netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

tesciowie

66 odpowiedzi11 759 wyświetleńzałożony przez weronika198510, 30.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 67 ]

1

Temat: tesciowie

Hej pisze bo juz nie wiem z kim mam otym pogadac .Otoz chodzi o moich przyszlych tesciow sa dziwni.ojciec mojego chlopaka to alkoholik pije dzien w dzien a udaje ze nie a matka 3 lata jezdzi za granice do pracy.moj narzeczony jest jedynakiem ale cos tu nie gra..chodzi o to ze oni sa bez uczuc zero ciepla poznawalam ich 4 lata i odkad urodzilam im wnuka mam dosc Matka pracuje za granica dobrze zarabia pomagala nam ale wszystko w tajemnicy przed bezrobotnym alkonem mezem wszystko jest w tajemnicy by dala mi 10 zl to nie moge powiedziec o tym jej mezowi choc kiedys on ja bil itd dzis tylko ona zarabia a jak moj chlopak by chcial od niej kase na malego naszego slabo zarabia to wszystko jest w tajemnicy.ojciec pijak skapy ze hej ma jednego syna a ma go gdzies tylko wodke umial z nim pic nic wiecej .poznaje mojego chlopaka bardziej i widze ze cierpi ze rodzice wogole mu nie okazuja milosci widac to czasem po nim kiedys klocilismy sie stale o nich bo mnie bolalo to ze oni maja go gdzies nawet jak bylam w ciazy to tesciowa na wiadomosc o tym stwierdzila ze moze to torbiel a nie ciaza a ojciec cala ciaze wrozyl mi ze maly bedzie chory i nie mamy sie z nim pokazywac jak bedzie chory.moja rodzina jest inna rodzice nie maja duzo kasy a mojemu synkowi -ma 14 miesiecy by wszystko oddali wogole maly ich uwielbia dlatego czesto jezdze do mamy.do rodzicow mojego chlopaka nie chce mi sie juz chodzic my mamy na zycie w 3 1tysiac na zycie a oni 5 tys na miesiac a tesciowa tylko sie smieje jak np.dala mojemu chlopakowi 50 euro i stwierdzila ze on nic se nie kupi tylko na zycie wydamy no przepraszam bardzo ale tysic zl na miesiac to duzo.!!za to jej maz moze wszystko on potrafi 3 tys. miesiecznie wydac na chlanie i swoje potrzeby i jej to nie przeszkadza.na mojego syna tez patrza dziwnie odrazu klapsa odrazu po recach lac jak maly cos broi.masakra najbardziej ten alkoholik nigdy bym malego nie zostawila z nim sam ana sam oni tylko przy kimsudaja kochajacych dziadkow.zal mi mojego chlopaka jest jedynakiem ale wychowany bez milosci ciepla uczuc tam panuje czysta grenlandia w tym domu ten staary 0 szacunku on nawet obrazony jest jak ona przejedzie po pol roku nieobecnosci ale kase jej wywala i ma to gdzies taki palant malemu nawet biszkopt na podloge nie moze upasc bo zaraz jest gadka-ja ciagle musze sprzatac.a matka jeszcze by mu w dupe wlazla za przeproszeniem.nie rozumie takich kobiet.Duzo by pisac idziesz tam oni nic do siebie nie mowia taka cisza nie wiem u mnie w domu nigdy cicho nie bylo.nie wiem jak mam ich znosic mojego chlopaka ucze tego ciepla bo on tez za cieply nie umial byc.ale to sie da ale co z nimi na tego starego to juz patrzec nie moge!!

2

Odp: tesciowie

a twoj chlopak tez na to tak patrzy?skoro jemu nie okazywano uczuc to skad on mial umiec je okazywac?moze jego mama boi sie meza i stad te tajemnice ze daje wam pieniadze.

3 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2012-08-30 20:44:52)

Odp: tesciowie

Witaj.

Tasiemca połknęłaś? Tego się nie da czytać. Zdanie zaczyna się od dużej litery i robi odstęp między zdaniami!
Poprawiłam Twój tekst, aby był w miarę dla mnie czytelny.

weronika198510 napisał/a:

Hej pisze bo juz nie wiem z kim mam otym pogadac. Otoz chodzi o moich przyszlych tesciow sa dziwni. Ojciec mojego chlopaka to alkoholik pije dzien w dzien a udaje ze nie a matka 3 lata jezdzi za granice do pracy.

Moj narzeczony jest jedynakiem ale cos tu nie gra..chodzi o to ze oni sa bez uczuc zero ciepla poznawalam ich 4 lata i odkad urodzilam im wnuka mam dosc. Matka pracuje za granica dobrze zarabia pomagala nam ale wszystko w tajemnicy przed bezrobotnym alkonem mezem wszystko jest w tajemnicy by dala mi 10 zl to nie moge powiedziec o tym jej mezowi choc kiedys on ja bil itd dzis tylko ona zarabia a jak moj chlopak by chcial od niej kase na malego naszego slabo zarabia to wszystko jest w tajemnicy.

Ojciec pijak skapy ze hej ma jednego syna a ma go gdzies tylko wodke umial z nim pic nic wiecej. Poznaje mojego chlopaka bardziej i widze ze cierpi ze rodzice wogole mu nie okazuja milosci widac to czasem po nim kiedys klocilismy sie stale o nich bo mnie bolalo to ze oni maja go gdzies nawet jak bylam w ciazy to tesciowa na wiadomosc o tym stwierdzila ze moze to torbiel a nie ciaza a ojciec cala ciaze wrozyl mi ze maly bedzie chory i nie mamy sie z nim pokazywac jak bedzie chory.

Moja rodzina jest inna rodzice nie maja duzo kasy a mojemu synkowi -ma 14 miesiecy by wszystko oddali wogole maly ich uwielbia dlatego czesto jezdze do mamy. Do rodzicow mojego chlopaka nie chce mi sie juz chodzic my mamy na zycie w 3 1tysiac na zycie a oni 5 tys na miesiac a tesciowa tylko sie smieje jak np. dala mojemu chlopakowi 50 euro i stwierdzila ze on nic se nie kupi tylko na zycie wydamy no przepraszam bardzo ale tysic zl na miesiac to duzo.!!

Za to jej maz moze wszystko on potrafi 3 tys. miesiecznie wydac na chlanie i swoje potrzeby i jej to nie przeszkadza.

Na mojego syna tez patrza dziwnie odrazu klapsa odrazu po recach lac jak maly cos broi. Masakra najbardziej ten alkoholik nigdy bym malego nie zostawila z nim sam ana sam oni tylko przy kimsudaja kochajacych dziadkow. Zal mi mojego chlopaka jest jedynakiem ale wychowany bez milosci ciepla uczuc tam panuje czysta grenlandia w tym domu ten staary 0 szacunku on nawet obrazony jest jak ona przejedzie po pol roku nieobecnosci ale kase jej wywala i ma to gdzies taki palant malemu nawet biszkopt na podloge nie moze upasc bo zaraz jest gadka-ja ciagle musze sprzatac. A matka jeszcze by mu w dupe wlazla za przeproszeniem. Nie rozumie takich kobiet.

Duzo by pisac idziesz tam oni nic do siebie nie mowia taka cisza nie wiem u mnie w domu nigdy cicho nie bylo. Nie wiem jak mam ich znosic mojego chlopaka ucze tego ciepla bo on tez za cieply nie umial byc. Ale to sie da ale co z nimi na tego starego to juz patrzec nie moge!!

Przeczytałam też Twój pierwszy wątek ("mam dość!! i proszę o odpowiedź") rownież go poprawiłam i wklejam tutaj, bo uważam, że są tematycznie zbliżone.

weronika198510 napisał/a:

Mam 26 lat.. moje zycie nie narzekam fajne dziecinstwo ok rodzice szkola super kontakty z ludzmi rewelacja. Moj problem zaczal sie 4 lata temu kiedy poznalam moego faceta,poznalam go w pracy razem zaczelismy prace w domu pocy spolecznej szubko sie zaprzyjaznilismy i po roku zostalismy para.

I wtedy sie zaczelo na poczatku bylo super ale potem on zaczal swoje fochy. Dzwonil do mnie w nocy pijany i sapal o byle co zrywal raz w miesicu i na drugi dzien wracal i prosil o wybaczenie-bylem glupi bo pijany. Potem czesto bylo tak ze wiecznie mial do mnie pretensje o byle co jakos to znosilam bo go kochalam. Nie zdradzal mnie raz tylko na fazie mnie uderzyl. Tez to wybaczylam..a teraz minely 3 lata odkad cigle z nimjestem byl nawet ze mna zareczony ale zerwal i za 2 tyg blagal o powrot.nie rozumialam go wtedy wogole.

Dzis mieszkam z nimu jego60 letniego wuja kawalera i od 4 miesiecy mamy synka ktory jest calym moim swiatem a nasz zwiazek masakra. On wogole rzadko ze mna rozmawia traktuje jak mebel jak powietrze,zero milych slow troski jestem po cesarce ale ciagle sama sie musze malym zajmowac on mowize nic nie umie a ja ze mu pokaze. Wieczorami siedze sama bo on idzie spaczna mnie tylko jak chce isc do lozka a tak to tylko by mnie krytykoal.

Wiele razy jezdzialam do mamy nawet miesiac siedzialam tam mnie kazdy rozumie i wspiera kazdy ze mna pogada rodzice czy rodzenstwo a ty on cigle w ten glupi tv sie gapi i z wujaszkiem wodke chlac to potrafi wtedysie pyta czy moze ale zfazowany juz mnie nie zna. Mam dosc mam dziecko mieszkam tu a czuje sie taka samotna dodam jeszcze ze nerwicy sie nabawilam tu bo iedys bylam zupelnie inna dziewczyna wesola zawsze wygadana kazde towarzystwo mnie lubilo i nawzajem a tu zgaslam.

Śmieje sie tylko z miom synkiem jak sie z nim wyglupiam a on co mam robic byc na sile z kims kto nie traktue jak partnerki mnie ciagle siedziec w ciszy i pierwsza sie odzywac dzis tez mnie olal i siedzesama. Z kim ja mam pogadac nie umiem byc ciagle w ciszy to mnie kiedys zabije a ciagle go prosze zeby ze mna gadl sa takie dni 2 3 w miesiacuwtedy ze mna gada a reszta...

Reasumując:
Masz 26 lat, w wieku 22 lat zaczęłaś chodzić z obecnym partnerem. Z tego związku macie synka (obecnie 14-ście miesięcy).
Rozumiem, że nadal mieszkacie u jego wuja. Ty nie pracujesz, a narzeczony zarabia 1000 zł (netto?) na miesiąc na Waszą trzech osobową rodzinę. Cały dochód idzie na życie, czy też wujkowi płacicie za mieszkanie i media?

Wspomaga Was, Twoja rodzina (chociaż też im się nie przelewa), ale najwięcej teściowa, która wyjeżdża za granicę za pracą.
Teść (alkoholik) nie pracuje, ale na wódkę ma, bo teściowa mu daje pieniądze, pomimo tego, iż zdarzało się, że ją bił.

Wcześniej pisałaś o problemach ze swoim narzeczonym - pił, krytykował Cię, nawet uderzył, traktował jak powietrze, wolał spędzać czas przy telewizorze, niż pomóc przy dziecku.
Teraz go coraz bardziej rozumiesz, że jego zachowanie wynikało z braku miłości ze strony rodziców. W Twojej rodzinie jest zupełnie inna atmosfera, lubisz tam bywać, a u teściów nie.

Bardzo dużo problemów opisałaś, które łączysz z domem narzeczonego/teściami.
Jeśli chodzi o alkoholizm teścia, to nie masz wpływu na to. Ani go nie finansujesz, ani nie wyleczysz.
Zatem, to nie Twój problem. Tym bardziej, że nie piszesz, aby był w stosunku do Was agresywny, no i razem nie mieszkacie.
Teściowa swoje zarobione pieniądze, wydaje wg swojego uznania i potrzeb.

Nie, żebym to pochwalała, ale też nic na to nie poradzisz, ani nic Ci do tego. Rozumiem, że wolałabyś widzieć te pieniądze u Was.
Z pewnością wydane byłyby z pożytkiem.
Teściowa widocznie ma powód, aby wspomagać Was poza wiedzą teścia. Teść, prawdopodobnie ma taki pogląd (i słuszny), że powinniście być samowystarczalni. Zatem, ciesz się z tego co otrzymujesz, a nie wnikaj w szczegóły.

Natomiast, bardzo budujące w Waszym związku jest to, że zaczynacie się rozumieć.

Pozdrawiam.

4

Odp: tesciowie
weronika198510 napisał/a:

Hej pisze bo juz nie wiem z kim mam otym pogadac .Otoz chodzi o moich przyszlych tesciow sa dziwni.ojciec mojego chlopaka to alkoholik pije dzien w dzien a udaje ze nie a matka 3 lata jezdzi za granice do pracy.

moja rodzina jest inna rodzice nie maja duzo kasy a mojemu synkowi -ma 14 miesiecy by wszystko oddali wogole maly ich uwielbia dlatego czesto jezdze do mamy.do rodzicow mojego chlopaka nie chce mi sie juz chodzic my mamy na zycie w 3 1tysiac na zycie a oni 5 tys na miesiac a tesciowa tylko sie smieje jak np.dala mojemu chlopakowi 50 euro i stwierdzila ze on nic se nie kupi tylko na zycie wydamy no przepraszam bardzo ale tysic zl na miesiac to duzo.!!

za to jej maz moze wszystko on potrafi 3 tys. miesiecznie wydac na chlanie i swoje potrzeby i jej to nie przeszkadza.

A co Cie obchodzi to na co Twoja tesciowa wydaje zarobione przez siebie pieniadze...? W ogole nie ma obowiazku Wam pomagac

I nie zartuj - 1000 zł to baaaardzo mało na 3osobowa rodzine...

5

Odp: tesciowie

nie zartuje mamy tylko 1000 zl bo 1300 zarabia moj chlopak.Ja rozumie ze tesciowa nie ma obowizku dawac nam kasy ale tylko jednego syna ma,lepiej jak jej maz na chlanie wydaje!!??za mieszkanie u wuja nie placimy tylko rachunki na pol.Tu w moim poscie nie chodzi o kase tylko oto czemu oni tacy oziebli sa.moj chlopak normalnie tyle rozmow o swoim starym przeplakal ze hej zal mi go i nie wiem jak mu pomoc.Z moim tata to umie pogadac na kazdy temat posmieja sie ja wtedy widze jak moj chlopak dopiero jest naprawde usmiechniety i wesoly a u nich jak jestesmy on nie moze sie doczekac kiedy pojdziemy do domu...

