netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?

12 odpowiedzi3 444 wyświetleniazałożony przez malowanemaki, 07.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez malowanemaki (2012-09-07 23:08:03)

Temat: Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?

Witam, moja historia jest skomplikowana.
W wakacje wyjechałam razem ze szkolnymi przyjaciółmi - jestem w klasie maturalnej - na obóz pod namioty. Dwa samochody, dwóch kierowców - opiekunów. Mieliśmy trzy namioty - mój i koleżanki, opiekuna-absolwenta i pozostałych. Jednej nocy nie było miejsca na rozbicie trzech namiotów i razem ze znajomą zdecydowałyśmy się spać razem z absolwentem. Miły człowiek, dusza towarzystwa. Tak się zaczęło...
Już tej pierwszej nocy spaliśmy objęci, a ja tłumaczyłam sobie, że chwycił mnie przez sen. Myliłam się. Kilka nocy później zostałam sama w namiocie z absolwentem. Możecie się domyślić, co się działo.. Dobrze mi się z nim rozmawiało, rozśmieszał mnie. Dla mnie była to chemia - a może zauroczenie? Inni nic nie podejrzewali, choć widzieli ukradkowe spojrzenia i próby łapanie mnie za rękę. Nie przeszkadzało im to. Drugi z opiekunów pozostał całkowicie nieświadomy do końca obozu.
Wtedy między zdaniami wydało się, że ma żonę. Byłam ZAŁAMANA. Jednak powiedziałam - to był JEGO wybór. Do końca obozu pytałam o ich relacje, a on odpowiadał na każde moje pytanie. Dalej sypialiśmy ze sobą. Mówił, żebym się jednak nie przywiązywała. Tak, wiem... Ostrzegał. Na daremno.

Po powrocie spotykaliśmy się w mieście, rozmawialiśmy przez telefon i pisaliśmy do siebie. Rzucona w wir przedmaturalnych przygotowań powoli zapominam o problemie (nie myślę o żonie jak o problemie - szanuję ją, współczuję, bo wiem, że nie jestem pierwszą kochanką), ale dzisiaj usłyszałam, że ciągnięcie tego jest nierealne.

Tęsknię za jego towarzystwem, a nie seksem i bliskością.
Przez pryzmat czasu patrzę na swoje błędy i zaczynam brzydzić się sobą. Podświadomie czuję, że powinnam uświadomić jego żonę... Skoro nie jestem pierwsza i ostatnia, to czy nie będzie bardziej cierpieć później?
Nie chcę z drugiej strony pełnić roli młodej kobiety, która NAJPRAWDOPODOBNIEJ rozbije małżeństwo. Jej świat się zawali.

A co Wy byście zrobili?
Pomocy!

2

Odp: Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?

Nie mów nic tamtej kobiecie, wtedy zawsze Ty bedziesz winna rozpadowi ich małżenstwa itd. Potraktuj to jako "przygodę", moze byc ciezko ale nie masz innego jak dla mnie wyjscia. Zajmij sie szkola a z tym panem musisz dac sobie spokój. Najlepiej urwij kontakt, tym bardziej ze dla niego nie jestes zapewne kims wiecej i na dluzej. A na przyszlosc bedziesz miala nauczke zeby nie wdawac sie w 'romanse' z zonatymi. Pozdrawiam.

3 Ostatnio edytowany przez luc (2012-09-08 02:39:03)

Odp: Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?

A właściwie dlaczego chcesz o tym powiedzieć jego żonie? Żeby ją ustrzec przed cierpieniem w przyszłości - jak piszesz?
Nie bardzo w to wierzę. Myślę, że (przynajmniej podświadomie) masz nadzieję na to, że dzięki temu będziesz mogła z nim być.

Spójrz na to realnie. Facet jest oszustem.
Po pierwsze oszukuje żonę.
Po drugie oszukał Ciebie - o tym, że jest żonaty powiedział dopiero po wspólnej nocy.
Z kimś takim chyba nie warto się wiązać?

Zapomnij, potraktuj jak doświadczenie życiowe.
Jesteś młoda i nie warto pakować się na własne życzenie w taki związek.

Jego żonę zostaw w spokoju.

4

Odp: Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?
malowanemaki napisał/a:

...Podświadomie czuję, że powinnam uświadomić jego żonę... Skoro nie jestem pierwsza i ostatnia, to czy nie będzie bardziej cierpieć później?
Nie chcę z drugiej strony pełnić roli młodej kobiety, która NAJPRAWDOPODOBNIEJ rozbije małżeństwo. Jej świat się zawali.

A co Wy byście zrobili?
Pomocy!

Hola, hola - TERAZ chcesz być szlachetna?
Jakoś nie myślałaś o cierpieniu ślubnej żony, gdy sobie romansowałaś. TERAZ za późno na krokodyle łzy. To zakrawa na chęć zemsty na zdrajcy za odtrącenie, a nie troskę o jego małżonkę. Weź z tego nauczkę dla siebie na przyszłość a jej daj wreszcie święty spokój, już dość skrzywdziłaś.
Sorry za obcesowość, ale mam alergię na hipokryzję.

