netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie umiem zapomnieć

8 odpowiedzi1 741 wyświetleńzałożony przez seeendiix3, 28.01.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie umiem zapomnieć

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Nie umiem zapomnieć

Prawie 2 lata temu zakończył się mój pierwszy poważny związek. Rozstanie wyniknęło z jego inicjatywy - stwierdził, że jego uczucia się wypala. To była moja pierwsza prawdziwa miłość. Wcześniej byłam w jakichś szczenięcych związkach, ale po rozejściu szybko mi przechodziło, w tym przypadku nie przeszło do dziś.

Rozstanie przeżyłam okropnie, przez 4 miesiące, dosłownie, wegetowałam. Budziłam się każdego dnia z płaczem, a gdy było już naprawdę bardzo źle zaczęłam chodzić do psychologa (który swoją drogą nic mi nie pomógł). On w tym czasie ponoć świetnie się bawił, odnowił kontakty ze starymi znajomymi, korzystał z życia, próbował nowych rzeczy. Dochodziły mnie słuchy, że mówi innym, że ma mnie gdzieś, męczył się w tym związku, nie interesuje go jak ja się teraz czuje. Nie mówił mi też cześć na ulicy, nawet nie witał się z moją rodziną, która go wielbiła w trakcie związku. Jego zachowanie było dla mnie wielkim szokiem, bo zawsze był lojalnym człowiekiem wrażliwym na krzywdę innych, a nagle zmienił się o 180 stopni. Do mnie niestety nie dochodziło to, że jest to koniec, pielęgnowałam w sobie to uczucie i nie chciałam zakończyć tego rozdziału.
Gdy zaczęłam się czuć nieco lepiej poznałam pewnego chłopaka, zaczęliśmy się spotykać. Zauroczyłam się, ale w mojej głowie ciągle siedział mój były. Zakończyłam to po dłuższym czasie, bo nie potrafiłam nic poczuć.
Z moim byłym nie mam kontaktu od zerwania. Na moją prośbę zablokował mnie na wszystkich portalach społecznościowych - myślałam, że będzie łatwiej mi się pozbierać. Z tego co wiem ułożył sobie życie, znalazł dziewczynę, ma dobrą pracę, studiuje, no i jest po prostu szczęśliwy. A ja nadal tkwię w tym bagnie. Nie mówię, że rozpaczam każdego dnia jak przez pierwsze miesiące, ale co chwilę dręczą mnie sny z nim w roli głównej, mam obsesyjne myśli na jego temat, co chwilę wspominam jak było nam ze sobą dobrze. Zaznaczam, że to nie tak, że się zasiedziałam i nie robię nic dla siebie, wręcz przeciwnie. Przez te 2 lata starałam się z całych sił skupić na sobie - znalazłam pracę, podróżuję, odkładam na swoje mieszkanie, dbam o siebie w postaci wizyt u fryzjerów, kosmetyczek, czytam dużo książek, medytuję i ćwiczę. Ale to nic nie daje. Nie potrafię zapomnieć o tym człowieku i nie wiem jak dalej żyć, żeby w końcu wszystko sobie ułożyć.
Będę wdzięczna za każdą radę.

2

Odp: Nie umiem zapomnieć
seeendiix3 napisał/a:

Prawie 2 lata temu zakończył się mój pierwszy poważny związek. Rozstanie wyniknęło z jego inicjatywy - stwierdził, że jego uczucia się wypala. To była moja pierwsza prawdziwa miłość. Wcześniej byłam w jakichś szczenięcych związkach, ale po rozejściu szybko mi przechodziło, w tym przypadku nie przeszło do dziś.

