byłam z chloapakiem od zeszłego sylwestra, na poczatku wszystko pieknie.. jakies pol roku temu zaczelo sie psuc, chciałam od niego odejsc ale nie potrafiłam..
od zawsze mówiłam mu ze gdy dowiem sie ze oglada porno to ewidentny koniec, przysiegał ze nie ogladaa bo mnie szanuje itp.. niczego mu nie brakowało.. robiłam mu krótkie "hot filmiki', różne striptizy etc.. wczoraj przypadkowo zobaczyłam w wyszukiwarce u niego strone z pornolami, pytam sie co to.. mówi ze w tej wyszukiwarce tak się pokawiają propozycje <to google chrome> ale taka głupia nie jestem i mówie, ze kłamie.. on ze pewnie koledzy mu za złość chcieli zrobic albo u niego na kompie ogladali <yyy?> mówię mu ze wiem ze kłamie.. w koncu sie przyznał. wstałam i kazalam mu sie odwiezdz do domu, stanąl po drodze, płakał, przepraszał, błagał zebym go nie zostawiała, nic nie mówiłam..
szczerze to ulzyło mi.. ostatnio nasz związek był jakis chory.. wcale mi nie mowił komplementów, czułam się jak jakiś śmieć, brzydka dziewucha.. miałam przez niego nawet mysli samobójcze..
nie wiem co mam robic.. ciagle dzwoni zapłakany, prosi błaga o kolejną szansę.. najgorsze jest to ze idziemy na studia do tego samego ,iasta a nawet uczelni, nasze wydziały są w miarę blisko od siebie...
co myslicie na ten temat?
nie piszcie ze każdy młody chłopak oglada i nic w tym dziwnego.. nie tego oczekuję