pranie mózgu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: pranie mózgu

Co robić gdy usiłujemy się usamodzielnić a bliscy co rusz zarzucają nam smycz na szyję by z nimi zostać. Popadają w hipochondrie co rusz negują nasze postępowanie pomimo tego że radzimy sobie, że obcy nas chwalą i podziwiają...
Gdy rozmowy nie docierają. Gdy różnica wieku jest duża... gdy wychowali inaczej poprzednie dziecko a drugie ma inny pomysł na siebie...
Co gdy oni sami popełniali błędy lepsze czy gorsze.
To uniemożliwia funkcjonowanie na co dzień bo gnębią mnie wyimaginowane wyrzuty sumienia. Boję się odciąć bo nie wiem kto się nimi kiedyś naprawdę zajmie. Siostra? wątpię... 17 lat starsza ma swoje życie i niebawem swój wiek i swoje problemy sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: pranie mózgu

kto nimi?
zajmij sie soba, nie jestes po to aby sie nimi zajmowac, zakladaj rodzine ukladaj zycie a nie pilnuj rodzicow.

ambicja i brak rozumu to najlepsze wiosła w drodze do sukcesu

3

Odp: pranie mózgu

łatwo powiedzieć. Byłam wychowywana w szacunku do rodziców. I osobiście chciałabym żeby moje dzieci jednak się mną czasami przejmowały. To nie jest metoda "olej wszystko patrz swojego nosa". moze jestem naiwna ale staram się być ludzka.
Rodzice sa po 60ce ja mam 23. oni wiele przerobili w swoim zyciu... ale ja chcę też swoje życie. swoje błędy swoje racje chocby po to żeby  za jakiś czas faktycznie im pomóc.

4

Odp: pranie mózgu

Szacunek dla rodziców a poświęcenie swojego życia rodzicom, to dwie różne sprawy. Jesteś dorosła i masz prwao żyć własnym życiem. Rodziców możesz odwiedzać, możesz do nich dzwonić, jak masz kaprys to nawet codziennie, ale zajmij się sobą i swoim życiem. Nikt Ci nie mówi, że masz rodziców olewać...

Tam dom Twój, gdzie kot Twój.
                                                                                         
Wiek średni poznajemy po tym, że szeroki umysł i wąska talia zamieniają się miejscami...

5 Ostatnio edytowany przez nika29 (2012-09-18 16:19:13)

Odp: pranie mózgu

maoam uwazaj zebys nie zostala tylko darmową opiekunką, bo swoje zycie masz tylko jedno!
co to za moda na chowanie dzieci po to, aby poswiecaly nam swoje zycie? mialam podobny problem z narzeczonym, bogu dzieki juz zajmuje sie swoim dzieckiem, a jego mama jest zadowolona z wnuka. a tez bali sie, ze sobie nie poradzi sama. radzi sobie! wspaniale! mial zostac starym kawalerem i mieszkac ze starszymi rodzicami. na szczescie zalozyl rodzine. pamietam panike jego rodzicow, gdy powiedzial ze wyprowadzi sie z domku na kolonijnej wsi. rodzice kolo 60. w niedziele bylismy im trawe kosic i posprzatac ogrodek. niestety wolne ma wtedy kiedy ma i dopiero wowczas mysli o pomocy rodzicom. gdyby wszyscy mysleli tak jak ty to ludzkosc nie rozwinelaby sie od adama i ewy o zadne pokolenie do przodu.
a radze wpisac w google "mama i ja, net kobiety" czytaj historie kobiety ktorej milosc zapukala w wieku 47 lat do drzwi, a mama nie chciala zeby ulozyla sobie zycie!!!bo sie bala samotnosci

osobiscie zycze ci faceta, ktory uwiezie cie z domu far away najlepiej do Anglii

ambicja i brak rozumu to najlepsze wiosła w drodze do sukcesu

6

Odp: pranie mózgu

spójrz na to z tej strony, musisz się w końcu usamodzielnić, zacząć zarabiać na siebie i sama się sobą zajmować, bo co kiedy Twoi rodzice się zestarzeją i nie będą już mogli się sami sobą zająć?kto się nimi zajmie?kto im pomoże?wtedy Ty będziesz za to w części odpowiedzialna, a obecnie człowiek nie ma czasu nawet tak dla siebie a co dopiero by się rodzicami zajmować, można wynająć opiekunkę do takich rodziców,ale trzeba mieć na to pieniądze, a jeśli będziesz pracować i się rozwijać to będziesz je miała.

