Witam drogie forumowiczki. ![]()
Chciałam się doradzić co do mojego związku. Jak sam temat wskazuje, chodzi o to, że w nasz związek wkrada się nuda. Oboje codziennie wracamy z pracy ( ja tymczasowo pracuję ), jesteśmy okropnie zmęczeni, kładziemy się lub siadamy przed telewizorem i rzadko rozmawiamy ze sobą. Ja próbuję zrobić coś w związku z tym ale on jakoś nie bardzo. Rozumiem jego zmęczenie, bo sama zmęczona jestem ale to nie znaczy, że nie mamy się sobą interesować. Próbuję chociaż rozmawiać, to on albo potakuje albo kiwa głową nawet nie patrząc na mnie. Już nie chodzi mi o wielkie rozrywki jak imprezy, wyjazdy, basen, kino, wielkie zakupy, tylko o zwykłą rozmowę, zainteresowanie moją osobą. Próbowałam rozmowy na ten temat mówiłam, że tak być nie może, że to mi się nie podoba on niby przyznał mi rację ale i tak nic się nie zmieniło. Moje pytanie, co mam zrobić? Już nie wiem jak na niego wpłynąć. Dodam, że nawet jak zrobiliśmy sobie wolne 4 dni oboje od pracy ( bo więcej nie dało rady ), to on je przeznaczył na odpoczynek interesując się tylko sobą, telewizorem, piwem, gazetą . Typowe zachowanie męża po paru dziestu latach małżeństwa, a jesteśmy razem 5 lat.
Przepraszam, że w złym dziale umieściłam pytanie. Jakoś tak wyszło niechcący.