Czesc.
Dawno nigdzie na zadnm forum sie nie wypowiadalem ,ani tez nie szukalem pomocy ponieważ bylem osoba która zawsze starała sobie z życiem i problemami radzic sama.
Teraz po tym jak zaczałem tracić nadzieję napisze ,bo byc moze ktoś lub ktoraś z osob potrafi mi to wyjasnić.
Jestem 30 letniem mezczyzna ktory zył nadzieja na to ,ze kiedys uda mi sie poznac mila i uczciwa kobiete dla ktorej bede najwazniejszy(tak z dnia na dzien te nadzieje we mnie byly).
Mialem tylko dwie kobiety pierwsza ,gdy mialem 21 lat pierwsza milosc zakochanie i oczywisce pierwsze rozczarowanie i slowa ktore uslyszalem od kobiety po jakims czasie ( Ja nie potrafie kochac nie chce miec nikogo jestes wspanialym facetem i byles dla mnie za dobry) za miesiac juz miala kogos innego.
Nastepna poznalem po 5 latach po tym nieudanym zwiazku mlodsza odemnie o 7 lat dziewczyne mialem 26 lat.
Przez 3,5 roku spotykalem sie i pokladalem nadzieje ,ze to ta.
Jednak jak sie okazalo w polowie trwania naszego zwiazku pewnego cieplego dnia po poludniu latem zjawia sie facet u niej w domu i mowi mi ,ze spotyka sie z nia tak jak ja.
Trudno opisac to uczucie ktorego wtedy doznalem ,ale nikomu nie zycze doswiadczac go.
Oczywisce bylem glupi i wybaczylem bo chociaz widzialem trudno mi bylo uwierzyc i wysluchalem mojej ukochanej i jej wytlumaczen ( taki niestety jestem glupi ).
Myslalem ,ze sie zmieni cos na lepsze ,ale dlugo to nie trwalo i znow zaczela pokazywac rogi.
Np bardzo potrafila zle sie odnosic do mojej osoby uzywajac slow ktorych nie bede pisal.
I tak przez nastepne 1.5 roku raz bylo lepiej raz gorzej ,az wkoncu pojechalem zagranice do pracy (Dla niej by miala sie lepiej bo tak chciala)
I jakies 2 miesiace po tym uslyszalem po raz drugi. "Jestes za dobry dla mnie" i juz nie czuje tego co kiedys.
Dobrze byly to dni przed Swietami Bozego Narodzenia wiec pojechalem do niej by probowac jeszcze to ratowac potraktowany zostalem tak jakby mnie nie znala.
Ciezko mi bylo wracac zagranice poprostu nie mialem sil nawet by pracowac ,ale udalo mi sie to przetrwac.
Mija jakies 10 miesiecy pewngo dnia zglasza sie do mnie obcy numer gg ktorego nie znam okazuje sie po jakims czasie ,ze dziewczyna jakas sie pomylila i napisala zamiast do innego faceta do mnie.
Zaczelismy rozmawiac poprostu idealna piekna i taka ktorej szukam z charateru.
Po 3 tyg postanowilismy sie spotkac ( ja nadal jestem zagranica ) ciesze sie jak nigdy ,ze zjezdzam do domu ,ze ja zobacze dzien przed spotkaniem dostaje tel , ze babcia jej zmarla i sie nie mozemy spotkac. Zrozumialem bo przeciez nawet nie wypada w takie dni i wiem ,ze pewnie musiala cierpiec. Wiec wrocilem zalamany do Niemiec z nadzieja ,ze zobacze ja za miesiac malo myslacy wyslalem jej kwiatki poczta kwiatowa bedac w Niemczech , poniewaz chcialem zrobic jej niespodzianke. Dostalem od kuriera odpowiedz podany adres fauszywy.. taka osoba tam nie mieszka.. Ale ta dziewczyna nadal ze mna pisze rozmawia przez tel chce jechac na wakacje ma plany itd.. Pomyslalem ,ze kurier mogl mnie oszukac i poprostu tak powiedziec..
Przychodzi dzien zjazdu kolejnego chciala jechac na wakacje rozmawialem z nia przez tel dzien w dzien pisalismy na gg poprostu myslalem ,ze jest wyjatkowa. Przyjechalem do Polski dzien przed dostaje sms -Przepraszam nie spotkamy sie...
Dzwonie pisze sms bez odzewu dopiero po tyg gdy napisalem jeszcze jednego sms dostalem odp znow ta sama ( Jestes wspanialym facetem ,ale ja chyba jesem skazana na samotnosc ) itd Ale lek z przeszlosci ktory ma dla chlopakow zniszczyl to uczucie w niej...
Ja porostu juz nie mam sily Dlaczego spotykam takie osoby na swojej drodze co tylko klamia ? i po co klamia... i ta osoba ostatnia po co robi nadzieje przez dwa miesiace ,a pozniej nawet nie odbiera tel co to dalo jej.. Dlaczego tak sie mna bawila ?
Jestem porostu zalamany.
Co to sa za ludzie i charaktery ? ktore mowia o sobie ,ze sa "dobre" gdzie ta dobroc w nich ?
Nie mam juz sil by wracac z tego "planowanego urlopu" do pracy i co robic dalej?
Zrezygnowac z pracy zagranica by szukac szczescia w Polsce ? bo wiem ,ze bedac tam nikogo juz nie poznam.
A nie szukam pieniedzy szukam tylko kobiety ktora mi sie spodoba i ja jej bo to jest dla mnie szczescie.
Przepraszam za bledy jesli ktos sie gdzies dopatrzy
Pozdrawiam