6

Odp: tesciowie
Country.Girl napisał/a:
weronika198510 napisał/a:

Hej pisze bo juz nie wiem z kim mam otym pogadac .Otoz chodzi o moich przyszlych tesciow sa dziwni.ojciec mojego chlopaka to alkoholik pije dzien w dzien a udaje ze nie a matka 3 lata jezdzi za granice do pracy.

moja rodzina jest inna rodzice nie maja duzo kasy a mojemu synkowi -ma 14 miesiecy by wszystko oddali wogole maly ich uwielbia dlatego czesto jezdze do mamy.do rodzicow mojego chlopaka nie chce mi sie juz chodzic my mamy na zycie w 3 1tysiac na zycie a oni 5 tys na miesiac a tesciowa tylko sie smieje jak np.dala mojemu chlopakowi 50 euro i stwierdzila ze on nic se nie kupi tylko na zycie wydamy no przepraszam bardzo ale tysic zl na miesiac to duzo.!!

za to jej maz moze wszystko on potrafi 3 tys. miesiecznie wydac na chlanie i swoje potrzeby i jej to nie przeszkadza.

A co Cie obchodzi to na co Twoja tesciowa wydaje zarobione przez siebie pieniadze...? W ogole nie ma obowiazku Wam pomagac

I nie zartuj - 1000 zł to baaaardzo mało na 3osobowa rodzine...

nie ma obowiazku nam pomagac ale to przez nia i jej braciszka u ktorego mieszkamy moj chlopak wzial kredyt 10.000 zeby wujaszkowi strych remontowac i spelniac jego widzimisie chore z resztaDzis i tak na tym strychu nie mieszkamy bo tam trzeba 50 tys a kredyt do niedawna splacalismy
i co fajny start w doroslosc mielismy!!??a wzielismy go tylko dlatego bo wuj mial mojemu chlopakowi przekazac ten dom w darowiznie a tak sie do dzis nie stalo.. a ja powiedzialam ze w czyjes kasy wrzucac nie bede bo potem mu odbije nas wywali i co?

7

Odp: tesciowie
weronika198510 napisał/a:
Country.Girl napisał/a:
weronika198510 napisał/a:

Hej pisze bo juz nie wiem z kim mam otym pogadac .Otoz chodzi o moich przyszlych tesciow sa dziwni.ojciec mojego chlopaka to alkoholik pije dzien w dzien a udaje ze nie a matka 3 lata jezdzi za granice do pracy.

moja rodzina jest inna rodzice nie maja duzo kasy a mojemu synkowi -ma 14 miesiecy by wszystko oddali wogole maly ich uwielbia dlatego czesto jezdze do mamy.do rodzicow mojego chlopaka nie chce mi sie juz chodzic my mamy na zycie w 3 1tysiac na zycie a oni 5 tys na miesiac a tesciowa tylko sie smieje jak np.dala mojemu chlopakowi 50 euro i stwierdzila ze on nic se nie kupi tylko na zycie wydamy no przepraszam bardzo ale tysic zl na miesiac to duzo.!!

za to jej maz moze wszystko on potrafi 3 tys. miesiecznie wydac na chlanie i swoje potrzeby i jej to nie przeszkadza.

A co Cie obchodzi to na co Twoja tesciowa wydaje zarobione przez siebie pieniadze...? W ogole nie ma obowiazku Wam pomagac

I nie zartuj - 1000 zł to baaaardzo mało na 3osobowa rodzine...

nie ma obowiazku nam pomagac ale to przez nia i jej braciszka u ktorego mieszkamy moj chlopak wzial kredyt 10.000 zeby wujaszkowi strych remontowac i spelniac jego widzimisie chore z resztaDzis i tak na tym strychu nie mieszkamy bo tam trzeba 50 tys a kredyt do niedawna splacalismy
i co fajny start w doroslosc mielismy!!??a wzielismy go tylko dlatego bo wuj mial mojemu chlopakowi przekazac ten dom w darowiznie a tak sie do dzis nie stalo.. a ja powiedzialam ze w czyjes kasy wrzucac nie bede bo potem mu odbije nas wywali i co?

i naprawde mamy tylko tysiac zl a po wszystkich oplatach zostaje 500 nie sciemniam naprawde czasemjest ciezko.a po 2 ja mojemu synowi zawsze bym pomogla

8

Odp: tesciowie
agnieta1987 napisał/a:

a twoj chlopak tez na to tak patrzy?skoro jemu nie okazywano uczuc to skad on mial umiec je okazywac?moze jego mama boi sie meza i stad te tajemnice ze daje wam pieniadze.

Moj chlopak juz ma dosc sie tyle wycierpial w dziecinstwie ze hej mi sie wydaje ze on byl niechcianym dzieckiem.a jego mama boi sie tego pijaka itego nie rozumie przecieez to ona pracuje a on jeszcze cham dla niej umie byc .w dziwna rodzine weszlam...

9

Odp: tesciowie

ZEBY NIE BYLO JA NIE JESTEM MATERIALISTKA TU NIE CHODZI O KASE LECZ O UCZUCIA O WSPARCIE SLOWEM NIEDLUGO WROCE DO PRACY I LEPIEJ NAM BEDZIE TYLKO JAK JA MAM ZNOSIC TA OZIEBLOSC TYCH TESCIOW CZEMU ONI SA TACY ZIMNI DLA SWOJEGO SYNA ON IM NIGDY WSTYDU ZADNEGO NIE PRZYNIOSL!!

10 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2012-08-31 09:14:15)

Odp: tesciowie

Weroniko, jak nie o kasę chodzi, to po co o niej piszesz i wytykasz te przepite pieniądze. Twój chłopak wyrósł w rodzinie dysfunkcyjnej. Obecnie ma swoją i dobrze byłoby zadbac o jak najlepsze relacje na swoim podwórku. Daj spokój teściom. Jeśli teściowej nie przeszkadza, że jej ciężko zapracowane pieniądze są przepijane, to nic nie poradzisz. Każdy jest kowalem swojego losu, tak chce , tak ma.

Wiem, że każdy normalnie myślący człowiek uważa przepijanie kasy za marnotrawstwo. Świata jednak nie zbawisz i nie naprawisz. Skup się na swoich problemach, na swojej rodzinie. To już widzę norma, zaglądanie sobie do portfela. Synowa liczy pieniądze teściom, teściowie żałują synowej kokosów, które ich syn, a jej mąż tak ponoc marnuje.

Weroniko, to pisz o uczuciach, a ty zbaczasz ciągle w stronę finansów.

11

Odp: tesciowie
weronika198510 napisał/a:

nie ma obowiazku nam pomagac ale to przez nia i jej braciszka u ktorego mieszkamy moj chlopak wzial kredyt 10.000 zeby wujaszkowi strych remontowac i spelniac jego widzimisie chore z resztaDzis i tak na tym strychu nie mieszkamy bo tam trzeba 50 tys a kredyt do niedawna splacalismy
i co fajny start w doroslosc mielismy!!??a wzielismy go tylko dlatego bo wuj mial mojemu chlopakowi przekazac ten dom w darowiznie a tak sie do dzis nie stalo.. a ja powiedzialam ze w czyjes kasy wrzucac nie bede bo potem mu odbije nas wywali i co?

No i to jest problem - trzeba było wyegzekwować jakos przepisanie domu na Was - postarajcie się to zrobić.

A fakt, że Twoja tesciowa zarabia 5000 i Wam nie pomaga finansowo - to nie jest Twoja sprawa. Twój chłopak jest dorosły, ma dziecko, założył rodzinę więc powinien (w zasadzie oboje powinniscie) ją utrzymać. Nie macie 18-19 lat więc nie wkraczacie dopiero w dorosłe życie, tylko macie lat 20parę. Uważasz że tesciowa powinna Was utrzymywać do smierci?

A to, że uważasz że rodzina Twojego chłopaka jest dziwna - to możesz tylko stwierdzić fakt i nic poza tym.

12 Ostatnio edytowany przez nika29 (2012-08-31 16:54:08)

Odp: tesciowie

Nie jest ważne czy wyda na radio maryja czy na męża alkoholika. Słuszność wydanych pieniędzy to już sprawa darczyńcy-nie twoja. Mogę owszem powiedzieć, że szkoda że nie na wasze dziecko czy na was. Co ci mogę radzić? Za parę lat teściowa będzie potrzebowała pieniędzy czy pomocy (emerytury nie ma chyba z tych saksów) to możesz powiedzieć, że: pomogą mamie te butelki od wódki, co je tato kupował. I że szkoda, że nie pomogła wam wtedy, gdy była konieczność.
Ja materialistką też nie jestem, bo mam dom i opłat kilka stów. Poza tym wściekłabym się gdyby mój michał dawał ze swojej nędznej pensji swojej matce, a mi odmawiał czy dziecku czegoś .
Ostatnio zrobiłam mu jazdę. Poszło o zakupy w Biedronce. On zapłacił, podobno się później rozliczali za te zakupy. 140 złotych. Nie mam pewności. Jest on bardzo oszczędny, to wiem, ale w koszyku nie znalazło się nic, co moim zdaniem było niezbędnego. Gdyby kupił do stówy masło, chleb, makaron, śmietany i inne artykuły żywnościowe, to może bym się zamknęla. Ale 4 piwa i jakies pierdoły typu delicje? Nawet i 15 złotych-ale ja te 15 staram sie oszczędzic na zakupach w innym sklepie. I nie ma powodu, aby płacić za głupoty. Głupoty powtarzam, nie chleb czy mleko. I utrzymywac niepracującą szwagierkę, która właśnie skończyła pedagogikę i  zjechała na włości. Matka ma renty 550-na jedną mało, ale na dwie?
Ja latam za złotówką pół kilometra do rossmana, a ktoś ma kupić 4 browary????????????????
Cały czas myślałam, ze fajnie byłoby gdyby każde z dzieci rzuciło po stówie czy nawet 50złotych. Dzieci teściowa ma szóstkę i miałaby wtedy jakiś grosz nawet dla siebie czy owoc, przecież ma ponad 50 lat. Ale daje zawsze jeden, a reszta udaje światowców. A tam...

13

Odp: tesciowie

Zupełnie nie rozumiem po co chodzisz do teściów skoro jest Ci tam źle. Rozumiem to, że szkoda Ci, że zarobione przez teściową pieniądze idą na alkohol, a nie np. na pomoc dla Was. Może ogranicz kontakty z teściem skoro jest nieciekawie.

14

Odp: tesciowie
chaber05 napisał/a:

Weroniko, jak nie o kasę chodzi, to po co o niej piszesz i wytykasz te przepite pieniądze. Twój chłopak wyrósł w rodzinie dysfunkcyjnej. Obecnie ma swoją i dobrze byłoby zadbac o jak najlepsze relacje na swoim podwórku. Daj spokój teściom. Jeśli teściowej nie przeszkadza, że jej ciężko zapracowane pieniądze są przepijane, to nic nie poradzisz. Każdy jest kowalem swojego losu, tak chce , tak ma.

Wiem, że każdy normalnie myślący człowiek uważa przepijanie kasy za marnotrawstwo. Świata jednak nie zbawisz i nie naprawisz. Skup się na swoich problemach, na swojej rodzinie. To już widzę norma, zaglądanie sobie do portfela. Synowa liczy pieniądze teściom, teściowie żałują synowej kokosów, które ich syn, a jej mąż tak ponoc marnuje.

Weroniko, to pisz o uczuciach, a ty zbaczasz ciągle w stronę finansów.

tu nie chodzi o kase tylko o to ze ona swojemu mezowi by w tylek wlazla to bog a taki gnoj potrafi byc dla niej ze hej.a z ta kasa to juz kiedys jej mowilam ze ma mu konto zablokowac bo naprawde sporo tego przepil tylko oto ze jak jej nie bylo to on malemu lizaka zalowal a kumplom wodke stawial i taka meline z domu zrobil ze szkoda gadac.ona tego nie widzi albo udaje ze nie widzi.Jej nie bylo jak dostal dylerki i ja w 5 miesicu ciazy pogotowie wzywalam i lekarz stwierdzil ze to na tle alkoholu i mial robione badania i mial zakaz bo watroba jest na wykonczeniu.Ja tego nie rozumie ja nie chce jej kasy moj chlopak a jej syn tez nie tylko czemu ona pozwala na toby on tyle pil kiedys nie bylo tej kasy i nie pil tyle a teraz masakra a jaki cham potrafi byc dla nas jak jest trzezwy!!!on mojemu chlopakowi wszystko wypomina co bylo 10 lat temu nawet jedzenie choc na zycie dawal jak pracowal i z nimi mieszkal.a ja zawsze sobie radzilam tez pracuje tylko terAZ jestem na wychowawczym i naprawde sobie radzilismy zawsze odkad mieszkamy razem.Wiem tez ze ja ta praca zmienila tam za granica tu w polsce nikt ja juz nie obchodzi wiem to bo znam ja 4 lata a od 2-5 jest za granica.przykro mi bylo ze moja ciaze nazwala torbielem widocznie nie chcieli wnuka a moj chlopak mial ciagle byc sam...a dzis widze ze w naszym zwiazku odzyl choc ten dom go doluje,bo on nie moze przezyc tego ze moi rodzice chocbiedni wychowali 4 dzieci w milosci a jego jedynego bez milosci ciepla itd

15

Odp: tesciowie
weronika198510 napisał/a:
chaber05 napisał/a:

Weroniko, jak nie o kasę chodzi, to po co o niej piszesz i wytykasz te przepite pieniądze. Twój chłopak wyrósł w rodzinie dysfunkcyjnej. Obecnie ma swoją i dobrze byłoby zadbac o jak najlepsze relacje na swoim podwórku. Daj spokój teściom. Jeśli teściowej nie przeszkadza, że jej ciężko zapracowane pieniądze są przepijane, to nic nie poradzisz. Każdy jest kowalem swojego losu, tak chce , tak ma.

Wiem, że każdy normalnie myślący człowiek uważa przepijanie kasy za marnotrawstwo. Świata jednak nie zbawisz i nie naprawisz. Skup się na swoich problemach, na swojej rodzinie. To już widzę norma, zaglądanie sobie do portfela. Synowa liczy pieniądze teściom, teściowie żałują synowej kokosów, które ich syn, a jej mąż tak ponoc marnuje.