7

Odp: pranie mózgu

Myślę, że gdybyś postawiła na swoim a rodzice zobaczyliby że dajecie sobie radę to przyzwyczailiby się smile

A pomagać możesz im równie dobrze mając swoje życie i mieszkanie. To naprawdę niczego nie wyklucza ani w niczym nie przeszkadza.

A zastanów się, bo narzeczony chyba nie będzie wiecznie czekał aż zrobicie kolejny krok ? Teraz poświęcisz swoje życie rodzicom, a co gdy ich zabraknie ?

"Człowiek, który nie robi błędów, zwykle nie robi niczego."

8

Odp: pranie mózgu

IS autorka wątku nic nie pisze o narzeczonym:)!!!!!!!
czytajcie, pisze tylko to, ze bedzie zajmowac sie rodzicami, ja dopisalam ze moj narzeczony chcial sie poswiecic, na co ja walczylam zebysmy mieli swoje zycie.

ambicja i brak rozumu to najlepsze wiosła w drodze do sukcesu

9

Odp: pranie mózgu

Sprostowanie.
Nie mieszkam od prawie 3 lat z rodzicami. Pracuje utrzymuje sie samodzielnie... od 1,5 roku rodzice płacą moje czesne na zaocznych studiach bo w jakiś sposób poczuwają się do obowiązku jak było i przez 6 lat studiów mojej siostry. sama opłacam dojazdy na studia, materiały nie chce być zależna.
Jedna siostra dostała jeden dom po mamie a  mi ciągle mówi że dostanę drugi... po nich... nie chcę go to ich dom i nie lubię długów wdzięczności. wolałabym żeby mnie wspierali w tym co robię a nie myśleli o tym żeby mnie ściągnąć do nich gdzie w swoim zawodzie nie będę miała pracy gdzie ciągle wszystko wypominają i to jak bardzo jestem inna od siostry.
Z domem kiedyś będzie ambaras bo poza moją siostrą jest jeszcze 2 "braci" od strony taty którzy zostali przy matce. ale podziały spadkowe  ludzie czasami chcą coś ugrać. Choć przez lata żerowali i oczerniali rodziców. Siostra jest od strony mamy i to ja jestem wspólnym dzieckiem "obecnych rodziców" więc cała głupia przyszłość podziałowa i dziwny lincz którego w ogóle nie chce skupia się na mnie z drugiej strony martwię się bo gdyby to tylko chodziło o moją siostrę to luz niech bierze co chce bo też się czasami martwi rodzicami. To wszystko jest wewnątrz bardziej zagmatwane i nie chodzi tylko o to żebym się odcięła. bo świetnie sobie jakoś radze. Tylko nie wiem jak wyprostować czasami rodziców. A nie chcę zniknąć na 1,5 roku znów nie podając adresu po to żeby mieli terapie szokową by tylko żyć własnym życiem... rodzinę ma się tylko jedną.

10

Odp: pranie mózgu

no to wszystko jasne, ciesze sie ze wiesz co jest dla ciebie najwazniejsze.

ambicja i brak rozumu to najlepsze wiosła w drodze do sukcesu

11

Odp: pranie mózgu
maoam napisał/a:

