to mnie tak paralizuje, boje sie tego a wiem ze to wkoncu nastapi przeciez nie beda sie chowac razem po kontach. Czym bardziej sie bede tego bala tym pewnie ich spotkam bo ich przyciagne tym mysleniem. Wiem ze to kiedys nastapi ale boje sie tego  momentu jak ognia.

zagubiony; Bardzo madrze mowisz powiem ci ze u ciebie uplynelo wiecej czasu i wiesz to byla twoja zona, ja mialam tylko chlopaka. To musi byc straszne co teraz przezywasz mowi o tym depresja, schudniecie itd. Nie mozesz tak ! jestes wspanialym uczuciowym facetem nie zalsugujesz na taka kobiete jaka byla twoja zona ! jestes wiecej wart niz ona gwarantuje ci to ! na poczatku zacznij jesc to najwazniejsze nikt nie zadba o ciebie lepiej niz ty sam, ale pewnie doskonale o tym wiesz. Nie rozumiem jak ludzie potrafia przekreslic tyle lat wspolnego zycia od tak nie przejmujac sie uczuciem innych. Ja tylko marze o takim momencie jak on przyjdzie kiedys na kolanach i bedzie blagal wrecz zebym do niego wrocila a ja wtedy stanowczno powiem NIE! byc moze nie bedzie takiej sytuacji ale mozliwe ze kiedys sie zdarzy. /nigdy nic nie wiadomo. Co do randkowania to trudna sprawa porownujemy kazda znajomosc do bylego i bylej ale nie mozna tak, bo nie ma dwoch takich samych osob na swiecie. Musimy to przebrnac  bo kiedys bedziemy sie z tego smiac.:)  Dasz rade super facet z ciebie !

ziemniaczana; Ciesze sie twoim poprawieniem nastroju ze u ciebie jakos jjuz wszystko nabiera barw, u ciebie juz mija dluzszy czas wiec ja wierze ze po takim czasie ja tez stane na nogi. Po  pierwszym facecie leczylam nie ponad rok, nie chce teraz az tyle sie meczyc. wiem ze da sie zyc bo jak do tej pory nie umarlam to sie da jakos smile jak oni moga tak szybko inne znajdowac to jest ochydne;/

cytryna; tez w sumie jestem ciekawa jak ta nowa wyglada ale pewnei jakas ladna bo moj eks to przystojniak wiec nie wybiera byle kogo. Musiala byc w czyms lepsza skoro az tak zawrocila mu w glowie ze polazl do niej. A takiej jak ja drugiej nie ma ! musze sobie tak mowic smile mam teraz troche kolezanek one bardzo mi pomogly dziekuje Bogu ze sa takie osoby na swiecie.

delikvent ;  Przezylam juz jedno rozstanie wiem ze to tylko czas leczy rany, owszem wraca czasami z mniejszym natezeniem, ja tylko chcialabym miec ich wspolny widok juz za soba bo to bedzie bolalo mnie najbardziej sad

Boje sie tego wieczorku, boje sie wyjsc ale ja chce! spinaja mi sie wszystkie miesnie az bo mnie bola , zaczyna wariowac zoladek ale tak nie moze byc. Zrobcie cos.. chociaz wiem ze jak sobie sama nie poradze to nikt mi n ie pomoze.
Kazdy mi mowi ze on bedzie zalowal kiedys, ale to czemu jeszcze przez 1,5 nie pozalowal tego ? wydaje mi sie ze juz powinen no ale co zauroczenie robi z ludzmi.
Boje sie ale musze dac rade sad trzymajcie za mnie kciuki zebym sie dobrze bawila.
Dziekuje wszystkim :*

10

Odp: nie umiem zapomnieć....