Weroniko, to pisz o uczuciach, a ty zbaczasz ciągle w stronę finansów.

tu nie chodzi o kase tylko o to ze ona swojemu mezowi by w tylek wlazla to bog a taki gnoj potrafi byc dla niej ze hej.a z ta kasa to juz kiedys jej mowilam ze ma mu konto zablokowac bo naprawde sporo tego przepil tylko oto ze jak jej nie bylo to on malemu lizaka zalowal a kumplom wodke stawial i taka meline z domu zrobil ze szkoda gadac.ona tego nie widzi albo udaje ze nie widzi.Jej nie bylo jak dostal dylerki i ja w 5 miesicu ciazy pogotowie wzywalam i lekarz stwierdzil ze to na tle alkoholu i mial robione badania i mial zakaz bo watroba jest na wykonczeniu.Ja tego nie rozumie ja nie chce jej kasy moj chlopak a jej syn tez nie tylko czemu ona pozwala na toby on tyle pil kiedys nie bylo tej kasy i nie pil tyle a teraz masakra a jaki cham potrafi byc dla nas jak jest trzezwy!!!on mojemu chlopakowi wszystko wypomina co bylo 10 lat temu nawet jedzenie choc na zycie dawal jak pracowal i z nimi mieszkal.a ja zawsze sobie radzilam tez pracuje tylko terAZ jestem na wychowawczym i naprawde sobie radzilismy zawsze odkad mieszkamy razem.Wiem tez ze ja ta praca zmienila tam za granica tu w polsce nikt ja juz nie obchodzi wiem to bo znam ja 4 lata a od 2-5 jest za granica.przykro mi bylo ze moja ciaze nazwala torbielem widocznie nie chcieli wnuka a moj chlopak mial ciagle byc sam...a dzis widze ze w naszym zwiazku odzyl choc ten dom go doluje,bo on nie moze przezyc tego ze moi rodzice chocbiedni wychowali 4 dzieci w milosci a jego jedynego bez milosci ciepla itd

zle zaczelam moje opowiadanie i teraz kazdy mysli ze ja materialistka jestem..a ja choc mieszkam 500 m od tesciow chce stad uciekac jak najdaleji widywac sie raz na pol roku a nie co 2 dzien spotykac pijanego tescia i sluchac jego sapow na mojego malego

16

Odp: tesciowie
Roszpunka napisał/a:

Zupełnie nie rozumiem po co chodzisz do teściów skoro jest Ci tam źle. Rozumiem to, że szkoda Ci, że zarobione przez teściową pieniądze idą na alkohol, a nie np. na pomoc dla Was. Może ogranicz kontakty z teściem skoro jest nieciekawie.

rzadko tam chodze mam dosc ze sa zimni do mojego synka on tam nic nie moze dotknac juz dzis mowilam do mojego chlopaka ze jakby jego mama kazala przyjsc nam w niedziele to odmow i sie zgodzil on tez nie lubi tam chodzic tam panuje istna grenlandia a ona mysli ze jak malemu cos kupi to jest pania bo oryginalny ciuch kupi A gdzies to mam a juz wogole moj maly w czym chodzi...a te kontakty to tak ogranicze ze hej. ostatnio jak bylam to malemu biszkopt spadl na ziemie to odrazu tesc z morda ze godz temu odkurzal i przez takie teksty mam dosc

17

Odp: tesciowie
Country.Girl napisał/a:
weronika198510 napisał/a:

nie ma obowiazku nam pomagac ale to przez nia i jej braciszka u ktorego mieszkamy moj chlopak wzial kredyt 10.000 zeby wujaszkowi strych remontowac i spelniac jego widzimisie chore z resztaDzis i tak na tym strychu nie mieszkamy bo tam trzeba 50 tys a kredyt do niedawna splacalismy
i co fajny start w doroslosc mielismy!!??a wzielismy go tylko dlatego bo wuj mial mojemu chlopakowi przekazac ten dom w darowiznie a tak sie do dzis nie stalo.. a ja powiedzialam ze w czyjes kasy wrzucac nie bede bo potem mu odbije nas wywali i co?

No i to jest problem - trzeba było wyegzekwować jakos przepisanie domu na Was - postarajcie się to zrobić.

A fakt, że Twoja tesciowa zarabia 5000 i Wam nie pomaga finansowo - to nie jest Twoja sprawa. Twój chłopak jest dorosły, ma dziecko, założył rodzinę więc powinien (w zasadzie oboje powinniscie) ją utrzymać. Nie macie 18-19 lat więc nie wkraczacie dopiero w dorosłe życie, tylko macie lat 20parę. Uważasz że tesciowa powinna Was utrzymywać do smierci?

A to, że uważasz że rodzina Twojego chłopaka jest dziwna - to możesz tylko stwierdzić fakt i nic poza tym.

alez nie ona nas nigdy nie utrzymywala tylko jak maly sie urodzil trochenam pomogla jestesmy 4 lata razem i zawsze sami na siebie liczylismy i bylo ok.ja odkad pamietam sama sie utrzymywalam i dzis nie licze na kogos tylko zal mi mojego chlopaka ze kiedys jak stary lal matke i jego dzis ona za starym stoi a nie za swoim synem ktory w jej obronie stawal.widze jak mu jest czasem przykro ze mamusie tylko tatusia alkoholika widzi

18

Odp: tesciowie

mój teść też pije, a ja nie widuje go czesto, ale ja mieszkam 30km...
bląd to mieszkac blisko
jakie zale? to alkoholik. chory czlowiek.
mozesz byc zla, rozzalona-ale to nic nie zmieni.

19

Odp: tesciowie
nika29 napisał/a:

Nie jest ważne czy wyda na radio maryja czy na męża alkoholika. Słuszność wydanych pieniędzy to już sprawa darczyńcy-nie twoja. Mogę owszem powiedzieć, że szkoda że nie na wasze dziecko czy na was. Co ci mogę radzić? Za parę lat teściowa będzie potrzebowała pieniędzy czy pomocy (emerytury nie ma chyba z tych saksów) to możesz powiedzieć, że: pomogą mamie te butelki od wódki, co je tato kupował. I że szkoda, że nie pomogła wam wtedy, gdy była konieczność.
Ja materialistką też nie jestem, bo mam dom i opłat kilka stów. Poza tym wściekłabym się gdyby mój michał dawał ze swojej nędznej pensji swojej matce, a mi odmawiał czy dziecku czegoś .
Ostatnio zrobiłam mu jazdę. Poszło o zakupy w Biedronce. On zapłacił, podobno się później rozliczali za te zakupy. 140 złotych. Nie mam pewności. Jest on bardzo oszczędny, to wiem, ale w koszyku nie znalazło się nic, co moim zdaniem było niezbędnego. Gdyby kupił do stówy masło, chleb, makaron, śmietany i inne artykuły żywnościowe, to może bym się zamknęla. Ale 4 piwa i jakies pierdoły typu delicje? Nawet i 15 złotych-ale ja te 15 staram sie oszczędzic na zakupach w innym sklepie. I nie ma powodu, aby płacić za głupoty. Głupoty powtarzam, nie chleb czy mleko. I utrzymywac niepracującą szwagierkę, która właśnie skończyła pedagogikę i  zjechała na włości. Matka ma renty 550-na jedną mało, ale na dwie?
Ja latam za złotówką pół kilometra do rossmana, a ktoś ma kupić 4 browary????????????????
Cały czas myślałam, ze fajnie byłoby gdyby każde z dzieci rzuciło po stówie czy nawet 50złotych. Dzieci teściowa ma szóstkę i miałaby wtedy jakiś grosz nawet dla siebie czy owoc, przecież ma ponad 50 lat. Ale daje zawsze jeden, a reszta udaje światowców. A tam...

masz racje my zawsze sami sieutrzymywalismy tylko jak poszlam na wychowawczy to krucho sie zrobilo z kasa ale ja nigdy sie nie domagalam teraz jak tak sobie mysle to wlasnie z niej sie materialistka zrobila a zdrowie swojego mezusia ma gdzies nieraz widze ze teraz za pania sie ma nie jest to osoba co kiedys ciepla i wrazliwa dzis oolnie ma wszystkich gdzies.ja ogolnie kazdemubym pomogla taki mam charakter z wszystkimi sie podzielic zawsze umiem i jak co do czego przyjdzie   to im pewnie tez pomoge pod kazdym wzgledem

20

Odp: tesciowie

wiec skoro masz miekkie serce musisz miec twarda du...ja tez tak jeszcze niedawno myslalam ale skonczylo sie dobre dla niktorych.i nie interesuje mnie co mysla o mnie mam to gdzies.moj ojciec tez alkoholik i choc mieszkamy w jdnym domu to raczej na osobnym jedzeniu on czasem przyjdzie do mnie po cos ale wie ze jak ma ciagi to nie ma po co przychodzic,bo skoro ma na picie to ma i na zycie nie?i to nie to ze zaluje mu jedzenia czy cos tylko ja mam dwoje dzieci do niedawna pracowal tylko mok maz i to tylko w sezonie i musialo nam na wszystko starczyc a on sam nic nie placi za rachunki i co ja mam go utrzymywac bo czasem kupi moim dzieciom pare slodyczy o nie nie....choc tak szczerze to czasem mi go tak zal ze ulegam,a on odplaca mi sie awanturami jak nie ma mojego meza w domu,jak jest to tata sie boi troche

21

Odp: tesciowie

Wszyscy myślą że jesteś materialistką bo sama się tak wypowiadasz. Teść pije zamiast kupić coś nam. To nie jest twoja sprawa czy teściowa wchodzi mu w tyłek czy nie,jak chce dawać mu pieniądze to niech daje widicznie tak jest jej dobrze. A Ty przestań tak pisać o tym ile zarabia ona a ile wy. To nic nie oznacza że skoro ona ma tylko jednego syna to odrazu musi mu całe życie pomagać, wychowała go jak wychowała a dalej niestety jesteście dorośli. I tak jak jedna z forumowiczek napisała nie wierzę w to że macie tylko 1000zł na was troje i opłaty robicie gdzie zostaje wam po tym 500zł w tych czasach same opłaty wynoszą prawie 1000zł ja nie wiem gdzie wy musicie mieszkać bez urazy. Jeszcze piszesz że z dochodami 1000zł spłaciliście taki duży kredyt??W to już na pewno Ci nie uwierze. Kochana nie wiem co mam Ci doradzić ale napisze tak: Skoro jest wam tak ciężko to najwyższy czas poprosić swoich rodziców skoro oni ociekają takim dobrem że by popilnowali dziecko parę godzin i samemu ruszyć się do pracy a nie wytykać teściowej ile zarabia. Ona nie ma obowiązku Ci dawać sama weszłaś już w dorosłe życie więc samemu trzeba sobie radzić nikt nie powiedział że będzie łatwo!Nigdzie nie zauważyłam że byś napisała że Twoi rodzice Ci tak na wszystko dają. I naprawdę czytając twój post wszędzie jest temat pieniędzy "ale ona dobrze zarabia powinna dawać" itp. bo tak naprawde chodzi Ci tylko o to a nie o chłód jaki panuje w tamtej rodzinie.

22

Odp: tesciowie
Fascynacja napisał/a:

Wszyscy myślą że jesteś materialistką bo sama się tak wypowiadasz. Teść pije zamiast kupić coś nam. To nie jest twoja sprawa czy teściowa wchodzi mu w tyłek czy nie,jak chce dawać mu pieniądze to niech daje widicznie tak jest jej dobrze. A Ty przestań tak pisać o tym ile zarabia ona a ile wy. To nic nie oznacza że skoro ona ma tylko jednego syna to odrazu musi mu całe życie pomagać, wychowała go jak wychowała a dalej niestety jesteście dorośli. I tak jak jedna z forumowiczek napisała nie wierzę w to że macie tylko 1000zł na was troje i opłaty robicie gdzie zostaje wam po tym 500zł w tych czasach same opłaty wynoszą prawie 1000zł ja nie wiem gdzie wy musicie mieszkać bez urazy. Jeszcze piszesz że z dochodami 1000zł spłaciliście taki duży kredyt??W to już na pewno Ci nie uwierze. Kochana nie wiem co mam Ci doradzić ale napisze tak: Skoro jest wam tak ciężko to najwyższy czas poprosić swoich rodziców skoro oni ociekają takim dobrem że by popilnowali dziecko parę godzin i samemu ruszyć się do pracy a nie wytykać teściowej ile zarabia. Ona nie ma obowiązku Ci dawać sama weszłaś już w dorosłe życie więc samemu trzeba sobie radzić nikt nie powiedział że będzie łatwo!Nigdzie nie zauważyłam że byś napisała że Twoi rodzice Ci tak na wszystko dają. I naprawdę czytając twój post wszędzie jest temat pieniędzy "ale ona dobrze zarabia powinna dawać" itp. bo tak naprawde chodzi Ci tylko o to a nie o chłód jaki panuje w tamtej rodzinie.

hej i tu jestes w bledzie przepraszam ale ja pracuje tez tylko teraz jestem na wychowawczym a wczesniej jak pracowalam to tez mialam wyplate i nie mielismy dziecka wiec udalo nam sie splacic ten kredyt.ciekawe kto ma mi popilnowac dziecko jak moi rodzice pracuje i tez mi pomagaja a tesciowa za granica a tesc pijak no sory alenie mam z kim zostawic malego
Niktnie musi mi niczego dawac sama zawsze se radzilam nigdy nikogo o nic nie prosilam polowa tych co mi odpisala niewie jak to jest wiecznie widziec pijanego tescia bo mieszkamy nie daleko siebie i te wszystkie obrazliwe teksty jakie do nas mial i ma nikt nie wie jak czuje sie moj maz wtedy ze rodzice maja go gdzies jak moj 8 miesieczny synek stlukl u nich w domu figurke slonia i musialam ja odkupic a tesc wrzeszczal jak pomylony i tu nikt mi nie mowi ze tesciowa ma nam kase dawac mam ja gdzies nigdy nawet 5 zl od niej nie chcialam tu chodzi o brak tego ciepla wszyscy wszystko udaja moj synek ma chodzic jak w zegarku

23

Odp: tesciowie

jezeli mieszkasz w malej miejscowosci, to mozesz miec problem zostawic dziecko, w przeciwnym razie są nianie, a nawet mozna dziecko zawiezc samochodem do niani do sąsiedniej miejscowosci, ale pewnie jestes standardową dziewczyną bez prawka i samochodu. w takim przypadku nie dziwie sie ze nie masz z kim dziecka zostawic. widzisz kazdy kto ci tutaj doradza chyba nie rozumie relacji malych miejscowosci, gdzie jest problem poza sezonem zarobic 200zlotych w tygodniu. mimo wszystko dobra wola tesciowej ze ci pomaga, poza tym jej sprawa czy daje na radio maryja na wnuka czy na wodke.
trzym sie. dziecko odchowasz będzie lzej.