Rozstanie przeżyłam okropnie, przez 4 miesiące, dosłownie, wegetowałam. Budziłam się każdego dnia z płaczem, a gdy było już naprawdę bardzo źle zaczęłam chodzić do psychologa (który swoją drogą nic mi nie pomógł). On w tym czasie ponoć świetnie się bawił, odnowił kontakty ze starymi znajomymi, korzystał z życia, próbował nowych rzeczy. Dochodziły mnie słuchy, że mówi innym, że ma mnie gdzieś, męczył się w tym związku, nie interesuje go jak ja się teraz czuje. Nie mówił mi też cześć na ulicy, nawet nie witał się z moją rodziną, która go wielbiła w trakcie związku. Jego zachowanie było dla mnie wielkim szokiem, bo zawsze był lojalnym człowiekiem wrażliwym na krzywdę innych, a nagle zmienił się o 180 stopni. Do mnie niestety nie dochodziło to, że jest to koniec, pielęgnowałam w sobie to uczucie i nie chciałam zakończyć tego rozdziału.
Gdy zaczęłam się czuć nieco lepiej poznałam pewnego chłopaka, zaczęliśmy się spotykać. Zauroczyłam się, ale w mojej głowie ciągle siedział mój były. Zakończyłam to po dłuższym czasie, bo nie potrafiłam nic poczuć.
Z moim byłym nie mam kontaktu od zerwania. Na moją prośbę zablokował mnie na wszystkich portalach społecznościowych - myślałam, że będzie łatwiej mi się pozbierać. Z tego co wiem ułożył sobie życie, znalazł dziewczynę, ma dobrą pracę, studiuje, no i jest po prostu szczęśliwy. A ja nadal tkwię w tym bagnie. Nie mówię, że rozpaczam każdego dnia jak przez pierwsze miesiące, ale co chwilę dręczą mnie sny z nim w roli głównej, mam obsesyjne myśli na jego temat, co chwilę wspominam jak było nam ze sobą dobrze. Zaznaczam, że to nie tak, że się zasiedziałam i nie robię nic dla siebie, wręcz przeciwnie. Przez te 2 lata starałam się z całych sił skupić na sobie - znalazłam pracę, podróżuję, odkładam na swoje mieszkanie, dbam o siebie w postaci wizyt u fryzjerów, kosmetyczek, czytam dużo książek, medytuję i ćwiczę. Ale to nic nie daje. Nie potrafię zapomnieć o tym człowieku i nie wiem jak dalej żyć, żeby w końcu wszystko sobie ułożyć.
Będę wdzięczna za każdą radę.


Trudno powiedzieć, co się u Cb zadziało, że zawiesiłaś się na tamtym facecie. Co Tb kieruje :-/
Może masz inklinacje do odrzucenia i takiego odrzucenia poszukujesz. Wiem, jak to brzmi, ale ludzie poszukują bezpiecznych dla nich, bo znajomych emocji. Ale żeby to stwierdzić, to musiałabyś się przyjrzeć swoim relacjom z rodzicami, a w sumie to mogłaś taką inklinację wykształcić także bez ich pomocy i jesteś „uzależniona” od konkretnych bodźców.

Może to być także niskie poczucie własnej wartości. To cześciowo powiązane z powyższym. Bo na logikę, jakbyś miała jakieś sensowne poczucie własnej wartości, to po prostu skreśliłabyś faceta, który po rozstaniu udaje, że Cię nie zna i nie zawracałabyś sobie nim głowy a Ty tymczasem tworzysz ołtarzyk z przeszłości.

Napisz może, dlaczego nic z siebie nie mogłaś wydusić w tej nowej relacji. Co stało na przeszkodzie? Czego Tb tam brakowało?

3

Odp: Nie umiem zapomnieć

Wydaję mi się po pierwsze, że nie byłam gotowa na nową relację, potraktowałam tego faceta jako plaster w pewnym stopniu. Poza tym cholernie mnie irytował w wielu kwestiach codziennego życia. No i oczywiście ciągle porównywałam go do byłego.

4

Odp: Nie umiem zapomnieć

Skupiasz się na nim. Zamiast go wywalać z głowy jak myśli przychodzą, to analizujesz, analizujesz, myślisz, kminisz.
Skąd niby miałabyś wiedzieć, co u niego, skoro Cię poblokował?
Pora przestać się na nim skupiać, bo dopóki to robisz, nic się nie zmieni.