Poradzisz sobie... Poradziłaś sobie po poprzednim związku i po tym również sobie poradzisz. Mówisz, że zaczęły wychodzić jego liczne kłamstwa to tylko na Twoją korzyść. Przynajmniej wiesz, że to uczucie było złudne a On nie jest nic wart. Gdyby nie odszedł to teraz byś cierpiała bo on brnął by w kłamstwa i byłabyś oszukiwana. Zresztą watpię, żeby zostawił Cię dla kogoś kogo nie zna i tak łatwo mu to poszło. Pewnie kręcił już na boku i otworzył sobie najpierw drugą furtkę.
Pomyśl o tym w ten sposób a na pewno będzie Ci łatwiej.

11

Odp: nie umiem zapomnieć....

Dziekuje za mile slowa ale to ja mam Ciebie pocieszac a nie Ty mnie:-) Uczucia sa jednakowe i nie ma znaczenia czy to byla zona,dziewczyna,maz,chlopak bo czujemy to samo i po rozstaniu bol jest taki sam.Tak samo jak Tobie to i mi mowia ze Ona nie byla mnie warta ze zasluguje na kogos lepszego no ale serce nie wybiera i milosc jest slepa.Ja rowniez czasami mam nadzieje ze Ona sie opamieta i bedzie mnie blagac o wybaczenie i tak samo jak Ty mam nadzieje ze powiem NIE.A jak bedzie to czas pokarze.Ja rowniez mam problem z tym ze sie widzimy bo sie widzimy.Mamy corki i jak jade po nie lub je odwoze to musze widziec zone,staram sie na Nia nie patrzec tylko swoja uwage skupic na dzieciach.Duzo czasu juz dochodze do siebie ale im wiecej go uplywa to tym jest lepiej.
Ty tez dasz rade i napewno spotkasz kogos kogo pokochasz i ten ktos pokocha Ciebie.Moze nie trafilismy jeszcze na milosc ta prawdziwa i niebawem na nia trafimy.Ja wierze ze Ci sie uda i bedziesz szczesliwa.A doswiadczenie ktore teraz zdobywamy pozwoli nam inaczej spojzec na zwiazek.Zycze Ci wszystkiego najlepszego bo na to zaslugujesz.

12

Odp: nie umiem zapomnieć....

Kochana na pewno sobie poradzisz wierze w Ciebie. I na pewno gdzies czeka na Ciebie prawdziwa milosc.

Wiesz ja nie mowie ze u mnie juz w 100% ok,  ale juz za nim nawet nie tesknie. Coraz wiecej sie dowiaduje i okazuje sie ze wcale nie byl taki idealny, czasem nawet mysle ze dobrze sie stalo bo przynajmniej teraz wiem z kim mialam do czynienia. Pfff on teraz sie wypiera, gada ze to nie byla milosc. Wiec jak mozna tesknic za takim czlowiekiem?

  Poki co chyba nawet nie chce miec nikogo, mam maly uraz do facetow, a oni nagle nie wiem zmowili sie czy cos bo nagle pelno ich wokol mnie:)

Mysle ze nic nie dzieje sie bez powodu. I w karmę. A kazdy w koncu dostanie to na co zasluzyl smile

13

Odp: nie umiem zapomnieć....

Witaj, ja rozstałam się z miłością mojego życia 30 sierpnia 2009 roku. Od tamtej pory nie mam innego i nie chce mieć.. Będę na niego czekać całe życie.. Czekam już ponad 3 lata.. Nie żałuję tego. Jest i będzie dla mnie zawsze wszystkim. Dał mi ten sens, którego nigdy wcześniej nie miałam.. Raz wrócił. Po 1 roku, 8 miesiącach i 2 tygodniach dlatego wierze, wiem... że wróci a wtedy już nigdy nie wypuszczę go z rąk.. Wciąż boli mnie jego nieobecność, ale można się przyzwyczaić.. dlatego nie trać nadzieji. :-) Uwierz, że wróci.. smile

14

Odp: nie umiem zapomnieć....

Julio skad ta pewnosc ze wroci znowu? Raz wrocil i na dlugo? Jak mozesz sie tak katować i czekac na cos co moze nie nadejsc... Macie kontakt?