24

Odp: tesciowie
weronika198510 napisał/a:
Fascynacja napisał/a:

Wszyscy myślą że jesteś materialistką bo sama się tak wypowiadasz. Teść pije zamiast kupić coś nam. To nie jest twoja sprawa czy teściowa wchodzi mu w tyłek czy nie,jak chce dawać mu pieniądze to niech daje widicznie tak jest jej dobrze. A Ty przestań tak pisać o tym ile zarabia ona a ile wy. To nic nie oznacza że skoro ona ma tylko jednego syna to odrazu musi mu całe życie pomagać, wychowała go jak wychowała a dalej niestety jesteście dorośli. I tak jak jedna z forumowiczek napisała nie wierzę w to że macie tylko 1000zł na was troje i opłaty robicie gdzie zostaje wam po tym 500zł w tych czasach same opłaty wynoszą prawie 1000zł ja nie wiem gdzie wy musicie mieszkać bez urazy. Jeszcze piszesz że z dochodami 1000zł spłaciliście taki duży kredyt??W to już na pewno Ci nie uwierze. Kochana nie wiem co mam Ci doradzić ale napisze tak: Skoro jest wam tak ciężko to najwyższy czas poprosić swoich rodziców skoro oni ociekają takim dobrem że by popilnowali dziecko parę godzin i samemu ruszyć się do pracy a nie wytykać teściowej ile zarabia. Ona nie ma obowiązku Ci dawać sama weszłaś już w dorosłe życie więc samemu trzeba sobie radzić nikt nie powiedział że będzie łatwo!Nigdzie nie zauważyłam że byś napisała że Twoi rodzice Ci tak na wszystko dają. I naprawdę czytając twój post wszędzie jest temat pieniędzy "ale ona dobrze zarabia powinna dawać" itp. bo tak naprawde chodzi Ci tylko o to a nie o chłód jaki panuje w tamtej rodzinie.

hej i tu jestes w bledzie przepraszam ale ja pracuje tez tylko teraz jestem na wychowawczym a wczesniej jak pracowalam to tez mialam wyplate i nie mielismy dziecka wiec udalo nam sie splacic ten kredyt.ciekawe kto ma mi popilnowac dziecko jak moi rodzice pracuje i tez mi pomagaja a tesciowa za granica a tesc pijak no sory alenie mam z kim zostawic malego
Niktnie musi mi niczego dawac sama zawsze se radzilam nigdy nikogo o nic nie prosilam polowa tych co mi odpisala niewie jak to jest wiecznie widziec pijanego tescia bo mieszkamy nie daleko siebie i te wszystkie obrazliwe teksty jakie do nas mial i ma nikt nie wie jak czuje sie moj maz wtedy ze rodzice maja go gdzies jak moj 8 miesieczny synek stlukl u nich w domu figurke slonia i musialam ja odkupic a tesc wrzeszczal jak pomylony i tu nikt mi nie mowi ze tesciowa ma nam kase dawac mam ja gdzies nigdy nawet 5 zl od niej nie chcialam tu chodzi o brak tego ciepla wszyscy wszystko udaja moj synek ma chodzic jak w zegarku

Matka pracuje za granica dobrze zarabia pomagala nam ale wszystko w tajemnicy przed bezrobotnym alkonem mezem wszystko jest w tajemnicy by dala mi 10 zl to nie moge powiedziec o tym jej mezowi choc kiedys on ja bil itd dzis tylko ona zarabia a jak moj chlopak by chcial od niej kase na malego naszego slabo zarabia to wszystko jest w tajemnicy.

Tak napisałaś na początku więc jednak teściowa daje a teraz że 5 zł od niej nie bierzesz. Sama się gubisz w tym co piszesz.
Nikt mi nie powie że nie chodzi Ci o pieniądze. Bardzo im wyliczasz. Piszesz o tym ile zarabia teściowa później że wam nie daje pieniędzy albo daje za mało. Jak dostałaś odpowiedzi że chodzi Ci o pieniądze to zmieniłaś temat o tym jak Cię denerwuje widok teścia pijanego u siebie w miejscowości a temat problemu to brak ciepła w rodzinie. Pomylenie z poplątaniem.

25

Odp: tesciowie

mimo wszystko poprę autorkę wątku, pewnie się denerwuje bo pieniedzy nie ma, a ktos wydaje na wódkę, a ze nie ma prawa nikomu dyktowac na co, to juz inne rzeczy...

26 Ostatnio edytowany przez BlackPearl (2012-09-23 07:52:16)

Odp: tesciowie
Fascynacja napisał/a:

Tak napisałaś na początku więc jednak teściowa daje a teraz że 5 zł od niej nie bierzesz. Sama się gubisz w tym co piszesz.
Nikt mi nie powie że nie chodzi Ci o pieniądze. Bardzo im wyliczasz. Piszesz o tym ile zarabia teściowa później że wam nie daje pieniędzy albo daje za mało. Jak dostałaś odpowiedzi że chodzi Ci o pieniądze to zmieniłaś temat o tym jak Cię denerwuje widok teścia pijanego u siebie w miejscowości a temat problemu to brak ciepła w rodzinie. Pomylenie z poplątaniem.

Pomylenie z poplątaniem że hej!

A tak poważnie autorko wątku, nie pisz kilku postów jeden pod drugim. Przeczytałam ten temat 2 razy bardzo dokładnie i dalej nie rozumiem o co chodzi bo jest tu strasznie nas...ne. Po to są opcje "cytuj post" czy "edytuj post" żeby można było wszystko w jednym poście ująć a nie odpowiadać osobno na każdy post innych forumowiczek.

Z tego co zdążyłam zrozumieć:
1. Twój facet nie jest jedynym, który się wywodzi z takiej rodziny. Przecież jesteście razem kilka lat, widziałaś w jaką rodzinę się pchasz więc po co teraz te żale i pretensje?? Nagle nie zaczęło być chłodno, tylko zawsze tak było, widziałaś to, nie odpowiadało Ci - nie trzeba było się pchać.

2. Widać, że bardzo boli Cię ten fakt, że pieniądze które Wam by się przydały idą na przepicie. Ale tak jak tu już kilka osób napisało - nie Twoja sprawa, że teściowa daje mężowi na przepicie. Owszem, nie przeczę, że Wam te pieniądze są bardziej potrzebne ale to teściowej dobra wola że wogóle coś Wam daje.

Naucz się jednego - ludzie na tym świecie są różni - nie zawsze mamy ich rozumieć, nie zawsze mamy się z nimi zgadzać ale nie mamy prawa nic nikomu nakazać, nikt nie będzie żył pod nasze dyktando.

27

Odp: tesciowie
BlackPearl napisał/a:
Fascynacja napisał/a:

Tak napisałaś na początku więc jednak teściowa daje a teraz że 5 zł od niej nie bierzesz. Sama się gubisz w tym co piszesz.
Nikt mi nie powie że nie chodzi Ci o pieniądze. Bardzo im wyliczasz. Piszesz o tym ile zarabia teściowa później że wam nie daje pieniędzy albo daje za mało. Jak dostałaś odpowiedzi że chodzi Ci o pieniądze to zmieniłaś temat o tym jak Cię denerwuje widok teścia pijanego u siebie w miejscowości a temat problemu to brak ciepła w rodzinie. Pomylenie z poplątaniem.

Pomylenie z poplątaniem że hej!

A tak poważnie autorko wątku, nie pisz kilku postów jeden pod drugim. Przeczytałam ten temat 2 razy bardzo dokładnie i dalej nie rozumiem o co chodzi bo jest tu strasznie nas...ne. Po to są opcje "cytuj post" czy "edytuj post" żeby można było wszystko w jednym poście ująć a nie odpowiadać osobno na każdy post innych forumowiczek.

Z tego co zdążyłam zrozumieć:
1. Twój facet nie jest jedynym, który się wywodzi z takiej rodziny. Przecież jesteście razem kilka lat, widziałaś w jaką rodzinę się pchasz więc po co teraz te żale i pretensje?? Nagle nie zaczęło być chłodno, tylko zawsze tak było, widziałaś to, nie odpowiadało Ci - nie trzeba było się pchać.

2. Widać, że bardzo boli Cię ten fakt, że pieniądze które Wam by się przydały idą na przepicie. Ale tak jak tu już kilka osób napisało - nie Twoja sprawa, że teściowa daje mężowi na przepicie. Owszem, nie przeczę, że Wam te pieniądze są bardziej potrzebne ale to teściowej dobra wola że wogóle coś Wam daje.

Naucz się jednego - ludzie na tym świecie są różni - nie zawsze mamy ich rozumieć, nie zawsze mamy się z nimi zgadzać ale nie mamy prawa nic nikomu nakazać, nikt nie będzie żył pod nasze dyktando.

Ja jestem pomylona wy se przeczytajcie moj pierwszy post tam bylo jedno zdanie na temat pieniedzy,a reszta o uczuciach.Zaluje ze cokolwiek tu napisalam bo niektore posty to gorzej jak bym w sadzie byla.Po co doradzic jak mozna dopiepszyc..ale takie sa kobiety-niektore.ostatni raz cokolwiek tu napisalam.szkoda czasu nikt oceniac mnie nie bedzie.Ja chcialam dobrze dla mojego dziecka i chlopaka chcialam zrozumiec tesciow aby wiecej milosci nam okazywali a kazdy tu wszystko przeinaczyl ze to ja jestem ta zla!!

28

Odp: tesciowie
weronika198510 napisał/a:

Hej pisze bo juz nie wiem z kim mam otym pogadac .Otoz chodzi o moich przyszlych tesciow sa dziwni.ojciec mojego chlopaka to alkoholik pije dzien w dzien a udaje ze nie a matka 3 lata jezdzi za granice do pracy.moj narzeczony jest jedynakiem ale cos tu nie gra..chodzi o to ze oni sa bez uczuc zero ciepla poznawalam ich 4 lata i odkad urodzilam im wnuka mam dosc Matka pracuje za granica dobrze zarabia pomagala nam ale wszystko w tajemnicy przed bezrobotnym alkonem mezem wszystko jest w tajemnicy by dala mi 10 zl to nie moge powiedziec o tym jej mezowi choc kiedys on ja bil itd dzis tylko ona zarabia a jak moj chlopak by chcial od niej kase na malego naszego slabo zarabia to wszystko jest w tajemnicy.ojciec pijak skapy ze hej ma jednego syna a ma go gdzies tylko wodke umial z nim pic nic wiecej .poznaje mojego chlopaka bardziej i widze ze cierpi ze rodzice wogole mu nie okazuja milosci widac to czasem po nim kiedys klocilismy sie stale o nich bo mnie bolalo to ze oni maja go gdzies nawet jak bylam w ciazy to tesciowa na wiadomosc o tym stwierdzila ze moze to torbiel a nie ciaza a ojciec cala ciaze wrozyl mi ze maly bedzie chory i nie mamy sie z nim pokazywac jak bedzie chory.moja rodzina jest inna rodzice nie maja duzo kasy a mojemu synkowi -ma 14 miesiecy by wszystko oddali wogole maly ich uwielbia dlatego czesto jezdze do mamy.do rodzicow mojego chlopaka nie chce mi sie juz chodzic my mamy na zycie w 3 1tysiac na zycie a oni 5 tys na miesiac a tesciowa tylko sie smieje jak np.dala mojemu chlopakowi 50 euro i stwierdzila ze on nic se nie kupi tylko na zycie wydamy no przepraszam bardzo ale tysic zl na miesiac to duzo.!!za to jej maz moze wszystko on potrafi 3 tys. miesiecznie wydac na chlanie i swoje potrzeby i jej to nie przeszkadza.na mojego syna tez patrza dziwnie odrazu klapsa odrazu po recach lac jak maly cos broi.masakra najbardziej ten alkoholik nigdy bym malego nie zostawila z nim sam ana sam oni tylko przy kimsudaja kochajacych dziadkow.zal mi mojego chlopaka jest jedynakiem ale wychowany bez milosci ciepla uczuc tam panuje czysta grenlandia w tym domu ten staary 0 szacunku on nawet obrazony jest jak ona przejedzie po pol roku nieobecnosci ale kase jej wywala i ma to gdzies taki palant malemu nawet biszkopt na podloge nie moze upasc bo zaraz jest gadka-ja ciagle musze sprzatac.a matka jeszcze by mu w dupe wlazla za przeproszeniem.nie rozumie takich kobiet.Duzo by pisac idziesz tam oni nic do siebie nie mowia taka cisza nie wiem u mnie w domu nigdy cicho nie bylo.nie wiem jak mam ich znosic mojego chlopaka ucze tego ciepla bo on tez za cieply nie umial byc.ale to sie da ale co z nimi na tego starego to juz patrzec nie moge!!

Jakby to razem połączyć i nie zwrać uwagi na interpunkcję to pewnie by jedno zdanie wyszło, ale w każdym następnym poście temat pieniędzy powtarza się maniakalnie. Nie do końca rozumiem do kogo masz pretensję? Że Ci teściowie pieniędzy nie dają? Że musisz mieszkać u kogoś, u jakiegoś wujka? Że Ci źle i nikt, o zgrozo! nie leci Ci pomagać i Was finansować? Nie rozumiem.

