Chciałam opisać pewną sytuację...powiedzcie co o tym sądzicie.
Jest małżeństwo z niedługim stażem (5msc) ale są ze sobą od ponad 3lat mają dziecko i jest On przyjaciel męża, świadek na ich ślubie jawnie adorujący jego żonę od samego początku ich znajomości. Przyjaciel od jakiegoś czasu niby w żartach ale wyznaje miłość żonie, oczywiście nic poza mężem ten wie o wszystkim rozumie specyfikę żartów przyjaciela. Przyjaciel przy każdej okazji uświadamia mężowi jaką ma cudowną,piękną i fantastyczną żonę. Żona to wykorzystuje żeby mąż ją bardziej docenił chociaż męża ma cudownego. W końcu coś pęka w żonie, po kolejnym spotkaniu we trójkę i kolejnej porcji komplementów stylu "Jeśli kiedyś miałbym mieć zone i dzieci to tylko z taką kobietą jak Ty" nie przestaje myśleć o przyjacielu, w dodatku przyjaciel zawsze jej się podobał. W końcu mąż też nie wytrzymuje i mówi żonie że odnosi wrażenie że ona i jego przyjaciel lubią sie za bardzo.
Co Wy o tym myślicie?
Podobne tematy
A co można o tym sądzić. " Niby Przyjaciel" albo jest zakochany w żonie albo chce się z nią przespać( po tak jawnym zachowaniu chyba to drugie, nie wiem czy zakochany miałby aż taką śmiałość do ciągłego komplementowania). Dobrze wie, że w końcu ją weźmie bo nie jest z kamienia. Wszystko zależy od żony (ale z doświadczenia wiem, że ochota na niego jej szybko przejdzie) Jest tez opcja, że "niby przyjaciel" bo przyjacielem to on raczej nie jest, robi sobie jaja z żonki. Trudno to ocenić nie znam człowieka.
Jeśli to nie są żarty, tylko na poważnie, to nie jest to prawdziwy przyjaciel. Jeśli żonie coś takiego wystarczy by zacząć myśleć o kimś innym niż jej mąż, to nie jest to żona.
Oni pozwolili wejść tej trzeciej osobie w ich małżenstwo z butami. Mąż już dawno powinien sie kapnąc że jego kolega przegina, tak samo żona powinna zwrócić na to uwagę. Zresztą ten przyjaciel jest nie w porządku, że podrywa żonę kumpla, chyba trzeba by bylo zmienić sobie kumpla na takiego, który ma swoją kobietę a nie podrywa mężatki.
Może żona gdzieś w podświadomości nie jest szczęśliwa przy swoim mężu. Mam doradzić żonie co ma robić bo się kobieta trochę pogubiła i nie wiem bo jej powiedzieć. Sama mam męża i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji
To Ty jesteś tą żoną? ![]()
O ranyyy, kumpel męża parę razy powiedział jej jakis komplemencik a ona na to leci? Spoko, niech zostawi dla niego męża i żyje długo i szczęśliwie. Sorry, ale nie rozumiem czegoś takiego. Jeżeli w malżeństwie jej się nie układa to być może potrzebuje dowartościowania się, ale to nie znaczy, że musi od razu na takie rzeczy lecieć, jest przecież mężatką. A jeżeli jej się uklada to tym bardziej nie rozumiem o co chodzi ![]()
Zresztą oboje popełnili błąd, trzeba było tego kumpla już dawno dawno upomnieć żeby się hamował ze swoimi uwagami, które były nie na miejscu.
Może przyjaciel prawi jej te komplementy z czystej sympatii? Wiem napewno że nie proponował jej żadnych spotkań, nawet nie mają do siebie nr tel, nigdy nie zostają sami. Żadnego kontaktu fizycznego też między nimi nie ma. Niech ktoś mi powie o co w tym chodzi bo ja zgłupiałam.
To Ty jesteś tą żoną?
O ranyyy, kumpel męża parę razy powiedział jej jakis komplemencik a ona na to leci? Spoko, niech zostawi dla niego męża i żyje długo i szczęśliwie. Sorry, ale nie rozumiem czegoś takiego. Jeżeli w malżeństwie jej się nie układa to być może potrzebuje dowartościowania się, ale to nie znaczy, że musi od razu na takie rzeczy lecieć, jest przecież mężatką. A jeżeli jej się uklada to tym bardziej nie rozumiem o co chodzi
Zresztą oboje popełnili błąd, trzeba było tego kumpla już dawno dawno upomnieć żeby się hamował ze swoimi uwagami, które były nie na miejscu.
Na szczęście nie ja ![]()
No to rzeczywiście masz szczeście, bo sprawa do kitu ![]()
Nie dosć że kumpla mają do dupy, to ich malżeństwo chyba tez jest do dupy skoro mają problemy przez takiego typka.
Układ kompletnie od czapy i najpewniej skończy się zdradą skoro owa żonka używa tej sytuacji jako pretekstu, aby mąż się o nią bardziej starał.
No to rzeczywiście masz szczeście, bo sprawa do kitu
Nie dosć że kumpla mają do dupy, to ich malżeństwo chyba tez jest do dupy skoro mają problemy przez takiego typka.
To jest właśnie dziwne dla mnie bo wszyscy postrzegają tą parę jako naprawdę udaną, są naprawdę dobrani jak mało kto, widać że są szczęśliwi im dłużej się nad tym zastanawiam tym mniej to rozumiem.
12 2012-09-07 18:47:58 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2012-09-07 18:48:22)
Oni pozwolili wejść tej trzeciej osobie w ich małżenstwo z butami. Mąż już dawno powinien sie kapnąc że jego kolega przegina, tak samo żona powinna zwrócić na to uwagę. Zresztą ten przyjaciel jest nie w porządku, że podrywa żonę kumpla, chyba trzeba by bylo zmienić sobie kumpla na takiego, który ma swoją kobietę a nie podrywa mężatki.
Moim zdaniem mężuś jest frajerem że nie uciął tego jak trzeba, poza tym żonka tez jakby była w porządku to by trzymała tego jej "przyjaciela" na dystans.
Zdaje się że w tym trójkąciku każdy siebie wart, a w końcu będzie niezła jazda xD ale nie chcę o tym czytać.