Witam wszystkich. Mój ex zostawił mnie po 6 latach, mam 30 lat i córkę 9 letnią z innego związku razem z ex ją wychowywaliśmy. Po 2 latach mieszkania razem wyjechał do norwegi bardzo się wspieraliśmy w trudnych chwilach, kochaliśmy się. Po tym jak zaczął wyjeżdząć zaczeliśmy się przyzwyczajać do takiego życia na odległość gdy był to tylko na weekend i zaczął mieć swoje tylko plany kupił mieszkanie w 3mieście marzył o tym a gdzie my w tym byłyśmy ? nie wiem. Rok temu mieliśmy kryzys, potem na jakimś portalu poznał dziewczynę odszedł od nas przez smsa nie mogłam się pozbierać. Wyjechałam na urlop i wtedy on napisał czy możemy się spotkać z tamtą mu nie wyszło... minęło troszkę czasu znowu zaczął się do mnie zbliżać daliśmy sobie szansę, mówił, że to ja jestem tą jedyną i co minął rok a on przed wspólnie zpalnowanym wyjazdem na wakcje znowu oznajmił przez smsa, że mnie nie kocha i nie chce mieć ze mną nic wspólnego, że rujnowałam mu życie, poznał znowu kogoś. Nie daje sobie rady z myślami minęło już 3mce wiem, że bardzo bylismy ze sobą zżyci. Czasami myślę , że dobrze, że to koniec był nieodpowiedzialny nie miał ze mną palnów, a z 2 strony myślę co ja zawianiłam, ze zapewne z tamtą będzie miał dobrze, ze to ze mną coś nie tak sama już nie wiem tęsknię za nim mimo tego co nam zrobił te wspomnienia wracają
Podobne tematy
hej. Zerwij całkowicie kontakt , zmień numer tel jeśli możesz, wykasuj wszystkie zdjęcia. Zmień , zniszcz wszystko co CI go przypomina , do tego dodaj trochę czasu i Ci przejdzie. Sam przez to przechodziłem , tyle samu czasu i zostałem rzucony jak śmieć. Nie przejmuj się , dasz rade dziewczyno. Tylko nie baw się juz w żadne powroty bo gość już Cie traktuje jak zabawkę. olej go całkowicie.Żadnego wybaczania. Są inni , dużo lepsi od tego ciołka.
hej. Zerwij całkowicie kontakt , zmień numer tel jeśli możesz, wykasuj wszystkie zdjęcia. Zmień , zniszcz wszystko co CI go przypomina , do tego dodaj trochę czasu i Ci przejdzie. Sam przez to przechodziłem , tyle samu czasu i zostałem rzucony jak śmieć. Nie przejmuj się , dasz rade dziewczyno. Tylko nie baw się juz w żadne powroty bo gość już Cie traktuje jak zabawkę. olej go całkowicie.Żadnego wybaczania. Są inni , dużo lepsi od tego ciołka.
Hej, dzięki za odpowiedź do mojego wątku, mimo, że tak już mnie kiedyś potraktował, boli bardziej, zniszczył poczucie mojej wartości. Znalazł inną i się z nią dobrze bawi, ciekawe jak ona długo znim wytrzyma skoro jest nieodpowiedzialny i nie wie czego chce.
delikvent napisał/a:hej. Zerwij całkowicie kontakt , zmień numer tel jeśli możesz, wykasuj wszystkie zdjęcia. Zmień , zniszcz wszystko co CI go przypomina , do tego dodaj trochę czasu i Ci przejdzie. Sam przez to przechodziłem , tyle samu czasu i zostałem rzucony jak śmieć. Nie przejmuj się , dasz rade dziewczyno. Tylko nie baw się juz w żadne powroty bo gość już Cie traktuje jak zabawkę. olej go całkowicie.Żadnego wybaczania. Są inni , dużo lepsi od tego ciołka.
Hej, dzięki za odpowiedź do mojego wątku, mimo, że tak już mnie kiedyś potraktował, boli bardziej, zniszczył poczucie mojej wartości. Znalazł inną i się z nią dobrze bawi, ciekawe jak ona długo znim wytrzyma skoro jest nieodpowiedzialny i nie wie czego chce.
