netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Gdy wkrada się nuda...

16 odpowiedzi4 521 wyświetleńzałożony przez Sewilla26, 05.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdy wkrada się nuda...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez Sewilla26 (2012-09-05 21:37:08)

Temat: Gdy wkrada się nuda...

Witam drogie forumowiczki. smile
Chciałam się doradzić co do mojego związku. Jak sam temat wskazuje, chodzi o to, że  w nasz związek wkrada się nuda. Oboje codziennie wracamy z pracy ( ja tymczasowo pracuję ), jesteśmy okropnie zmęczeni, kładziemy się lub siadamy przed telewizorem i rzadko rozmawiamy ze sobą. Ja próbuję zrobić coś w związku z tym ale on jakoś nie bardzo. Rozumiem jego zmęczenie, bo sama zmęczona jestem ale to nie znaczy, że nie mamy się sobą interesować. Próbuję chociaż rozmawiać, to on albo potakuje albo kiwa głową nawet nie patrząc na mnie. Już nie chodzi mi o wielkie rozrywki jak imprezy, wyjazdy, basen, kino, wielkie zakupy, tylko o zwykłą rozmowę, zainteresowanie moją osobą. Próbowałam rozmowy na ten temat mówiłam, że tak być nie może, że to mi się nie podoba on niby przyznał mi rację ale i tak nic się nie zmieniło. Moje pytanie, co mam zrobić? Już nie wiem jak na niego wpłynąć. Dodam, że nawet jak zrobiliśmy sobie wolne 4 dni oboje od pracy ( bo więcej nie dało rady ), to on je przeznaczył na odpoczynek interesując się tylko sobą, telewizorem, piwem, gazetą . Typowe zachowanie męża po paru dziestu latach małżeństwa, a jesteśmy razem 5 lat.

Przepraszam, że w złym dziale umieściłam pytanie. Jakoś tak wyszło niechcący.

2 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-09-05 23:39:55)

Odp: Gdy wkrada się nuda...

Nuda to normalka. Pewnie nie macie dzieci. Proponuję wyłączyć telewizor i na miasto wychodzić, na piwo do kawiarni, do kina. Zresztą sama jakbyś była to też byłaby nuda? Bez sensu wieczorami w domu siedzieć przed TV. Masakra! To już lepiej w internecie robić coś związanego z hobby chociaż. A jak masz pieniądze to iść do kosmetyczki, fryzjera, solarium, fitness. Możesz iść pić z koleżanką, zapisać się na jakiś sport. W końcu możecie razem jeśli już kochacie TV oglądać filmy, które są ciekawe.

3

Odp: Gdy wkrada się nuda...

Mi się zdaje , że Ty nie przeczytałeś/łaś uważnie. Mi się nie podoba to, że ze sobą nawet nie rozmawiamy, a na większe przyjemności jak imprezowanie z alkoholem sama nie mam czasu i siły, bo pracuję. Nie KOCHAM oglądać TV ale wtedy właśnie wypoczywam, jednak nie chcę tak codziennie. Potrzebuję zainteresowania z jego strony.

4

Odp: Gdy wkrada się nuda...

Sewilla ale nie traktuj telewizora jako jedynego hobby, bo być może to kanapowe leżenie przez - przepraszam za określenie - "bezmyślną rozrywką" was tak załatwia jako związek. Może znajdźcie inne, wspólne hobby? Może jogging, może spacer?

5

Odp: Gdy wkrada się nuda...

może zainicjuj coś sama?jakaś romantyczna kolacja?ładnie się ubierz,odśwież swój wizerunek, ubierz seksowną bieliznę, może to pomoże, postaraj sama dać mu czułość i może on to odwzajemni, głowa do góry:) o związek trzeba dbać, jeśli on nie zaczyna, to chociaż Ty to zrób, powodzenia!

6

Odp: Gdy wkrada się nuda...

A według mnie, autorka postu może sobie inicjować, ale co z tego? Gdzie inicjatywa jej męża? Ok, rozumiem, że jest zmęczony. Ma do tego prawo. Ale kiedy mają wolne dni powinien szaleć ze szczęścia i zabrać zonę na spacer, do kina, gdziekolwiek!

Droga autorko postu... Wydaje mi się, że Twój mąż jest po prostu leniem i nie chce mu się o Ciebie starać. Wybacz za określenie, ale tak go odbieram. Ja rozumiem, że fajnie czasem poleżeć przed tv, pewnie. Ale tak dzień w dzień, przez 4 dni? No chyba, że coś porobiliście, ale  z Twojego postu wnioskuję, że nie.

