Witam, podczas wykładów na prawo jazdy, poznałem bardzo fajną dziewczynę i okazało się że ona ma tego samego instruktora co ja i o dziwo ja zaraz mam jazdy po niej więc widzimy się w te same dni. Tylko że to widzenie polega na zamienieniu dosłownie 2 zdań bo zaraz muszę wsiadać do auta bo instruktor czeka. Chciałbym od niej np. nr telefonu ale nie wiem jak ją poprosić, lub zaprosić na jakąś kawę lub coś takiego. Dodam, że ona jak mnie widzi to od razu z daleka macha mi i szeroko się uśmiecha. Myślicie, że jest mną zainteresowana, co powinienem zrobić? Będę się z nią widzieć w poniedziałek. Ona mieszka jakieś 30 km ode mnie, więc to też mógłby być problem jeśli chodzi o spotykanie się itd.
1 2012-09-06 12:50:18 Ostatnio edytowany przez Jerry168 (2012-09-06 12:51:36)
Podobne tematy
Myślę, że następnym razem jak ją spotkasz to powinieneś powiedzieć coś takiego: "Słuchaj, a może byśmy razem gdzieś wyskoczyli na jakąś kawkę, czy piwko?"
Dalej będziesz miał juz z górki, bo o numer telefonu sama cie poprosi.
Myślę, że następnym razem jak ją spotkasz to powinieneś powiedzieć coś takiego: "Słuchaj, a może byśmy razem gdzieś wyskoczyli na jakąś kawkę, czy piwko?"
Dalej będziesz miał juz z górki, bo o numer telefonu sama cie poprosi.
A jeśli odmówi?
To będziesz wiedział, że nie jest zainteresowana...
Spróbuję, o ile się nie speszę. ![]()
jerry168; a ja bym zrobila w ten sposob jezeli macie doslownie chwile na rozmowe.. wiec jak juz bedziesz konczyc i uciekac do instruktora.. daj jej wczesniej prygotowana karteczke ze swoim numerem telefonu i prosba o kontakt+ jakis usmieszek..:).i jak juz jej to dasz szybciutko polecisz do samochodu z duzym usmiechem na twarzy:) i tyle na temat... jestem kobieta i jezeli by mi si z kims milo rozmawialo a nie by bylo czasu na dluzsze pogaduchy taki gest z karteczka i nr. tel.. napewno bym dobrze wykorzystala:) a wiec powodzenia:)i daj znac koneicznie jak poszlo:)
Pomysł z karteczką bardzo dobry, sama bym go wykorzystała do rozmowy na jej miejscu ![]()
yoghurt007- co cie tu sprowadza?hmmm jakies klopoty z druga polowka?
BlackWoman: Wczoraj się spotkaliśmy, byliśmy w kawiarni, było bardzo miło, pośmialiśmy, porozmawialiśmy. Na koniec powiedziała mi że było bardzo fajnie. Chciałbym ją jeszcze gdzieś zabrać ale nie chce być natrętny. Myślałem o kinie? Co sądzicie?
W kinie za wiele ze sobą nie porozmawiacie. Może lepiej jakieś kręgle, bilard, żeby móc się razem pośmiać, powygłupiać, pogłębić znajomość...
W kinie za wiele ze sobą nie porozmawiacie. Może lepiej jakieś kręgle, bilard, żeby móc się razem pośmiać, powygłupiać, pogłębić znajomość...
Wiesz, pójście do kina a pójście na film to dwie różne rzeczy. ![]()
Karteczka to super pomysł - nie narażasz się na to że instruktor Cię najdzie ![]()
A miejsce na 1sze spotkanie powinno sprzyjać rozmowie - sprawdź gdzie w pobliżu masz fajną kawiarnie z dorbą gorącą czekoladą - robi się coraz zimniej ,a takie drobiazgi (mimo,że ich unikamy) osładzają atmosfere ![]()
Myślę, że jak ona tak zawzięcie macha i się uśmiecha to bardzo dobry znak ![]()
powodzenia !
Podsumowując: Nasze pierwsze spotkanie było bardzo udane. Pogadaliśmy, poznaliśmy się bliżej. Chciałbym ją jeszcze gdzieś zabrać ale nie chce być natrętny.
Podsumowując: Nasze pierwsze spotkanie było bardzo udane. Pogadaliśmy, poznaliśmy się bliżej. Chciałbym ją jeszcze gdzieś zabrać ale nie chce być natrętny.
To zabierz, może kręgle
Cieszę, że spotkaliście, że było dobrze, teraz tylko kontynuować znajomość. Nie myśleć, analizować tylko działać. Spotkanie nast. jak najbardziej. A być natrętnym? to słać po 50 smsów dziennie, słowo kocham po 2 randce, itp. itd...
Najlepszego.
Kino też niezły pomysł. Jeśli film jest interesujący (ale dobrze wybierz) to dobra okazja żeby potem o nim porozmawiać. Dzięki temu też można się lepiej poznać.
Natrętny? Już Remi Ci napisał.
Jak niczego dalej jej nie zaproponujesz to może pomyśleć, że nie jesteś nią zainteresowany.
16 2012-09-17 18:00:57 Ostatnio edytowany przez Jerry168 (2012-09-17 19:33:26)
Teraz mam taki problem że po 5 dniach napisałem do niej smsa czy chciałaby gdzieś wyjść jeszcze. No ale telefon milczy, nie odpisała nic, nie odezwała się. Czyżby kosz? Napisałem dziś drugi raz. Przeprosiła że dopiero teraz odpisała i powiedziała że w tym tygodniu nie ma czasu, z tym że, nie wiem jak to odbierać, bo może rzeczywiście jest zajęta lub po prostu nic z tego.