Całą winę zwalił na mnie, że ja mu niszczyłam życie, że to przezmnie wyjechał do pracy za granicę to po jaką cholerę był ze mną
nie zadręczaj się myślą " on się świetnie bawi" . Wcale tak nie musi być a a nawet jeśli to jest chwilowe zauroczenie , później jest już zwykła szara codzienność. Skoro ma taki charakter to prędzej czy później tamto mu się tez rozleci. Tylko wtedy czasem do niego nie wracaj chociażby przyrzekał na swoją śmierć ze ze zmienił i teraz już zrozumiał ze jestem jego miłością na całe życie bo to zwykłe bzdury.
nie zadręczaj się myślą " on się świetnie bawi" . Wcale tak nie musi być a a nawet jeśli to jest chwilowe zauroczenie , później jest już zwykła szara codzienność. Skoro ma taki charakter to prędzej czy później tamto mu się tez rozleci. Tylko wtedy czasem do niego nie wracaj chociażby przyrzekał na swoją śmierć ze ze zmienił i teraz już zrozumiał ze jestem jego miłością na całe życie bo to zwykłe bzdury.
On mimo wieku a ma 34 lata sam nie wie czego chce od życia, żlubu nie chciał dzieci- raz mówił tak raz siak. Lubiał przesiadywac na portalach randkowych, żeby sie dowartościować ma niby tamtą a ostatnio pisał z innymi na portalach Boże gdzie ja ulokowałam uczucia w takim durniu, wiele osób mi mówiło zostaw dziada co z tego, że kupił mieszkanie w Gdańsku i ma samochód i jest przystojny, nie umiał żyć w związku a wine zwalał na mnie, że jak kogoś poznam to ten ktoś będzie miał zderzenie ze ścianą
Smutne jest to, że niektórzy faceci decydują się na rozstanie dopiero w momencie gdy znajdą "następczynię".
Uczciwiej byłoby rozstać się, a dopiero potem układać sobie plany z nową partnerką.
Znalazłam się niestety w podobnej sytuacji i wiem jak to boli.
Nie będę oryginalna mówiąc, ze potrzeba czasu, aby stanąć na nogi, czego Tobie serdecznie życzę.
Smutne jest to, że niektórzy faceci decydują się na rozstanie dopiero w momencie gdy znajdą "następczynię".
Uczciwiej byłoby rozstać się, a dopiero potem układać sobie plany z nową partnerką.
Znalazłam się niestety w podobnej sytuacji i wiem jak to boli.
Nie będę oryginalna mówiąc, ze potrzeba czasu, aby stanąć na nogi, czego Tobie serdecznie życzę.
Zapewne kiedyś stanę na nogi, ale teraz cholernie boli!!! auuu jak boli mimo upływu 3mcy i tego, że rozum już dawno wiedział, że ten człowiek nie zasługuje na moją miłość, ale serce i wspomnienia bolą okrutnie. To przychodzi jak fala raz lepiej raz gorzej. Nie wiem dlaczego ludzie tak mają,- faceci, że najpierw kogoś zachaczą potem kończą związki, mój ex na pewno tak zrobił bo boi się samotności tylko ciekawe czy z tą mu wyjdzie na czyjejś krzywdzie szczęścia nie zbuduje
U mnie od rozstania minęło dopiero 2,5 miesiąca. Są chwile kiedy odzyskuję spokój i staram się o nim nie myśleć. Wydaje mi się wtedy, że pogodziłam się z rozstaniem, ale wystarczy impuls, moment i wszystkie wspomnienia powracają do mnie;/.
Ostatnio zauważyłam, że nie ma dnia, abym o nim nie pomyślała, ale zawsze staram się sprowadzić siebie na ziemie.... że on teraz jest z inną, dobrze się bawi, zostawił mnie dla niej i pewnie o mnie nawet nie pomyśli.
Sporo ukojenia odnajduję czytając to forum. Wiele osób znalazło się w podobnej sytuacji jak my, a ich rady, pocieszenia są niemal bezcenne.
Też nie mogłam zrozumieć, jak można być takim okrutnym egoistą, jak widać można...
Szkoda tylko, że akurat nam przyszło natrafić w swoim życiu na taką osobę.
Co nas nie zabije, to nas wzmocni.... jeszcze myślę, rozpamiętuje, jest mi przykro, ale kiedyś to minie, musi minąć.