Sprostowanie.
Nie mieszkam od prawie 3 lat z rodzicami. Pracuje utrzymuje sie samodzielnie... od 1,5 roku rodzice płacą moje czesne na zaocznych studiach bo w jakiś sposób poczuwają się do obowiązku jak było i przez 6 lat studiów mojej siostry. sama opłacam dojazdy na studia, materiały nie chce być zależna.
Jedna siostra dostała jeden dom po mamie a  mi ciągle mówi że dostanę drugi... po nich... nie chcę go to ich dom i nie lubię długów wdzięczności. wolałabym żeby mnie wspierali w tym co robię a nie myśleli o tym żeby mnie ściągnąć do nich gdzie w swoim zawodzie nie będę miała pracy gdzie ciągle wszystko wypominają i to jak bardzo jestem inna od siostry.
Z domem kiedyś będzie ambaras bo poza moją siostrą jest jeszcze 2 "braci" od strony taty którzy zostali przy matce. ale podziały spadkowe  ludzie czasami chcą coś ugrać. Choć przez lata żerowali i oczerniali rodziców. Siostra jest od strony mamy i to ja jestem wspólnym dzieckiem "obecnych rodziców" więc cała głupia przyszłość podziałowa i dziwny lincz którego w ogóle nie chce skupia się na mnie z drugiej strony martwię się bo gdyby to tylko chodziło o moją siostrę to luz niech bierze co chce bo też się czasami martwi rodzicami. To wszystko jest wewnątrz bardziej zagmatwane i nie chodzi tylko o to żebym się odcięła. bo świetnie sobie jakoś radze. Tylko nie wiem jak wyprostować czasami rodziców. A nie chcę zniknąć na 1,5 roku znów nie podając adresu po to żeby mieli terapie szokową by tylko żyć własnym życiem... rodzinę ma się tylko jedną.

teraz już wszystko jest jasne, rób to co uważasz za słuszne,nie chcesz domu od rodziców to nie bierz,masz do tego prawo,i myślę, że taka terapia szokowa przydałaby się Twoim rodzicom.

12

Odp: pranie mózgu

W życiu trzeba umieć dzielić swój czas na rodziców, męża i na dzieci. Nie jest to łatwe, jak ktoś ma coś odgórnie narzucone. Mój mąz przez długo bardziej dbał o swoją matkę niż o mnie i o syna, ale na szczęście zmienił swoje podejście, zwłaszcza że jego matce niczego nie brakuje.

13

Odp: pranie mózgu

na tym forum spotykalam sie z wieloma sytuacjami. zrozpaczone kobiety pisaly, ze konczą studia i mezczyzna chce sie z nimi ozenic, ale jest jeszcze mama ktora jest wdową,rozwódka czy niepelnosprawną/chorą itd i nie mogą jej zostawić, bo to i tamto, pisali chlopacy kolo 30stki którzy zadawali pytania czy maja wybierac rodziców czy dziewczyne ktora nie wprowadzi sie do tesciow-w temacie "mama czy partnerka", w innym temacie "mama i ja" przeczytalam o straconym zyciu, o mijającej mlodosci 47 latki, dotychczas panny ktora chce kilka wekendów przed starością poszaleć, zakochać się-ale musialaby zostawic emerytkę 70letnią, matka jej dokucza. itd.....

na innych forach spotkalam sie z osobami,ktore wyborow nie maja,  bo sytuacje są albo patowe(rodzic do DPS) albo bez wyjscia(rodzenstwo sie odworcilo) i narastal we mnie bunt. kazdemu bym kazala: rzuc wszystko i bądź szczęsliwa/szczesliwy. wybierz milosc, zakladaj rodzine, nie poswiecaj sie bo stracisz zycie.
nie kaze nikomu byc swinią, chce tylko abyscie nie obudzily sie w domu jako stare panny narzekające na wszystko i spedzajace wieczory w asyscie kota, ogródka i mamusi!

ambicja i brak rozumu to najlepsze wiosła w drodze do sukcesu

14

Odp: pranie mózgu
nika29 napisał/a:

IS autorka wątku nic nie pisze o narzeczonym:)!!!!!!!.

Rzeczywiście, przepraszam bardzo smile



Nie wiem jestem jeszcze młoda, moi rodzice jeszcze nie wymagają zbyt wielkiej mojej pomocy. Ale dziwie się jak wielu ludzi zaprzepaszcza swoją szansę dzięki rodzicom.

Mój były mąż zrezygnował z naszego małżeństwa właśnie przez swoich rodziców, bardzo mnie to zabolało, ponieważ byłam gotowa rzucić studia i przeprowadzić się by im pomóc. Jednak to nie o to chodziło...

I właśnie dlatego nie potrafię zrozumieć rodziców którzy chcą aby ich dziecko poświęciło wszystko dla nich. Każdy ma prawo do własnego szczęścia i własnego życia smile

Autorka postu jest na dobrej drodze do tego smile Trzymam kciuki żeby się wszystko ułożyło po Twojej myśli smile

Pozdrawiam smile

"Człowiek, który nie robi błędów, zwykle nie robi niczego."

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018