5

Odp: Nie umiem zapomnieć
seeendiix3 napisał/a:

Wydaję mi się po pierwsze, że nie byłam gotowa na nową relację, potraktowałam tego faceta jako plaster w pewnym stopniu. Poza tym cholernie mnie irytował w wielu kwestiach codziennego życia. No i oczywiście ciągle porównywałam go do byłego.

To wygląda na to, że po prostu to, czego potrzebujesz, to użalania się nad sobą, rozdzierania szat, pławienia się w tęsknotach i smutkach.
Taki werteryzm od siedmiu boleści. Jak Ci nie szkoda życia na taplanie się w przeszłości, to powodzenia. A jak będziesz chciała kierować swoim życiem, a zamiast smutów polubisz radość, to otworzysz się na nowe relacje.

6

Odp: Nie umiem zapomnieć
Lady Loka napisał/a:

Skupiasz się na nim. Zamiast go wywalać z głowy jak myśli przychodzą, to analizujesz, analizujesz, myślisz, kminisz.
Skąd niby miałabyś wiedzieć, co u niego, skoro Cię poblokował?
Pora przestać się na nim skupiać, bo dopóki to robisz, nic się nie zmieni.

Wiem dokładnie co u Niego, bo mamy wspólnych znajomych. smile

7

Odp: Nie umiem zapomnieć

Nie możesz wybić sobie go z głowy, bo zranił Cię do żywego zrywając z Tobą, a potem swoim chamskim zachowaniem.

A po drugie jest dla Ciebie mega nieosiągalny, więc tym bardziej wydaje Ci się atrakcyjnym.

Musisz uzbroić się w cierpliwość, czyli dać sobie więcej czasu. Najwyraźniej bowiem jesteś bardzo wrażliwa osobą, która łatwo jest mocno zranić, a ponieważ masz zarazem dość mocne ego, więc potrafisz być pamiętliwa. Zupełnie bez sensu, bo tego faceta i tak nie obchodzi, co czujesz, a Ty niepotrzebnie zatruwasz sobie życie.

Postaraj się więc wybaczyć mu po prostu, odpuścić niesprawiedliwe potraktowanie i z całego serca życzyć mu wszystkiego dobrego.
Zapomnieć go prawdopodobnie nigdy Ci się nie uda, ale postaraj się wybaczyć mu krzywdę.
Chyba tylko tak uwolnisz się od obsesyjnych myśli na jego temat. Po prostu krzyżyk na drogę i niech mu ziemia lekka będzie.

8

Odp: Nie umiem zapomnieć

Facet Cię rzucił, wyraża się o Tobie jak o jakimś śmieciu, twierdzi że się cieszy z tego że Cię nie ma a Ty za nim tęsknisz? Ogarnij się dziewczyno ten człowiek nie zginął w wypadku, żeby go idealizować i wyobrażać sobie jaki by on nie był zaje*isty gdyby żył. Zamiast się cieszyć że tak szybko pokazał swoje prawdziwe oblicze i ulotnił się z Twojego życia. Powinnaś mu podziękować tak naprawdę. Jesteś w stanie racjonalnie opisać dlaczego marnujesz swój czas na takiego dupka?

9

Odp: Nie umiem zapomnieć
anetas napisał/a:

Facet Cię rzucił, wyraża się o Tobie jak o jakimś śmieciu, twierdzi że się cieszy z tego że Cię nie ma a Ty za nim tęsknisz? Ogarnij się dziewczyno ten człowiek nie zginął w wypadku, żeby go idealizować i wyobrażać sobie jaki by on nie był zaje*isty gdyby żył. Zamiast się cieszyć że tak szybko pokazał swoje prawdziwe oblicze i ulotnił się z Twojego życia. Powinnaś mu podziękować tak naprawdę. Jesteś w stanie racjonalnie opisać dlaczego marnujesz swój czas na takiego dupka?

Wiesz, łatwo się mówi, ale są osoby, które potrafią bardzo mocno się zakochać i wtedy nie ma zmiłuj tylko jest tak, jak z autorką. Niestety ciężko się z tym żyje

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie umiem zapomnieć

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026