Moja żona chce odejść ponieważ jestem chorobliwie zazdrosny nie lubię jak sama wychodzi,wymyślam sobie że kogoś ma.Miałem pełną kontrole nad telefonem, komputerem.A teraz nie wiem jak ją odzyskać?Bardzo mocno czuje się zraniona i pomimo tego że mnie kocha nie chce żyć pod taką kontrolą.
Podobne tematy
Wcale jej się nie dziwię. Myślę, że pomocna byłaby wizyta u terapeuty ![]()
Ja się też wcale nie dziwię i uważam tak jak Obiektywna wizyta u terapeuty będzie najlepsza. Chłopie nikt nie lubi być kontrolowany a związek to nie klatka. Jakby mnie tak chłopak/mąż kontrolował kopnęłabym go w 4 litery. Albo mi ufa albo się żegnamy. A Ty swojej żonie nie ufasz. Zastanawiam się tylko dlaczego?
No nie wiem czy ją odzyskasz. Jeśli w tej "chorej" głowie sobie nie poukładasz i nie przestaniesz wpadać w paranoje to możesz się z żoną pożegnać.
Mój mąż też był zazdrosny w przez jakiś czas narzeczeństwa i strasznie się dusiłam, ale wiele rozmów i czas sprawiło, że przestał.
Czemu jesteś taki zazdrosny?
Byłeś już zdradzony?
Żona dała Ci powody do zazdrości?
Moja żona chce odejść ponieważ jestem chorobliwie zazdrosny nie lubię jak sama wychodzi,wymyślam sobie że kogoś ma.Miałem pełną kontrole nad telefonem, komputerem.A teraz nie wiem jak ją odzyskać?Bardzo mocno czuje się zraniona i pomimo tego że mnie kocha nie chce żyć pod taką kontrolą.
Daj jej większa swobodę
i pozówl jej odejść...
to będzie pierwszy krok na drodze do walki z chorobliwą zazdrością - wyraźny sygnał ... dla niej, że się zmieniasz
Facet, nawet nie wiesz jak takie zachowanie niszczy psychike człowieka ... jak odejdzie i poczuje że chwyciła swobodę, przypomni sobie jak to jest być Panią swego losu, to ... masz marne szanse, zatem zacznij wprowadzać zmiany już teraz, od razu, bo nie będzie szans na powrót.
Jak już wspominałam wcześniej, taka osoba zaborcza moim zdaniem ocenia innych po sobie.
Nawet jeżeli uda Ci się ja odzyskać, to wątpię, ze się zmienisz, może na jakiś krotki czas... Tak wiec jak wspomniały dziewczyny wyżej, może terapeuta przemówi Ci do rozsądku.
Mam koleżankę, która tez meczy się w takim związku.... Nie życzę nikomu...
Moja żona chce odejść ponieważ jestem chorobliwie zazdrosny nie lubię jak sama wychodzi,wymyślam sobie że kogoś ma.Miałem pełną kontrole nad telefonem, komputerem.A teraz nie wiem jak ją odzyskać?Bardzo mocno czuje się zraniona i pomimo tego że mnie kocha nie chce żyć pod taką kontrolą.
Jeśli swoje teorie poprzez faktami wtedy możesz po prostą się rozwieść albo ratować o ile ona będzie chciała, ale jeśli nie masz takich dowodów to niestety ale wyolbrzymiasz to wszystko, chcesz mieć całkowitą władzę nad nią i niestety to jest chora zazdrość:) jeśli masz dowody to działaj a jeśli to są tylko twoje urojenia to tak jak inni proponuje terapeutę:)
Może tak jestem po terapi i psycholog nic nie zauważył chorobliwego.Na początku miałem głupie jazdy to fakt teraz takich nie mam.Jestem zazdrosny ale już nie tak jak wcześniej ale może te wcześniejsze jazdy spowodowały że teraz wybuchło.Ma dziwne podejścia żona stawia wyżej znajomych niż męża.Chce odejść ale nie odeszła może to jest sygnał do dużych zmian.Trochę dałem się pod pantofel żonie myślałem że tak trzeba.Spuściłem swoje życie a ona stała się zamiast częścią mojego to całym moim życiem.Myślałem że kobiety tego chcą śniadań do łóżka,kwiatów i prezentów bez powodu.Lubiłem imprezy ale z nią.Może przez to że zatraciłem samego siebie zrobiłem się jak ciota zaczęła tak się oddalać.Pracuje za granicą więc 3 tygodnie jestem poza domem zacząłem żyć swoim życiem dałem jej oddech czasami zadźwonie czasami napisze odpisuje i gada zemną to chyba dobry znak.Przestałem skomleć żeby dała mi szanse.Chcę jej pokazać i w sumie sobie że wróciłem ten z dawniej a nie ten co był przez 2 lata ostatnie.Kobiety raczej reagują na czyny a słowa i skomlenia na nic się zdają.