U mnie od rozstania minęło dopiero 2,5 miesiąca. Są chwile kiedy odzyskuję spokój i staram się o nim nie myśleć. Wydaje mi się wtedy, że pogodziłam się z rozstaniem, ale wystarczy impuls, moment i wszystkie wspomnienia powracają do mnie;/.
Ostatnio zauważyłam, że nie ma dnia, abym o nim nie pomyślała, ale zawsze staram się sprowadzić siebie na ziemie.... że on teraz jest z inną, dobrze się bawi, zostawił mnie dla niej i pewnie o mnie nawet nie pomyśli.
Sporo ukojenia odnajduję czytając to forum. Wiele osób znalazło się w podobnej sytuacji jak my, a ich rady, pocieszenia są niemal bezcenne.
Też nie mogłam zrozumieć, jak można być takim okrutnym egoistą, jak widać można...
Szkoda tylko, że akurat nam przyszło natrafić w swoim życiu na taką osobę.
Co nas nie zabije, to nas wzmocni.... jeszcze myślę, rozpamiętuje, jest mi przykro, ale kiedyś to minie, musi minąć.
Ja nie śpię nie mogę jeść, a co najgorsze mam 9 letnią córkę co zaczyna szkołę i patrzy na mnie jak cierpię nie mam siły. Niech oni się bawią przyjdzie taki czas, że Bóg nam to wynagrodzi ile można cierpieć? Mój ex rok temu też się bawił potem wrócił spodkulonym ogonem, teraz ta też go prześwietli nie teraz to potem bo on do życia się nie nadaje, tyle , że ja go poznałam 6 lat temu jak był inny a ona teraz jak nie wie czego chce słowa to nie czyny. Mówił, że kocha a jak poznał tą mówi do mnie - ja Cię nie kochałem olśnienia dostał znowu się zuroczył
Smutne jest to, że niektórzy faceci decydują się na rozstanie dopiero w momencie gdy znajdą "następczynię".
Uczciwiej byłoby rozstać się, a dopiero potem układać sobie plany z nową partnerką.
większość ludzi tak robi i faceci nie są wcale w większości .
Chciał motyli w brzuchu, dostał, cieszy się nimi. Potem one znikną, a on będzie rozczarowany. Cholerny Piotruś Pan.
Przykro mi, że cierpisz.
Gdy odszedł, a potem go przyjęłaś... Nie wiem czy mogło się udać, ale pozwolić się zbliżyć komuś, kto tak bardzo zawiódł, przyjąć, gdy nie ułożyło mu się z inną, to pozycjonować siebie bardzo nisko. Bardzo szkoda, że wtedy nie przepracowałaś rozstania.
Czy myślisz o terapii? Przydałoby Ci się wzmocnić, żeby nie trafić na następnego takiego gagatka. Córka też cierpi, on był dla niej jak ojciec przecież i porzucił ją. Już drugi. Ją też trzeba by było wzmocnić, zanim się utrwali myśl, że wszyscy ją porzucają.
Chciał motyli w brzuchu, dostał, cieszy się nimi. Potem one znikną, a on będzie rozczarowany. Cholerny Piotruś Pan.
Przykro mi, że cierpisz.
Gdy odszedł, a potem go przyjęłaś... Nie wiem czy mogło się udać, ale pozwolić się zbliżyć komuś, kto tak bardzo zawiódł, przyjąć, gdy nie ułożyło mu się z inną, to pozycjonować siebie bardzo nisko. Bardzo szkoda, że wtedy nie przepracowałaś rozstania.
Czy myślisz o terapii? Przydałoby Ci się wzmocnić, żeby nie trafić na następnego takiego gagatka. Córka też cierpi, on był dla niej jak ojciec przecież i porzucił ją. Już drugi. Ją też trzeba by było wzmocnić, zanim się utrwali myśl, że wszyscy ją porzucają.
Mój rozum wie i wiedział, że popełniłam bład, że go przyjęłam drugi raz po tym jak mnie zawiódł, tylko, że serce co innego mam nauczkę! To prawda, że to Piotruś Pan nie jedna koleżanka także rodzina prosili mnie abym go zostawiła, że on nie nadaje się do życia w rodzinie. Sam nie miał wzorca w domu czuł się samotny dlatego był z nami, a teraz myśli, że jak ma ,,kogoś,, będzie szczęśliwy i będzie kolorowo. Mi kiedyś powiedział, że nie lubi monotoni skoro jej nie lubi ta też mu się znudzi i będzie dalej szukał. Chodziłam do psychologa kiedyś przez niego teraz też się zapisze
trzymam kciuki ![]()
Ja też.