29

Odp: tesciowie
Teo napisał/a:
weronika198510 napisał/a:

Hej pisze bo juz nie wiem z kim mam otym pogadac .Otoz chodzi o moich przyszlych tesciow sa dziwni.ojciec mojego chlopaka to alkoholik pije dzien w dzien a udaje ze nie a matka 3 lata jezdzi za granice do pracy.moj narzeczony jest jedynakiem ale cos tu nie gra..chodzi o to ze oni sa bez uczuc zero ciepla poznawalam ich 4 lata i odkad urodzilam im wnuka mam dosc Matka pracuje za granica dobrze zarabia pomagala nam ale wszystko w tajemnicy przed bezrobotnym alkonem mezem wszystko jest w tajemnicy by dala mi 10 zl to nie moge powiedziec o tym jej mezowi choc kiedys on ja bil itd dzis tylko ona zarabia a jak moj chlopak by chcial od niej kase na malego naszego slabo zarabia to wszystko jest w tajemnicy.ojciec pijak skapy ze hej ma jednego syna a ma go gdzies tylko wodke umial z nim pic nic wiecej .poznaje mojego chlopaka bardziej i widze ze cierpi ze rodzice wogole mu nie okazuja milosci widac to czasem po nim kiedys klocilismy sie stale o nich bo mnie bolalo to ze oni maja go gdzies nawet jak bylam w ciazy to tesciowa na wiadomosc o tym stwierdzila ze moze to torbiel a nie ciaza a ojciec cala ciaze wrozyl mi ze maly bedzie chory i nie mamy sie z nim pokazywac jak bedzie chory.moja rodzina jest inna rodzice nie maja duzo kasy a mojemu synkowi -ma 14 miesiecy by wszystko oddali wogole maly ich uwielbia dlatego czesto jezdze do mamy.do rodzicow mojego chlopaka nie chce mi sie juz chodzic my mamy na zycie w 3 1tysiac na zycie a oni 5 tys na miesiac a tesciowa tylko sie smieje jak np.dala mojemu chlopakowi 50 euro i stwierdzila ze on nic se nie kupi tylko na zycie wydamy no przepraszam bardzo ale tysic zl na miesiac to duzo.!!za to jej maz moze wszystko on potrafi 3 tys. miesiecznie wydac na chlanie i swoje potrzeby i jej to nie przeszkadza.na mojego syna tez patrza dziwnie odrazu klapsa odrazu po recach lac jak maly cos broi.masakra najbardziej ten alkoholik nigdy bym malego nie zostawila z nim sam ana sam oni tylko przy kimsudaja kochajacych dziadkow.zal mi mojego chlopaka jest jedynakiem ale wychowany bez milosci ciepla uczuc tam panuje czysta grenlandia w tym domu ten staary 0 szacunku on nawet obrazony jest jak ona przejedzie po pol roku nieobecnosci ale kase jej wywala i ma to gdzies taki palant malemu nawet biszkopt na podloge nie moze upasc bo zaraz jest gadka-ja ciagle musze sprzatac.a matka jeszcze by mu w dupe wlazla za przeproszeniem.nie rozumie takich kobiet.Duzo by pisac idziesz tam oni nic do siebie nie mowia taka cisza nie wiem u mnie w domu nigdy cicho nie bylo.nie wiem jak mam ich znosic mojego chlopaka ucze tego ciepla bo on tez za cieply nie umial byc.ale to sie da ale co z nimi na tego starego to juz patrzec nie moge!!

Jakby to razem połączyć i nie zwrać uwagi na interpunkcję to pewnie by jedno zdanie wyszło, ale w każdym następnym poście temat pieniędzy powtarza się maniakalnie. Nie do końca rozumiem do kogo masz pretensję? Że Ci teściowie pieniędzy nie dają? Że musisz mieszkać u kogoś, u jakiegoś wujka? Że Ci źle i nikt, o zgrozo! nie leci Ci pomagać i Was finansować? Nie rozumiem.

Nie nastepna ktora nie rozumie!!i tu jest wsparcie od poczatku chodzi mi o brak ciepla dla mojego chlopaka i synka a nie o jakas kase.raz wspomnialam i wszyscy sie tego uczepili tematu pieniedzy.Ja do cholery nic od nikogo nie wymagam zeby ktos mi cos dawal i wcale nie jest mi zle!!mam wspaniale zdrowe dziecko wiernego faceta .Wspomnialam o tesciach bo nie rozumie ich ze sa zlodowaceni itd.bo przez to cierpi tylko moj chlopak i nie wiem jak mu pomoc jak go starzy rania.Dajcie mi spokoj z tymi pieniedzmi ja potrafie se poradzic i nie mamy nigdzie dlugow.po co ja wspomnialam o tej tesciowej teraz wielkie filozofki tylko mi kazania dawaja.ja nie jestem zadna gowniara bez wyksztalcenia.Zaluje ze wogole se tu profil zakladalam bo malo kto okazuje zrozumienie.A z reszta nigdy wiecej zadnego tematu tu nie porusze ze swojego zycia bo cokolwiek czlowiek napisze to jest zjechany jak pies.

30

Odp: tesciowie

Cały czas twierdzisz że chodzi Ci o to że w rodzinie Twojego chłopaka występuję straszna oziębłość a po szczegółowej analizie Twojego postu tylko jedno zdanie było o tym zawarte cała reszta schodzi na temat pieniędzy.

1.Temat oziębłości.
a.chodzi o to ze oni sa bez uczuc zero ciepla


2.Temat pieniędzy.
a.pomagala nam ale wszystko w tajemnicy przed bezrobotnym alkonem mezem wszystko jest w tajemnicy by dala mi 10 zl to nie moge powiedziec o tym jej mezowi choc kiedys on ja bil itd dzis tylko ona zarabia a jak moj chlopak by chcial od niej kase na malego naszego slabo zarabia to wszystko jest w tajemnicy.


do rodzicow mojego chlopaka nie chce mi sie juz chodzic my mamy na zycie w 3 1tysiac na zycie a oni 5 tys na miesiac ( nie chce Ci się chodzić bo oni zarabiają więcej zamiast wszystko oddać Tobie?)


za to jej maz moze wszystko on potrafi 3 tys. miesiecznie wydac na chlanie i swoje potrzeby( zamiast oddać Tobie?)

kase jej wywala i ma to gdzies ( Zamiast oddać Tobie?)


nie zartuje mamy tylko 1000 zl bo 1300 zarabia moj chłopak

ale tylko jednego syna ma,lepiej jak jej maz na chlanie wydaje!!??( Więc powinna oddać Tobie?)

i naprawde mamy tylko tysiac zl a po wszystkich oplatach zostaje 500 nie sciemniam naprawde czasemjest ciezko.a po 2 ja mojemu synowi zawsze bym pomogla ( Więc skoro ona ma jednego syna to powinna całe życie na niego robić?)


I tak jak napisałam przeczytałam Se!
Cały czas schodzisz na pieniądze. Przepraszam jeżeli czymś Cie uraziłam ale jesteś straszną materialistką. Nie chodzi Ci o Twojego chłopaka który tak Cierpi jak Ty Twierdzisz tylko o to że oni zarabiają więcej niż wy.I nie obrażaj tutaj nikogo bo wszyscy piszą Ci prawdę która niestety boli.
Nikt nie zjechał Cię jak psa tylko napisał prawdę.

31

Odp: tesciowie
weronika198510 napisał/a:

nie ma obowiazku nam pomagac ale to przez nia i jej braciszka u ktorego mieszkamy moj chlopak wzial kredyt 10.000 zeby wujaszkowi strych remontowac i spelniac jego widzimisie chore z resztaDzis i tak na tym strychu nie mieszkamy bo tam trzeba 50 tys a kredyt do niedawna splacalismy
i co fajny start w doroslosc mielismy!!??a wzielismy go tylko dlatego bo wuj mial mojemu chlopakowi przekazac ten dom w darowiznie a tak sie do dzis nie stalo.. a ja powiedzialam ze w czyjes kasy wrzucac nie bede bo potem mu odbije nas wywali i co?

Przez teściową (przez to, że nie daje Wam pieniędzy?) i przez brata teściowej (u którego mieszkacie płacąc tylko połowę rachunków) wzieliście kredyt w wysokości 10 tysięcy, które włożyliście w remont jego domu. Kredyt wzieliście tylko dlatego, że wujek miał przepisać na Was dom. Nie przepisał (widocznie zmądrzał, on może myśleć, że przepisze Wam dom i to Wam coś odbije i go wywalicie i co wtedy?), a Ty mówisz, że nie będziesz w czyjeś kasy wrzucać. Ale mieszkać za półdarmo w czyimś możesz? Potraktujcie te pieniądze jako Wasz wkład w to gospodarstwo domowe.
Taki straszny start w dorosłość, bo musicie się dołożyć do remontu domu, w którym mieszkacie? To nie jest jakaś zawrotna suma, dla przykładu my rocznie na czynsz i rachunki wydajemy około 15 tysięcy. Za malutkie mieszkanko. I co, do kogo teraz mam mieć pretensje, że muszę tyle pieniędzy na mieszkanie wydawać?

32

Odp: tesciowie
Merredithhh napisał/a:
weronika198510 napisał/a:

nie ma obowiazku nam pomagac ale to przez nia i jej braciszka u ktorego mieszkamy moj chlopak wzial kredyt 10.000 zeby wujaszkowi strych remontowac i spelniac jego widzimisie chore z resztaDzis i tak na tym strychu nie mieszkamy bo tam trzeba 50 tys a kredyt do niedawna splacalismy
i co fajny start w doroslosc mielismy!!??a wzielismy go tylko dlatego bo wuj mial mojemu chlopakowi przekazac ten dom w darowiznie a tak sie do dzis nie stalo.. a ja powiedzialam ze w czyjes kasy wrzucac nie bede bo potem mu odbije nas wywali i co?

Przez teściową (przez to, że nie daje Wam pieniędzy?) i przez brata teściowej (u którego mieszkacie płacąc tylko połowę rachunków) wzieliście kredyt w wysokości 10 tysięcy, które włożyliście w remont jego domu. Kredyt wzieliście tylko dlatego, że wujek miał przepisać na Was dom. Nie przepisał (widocznie zmądrzał, on może myśleć, że przepisze Wam dom i to Wam coś odbije i go wywalicie i co wtedy?), a Ty mówisz, że nie będziesz w czyjeś kasy wrzucać. Ale mieszkać za półdarmo w czyimś możesz? Potraktujcie te pieniądze jako Wasz wkład w to gospodarstwo domowe.
Taki straszny start w dorosłość, bo musicie się dołożyć do remontu domu, w którym mieszkacie? To nie jest jakaś zawrotna suma, dla przykładu my rocznie na czynsz i rachunki wydajemy około 15 tysięcy. Za malutkie mieszkanko. I co, do kogo teraz mam mieć pretensje, że muszę tyle pieniędzy na mieszkanie wydawać?

Mądre słowa tylko gołym okiem widać że autorka wszystko by chciała mieć za darmo a niestety nie ma tak łatwo. Mieszkacie u wuja prawie za darmo a nawet żal wam na mały remont. Nie dziwie się że on zastanawia się czy na was przepisać. Może wtedy on by został na bruku bo już czuję jak byś głowę wysoko nosiła gdyby to było Twoje.
Opamiętaj się trochę!

33

Odp: tesciowie

Przede wszystkim nikt ci nie napisał, że jesteś pomylona. Uczciwie mówiąc piszesz takim słowotokiem, że trzeba post kilka razy przeczytać, żeby go zrozumieć - do tego odnosi się tekst pomylone z poplątanym.

Poza tym nie ma rady na Twoich teściów, niektórzy ludzie po prostu są jacy są i nie zmienisz ich. Skoro byli tacy zimni przez x lat to teraz nie oczekuj, że nagle staną się ciepli i serdeczni, bo Wy coś tam zaczniecie robić. Teściu jest alkoholikiem i będzie, a teściowa chce go utrzymywać to będzie go utrzymywać. Chyba, że w któreś z nich trzaśnie piorun i zmieni się mu/jej mentalność, ale na to bym nie liczyła.
Zostaje Ci jedynie zaakceptować, że jest jak jest, a jak Ci to przeszkadza to ogranicz z nimi kontakt do minimum (z tym nie będzie większego problemu, skoro jak napisałaś, mąż też tam się męczy i chce jak najszybciej wracać do domu).

Chciałaś rady - to masz.

34

Odp: tesciowie
BlackPearl napisał/a:

Poza tym nie ma rady na Twoich teściów, niektórzy ludzie po prostu są jacy są i nie zmienisz ich. Skoro byli tacy zimni przez x lat to teraz nie oczekuj, że nagle staną się ciepli i serdeczni, bo Wy coś tam zaczniecie robić. Teściu jest alkoholikiem i będzie, a teściowa chce go utrzymywać to będzie go utrzymywać. Chyba, że w któreś z nich trzaśnie piorun i zmieni się mu/jej mentalność, ale na to bym nie liczyła.
Zostaje Ci jedynie zaakceptować, że jest jak jest, a jak Ci to przeszkadza to ogranicz z nimi kontakt do minimum (z tym nie będzie większego problemu, skoro jak napisałaś, mąż też tam się męczy i chce jak najszybciej wracać do domu).

Chciałaś rady - to masz.

Dokładnie, na to, co się dzieje u teściów nie masz wpływu, ich życie, ich dom, ich pieniądze - ich sprawa. Za to masz wpływ na to, co dzieje się w Twojej rodzinie, masz partnera i dziecko, rób wszytsko, żeby w Waszej rodzinie było dużo ciepła i miłości. A Twój chłopak tym bardziej to doceni, skoro, tak jak piszesz w jego domu rodzinnym panowały chłodne relacje.

35 Ostatnio edytowany przez Lena (2012-09-26 18:49:27)

Odp: tesciowie
Fascynacja napisał/a:
Merredithhh napisał/a:
weronika198510 napisał/a:

nie ma obowiazku nam pomagac ale to przez nia i jej braciszka u ktorego mieszkamy moj chlopak wzial kredyt 10.000 zeby wujaszkowi strych remontowac i spelniac jego widzimisie chore z resztaDzis i tak na tym strychu nie mieszkamy bo tam trzeba 50 tys a kredyt do niedawna splacalismy
i co fajny start w doroslosc mielismy!!??a wzielismy go tylko dlatego bo wuj mial mojemu chlopakowi przekazac ten dom w darowiznie a tak sie do dzis nie stalo.. a ja powiedzialam ze w czyjes kasy wrzucac nie bede bo potem mu odbije nas wywali i co?

Przez teściową (przez to, że nie daje Wam pieniędzy?) i przez brata teściowej (u którego mieszkacie płacąc tylko połowę rachunków) wzieliście kredyt w wysokości 10 tysięcy, które włożyliście w remont jego domu. Kredyt wzieliście tylko dlatego, że wujek miał przepisać na Was dom. Nie przepisał (widocznie zmądrzał, on może myśleć, że przepisze Wam dom i to Wam coś odbije i go wywalicie i co wtedy?), a Ty mówisz, że nie będziesz w czyjeś kasy wrzucać. Ale mieszkać za półdarmo w czyimś możesz? Potraktujcie te pieniądze jako Wasz wkład w to gospodarstwo domowe.
Taki straszny start w dorosłość, bo musicie się dołożyć do remontu domu, w którym mieszkacie? To nie jest jakaś zawrotna suma, dla przykładu my rocznie na czynsz i rachunki wydajemy około 15 tysięcy. Za malutkie mieszkanko. I co, do kogo teraz mam mieć pretensje, że muszę tyle pieniędzy na mieszkanie wydawać?