15

Odp: nie umiem zapomnieć....
julia3773 napisał/a:

Witaj, ja rozstałam się z miłością mojego życia 30 sierpnia 2009 roku. Od tamtej pory nie mam innego i nie chce mieć.. Będę na niego czekać całe życie.. Czekam już ponad 3 lata.. Nie żałuję tego. Jest i będzie dla mnie zawsze wszystkim. Dał mi ten sens, którego nigdy wcześniej nie miałam.. Raz wrócił. Po 1 roku, 8 miesiącach i 2 tygodniach dlatego wierze, wiem... że wróci a wtedy już nigdy nie wypuszczę go z rąk.. Wciąż boli mnie jego nieobecność, ale można się przyzwyczaić.. dlatego nie trać nadzieji. :-) Uwierz, że wróci.. smile

Wracac to moze on sobie chciec ale juz nie bedzie doczego. Zostawil ja dla innej,a ona ma go przyjac?! Niech spada!
Chyba cale szczescie ze gdy my rozpaczamy oni nie chca wracac,bo przyjelybysmy gadow z powrotem. Oni sobie przypominaja dopiero jak juz jest za pozno z reguly,kiedymy juz zbierzemy w sobie na tyle sily by ich pogonic precz.
Chociaz oczywiscie nie mowie ze zawsze musi tak byc.Czasem ludzie wracaja i moze im byc ze sobą dobrze. Kazda sytuacja jest ponoc inna.

Julia uwazasz ze facet ktory dwukrotnie cie zostawil jest wart czekania?

16

Odp: nie umiem zapomnieć....

kochane wiecie co sie dowiedzialam wczoraj? Bylam na tej imprezie bylo fajnie . Potem kolega mnie odprowadzil i powiedzial mi ze rozmawial tyg przed naszym zerwaniem z moim eks. On juz byl troche  podpity i zaczal mowic ze ma druga dziewczyne ze chce z nia strasznie byc tylko nie wie jak ze mna zerwac rozumiecie ???!!! jak to uslyszalam to jak noz prosto w  serce nie wierze w to... on przez jakis czas jechal na dwa fronty... Mowil tez ze sie zakochal w tamtej tylko nie umie mnie pogonic... swietnie. Juz teraz wiem czemu nie mamy kontaktu czemu nie dzwoni nie widuje go na miescie bo ma ja i to jest na 100 % sad(( umieram boli mnie wszystko a serce najabrdziej...

17 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-09-22 16:18:19)

Odp: nie umiem zapomnieć....

Ślepozakochana, wszystkie rady już dostałaś... Ja Ci tylko powiem: bądź dobra dla siebie. Zastanów się co lubisz i to sobie dawaj. I ruszaj się - będziesz się lepiej czuć.

Julio, nie jesteś suką, żeby czekać na pana. Obudź się, skarbie. Mężczyzna jest gościem w życiu Kobiety. Tylko gościem. To ze sobą, nie z nim, jesteś ostatnie 3 lata i będziesz 70 następnych. Kochaj SIEBIE, nie jego.

18 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-22 16:20:00)

Odp: nie umiem zapomnieć....
slepo zakochana napisał/a:

kochane wiecie co sie dowiedzialam wczoraj? Bylam na tej imprezie bylo fajnie . Potem kolega mnie odprowadzil i powiedzial mi ze rozmawial tyg przed naszym zerwaniem z moim eks. On juz byl troche  podpity i zaczal mowic ze ma druga dziewczyne ze chce z nia strasznie byc tylko nie wie jak ze mna zerwac rozumiecie ???!!! jak to uslyszalam to jak noz prosto w  serce nie wierze w to... on przez jakis czas jechal na dwa fronty... Mowil tez ze sie zakochal w tamtej tylko nie umie mnie pogonic... swietnie. Juz teraz wiem czemu nie mamy kontaktu czemu nie dzwoni nie widuje go na miescie bo ma ja i to jest na 100 % sad(( umieram boli mnie wszystko a serce najabrdziej...

