Witajcie. Mam 21 lat i w ubiegłym tygodniu byłam na mojej pierwszej wizycie u ginekologa. Zrobił mi usg piersi i brzucha (wszystko wyszło ok) i powiedział, że jeśli współżyję to żebym za 3 miesiące przyszła zrobić cytologię. I tutaj nachodzą mnie pytania:
1. Czemu akurat za 3 miesiące?
2. Czy powinnam się jakoś szczególnie przygotować do tego badania?
3. Wiem jak pobiera się cytologię i mam ogromnego stracha przed założeniem wziernika. Nie wiem czy moje współżycie w ogóle można nazwać współżyciem, bo musimy się nieźle nagimnastykować, żeby się udało. Podczas stosunku czuję na początku taki piekący ból i stąd moje obawy z tym, czy ten wziernik w ogóle da radę mi włożyć.
Mogłaby któraś z Pań odpowiedzieć na moje pytania? Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc i rozwianie moich wątpliwości. Dziękuję z góry i pozdrawiam ![]()
Podobne tematy
2 2018-02-19 17:23:12 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2018-02-19 17:27:30)
Nie bój się, samo wkladanie wziernika nie jest przyjemne, ale nie boli, może ciut piecze, ja jestem w ciąży, ale jestem tak ciasna, że u mnie Pani doktor używa tzw wziernika dla dziewic
Pobranie cytologii też ciut mnie piekło, ale to ułamki sekund. Nie ma się czym stresować, jak lekarz jest miły to jest spoko ![]()
Co do przygotowania, to najlepiej nie współżyć przed cytologią, np, jak zabardzo sie otrzesz podczas stosunku to mogą wyjść zafałszowane badania. A jeżeli już musisz to przynajmniej w prezerwatywie.
Nie wiem dlaczego za 3 miesiące.
Nie bój się, samo wkladanie wziernika nie jest przyjemne, ale nie boli, może ciut piecze, ja jestem w ciąży, ale jestem tak ciasna, że u mnie Pani doktor używa tzw wziernika dla dziewic
Pobranie cytologii też ciut mnie piekło, ale to ułamki sekund. Nie ma się czym stresować, jak lekarz jest miły to jest spoko
Co do przygotowania, to najlepiej nie współżyć przed cytologią, np, jak zabardzo sie otrzesz podczas stosunku to mogą wyjść zafałszowane badania. A jeżeli już musisz to przynajmniej w prezerwatywie.
Nie wiem dlaczego za 3 miesiące.
Bardzo dziękuję za odpowiedź, uspokoiłaś mnie trochę
zapisałam się do innego lekarza, z polecenia znajomej, która twierdzi, że doktor jest miły i delikatny. Powiem mu o swoich obawach, mam nadzieję, że też podejdzie do mojego trudnego przypadku trochę przychylniej
szczęśliwego rozwiązania w takim razie! :*
Mnie to nie boli, skup się bna oddechu, patrz w sufit, podziwiaj lampy na nim
albo zamknij oczy i sobie śpiewaj coś w głowie ![]()
Witajcie. Mam 21 lat i w ubiegłym tygodniu byłam na mojej pierwszej wizycie u ginekologa. Zrobił mi usg piersi i brzucha (wszystko wyszło ok) i powiedział, że jeśli współżyję to żebym za 3 miesiące przyszła zrobić cytologię. I tutaj nachodzą mnie pytania:
1. Czemu akurat za 3 miesiące?
2. Czy powinnam się jakoś szczególnie przygotować do tego badania?
3. Wiem jak pobiera się cytologię i mam ogromnego stracha przed założeniem wziernika. Nie wiem czy moje współżycie w ogóle można nazwać współżyciem, bo musimy się nieźle nagimnastykować, żeby się udało. Podczas stosunku czuję na początku taki piekący ból i stąd moje obawy z tym, czy ten wziernik w ogóle da radę mi włożyć.
Mogłaby któraś z Pań odpowiedzieć na moje pytania? Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc i rozwianie moich wątpliwości. Dziękuję z góry i pozdrawiam
Wziernika nie wkłada się głęboko do pochwy, chodzi jedynie o rozchylenie wejścia do pochwy, by była lepsza widocznośc. Pobranie materiału do cytologii polega na włożeniu do pochwy czegoś jak patyczek higieniczny, pobiera się za jego pomocą odrobinę śluzu. I tyle. To nie boli. Tego się praktycznie nie czuje.
Do cytologii nie musisz się przygotowywać. Czemu za 3 miesiące? Nie wiem, pewnie tak lekarzowi pasowało, bo miał wolny termin.
Nie ma się czego bać.
Szczoteczkę, nie patyczek ![]()
szczoteczka daje lepsze wyniki i jest zalecana. Pobieranie cytologii na wacik jest już traktowane jako błąd.