Może tak jestem po terapi i psycholog nic nie zauważył chorobliwego.Na początku miałem głupie jazdy to fakt teraz takich nie mam.Jestem zazdrosny ale już nie tak jak wcześniej ale może te wcześniejsze jazdy spowodowały że teraz wybuchło.Ma dziwne podejścia żona stawia wyżej znajomych niż męża.Chce odejść ale nie odeszła może to jest sygnał do dużych zmian.Trochę dałem się pod pantofel żonie myślałem że tak trzeba.Spuściłem swoje życie a ona stała się zamiast częścią mojego to całym moim życiem.Myślałem że kobiety tego chcą śniadań do łóżka,kwiatów i prezentów bez powodu.Lubiłem imprezy ale z nią.Może przez to że zatraciłem samego siebie zrobiłem się jak ciota zaczęła tak się oddalać.Pracuje za granicą więc 3 tygodnie jestem poza domem zacząłem żyć swoim życiem dałem jej oddech czasami zadźwonie czasami napisze odpisuje i gada zemną to chyba dobry znak.Przestałem skomleć żeby dała mi szanse.Chcę jej pokazać i w sumie sobie że wróciłem ten z dawniej a nie ten co był przez 2 lata ostatnie.Kobiety raczej reagują na czyny a słowa i skomlenia na nic się zdają.
A może jesteś Mężczyzną Kochającym za Bardzo?
A może tak być że ktoś kocha za bardzo?
11 2012-09-07 09:24:57 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2012-09-07 09:28:14)
Oczywiście,że można.
No dobrze ale jeżeli się kocha mocno to chyba dobrze?Może ktoś napisze co teraz robić żeby naprawić wszystko bo ja się zakręciłem.Odkochać się przecież to nie łatwe nawet nie wiem czy możliwe?
Może tak jestem po terapi i psycholog nic nie zauważył chorobliwego.Na początku miałem głupie jazdy to fakt teraz takich nie mam.Jestem zazdrosny ale już nie tak jak wcześniej ale może te wcześniejsze jazdy spowodowały że teraz wybuchło.Ma dziwne podejścia żona stawia wyżej znajomych niż męża.Chce odejść ale nie odeszła może to jest sygnał do dużych zmian.Trochę dałem się pod pantofel żonie myślałem że tak trzeba.Spuściłem swoje życie a ona stała się zamiast częścią mojego to całym moim życiem.Myślałem że kobiety tego chcą śniadań do łóżka,kwiatów i prezentów bez powodu.Lubiłem imprezy ale z nią.Może przez to że zatraciłem samego siebie zrobiłem się jak ciota zaczęła tak się oddalać.Pracuje za granicą więc 3 tygodnie jestem poza domem zacząłem żyć swoim życiem dałem jej oddech czasami zadźwonie czasami napisze odpisuje i gada zemną to chyba dobry znak.Przestałem skomleć żeby dała mi szanse.Chcę jej pokazać i w sumie sobie że wróciłem ten z dawniej a nie ten co był przez 2 lata ostatnie.Kobiety raczej reagują na czyny a słowa i skomlenia na nic się zdają.
Hm.. wiem, że ciężko jest nie mieć głupich myśli, gdy się jest daleko.. same się nasuwają, nikt z nas nie chce być zdradzany i porzucony.. ona powinna to zrozumieć, wiem, że kontrole są męczące, ale to nie powód, żeby się rozstawać, razem trzeba nauczyć się sobie ufać..
Czy w trakcie tych kontroli i napadów zazdrości znalazłeś jakiś dowód, że może być ktoś inny ?
Właśnie nic nie znalazłem pewnie powinienem się martwić bardziej jak się tak popsuło ale powiem szczerze że przez nasze rozmowy nabrałem większego zaufania niż miałem wcześniej boje się tylko że żona może mi nie umieć zaufać.Ostatnio zaczęła się zachowywać tak jak ja pisać że nie wie co robię w trasach wytknęła mi jeden błąd jaki zrobiłem i na prawdę zobaczyłem że może mieć więcej pretensji niż ja do niej.Jest dobrą kobietą ale nie umie rozmawiać o uczuciach jest bardzo skryta.Teraz mam szereg testów robionych czy robię coś w kierunku by być lepszym podejrzewam że przy połowie prób faceci by dali spokój ale myślę że dam rade.Chce jej zaufanie odbudować chce walczyć o nas bo jest o co.Żona podchodzi pasywnie jak na razie obserwując moje zachowania.
Zazdrość jest jak strzelanie do osoby którą się kocha -- jak nie da rady uciec, to się będzie musiała ukryć, wybudować mur który ją ochroni przed Tobą. Nigdy nie będziesz już miał dostępu do części jej osoby.