Slepo zakochana znienawidz go. To pomaga. Postaw sobie za cel ze jeszcze mu pokazesz co stracil.
Ale nie martw sie skoro zostawil Ciebie dla innej tzn. ze to juz taki typ czlowieka.

Trzymaj sie kochana, dasz radę,wierze w Ciebie. Jesli mi sie udalo stanac jako tako na nogi to i Tobie sie uda. Ty nie zyjesz przynajmniej zludzeniami, wiesz juz jakim gnojkiem okazal sie twoj ex. I nawet nie chodzi tu o to ze zakochal sie w innej, bo ok czasem ludzie zwyczajnie przestaja kochac. Ale o to jak cie potraktowal po rozstaniu. Pokaz mu ze popelnil najwiekszy blad swojego zycia. Wiem ze stac Cie na to:) Trzymam kciuki smile

19

Odp: nie umiem zapomnieć....

Ślepozakochana, uwierz że istnieje mężczyzna Twoich marzeń. Określ jaki ma być. I pojawi się w Twoim życiu.

Mój Kochany wiele lat po rozwodzie wciąż był sam - Opatrzność pilnowała go dla mnie. Tak będzie i z Tobą, tylko uwierz.

20

Odp: nie umiem zapomnieć....

slepo zakochana to jest jeszcze po prostu za świeże, ja po miesiącu nie byłam w stanie zrobić nic. U mnie minie za tydzień 10 miesięcy i już jest zupełnie inaczej. Po zerwaniu miałam pełno głupich myśli i byłabym głupia, gdybym coś takiego zrobiła, bo on nie jest tego wart ; )
Teraz jego obecność jest mi obojętna. Głowa do góry! będzie dobrze smile

21

Odp: nie umiem zapomnieć....

Eeee, ja to jestem już 9-ty roczek po rozwodzie z eksem ,który mieszka ze mną pod jednym dachem bo sąd mu przydzielił pokój na sprawie rozwodowej...Po 25-ciu latach małżeństwa znalazł sobie młodszą ,a mnie powiedział ,,,że ja już do niczego się nie nadaję"....Szykował sobie gniazdko u nowej miłości (wszystkim znajomym opowiadał, jak to on się zakochał),a ona po krótkim czasie znalazła sobie innego i go pogoniła...Taka sprawa...Ja zajęłam się sobą, dbam o wygląd i zdrowie, żałuje ,że tak długo byłam z tym typem ....Nie warto marnować czasu na takich...Takie to jest życie...

22

Odp: nie umiem zapomnieć....

czesc!!!!swietnie cie rozumiem,jestem w podobnej sytuacji z moim A nie jestem od 2 lat i nie potrafie o nim zapomniec wstaje rano mysle o nim kłade sie wieczorem jest w moich myslach tak strasznie za nim tesknie myslałam,ze czas leczy rany,ale w moim przypadku tak nie jes był miłoscia mojego zycia,Mamy ze soba kontakt piszemy do siebie czasami smsy,oznajmił mi,ze ma dziewczyne,ale prosil mnie zebym wysłała mu swoje zdjecie takze chyba tez jeszcze o mnie mysli sama nie wiem...jest starszy ode mnie o 8 lat jest zołnierzem zawodowym.Mam tyle cudownych wspomnien z nim zwiazanych,uwielbiałam z nim rozmawiac,czułam sie soba przy nim...teraz kazdy dzien bez niego nie ma sensu zyje z dnia na dzien...takze kochana nie wiem co ci poradzic nie ma na to zadnej recepty nie zmusimy nikogo do miłosci.Zycie jest ciezkie,zazdroszcze innym tylko tego,ze kochaja i sa kochani,ale wszyscy nie maja takiego szczescie niestety!!!pozdrawiam!!!!!!

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » nie umiem zapomnieć....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026