A wsadzanie wziernika nie boli ![]()
7 2018-02-20 12:36:18 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2018-02-20 12:39:25)
Szczoteczkę, nie patyczek
szczoteczka daje lepsze wyniki i jest zalecana. Pobieranie cytologii na wacik jest już traktowane jako błąd.A wsadzanie wziernika nie boli
oj mnie bolało, jak był za duży. ten odpowiedni mnie tylko troszkę piekł i to bardziej przy wyjmowaniu niż wkładaniu. Sama Pani doktor tak usiadła popatrzyła no fakt, jakoś nie chce wleźć, a nie ma sensu na siłę, pomyślała, a ja je na to mówię: nawet Pani nie wie, jakie cyrki były z pierwszym stosunkiem- 2 miesiące się męczyliśmy. Na co ona:
-to sekundę, ja pójdę po wziernik taki dla dziewic
- dziękuję
-i wezmę żel
- o to by było miło
ot takie rozmowy w gabinecie ginekologicznym
Ale to wszystko zależy od budowy, mnie jakoś bardziej szczypie, czy piecze już wyjmowanie, a wkładanie to takie nieprzyjemne uczucie rozpychania. Podczas stosunku mam tak samo, początek trudny, potem wszystko ok, a potem lekkie pieczenie podczas wyjmowania, szczególnie w prezerwatywie. Widać taka moja uroda.
Autorko dziękuję:)- rozwiązanie 06/07 2018
Szczoteczkę, nie patyczek
szczoteczka daje lepsze wyniki i jest zalecana. Pobieranie cytologii na wacik jest już traktowane jako błąd.A wsadzanie wziernika nie boli
Może i szczoteczka, takie długie na kiju ;-P
ja nawet nie wiem jak to wygląda, a miałam już wiele cytologii ![]()
Bardzo Wam, kochane Panie, dziękuję za pomoc i odzew z Waszej strony
dobrze jest móc zasięgnąć informacji od innych kobiet. Jestem taką panikarą, że się stresuję zwykłym pobieraniem krwi, już sam biały fartuch mnie napawa przerażeniem
zapisałam się do innego ginekologa, milszego i delikatniejszego, z polecenia znajomej. Mam nadzieję, że przeżyję! ![]()
grace82 napisał/a:Witajcie. Mam 21 lat i w ubiegłym tygodniu byłam na mojej pierwszej wizycie u ginekologa. Zrobił mi usg piersi i brzucha (wszystko wyszło ok) i powiedział, że jeśli współżyję to żebym za 3 miesiące przyszła zrobić cytologię. I tutaj nachodzą mnie pytania:
1. Czemu akurat za 3 miesiące?
2. Czy powinnam się jakoś szczególnie przygotować do tego badania?
3. Wiem jak pobiera się cytologię i mam ogromnego stracha przed założeniem wziernika. Nie wiem czy moje współżycie w ogóle można nazwać współżyciem, bo musimy się nieźle nagimnastykować, żeby się udało. Podczas stosunku czuję na początku taki piekący ból i stąd moje obawy z tym, czy ten wziernik w ogóle da radę mi włożyć.
Mogłaby któraś z Pań odpowiedzieć na moje pytania? Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc i rozwianie moich wątpliwości. Dziękuję z góry i pozdrawiamWziernika nie wkłada się głęboko do pochwy, chodzi jedynie o rozchylenie wejścia do pochwy, by była lepsza widocznośc. Pobranie materiału do cytologii polega na włożeniu do pochwy czegoś jak patyczek higieniczny, pobiera się za jego pomocą odrobinę śluzu. I tyle. To nie boli. Tego się praktycznie nie czuje.
Do cytologii nie musisz się przygotowywać. Czemu za 3 miesiące? Nie wiem, pewnie tak lekarzowi pasowało, bo miał wolny termin.
Nie ma się czego bać.
Jak mnie to podniosło na duchu to nawet nie wiesz. Dziękuję bardzo
Naczytałam się w internecie jakie to katusze niektóre kobiety przechodzą na tym fotelu i stąd to przerażenie, ale wychodzi na to, że nie ma się czego obawiać ![]()
Powinni w szkołach wprowadzić przedmiot przygotowujący dziewczyny do takich rzeczy coś ala wychowanie seksualne tylko nie tylko o sexie a o innych rzeczach też.
Dziękuję bardzo za odpowiedzi wszystkim kobietom. Umówiłam się szybciej na wizytę i 7 marca już byłam po. Zapomniałam o tym wątku, ale postanowiłam napisać jeszcze jeden post, może którąś młodą kobietę on wesprze na duchu. Zgodnie z tym co pisały moje poprzedniczki- nie ma się czego obawiać. Doświadczyłam w życiu przyjemniejszych rzeczy, ale nie było to badanie w żadnym stopniu bolesne, tylko trochę nieprzyjemne. Niepotrzebnie się tylko stresowałam:)
To ja tylko dodam skad moglo sie wziac to 3 miesiace czekania na cytologie - prawdopodobnie dlatego, ze u mlodziutkich kobiet prawdopodobienstwo wykrycia nieprawidłowych komórek jest minimalne, jeszcze mniejsze ryzyko raka, dlatego takie cytologie przeprowadza sie jako "ostatnie w kolejce", a przed nimi pierwszeństwo maja kobiety z koniecznoscia uzasadnionego pospiechu.
A jak wrażenia podczas wizyty?