Mądre słowa tylko gołym okiem widać że autorka wszystko by chciała mieć za darmo a niestety nie ma tak łatwo. Mieszkacie u wuja prawie za darmo a nawet żal wam na mały remont. Nie dziwie się że on zastanawia się czy na was przepisać. Może wtedy on by został na bruku bo już czuję jak byś głowę wysoko nosiła gdyby to było Twoje.
Opamiętaj się trochę!

napewno nie.ja nie jestem z tych co paniami sa i wszystkoby chcialy za darmo.ja nie chcialam tu mieszkac nigdy to moj chlopak mnie namowil a potem zalowalam.dzis odrazu bym poszla gdzie indziej ale w malej miejscowosci ciezko z mieszkaniemI sory ale ja nikogo z czyjegos domu bym nigdy nie wyrzucila.za kogo wy mnie macie i przepraszam ale jak tu mieszkalismy i splacalismy kredyt tesciowa byla w domu i nie pracowala wiec ja na jej kase nie czekalam i nic od nikogo nie chce ja musze 50zl miec na 3 dni wiec wulgaryzm!!!jakbym byla materialistka to po pierwsze bogatego faceta bym se szukala a nie zarabiajacego 1000 zl!!!a nie wpadlam ani nic z tych rzeczy kupe czasu ze soba jestesmy.Po 2 ja tez pracuje obecnie mam wychow.dziecko ja wychowuje a nie jakies nianie!!po 3
nigdy od nikogo nic nie chcialam i nie chce.
I to wujowi odwala leczyl sie w psychiatryku i my dosc duzo w ten dom juz wlozylismy wiec nie piszcie jak nie wiecie,moze nastepny kredyt mam wziasc!!nikt nie zna naszej sytuacji a mnie zadna tu prawda nie boli bo jej nie ma.
Nigdzie za pol darmo nie siedze  placimy rachunki domowe nasze kupujemy opal na zime na 120m to duzo tego wychodzi i ja mam do kogos pretensje!!caly dom mam wyremontowac za ladne oczy a potem co!!bez zadnego dokumentu!??dalej mam byc naiwna.

36

Odp: tesciowie
Merredithhh napisał/a:
BlackPearl napisał/a:

Poza tym nie ma rady na Twoich teściów, niektórzy ludzie po prostu są jacy są i nie zmienisz ich. Skoro byli tacy zimni przez x lat to teraz nie oczekuj, że nagle staną się ciepli i serdeczni, bo Wy coś tam zaczniecie robić. Teściu jest alkoholikiem i będzie, a teściowa chce go utrzymywać to będzie go utrzymywać. Chyba, że w któreś z nich trzaśnie piorun i zmieni się mu/jej mentalność, ale na to bym nie liczyła.
Zostaje Ci jedynie zaakceptować, że jest jak jest, a jak Ci to przeszkadza to ogranicz z nimi kontakt do minimum (z tym nie będzie większego problemu, skoro jak napisałaś, mąż też tam się męczy i chce jak najszybciej wracać do domu).

Chciałaś rady - to masz.

Dokładnie, na to, co się dzieje u teściów nie masz wpływu, ich życie, ich dom, ich pieniądze - ich sprawa. Za to masz wpływ na to, co dzieje się w Twojej rodzinie, masz partnera i dziecko, rób wszytsko, żeby w Waszej rodzinie było dużo ciepła i miłości. A Twój chłopak tym bardziej to doceni, skoro, tak jak piszesz w jego domu rodzinnym panowały chłodne relacje.

Dziekuje  Ci bardzo za jedną normalna odpowiedz a nie wytykanie rzeczy ktorych nie ma!!bo inni to jacys psychoanalitycy kazde zdanie analizuja jakbym nie wiem kim byla Jeszcze raz dzieki

37

Odp: tesciowie

Ile agresji w Tobie jest moja droga... Po co pisać cokolwiek skoro nie odpowiada Ci krytyka? Chciałabyś żeby ktoś Cię tu po główce pogłaskał? Hm, przeczytaj sobie sama co napisałaś i zobacz: wszystko o czym piszesz to KASA. Wybacz mam wrażenie, że jesteś strasznie roszczeniową osobą- teściowa zarabia ale nam nie daje, teść przepija, och, jak mi źle. Piszesz, że nie wpadłaś, cóż, okej. W takim razie zaplanowałaś sobie dziecko, w momencie w którym nie macie kasy? Nie pojmuję.

38 Ostatnio edytowany przez Lena (2012-09-26 18:51:17)

Odp: tesciowie
SabinkaWlkp napisał/a:

Ile agresji w Tobie jest moja droga... Po co pisać cokolwiek skoro nie odpowiada Ci krytyka? Chciałabyś żeby ktoś Cię tu po główce pogłaskał? Hm, przeczytaj sobie sama co napisałaś i zobacz: wszystko o czym piszesz to KASA. Wybacz mam wrażenie, że jesteś strasznie roszczeniową osobą- teściowa zarabia ale nam nie daje, teść przepija, och, jak mi źle. Piszesz, że nie wpadłaś, cóż, okej. W takim razie zaplanowałaś sobie dziecko, w momencie w którym nie macie kasy? Nie pojmuję.

mielismy kase oboje pracowalismy i swietnie nam sie powodzilo czy ja napisalam ze tesciowa ma mi dawac kase -nie!!!i nie jest mi zle co ty chcesz!!!agresja no cos ty-ja nie rozumie tego bezpodstawnego wulgaryzm.tesciowa sama siebie nie szanuje swojej pracy ze tak pijakowi pozwala.co nam do jej kasy czy ja namawiam mojego chlopaka zeby do niej biegal=nie!!!i prosil o kase nie!!to nie piszcie mi takich bzdur jaka to ja jestem bo nie jestem materialistka nie szukalam nadzianego faceta itd dobrze mi tak jak jest pozniej wroce do pracy i bedzie jeszcze lepiej..wiec o co wam chodzi ciekawe jak wasze dzieci by sie poczuly jak beda dorosle a wy bedziecie mialy ich gdzies 0dobrego slowa i lod w domu rodzinnym..jak moglam nie wspomniec moj chlopak kiedys w dziecinstwie mial nerwice-fajnie nie jedynak i ciagle dygotal dobrze mu bylo!!?wiec nie oceniajcie mnie pochopnie teraz kiedy juz maja wnuka tez sa zimni dalej.a tescia ile prosilismy zeb nie pil bo choruje i ja chce kase!!?
Moj chlopak czesto mi dziekuje za to ze jestem dla niego wszyskim co najlepsze ze mial chore zycie ze starymi na 1 pokoju ze kocha mnie za to ile ciepla i milosci mu daje ze tego mu w zyciu zawsze brakowalo ze choc jego rodzice czepiali sie go bez powodu to ja zawsze jestem po jego stronie..

39

Odp: tesciowie

Nie oczekuj od rodziny alkoholika, że będzie normalna, bo nie będzie.

Pozdrawiam

40

Odp: tesciowie

No dobra, niech będzie, że o kasę Ci nie chodzi, a o co? Że Twoi teściowie są zimni i nieczuli? No tacy są, przywyknij, nie zmienisz tego. Masz ciężkie życie za 1000 zł na 3? Bywa. Zdecydowaliście się świadomie na dziecko bo dobrze Wam się powodziło i naaagle z urodzeniem potomka zaczęło Wam się powodzić źle? Cóż, trochę dziwne, ale niech będzie. Ogólnie z Twoich postów wynika, że Twoje życie to dno. Współczuć mamy? Ok, współczujemy. A teraz pytanie z serii trudnych, co zrobiłaś, żeby to zmienić? Ile wieczorów spędziłaś z chłopakiem na dyskusjach i ustaleniach co dalej z Waszym życiem? Ile ofert pracy przeczytałaś, ile żłobków w okolicy znalazłaś, ile razy myślałaś o przeprowadzce?

41

Odp: tesciowie

Szkoda mi słów kobieto na Ciebie i przestań się tak bronić że niby nie chodzi o pieniądze bo sama napisałaś że teściowa ma jednego syna to powinna dawać to są Twoje sowa kochana zacznij czytac co wczesniej napisalas bo sie juz gubisz w tym.

Teo wlasnie o to chodzi ze autorka od siebie nic nie daje a wymaga od innych bardzo duzo.

42

Odp: tesciowie

z jednej strony poprę twoją stronę weronika, dziecko kosztuje i to sporo, ja dzisiaj wydałam kolejne 50złotych-3 w tym tygodniu a dziesiąte od 15 wrzesnia...
NIE MASZ PRAWA do tej kasy, ale rozumiem ze ci szkoda...
dzis jeden pijak sie napil i lezal pod plotem powypadaly mu pieniadze, stówy i dziesiatki, wezwano policje, bo i dowod lezal i dokumenty, a to bylo obok szkoly, gdybym mogla to bym te pieniadze oddala zonie/matce czy dzieciom zeby ta menda nie przepila, ale ja bylam tylko swiadkiem i nic nie moglam zrobic:( poza tym ja moge tylko chciec a to nie moje sprawy
ktos pisze ze rodzina alkoholika nie jest normalna, ta osoba ma rację

43

Odp: tesciowie
nika29 napisał/a:

z jednej strony poprę twoją stronę weronika, dziecko kosztuje i to sporo, ja dzisiaj wydałam kolejne 50złotych-3 w tym tygodniu a dziesiąte od 15 wrzesnia...
NIE MASZ PRAWA do tej kasy, ale rozumiem ze ci szkoda...
dzis jeden pijak sie napil i lezal pod plotem powypadaly mu pieniadze, stówy i dziesiatki, wezwano policje, bo i dowod lezal i dokumenty, a to bylo obok szkoly, gdybym mogla to bym te pieniadze oddala zonie/matce czy dzieciom zeby ta menda nie przepila, ale ja bylam tylko swiadkiem i nic nie moglam zrobic:( poza tym ja moge tylko chciec a to nie moje sprawy
ktos pisze ze rodzina alkoholika nie jest normalna, ta osoba ma rację

Tak masz racje nika29 lepiej że by oddał to rodzinie że by oni przeznaczyli te pieniądze na potrzebniejsze rzeczy. Powinien dać to żonie, dzieciom owszem. Tylko że autorka wątku jak tutaj czytam chciałaby wszystko zagarnąć dla siebie to co ma teść. Zgodziłabym się z Tobą gdy byś była zła że Twój mąż pije i nic nie daje na utrzymanie gdyż wszystko idzie na picie a nie że teść pije zamiast dać Tobie to jest dla mnie śmieszne bo Ty masz już swoją rodzinę na która powinien zarobić Twój mąż skoro Ty jesteś teraz na zwolnieniu chociaż raz jesteś raz nie jesteś nie wiem kiedy piszesz prawdę,przepraszam. Dbaj o swoje a nie wtykaj nosa do teścia daj już mu spokój niech on tam sobie pije przecież nie przepija Twoich pieniędzy wy już dawno jesteście na swoim.

44

Odp: tesciowie

Dziewczęta, autorka wątku w poście nr 35 wyraźnie poprosiła:

weronika198510 napisał/a:

odwalcie sie odemnie!!!

A Wy co???

45

Odp: tesciowie

kolejna inteligentna reklama, wielkie dzieki:>
ja sie kiedys martwilam, ze moj chlop bedzie kase zawozil matce, tymczasem widze ze na darmo sie martwilam bo dziecko tyle ciagnie ze nie zostanie nic:)

46

Odp: tesciowie
Teo napisał/a:

No dobra, niech będzie, że o kasę Ci nie chodzi, a o co? Że Twoi teściowie są zimni i nieczuli? No tacy są, przywyknij, nie zmienisz tego. Masz ciężkie życie za 1000 zł na 3? Bywa. Zdecydowaliście się świadomie na dziecko bo dobrze Wam się powodziło i naaagle z urodzeniem potomka zaczęło Wam się powodzić źle? Cóż, trochę dziwne, ale niech będzie. Ogólnie z Twoich postów wynika, że Twoje życie to dno. Współczuć mamy? Ok, współczujemy. A teraz pytanie z serii trudnych, co zrobiłaś, żeby to zmienić? Ile wieczorów spędziłaś z chłopakiem na dyskusjach i ustaleniach co dalej z Waszym życiem? Ile ofert pracy przeczytałaś, ile żłobków w okolicy znalazłaś, ile razy myślałaś o przeprowadzce?

nie kochana moje zycie to nie dno ,jestem zadowolona z zycia.po wychowawczym wracam do pracy i bedzie ok.czesto rozmawiam z moim chlopakiem.ja zawsze mowie -jakos to bedzie wazne zeby maly byl zdrowy i mial co jesc-i zawsze sie udaje z miesiaca na miesiac ze nie popadamy w dlugi i rachunki sa oplacone.owszem nie kupuje se np.ubran nowych czy kosmetykow drogich bo to nigdy nie bylo dla mnie najwazniejsze i nie milo dla mnie znaczenia o nie swiadczy ze np chodze ubrana jak łajza.Owszem z urodzeniem malego wydatki sie zwiekszyly ale zbytnio nas to nie obciazylo dlugo karmilam piersia maly wogole nie choruje itd ale jemu niczego nie zaluje ma wszystko co powinno miec dziecko w jego wieku..ps.nie chodzi o zabawki..Ja naprawde nie mam zle..

47

Odp: tesciowie
Fascynacja napisał/a:
nika29 napisał/a:

z jednej strony poprę twoją stronę weronika, dziecko kosztuje i to sporo, ja dzisiaj wydałam kolejne 50złotych-3 w tym tygodniu a dziesiąte od 15 wrzesnia...
NIE MASZ PRAWA do tej kasy, ale rozumiem ze ci szkoda...
dzis jeden pijak sie napil i lezal pod plotem powypadaly mu pieniadze, stówy i dziesiatki, wezwano policje, bo i dowod lezal i dokumenty, a to bylo obok szkoly, gdybym mogla to bym te pieniadze oddala zonie/matce czy dzieciom zeby ta menda nie przepila, ale ja bylam tylko swiadkiem i nic nie moglam zrobic:( poza tym ja moge tylko chciec a to nie moje sprawy
ktos pisze ze rodzina alkoholika nie jest normalna, ta osoba ma rację

Tak masz racje nika29 lepiej że by oddał to rodzinie że by oni przeznaczyli te pieniądze na potrzebniejsze rzeczy. Powinien dać to żonie, dzieciom owszem. Tylko że autorka wątku jak tutaj czytam chciałaby wszystko zagarnąć dla siebie to co ma teść. Zgodziłabym się z Tobą gdy byś była zła że Twój mąż pije i nic nie daje na utrzymanie gdyż wszystko idzie na picie a nie że teść pije zamiast dać Tobie to jest dla mnie śmieszne bo Ty masz już swoją rodzinę na która powinien zarobić Twój mąż skoro Ty jesteś teraz na zwolnieniu chociaż raz jesteś raz nie jesteś nie wiem kiedy piszesz prawdę,przepraszam. Dbaj o swoje a nie wtykaj nosa do teścia daj już mu spokój niech on tam sobie pije przecież nie przepija Twoich pieniędzy wy już dawno jesteście na swoim.