A jak wyglądało Wasze życie wcześniej? Jeżeli Twój mąż od zawsze był domatotem i stronil od ludzi, nie lubił nigdzie wychodzić, no to powiem "wiedziały galy co brały", ale jeżeli wcześniej Cie gdzieś zabierał aby zrobić dobre wrażenie, a teraz nic mu się nie chce... No to jest leniwcem i przestał się o Ciebie starac po prostu wink
Jak to zmienić? Porozmawiaj z nim, a jeżeli juz to przerobiłaś i to nic nie dało.... To prostu wychodz sobie  gdzieś sama, ze znajomymi, a jego zostaw w domu. I baw się dobrze a on niech siedzi jak ostatni nudziarz big_smile

7 Ostatnio edytowany przez Martusia88 (2012-09-06 16:31:03)

Odp: Gdy wkrada się nuda...
fairytale napisał/a:

A według mnie, autorka postu może sobie inicjować, ale co z tego? Gdzie inicjatywa jej męża? Ok, rozumiem, że jest zmęczony. Ma do tego prawo. Ale kiedy mają wolne dni powinien szaleć ze szczęścia i zabrać zonę na spacer, do kina, gdziekolwiek!

Droga autorko postu... Wydaje mi się, że Twój mąż jest po prostu leniem i nie chce mu się o Ciebie starać. Wybacz za określenie, ale tak go odbieram. Ja rozumiem, że fajnie czasem poleżeć przed tv, pewnie. Ale tak dzień w dzień, przez 4 dni? No chyba, że coś porobiliście, ale  z Twojego postu wnioskuję, że nie.

A jak wyglądało Wasze życie wcześniej? Jeżeli Twój mąż od zawsze był domatotem i stronil od ludzi, nie lubił nigdzie wychodzić, no to powiem "wiedziały galy co brały", ale jeżeli wcześniej Cie gdzieś zabierał aby zrobić dobre wrażenie, a teraz nic mu się nie chce... No to jest leniwcem i przestał się o Ciebie starac po prostu wink
Jak to zmienić? Porozmawiaj z nim, a jeżeli juz to przerobiłaś i to nic nie dało.... To prostu wychodz sobie  gdzieś sama, ze znajomymi, a jego zostaw w domu. I baw się dobrze a on niech siedzi jak ostatni nudziarz big_smile

może chociaż spróbować coś zainicjować, jeśli się okaże tak jak piszesz, że jest leniem i nie chce mu się starać o nic, to chociaż nie będzie miała żalu do siebie, że niczego nie zrobiła by coś ratować, a jedynie on nie chciał nic zrobić z ich związkiem

zgadzam się z tym żeby go zostawić w domu i wychodzić, przychodź do domu zadowolona i wesoła, może sobie coś przemyśli?

8

Odp: Gdy wkrada się nuda...

Dziękuję za odpowiedzi. Był taki dzień, właśnie wtedy gdy wzięliśmy sobie wolne, to kupiłam dwa bilety do kina na film, który już wcześniej chcieliśmy razem obejrzeć. Chciałam mu zrobić niespodziankę i wystroiłam się. Podeszłam i powiedziałam " kochanie ubieraj się, idziemy do kina a potem na kolację, mam kupione bilety " on na to " to miło, że się starasz ale ja chciałbym dzisiaj odpocząć, bo po jutrze znów do pracy, nie możesz iść z koleżanką? " Zdenerwowałam się i wyszłam do rodziców, bilety poszły na zmarnowanie, a jak wróciłam on spał i rano udawał jak by się nic nie wydarzyło. Gdy powiedziałam mu, że chcę trochę czasu z nim spędzić, ubarwić to nasze życie partnerskie, to on przeprosił i powiedział, że jutro pójdziemy gdzieś. Przyszło to jutro i wyszliśmy na krótki spacer, gdzie po 5 minutach chiał iśc po piwo do sklepu i wrócić do domu. Nie powiem, że on jest dla mnie nie czuły, bo tak nie jest. Gdy siedzimy razem w domu, to on przytuli mnie, pocałuje, czasem szepnie czułe słówko ale nie wprowadza do naszego życia rozmowy o przyszłości czy teraźniejszości, ani nie planuje żadnych rozrywek, choćby tych najmniejszych. Wcześniej dużo rozmawialiśmy no a teraz jakby zamknął się w sobie.
Dodam, że nie tylko mnie zaniedbuje. Z kolegami już też się nie spotyka. Może już rzeczywiście zaczyna się lenistwo? Nie mam pojęcia...

