Zwykłe badanie - mam na mysli takie "reczne" ginekologiczne:) kiedy lekarz moze stwierdzić ze narzady sie powiekszyły... przeciez jakies zmiany chyba sa jak sie zajdzie:) tak mi sie wydaje:) nie wiem wiec pytam:)
moze lepiej dokładnie napisze o co chodzi... bedzie prosciej:)
a wiec chodzi o to ze ja jestem z tych panikar:) z ciążoschizą:) tylko moje pytanie jest raczej teoretyczne ... chciałabym wiedziec na przyszlosc jak to jest. Teoretycznie nie mam powodów do obaw (biore regularnie tabletki, krwawienie z odstawienia w terminie itd) ale jak czytam gdzies o kobiecie ktora to biorac zaszla i nie wiedziala, miala krwawienia normalnie i dowiedziala sie przypadkiem na wizycie... to dla mnie szok!
Jesli chodzi o moj przypadek:
Byłam ostatnio u lekarza na wizycie (badania ogolne takie jak zwykle i usg przezpochwowe) i zapytałam lekarza wprost czy mozna wykluczyc ciaze:) spojrzał sie na mnie dziwnie i powiedzial ze tak, przeciez ja biore tabletki (dla wszystkich lekarzy do ktorych chodze nowoczesne tabletki sa 100% pewne) i w usg nic nie widac.
A wiec - stosunek 6 tygodni przed wizyta (zakldajac ze jesli mialoby cos byc to owulacja musialaby mniej wiecej wtedy wystapic - bo biore tabletki i plemniki w sluzie zmienionym przez tabletki za dlugo nie pozyja), endometrium 6 mm, jajniki drobnopecherzykowe, nie powiekszaja sie czyli owulacji zadnej nie widac, brak ciazy i jakichkolwiek podejrzen lekarza. Czy moge miec pewnosc ze ok? Czy wtedy juz widac byloby jakis pecherzyk? Czy juz zarodek?