To, że ma kasę, mieszkanie i samochód - nie czyni go dobrą partią. Ewidentnie jest to osoba, która lubi skakać z kwiatka na kwiatek a z taką przecież nie ma co planować wspólnej przyszłości, prawda? Jest Ci ciężko, to oczywiste ale kiedyś poznasz wartościowego faceta i wtedy popukasz się po głowie "jaka ja byłam głupia, że z tamtym byłam".
Ja też.
To, że ma kasę, mieszkanie i samochód - nie czyni go dobrą partią. Ewidentnie jest to osoba, która lubi skakać z kwiatka na kwiatek a z taką przecież nie ma co planować wspólnej przyszłości, prawda? Jest Ci ciężko, to oczywiste ale kiedyś poznasz wartościowego faceta i wtedy popukasz się po głowie "jaka ja byłam głupia, że z tamtym byłam".
Mądre słowa, dziękuje za słowa otuchy:)
Obiektywna napisał/a:Ja też.
To, że ma kasę, mieszkanie i samochód - nie czyni go dobrą partią. Ewidentnie jest to osoba, która lubi skakać z kwiatka na kwiatek a z taką przecież nie ma co planować wspólnej przyszłości, prawda? Jest Ci ciężko, to oczywiste ale kiedyś poznasz wartościowego faceta i wtedy popukasz się po głowie "jaka ja byłam głupia, że z tamtym byłam".Mądre słowa, dziękuje za słowa otuchy:)
Kurcze mimo, że już 3mce minęło ja nie mogę się pozbierać, staram się, ale bez niego czuje się nikim, samotność mi doskwiera. Chodź wiem, że ten związek nie miał przyszłości a on nie jest dobrym kandydatem na ojca i męża te 6 lat spędzone raze jakby nie było boli. Wracają wspomnienia i to, że już nie będzie takich chwil razem ![]()
nie zadręczaj się myślą " on się świetnie bawi" . Wcale tak nie musi być a a nawet jeśli to jest chwilowe zauroczenie , później jest już zwykła szara codzienność. Skoro ma taki charakter to prędzej czy później tamto mu się tez rozleci. Tylko wtedy czasem do niego nie wracaj chociażby przyrzekał na swoją śmierć ze ze zmienił i teraz już zrozumiał ze jestem jego miłością na całe życie bo to zwykłe bzdury.
Popieram.. urwij z nim zupełnie kontakt, postaraj się nie myśleć i pod żadnym pozorem z nim się nie spotykaj, taki człowiek nie zasługuje na żadną szanse, szkoda Twojego życia i zdrowia.. jesteś jeszcze młoda, poznasz kogoś..
Rozstaje się przez smsa? dla mnie to totalne zero !! brak szacunku dla Ciebie i Twoich uczuć..
delikvent napisał/a:nie zadręczaj się myślą " on się świetnie bawi" . Wcale tak nie musi być a a nawet jeśli to jest chwilowe zauroczenie , później jest już zwykła szara codzienność. Skoro ma taki charakter to prędzej czy później tamto mu się tez rozleci. Tylko wtedy czasem do niego nie wracaj chociażby przyrzekał na swoją śmierć ze ze zmienił i teraz już zrozumiał ze jestem jego miłością na całe życie bo to zwykłe bzdury.
Popieram.. urwij z nim zupełnie kontakt, postaraj się nie myśleć i pod żadnym pozorem z nim się nie spotykaj, taki człowiek nie zasługuje na żadną szanse, szkoda Twojego życia i zdrowia.. jesteś jeszcze młoda, poznasz kogoś..
Rozstaje się przez smsa? dla mnie to totalne zero !! brak szacunku dla Ciebie i Twoich uczuć..
Nie napewno z nim się nie spotkam ani moja córka, nie chcem go znać!! Niech się bawi tą nową lalunią dopóki się mu nie znudzi, on nie ma pojęcia o rodzinie i sam nie wie czego chce