9

Odp: Gdy wkrada się nuda...
Lydia napisał/a:

Sewilla ale nie traktuj telewizora jako jedynego hobby, bo być może to kanapowe leżenie przez - przepraszam za określenie - "bezmyślną rozrywką" was tak załatwia jako związek. Może znajdźcie inne, wspólne hobby? Może jogging, może spacer?

A kto powiedział, że ja telewizor traktuję jako hobby? To, że na razie jest to jedyne nasze zajęcie poza pracą i zajmowaniem się domu, to nie znaczy, że ja chce by tak było, że to mi się podoba. Chcę to zmienić ale sama nie dam rady. Jeżeli on nie pomoże, to moje starania nic nie dadzą.
A co do wspólnego hobby, to takowego nie szukam. Chodzi mi tylko o jakiekolwiek zainteresowanie z jego strony naszym życiem i moją osobą. Chcę rozmowy, wsparcia, pomocy i czasem małej rozrywki jak kino, basen czy kolacja poza domem.

10

Odp: Gdy wkrada się nuda...
Sewilla26 napisał/a:

Dziękuję za odpowiedzi. Był taki dzień, właśnie wtedy gdy wzięliśmy sobie wolne, to kupiłam dwa bilety do kina na film, który już wcześniej chcieliśmy razem obejrzeć. Chciałam mu zrobić niespodziankę i wystroiłam się. Podeszłam i powiedziałam " kochanie ubieraj się, idziemy do kina a potem na kolację, mam kupione bilety " on na to " to miło, że się starasz ale ja chciałbym dzisiaj odpocząć, bo po jutrze znów do pracy, nie możesz iść z koleżanką? " Zdenerwowałam się i wyszłam do rodziców, bilety poszły na zmarnowanie, a jak wróciłam on spał i rano udawał jak by się nic nie wydarzyło.

To może zainicjuj coś co Was zrelaksuje, ale jednocześnie wprowadzi w dobry nastrój.. jakiś masaż czy wspólną kąpiel z szampanem przy świecach, lub wymyślną kolację (kuchnia jakiej jeszcze nie próbowaliście) ale w domu dla obojga..

11

Odp: Gdy wkrada się nuda...

Ja mogę się starać owszem. Mogę robić kolacje, kąpiele masaże itp. ale gdzie tu wdzięczność? Gdzie pomoc w pielęgnowanie związku? Nie chcę by wszystko było na mojej głowie. Chcę rozmawiać, razem planować i razem robić. A nie namawiać go do wszystkiego i odwalać robotę za nas oboje, żeby podbudować nasz związek.

12

Odp: Gdy wkrada się nuda...

tak się postarałaś z tym kinem...współczuję Ci, że tak się stało, dobrze, że chociaż Cię przytula i jest czuły dla Ciebie to jest jakiś plus, może ma jakieś problemy w pracy?może coś go martwi? może ma wypalenie zawodowe? jeśli nawet się z kolegami nie spotyka...wiem, że chciałabyś by był Ci wdzięczny za Twoje starania i by docenił Cię, rozumiem też, że nie chcesz by było wszystko na Twoje głowie, ale czasem trzeba się w taki sposób postarać...może popadł w jakaś depresję? ja radzę Ci właśnie przygotować coś takiego w domu, kąpiel czy kolację, wprowadzić miłą atmosferę i z nim szczerze porozmawiać, powiedzieć, że martwi Cię ta sytuacja, ale tak bez wyrzutów, żeby nie doprowadzić do kłótni...życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki za Ciebie, bądź silna.

13

Odp: Gdy wkrada się nuda...

Dziękuję Martusia. Skorzystam z Twoich rad, ale najbardziej mnie martwi jedno. Bo on jest alkoholikiem, od dłuższego czasu leczy się i nie pije, a ja boję się, że to wróci ;( .

14

Odp: Gdy wkrada się nuda...

Jak to nie pije skoro mówisz, że wieczorami tylko telewizor i piwo?

15

Odp: Gdy wkrada się nuda...
Sewilla26 napisał/a:

Dziękuję Martusia. Skorzystam z Twoich rad, ale najbardziej mnie martwi jedno. Bo on jest alkoholikiem, od dłuższego czasu leczy się i nie pije, a ja boję się, że to wróci ;( .

rozumiem co Cię martwi, ale pisałaś właśnie, że pije piwo? czy on już nie wraca do nałogu? bo brak zainteresowania Twoją osobą jest z tym związany?

16

Odp: Gdy wkrada się nuda...
Sewilla26 napisał/a:

Potrzebuję zainteresowania z jego strony.

...i vice versa bo do tanga trzeba dwojga...

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdy wkrada się nuda...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026