Jestem na wychowawczym.i nie chce tescia pieniedzy.po prostu boje sie ze on zachleje sie na smierc.Wczoraj byl pijany ze hej jeszcze moj chlopak byl swiadkiem jak od niego meliniarze wychodza,dzis od rana spotkalam go jak piwka juz pil i to jest fajne a tydzien temu na zastrzyki chodzil na kregoslup.wkurza mnie to ze tesciowa pol roku za granica siedzi i zaiepsza a on z domu meline robi prawie dzien w dzien.kiedys odzywalam sie mowilam zeby nie pil ze szkoda zdrowia bo ma 60 lat i chce by moj syn dlugo mial dziadka.to jak grochem o sciane.tu naprawde nie chodzi o kase ze nam ma dac,zle zaczelam pierwszy post,widze jak moj chlopak sie wnerwia bo wstyd mu jak jego koledzy mu opowiadaja ze byli u jego taty i chlali wodke.moj chlopak chcial go na odwykowke zawiesc ale bez ojca zgody nic to nie da..i przepraszam jesli kogos urazilam bo jestem nerwuska ale przsiegam ja nie licze na czyjes pieniadze po prostu boli mnie to ze on tyle chleje a jak zona wraca to ma na nia taka morde ze hej,ale to juz wina tesciowej ze tak se pozwolila.

48

Odp: tesciowie
Fascynacja napisał/a:

Szkoda mi słów kobieto na Ciebie i przestań się tak bronić że niby nie chodzi o pieniądze bo sama napisałaś że teściowa ma jednego syna to powinna dawać to są Twoje sowa kochana zacznij czytac co wczesniej napisalas bo sie juz gubisz w tym.

Teo wlasnie o to chodzi ze autorka od siebie nic nie daje a wymaga od innych bardzo duzo.

nie dawac bo musi tylko pomoc jakjest taka potrzeba a duzo nam pomogla i za to jej zawsze bede wdzieczna.Nie musiala a my nigdy nie prosilismy.

49

Odp: tesciowie

weronika mieszkasz z tym pijakiem? nie martw się tacy dlugo nie zyja, zachleje sie na smierc.
ups. w ogole mi go nie szkoda. a swoja drogą ja bym zapytala tesciowej: czy mama musi zapitalac po to, aby tesciu musial pic?

50

Odp: tesciowie
nika29 napisał/a:

weronika mieszkasz z tym pijakiem? nie martw się tacy dlugo nie zyja, zachleje sie na smierc.
ups. w ogole mi go nie szkoda. a swoja drogą ja bym zapytala tesciowej: czy mama musi zapitalac po to, aby tesciu musial pic?

nawet nie wiesz ile razy jej to mowilam wystarczyloby konto zablokowac w banku ale widocznie jej to odpowiada.Juz sie wcale nie odzywam jak ona przyjezdza..a z tym zachlaniem na smierc to mojej kumpeli ojciec tak zmarl i wcale go nie zalowala..moj tata tez kiedys pil i awanturowal sie ale jak w wieku 39 lat prawie dostal wylewu i szpital go uratowal to przestal i pije sporadycznie jakies tam piwko i dzis ma 50 lat i oaza spokoju jest teraz. a ten tesc potrafi 2 tygodnie bez przerwy chlac i to wodke od rana do wieczora i oczywiscie wszystkim on stawia dlatego wczesniej pisalam o tej kasie bo mojemu chlopakowi bylo przykro ze jemu nawet 5 zl na chleb nie chcial pozyczyc a menelom stawic ile sie da.dzis moj chlopak nie poprosilby go o zadna nawet drobna pozyczke.
Sama mu tak doradzilam.

51

Odp: tesciowie
żyworódka napisał/a:

Dziewczęta, autorka wątku w poście nr 35 wyraźnie poprosiła:

weronika198510 napisał/a:

odwalcie sie odemnie!!!

A Wy co???

Chyba ode mnie smile

No tak masz rację lepiej się już nie wypowiadać ale jak można napisać na forum swój problem a jak ktoś go skomentuje odpisać odwalcie się?Załamka.

52

Odp: tesciowie
Fascynacja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Dziewczęta, autorka wątku w poście nr 35 wyraźnie poprosiła:

weronika198510 napisał/a:

odwalcie sie odemnie!!!

A Wy co???

Chyba ode mnie smile

No tak masz rację lepiej się już nie wypowiadać ale jak można napisać na forum swój problem a jak ktoś go skomentuje odpisać odwalcie się?Załamka.

jakby polowa odpowiedzi cie dobijala tylko a nie dala do myslenia tez bys tak napisala a kto nie ma do mnie pisac to kazdy widzi

53

Odp: tesciowie
weronika198510 napisał/a:
Fascynacja napisał/a:
żyworódka napisał/a:

Dziewczęta, autorka wątku w poście nr 35 wyraźnie poprosiła:

A Wy co???

Chyba ode mnie smile

No tak masz rację lepiej się już nie wypowiadać ale jak można napisać na forum swój problem a jak ktoś go skomentuje odpisać odwalcie się?Załamka.

jakby polowa odpowiedzi cie dobijala tylko a nie dala do myslenia tez bys tak napisala a kto nie ma do mnie pisac to kazdy widzi

Dziewczyno musisz się liczyć z tym że pisząc na forum spotkasz się również i z krytyką. Może powinnaś zacząć myśleć właśnie i o tych wypowiedziach. Mamy Ci napisać jak nam Ciebie żal i że tylko Ty masz rację?Skoro tak nie jest?

54

Odp: tesciowie
weronika198510 napisał/a:
nika29 napisał/a:

weronika mieszkasz z tym pijakiem? nie martw się tacy dlugo nie zyja, zachleje sie na smierc.
ups. w ogole mi go nie szkoda. a swoja drogą ja bym zapytala tesciowej: czy mama musi zapitalac po to, aby tesciu musial pic?

nawet nie wiesz ile razy jej to mowilam wystarczyloby konto zablokowac w banku ale widocznie jej to odpowiada.Juz sie wcale nie odzywam jak ona przyjezdza..a z tym zachlaniem na smierc to mojej kumpeli ojciec tak zmarl i wcale go nie zalowala..moj tata tez kiedys pil i awanturowal sie ale jak w wieku 39 lat prawie dostal wylewu i szpital go uratowal to przestal i pije sporadycznie jakies tam piwko i dzis ma 50 lat i oaza spokoju jest teraz. a ten tesc potrafi 2 tygodnie bez przerwy chlac i to wodke od rana do wieczora i oczywiscie wszystkim on stawia dlatego wczesniej pisalam o tej kasie bo mojemu chlopakowi bylo przykro ze jemu nawet 5 zl na chleb nie chcial pozyczyc a menelom stawic ile sie da.dzis moj chlopak nie poprosilby go o zadna nawet drobna pozyczke.
Sama mu tak doradzilam.

no i dlatego u mnie na cmentarzu grób po pijaku ojcu zarośnięty, po mamusi wypielony...
do swojego ojca, tez alkoholika moja mama jezdzi rzadko, ciagle wypomina go zle a on sni sie jej w nocy i przeprasza i prosi zeby przestala, bo nie moze odpoczywać w spokoju wiecznym

55

Odp: tesciowie

Czytając wszystkie posty, tak naprawdę nie wiem o co Ci w ogóle chodzi i z czym masz problem.
Czy z oziębłością teściów, czy z alkoholizmem teścia, czy z zarobkami teściowej, no nie wiem???
Wiesz, to nie jest Twoja sprawa ile i na co Twoi teściowie wydają, kasa należy do Twojej teściowej i od niej zależy co z nią zrobi, a to że nie łoży na wasze życie .. wiesz, nie ma takiego obowiązku. Twój chłopak, ojciec Twojego dziecka i Ty tworzycie odrębną rodzinę i powinniście sami się utrzymywać nie licząc na pomoc inny. Więc mi tu nie pisz, że ona sobie 5 tysięcy zarobi i przewali te pieniądze nie dając wam nic, no chyba że w tajemnicy, jej kurde sprawa.
Alkoholizm teścia, wiesz to choroba, i jeśli inni nic z tym nie robią to po co ty się w to wtrącasz? Jeśli uważasz, że alkoholizm teścia źle wpływa na synka, to po prostu tam nie chodź z dzieckiem, i postaw teściowi warunek, chcesz widzieć wnuka to na trzeźwo.
Oziębłość teściów, no i? Tacy są, pogódź się z tym.
A tak w ogóle, to czemu Twój facet nie poszuka innej pracy? Czemu ty tego nie zrobisz np.? Są przedszkola, żłobki ? Najprościej jej się użalać i biadolić

56

Odp: tesciowie
silent_gnostic napisał/a:

Czytając wszystkie posty, tak naprawdę nie wiem o co Ci w ogóle chodzi i z czym masz problem.
Czy z oziębłością teściów, czy z alkoholizmem teścia, czy z zarobkami teściowej, no nie wiem???
Wiesz, to nie jest Twoja sprawa ile i na co Twoi teściowie wydają, kasa należy do Twojej teściowej i od niej zależy co z nią zrobi, a to że nie łoży na wasze życie .. wiesz, nie ma takiego obowiązku. Twój chłopak, ojciec Twojego dziecka i Ty tworzycie odrębną rodzinę i powinniście sami się utrzymywać nie licząc na pomoc inny. Więc mi tu nie pisz, że ona sobie 5 tysięcy zarobi i przewali te pieniądze nie dając wam nic, no chyba że w tajemnicy, jej kurde sprawa.
Alkoholizm teścia, wiesz to choroba, i jeśli inni nic z tym nie robią to po co ty się w to wtrącasz? Jeśli uważasz, że alkoholizm teścia źle wpływa na synka, to po prostu tam nie chodź z dzieckiem, i postaw teściowi warunek, chcesz widzieć wnuka to na trzeźwo.
Oziębłość teściów, no i? Tacy są, pogódź się z tym.
A tak w ogóle, to czemu Twój facet nie poszuka innej pracy? Czemu ty tego nie zrobisz np.? Są przedszkola, żłobki ? Najprościej jej się użalać i biadolić

nie uzalam sie ja jestem na wychowawczym i kasa dla mnie nie najwazniejsza dzieckiem powinna zajmowac sie matka a nie zlobki a po 2 tu nie ma gdzie mieszkam.

57 Ostatnio edytowany przez weronika198510 (2013-02-04 23:36:36)

Odp: tesciowie

Hej,teraz to dopiero sie porobilo.Moi tesciowie nie lubia mnie bo nie pije z nimi wodki..Kochani przepraszam ze zdenerwowalam sie Waszymi odpowiedziami ze jestem taka i owaka ale nie mieliscie racji.Pisze bo juz nie wiem co mam myslec za wrazliwa chyba jestem.Otoz chodzi o to jak juz wczesniej wspomnialam ze mieszkam z moim narzeczonym u jego wuja tj.brata jego mamy..i choc ten czlowiek nie szanuje mnie mojej pracy w domu i wogole ma mnie za nic  to w oczach moich przyszlych tesciow jest bogiem.Nie przesadzam to stary kawaler ktory ciagle mi pupe obrabia cham ktory nawet po sobie nie posprzata aw nasze zycie ciagle sie wpiepsza a wogole w naszego synka-a jak bylam w ciazy to z gnojem mnie  mieszal.Mam naprawde trudna sytuacje nie mamy mozliwosci wynajac mieszkania- slebe zarobki a z lepiej platna praca tez ciezko..Rodzice mojego chlopaka-maja nas gdzies mam wojne z nimi bo zwrocilam uwage jak dziadek uderzyl mojego synka a ma 19miesiecy..on ciagle mowi ze jak ja wychoowam to dziecko bez dyscypliny itp.teraz zjechala mamuska z zagranicy ,przyszli do nas a woleli na dole gorzale chlac niz ze mna i synkiem u nas w pokoju byc-moj chlopak pojechal na nocke.Mam dola ze hej choc nie wiem czemu przykro mi jest,kiedys kazdy mnie od materialistek wyzywal bo tesciowa zarabia ze hej,ale ja gdzies mam jej kase czemu oni tacy sa ze 0 ciepla imilosci-maja jednego syna jednego wnuka oboje sa po podstawowce a teraz wielcy panstwo..czemu oni nie sa za mna tesciowa w sylwestra smiala sie ze gdyby nie pomogla nam splacic kredytu mielismy 10tys a splacila nam 3tys w sumie to byly odsetki bo to byl czas jak urodzilam dziecko-to dzis bysmy tynk jedli..tak sie mowi?moj chlopak ma juz ich dosc tego lodu i zobojetnienia jak dzis mowilam ze wujchodzi do nas do pokoju na przeszpiegi i ciagle nam dupe obrabia to wziela jego strone i obrazona wyszla a do cholery ja nie klamie, ja nic nikomu zlego niezrobilam.czemu oni nie lubia nawet swojego syna ktory jest porzadnym chlopakiem.oni ciagle by chcieli wszystko o nas wiedziec a jak mamy jakis klopot to kopniaka w tylek.Mamy cudownego synka ktorymoich rodzicow uwielbia a ich sie boi-czemu?tesciowa to ma dola bo maly odkad jest na swiecie nigdy nie byl chory (zdrowo jadlam w ciazy potem karmilam dlugo piersia)-nie wiem moze dlatego jest zdrowy wszedzie go pelno itd ogolnie wesoly jest..i broi jak kazde dziecko,ale tesciowa!!-pozniej ci bedzie chorowal...on nic nie slucha powinien siedziec i sie bawic tesc tylko morde drze kamil nie wolno nic nie wolno kamil u nich nawet nakruszyc nie moze bo zaraz ja mam odkurzac albo tesciowa zbiera okruszki itd itp...mam dosc mam ochote uciekac.>mam 3 mlodszych braci dzis juz 2 doroslych-0 agresji od strony rodzicow bicia i wogole i dzis sa cieplymi wrazliwymi facetami ktorzy szanuja kobiety a jeden tak kocha swojedziecko ze z nim spi -bo niestety na anty dziecko zone trafil..Nie wiem co mam robic co myslec chce ogolnie porozmawiac bo tesc gada ze mna jak najlepszy kumpel jak jest pijany a rzadko trzezwieje a dzis pokazal ze jest panem bo choc sam na tego wuja gadal to dzis jakby nigdy nic.Nie umiem ogodzic sie z ta dwulicowoscia..jak tak mozna doradzcie cos mam miec ich gdzies czy rozmawiac a potrafie spokojnie i do rzeczy nie jestem klotliwa osoba.
Nim tesciowa wyjechala 3 lata temu byla mila kochana osoba a teraz wielka pani ktora ciagle cos do nas ma moj chlopak nawet piwa se wypic nie moze bo odrazu ten wuj jak widzi to do niej dzwoni choc ona sam z nimi gorzale chleje i3 litry wypija w 3 i sa trzezwi-masakra.
Nie mamy zycia prywatnego ale w obecnej chwili nie mamy sie gdzie podziac.ale jak na nich wplynac chcemy w tym roku wziasc slub koscielny..chce wziasc pozyczke rodzice mi troche pomoga male wesele na 35osob a oni po co wam wesele cywilny wezcie to nie sa te czasy zeby wesela robic No kurde to moi rodzice ktorzymaja niecale 2 tys chce zatanczyc na moim weselu a oni ktorzy maja jednego syna i 5tys miesiecznie maja to gdzies.moj chlopak nie chce od nich wiele tylko pomocy bo rodzice czesto pomagaja w takiej uroczystosci.ja niem albo ja jestem glupia..tozle ze syn jest szczesliwy i jak ma juz dziecko chce miec i zone a jestesmy ze soba juz 5 lat..i nigdy go nie zranilam niczym..nie rozumie nie pisze juz bo glowa mi pęka jak o nich mysle jak mozna miec gdzies dziecko wnuka a wogole przed obcymi udawaja takich zakochanych dziadkow to wogole mnie rozwala...