5

Odp: Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?
malowanemaki napisał/a:

Witam, moja historia jest skomplikowana.
W wakacje wyjechałam razem ze szkolnymi przyjaciółmi - jestem w klasie maturalnej - na obóz pod namioty. Dwa samochody, dwóch kierowców - opiekunów. Mieliśmy trzy namioty - mój i koleżanki, opiekuna-absolwenta i pozostałych. Jednej nocy nie było miejsca na rozbicie trzech namiotów i razem ze znajomą zdecydowałyśmy się spać razem z absolwentem. Miły człowiek, dusza towarzystwa. Tak się zaczęło...
Już tej pierwszej nocy spaliśmy objęci, a ja tłumaczyłam sobie, że chwycił mnie przez sen. Myliłam się. Kilka nocy później zostałam sama w namiocie z absolwentem. Możecie się domyślić, co się działo.. Dobrze mi się z nim rozmawiało, rozśmieszał mnie. Dla mnie była to chemia - a może zauroczenie? Inni nic nie podejrzewali, choć widzieli ukradkowe spojrzenia i próby łapanie mnie za rękę. Nie przeszkadzało im to. Drugi z opiekunów pozostał całkowicie nieświadomy do końca obozu.
Wtedy między zdaniami wydało się, że ma żonę. Byłam ZAŁAMANA. Jednak powiedziałam - to był JEGO wybór. Do końca obozu pytałam o ich relacje, a on odpowiadał na każde moje pytanie. Dalej sypialiśmy ze sobą. Mówił, żebym się jednak nie przywiązywała. Tak, wiem... Ostrzegał. Na daremno.

Po powrocie spotykaliśmy się w mieście, rozmawialiśmy przez telefon i pisaliśmy do siebie. Rzucona w wir przedmaturalnych przygotowań powoli zapominam o problemie (nie myślę o żonie jak o problemie - szanuję ją, współczuję, bo wiem, że nie jestem pierwszą kochanką), ale dzisiaj usłyszałam, że ciągnięcie tego jest nierealne.

Tęsknię za jego towarzystwem, a nie seksem i bliskością.
Przez pryzmat czasu patrzę na swoje błędy i zaczynam brzydzić się sobą. Podświadomie czuję, że powinnam uświadomić jego żonę... Skoro nie jestem pierwsza i ostatnia, to czy nie będzie bardziej cierpieć później?
Nie chcę z drugiej strony pełnić roli młodej kobiety, która NAJPRAWDOPODOBNIEJ rozbije małżeństwo. Jej świat się zawali.

A co Wy byście zrobili?
Pomocy!

Jakoś nie przeszkadzało Ci sypianie z nim, kiedy dowiedziałaś się że ma żonę, więc o co teraz chodzi? Po co chcesz ranić jeszcze bardziej jego żonę?

6

Odp: Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?

Piszesz że szanujesz jego żonę - czyżby?
Piszesz również że jej współczujesz bo wiesz że nie jesteś jego pierwszą kochanką a twoja sztuczna troska mnie po prostu rozwala bo jakoś gdy juz wiedziałaś że ma żonę nie przeszkadzało ci z nim sypiać.

więc tak naprawdę o co ci chodzi?

Jak zauważyłaś nie jesteś pierwszą zapewne także nie ostatnią, pobawił się tobą i tyle. Nie masz prawa by mówić jego żonie o czymkolwiek na pewno nie ty jesteś tą osobą która powinna to zrobić.

Najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić to zostawić tę rodzine w SPOKOJU dość już zrobiłaś.

7

Odp: Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?

Zostaw ich w spokoju. Faceta jak sam do Ciebie przyjdzie nie musisz zwalczać. O żonie zapomnij. Nie wtrącaj się.

Idź swoją drogą, zadbaj o własne szczęście. Było fajnie ale się skończyło. Nie rób nic więcej, bo dużo krzywdy wyrządzisz.

8

Odp: Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?

Jesli masz w duchu nadzieje ze jak powiesz zonie to ona go rzuci, a on z braku laku przyleci do ciebie, to: po pierwsze zapomnij, bo napewno sie wypsze a z ciebie zrobi wariatke ktora sie w nim zakochala i swiruje, a po drugie to chcesz byc ta "z braku laku"?

9

Odp: Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?

hipokrytka, dalej sypiaj z zonatymi, moze cos z tego w koncu wyjdzie (doslownie) czego tobie i ktoremus z nich serdecznie zyczę!

10

Odp: Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?

Zabezpieczajcie się, bo jak zajdziesz w ciążę to i tak zostaniesz sama !!!

11

Odp: Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?

Nie uważacie, że jechanie po kimś za chęć powiedzenia prawdy to lekka przesada? W moim świecie to kłamstwo jest złe. wink

12

Odp: Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?
Entropia napisał/a:

Nie uważacie, że jechanie po kimś za chęć powiedzenia prawdy to lekka przesada? W moim świecie to kłamstwo jest złe. wink

Nie Entropia! Niektóre kobiety kierują się emocjami. Jeśli prawda jest dla nich przykra to tak reagują. Dlatego z czasem człowiek uczy się nie mówić. Z czasem uczy się kłamać, aby nie generować więcej zła.

W moim świecie kłamstwo też jest złe. Milczenie niekoniecznie jest złe.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Błędy młodej kobiety - trzy to już tłok?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026