58

Odp: tesciowie

A po co Ci to wesele? Jak się nie ma kasy to się nie robi wesela i tyle, takie czasy, że za wesele teraz młodzi płacą. . A co w wuja, to powinnaś się cieszyć, że dzięki niemu macie się gdzie podziać. Jego dom, jego zasady, a jak się nie podoba to musicie znaleźć inne lokum. Tak to jest jak się najpierw o dziecku myśli a potem o reszcie. Sory, znów piszesz o kasie. A co to ma do rzeczy, że teściowie ileś tam kasy mają i tylko jednego syna? Nie mają obowiązku Was utrzymywać. Wystarczająco dorośli byliście, żeby mieć dziecko, więc jesteście (powinniście) wystarczająco dorośli, żeby się utrzymać.
Nie chciała z Tobą siedzieć? Nie dziwię się, też bym wolała napić się z bratem niż siedzieć z dziewczyną, która chce ode mnie tylko kasy wink
Z jednym się zgadzam- na dziecko nie powinno się podnosić ręki!

59

Odp: tesciowie
SabinkaWlkp napisał/a:

A po co Ci to wesele? Jak się nie ma kasy to się nie robi wesela i tyle, takie czasy, że za wesele teraz młodzi płacą. . A co w wuja, to powinnaś się cieszyć, że dzięki niemu macie się gdzie podziać. Jego dom, jego zasady, a jak się nie podoba to musicie znaleźć inne lokum. Tak to jest jak się najpierw o dziecku myśli a potem o reszcie. Sory, znów piszesz o kasie. A co to ma do rzeczy, że teściowie ileś tam kasy mają i tylko jednego syna? Nie mają obowiązku Was utrzymywać. Wystarczająco dorośli byliście, żeby mieć dziecko, więc jesteście (powinniście) wystarczająco dorośli, żeby się utrzymać.
Nie chciała z Tobą siedzieć? Nie dziwię się, też bym wolała napić się z bratem niż siedzieć z dziewczyną, która chce ode mnie tylko kasy wink
Z jednym się zgadzam- na dziecko nie powinno się podnosić ręki!

hej czemu jestes niesprawiedliwa ja nie chce zadnej kasy kiedys umiala ze mna pogadac kiedys kiedy nie byla wielka pania ja sie nie zmienilam.A po 2 co masz do dziecka-wszystkiego nie da sie zaplanowac i my jestesmy szczesliwi majac go na swiecie.i sprostuje m sie od poczatku sami utrzymujemy a kredyt byl wziety na widzimisie wuja ktory choc sam na 5 pokojach to za te pieniadze chcial 3 pietro robic nie wiadomo po co.postaw sie na moimmiejscu jakby ktos ciagle ci sie w zycie wchrzanial a on dla mnie nie jest zadnym dobrym przykladem tu swieci oczami a za 5 minut obgaduje.nie wiedzialam ze jest taki falszywy dopiero pozniej pokazal swoje oblicze.nawet w ciazy mi ublizal choc dzieki mnie mial obiad i czysto w domu.nic nie potrafi docenic nie osiagnal w zyciu nic poza pustym domem i teraz smieje sie z cudzego nieszczescia tylko obcy ludzie mu na jezyku..i za to mam go lubic?

60

Odp: tesciowie

Hej Weroniko czytam Twojego posta to widze jaka jestes roszczeniowa,ze wszystko Ci sie nalezy,wszystko bys chciala.Ty myslisz,ze twoja tesciowa dostaje tam pieniadze za darmo.....on tam pracuje i to sa jej pieniadze.Wam moze,ale nie ma takiego obowiazku pomagac,bo i tak u Was by bylo za malo!!!!Ja mam w rodzinie takich (siostry  dzieci)co tez wszystko by chcieli i nie dobrze mi sie robi jak cos takiego slysze.Ciesz sie ,ze masz ,gdzie mieszkac,a jak Ci sie nie podoba to poszukaj mieszkania i oplac je,poszukaj pracy tam ,gdzie sa zlobki,czy przedszkola, i zobacz jak ciezko zarobic kase.Wtedy pomagaj moze przyszlym tesciom ....dopoki tesciowa nie wyjedzie  do pracy,bo pewnie kasa im sie skonczy...........Wam sie nic nie nalezy,bo to tylko dobra wola przyszlej tesciowej ,ze wam cokolwiek da i za to powinnas byc jej wdzieczna.Mnie by bylo wstyd patrzec i czekac  czy "ktos" mi da cos czy nie.A pro-po  ludzi wyksztalconych...piszesz,ze sa po podstawowce no i ,co z tego,bo to nie jest miara czlowieka,a przyzwoitosc !Pamietaj i ty bedziesz kiedys tesciowa i zarchwizuj sobie swoje posty i poczytaj za 20 lat......zobaczysz czy bylas takim super czlowiekiem! sad sad

61

Odp: tesciowie

Nie lepiej wziąć ślub i nie robić żadneego wesela? Czy bardzo ci na tym zależy?

62

Odp: tesciowie
weronika198510 napisał/a:

hej czemu jestes niesprawiedliwa ja nie chce zadnej kasy kiedys umiala ze mna pogadac kiedys kiedy nie byla wielka pania ja sie nie zmienilam.A po 2 co masz do dziecka-wszystkiego nie da sie zaplanowac i my jestesmy szczesliwi majac go na swiecie.i sprostuje m sie od poczatku sami utrzymujemy a kredyt byl wziety na widzimisie wuja ktory choc sam na 5 pokojach to za te pieniadze chcial 3 pietro robic nie wiadomo po co.postaw sie na moimmiejscu jakby ktos ciagle ci sie w zycie wchrzanial a on dla mnie nie jest zadnym dobrym przykladem tu swieci oczami a za 5 minut obgaduje.nie wiedzialam ze jest taki falszywy dopiero pozniej pokazal swoje oblicze.nawet w ciazy mi ublizal choc dzieki mnie mial obiad i czysto w domu.nic nie potrafi docenic nie osiagnal w zyciu nic poza pustym domem i teraz smieje sie z cudzego nieszczescia tylko obcy ludzie mu na jezyku..i za to mam go lubic?

Chcesz kasę! Na wesele!
Pewnie, że dziecko to radość, zgadzam się. Ale uważam, że od złej strony się do życia zabraliście, a teraz Bóg wie czego byś chciała, kasy za sam fakt, że mąż jest jedynakiem i miłość wuja za fakt, że pozwala Wam mieszkać w JEGO  mieszkaniu a Ty łaskawie chociaż posprzątasz.

63

Odp: tesciowie

Weronika nie wierzę, że myślisz tylko o pieniądzach. Rzeczy, które tu opisujesz jak: alkohol, ubliżanie, obrabianie dupy to przykre konsekwencje mieszkania nie u siebie. Alkohol to patologia. Z twoich postów wybija ogromna chęć posiadania pieniędzy. Nie dziwię ci się. Rodzina kosztuje. Zarób je sama, albo niech twój mąż zarobi. Nikt nie musi was sponsorować. Nazywa się to dorosłością. Nie interesuj się nie twoimi pieniędzmi. Nie muszą nic kupować ani dawać wnukowi! I ty tez nie musisz im pomagać na starość czy nawet odwiedzać. Rodzina wspomaga=ale tez i oczekuje pomocy.
Rozumiem, że mieszkacie u kogoś, bo sama mieszkam i w kasie nie pływam. Nie potępiam cię za to zatem.

64

Odp: tesciowie
SabinkaWlkp napisał/a:
weronika198510 napisał/a:

hej czemu jestes niesprawiedliwa ja nie chce zadnej kasy kiedys umiala ze mna pogadac kiedys kiedy nie byla wielka pania ja sie nie zmienilam.A po 2 co masz do dziecka-wszystkiego nie da sie zaplanowac i my jestesmy szczesliwi majac go na swiecie.i sprostuje m sie od poczatku sami utrzymujemy a kredyt byl wziety na widzimisie wuja ktory choc sam na 5 pokojach to za te pieniadze chcial 3 pietro robic nie wiadomo po co.postaw sie na moimmiejscu jakby ktos ciagle ci sie w zycie wchrzanial a on dla mnie nie jest zadnym dobrym przykladem tu swieci oczami a za 5 minut obgaduje.nie wiedzialam ze jest taki falszywy dopiero pozniej pokazal swoje oblicze.nawet w ciazy mi ublizal choc dzieki mnie mial obiad i czysto w domu.nic nie potrafi docenic nie osiagnal w zyciu nic poza pustym domem i teraz smieje sie z cudzego nieszczescia tylko obcy ludzie mu na jezyku..i za to mam go lubic?

Chcesz kasę! Na wesele!
Pewnie, że dziecko to radość, zgadzam się. Ale uważam, że od złej strony się do życia zabraliście, a teraz Bóg wie czego byś chciała, kasy za sam fakt, że mąż jest jedynakiem i miłość wuja za fakt, że pozwala Wam mieszkać w JEGO  mieszkaniu a Ty łaskawie chociaż posprzątasz.

To s\jest smieszne co napisalas a z reszta nie bede szczegolowo kazdego faktu opisywac materialistka nigdy nie bylam Zawsze sama na siebie zarabialam a gdy poznalam mojego narzeczonego 6 lat temu zarabial 800zl a mama jego nie byla za granica i byla ciepla mila osoba nie moglismy sie nagadac../To ja zmienily pieniadze nie mnie ja nigdy nic od niej nie chcialam a dzis jest pusta zyje belgia,latem zapraszalam ja nad morze zeby odpoczela mowilam ze ciezko pracuje to niech sobie wyjedzie tu w polsce ale nie ona w belgii(u nas tak powiedziala byla nad morzem)to jest mile gdzie ja chce jej kasy.Poznaj wuja to sie przekonasz co za cham ja laskawie sprzatam on nas prosil bysmy tu mieszkali bo nie mial na oplaty i co ty masz do mnie ,ja jestem laskawa tak bo dla mnieto obcy czlowiek

65

Odp: tesciowie
nokiaaa napisał/a:

Weronika nie wierzę, że myślisz tylko o pieniądzach. Rzeczy, które tu opisujesz jak: alkohol, ubliżanie, obrabianie dupy to przykre konsekwencje mieszkania nie u siebie. Alkohol to patologia. Z twoich postów wybija ogromna chęć posiadania pieniędzy. Nie dziwię ci się. Rodzina kosztuje. Zarób je sama, albo niech twój mąż zarobi. Nikt nie musi was sponsorować. Nazywa się to dorosłością. Nie interesuj się nie twoimi pieniędzmi. Nie muszą nic kupować ani dawać wnukowi! I ty tez nie musisz im pomagać na starość czy nawet odwiedzać. Rodzina wspomaga=ale tez i oczekuje pomocy.
Rozumiem, że mieszkacie u kogoś, bo sama mieszkam i w kasie nie pływam. Nie potępiam cię za to zatem.

dziekuje ci bardzo chociaz ktos mnie rozumie.Nie nie mam checi posiadania peiniedzy bo zawsze mi starczalo na to co trzeba moze to przez mojego chlopaka tak wynika bo on ciagle mi gadal ze go to wkurw,,ze stary tyle kasy przepija i wogole ze mama ma go gdzies i dlatego wczesniej tak pisalam..Ja mu tlumaczylam ze ma miec to gdzies itd niech se stary chleje ze nam na wszystko starcza ja rozumie ze to go bolalo bo widzi tu gdzie mieszkamy ze rodzice majetni majacy jedno dziecko bardzo pomagaja slyszal ze jeden kupil synowi mieszkanie itp a jego rodzice maja go gdzies wola to w wodce topic ale to ich sprawa tak mu mowie.Niech mnie nikt nie potepia o tym weselu bo tu gdzie mieszkam rodzice bardzo pomagaja dzieciom w organizacji tej uroczystosci bo tak sie przyjelo..i nie spotkalam sie jeszcze ze rodzice pana czy pani mlodej mieli wyjeba..i jak gdyby nigdy nic se przyszli nawesele.ja nawet w restauracji nie chce tylko mam swoje kucharki i wogole.nie na sto osob tylko najblizsi.no chyba kazda normalna dziewczyna chcialaby stanac w bialej sukni w kosciele...
Piszesz ze nie mam im pomagac na starosc i odwiedzac to trudne bo mimo ze nie jestem synowa juz pomagalam pijanemu tesciowi w domu bo po tygodniowych libacjach mial meline-to byl jeden jedyny raz ze pijakowi pomagam.a co do odwiedzin 200m odemnie mieszkaja wiec ciezko bedzie..

Posty [ 1 do 65 z 67 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026