Witam,
Nie wiem czy jest to często spotykany problem w relacjach córki z matką. Moja mama jest bardzo "łasa" na pieniądze. Od dziecka jak pamiętam mama miała wszystko tata nic, tylko tata pracował i zawsze było mało, choć zarabiał dużo. Nigdy nie umiała gospodarować pieniędzmi. Za luksus uważała owoc za 5 zł ale nie kosmetyk za 150.
Od 3 lat nie mieszkam z rodzicami. Mój chłopak jest budowlańcem i zarabia znośne choć nie ogromne pieniądze. Gospodarujemy nimi inaczej niż moja mama. Bardzo oszczędzamy na jedzeniu w zamian za to mamy nowe meble i stać nas raz na jakiś czas na wypad na lody np. Ja nie pracuję, studiuję dziennie. Mój tata ma firmę za granicą i przesyła mi pieniądze na moje wydatki np.: opłaty za telefon czy internet oraz książki.
To teraz do rzeczy: oto problem: moja mama uważa, że po pierwsze:
- mój tata wysyła jej mniej niż mi, co jest śmieszne. Ja dostaję np przelewem 150 EUR a mama 500, ale nie wierzy, że ja dostaję tyle, poza tym mówi, że to i tak dużo (taaaak... 600zł na studia to bardzo dużo)
Po drugie:
- była u mnie ostatnio przy okazji, bo jechała na jakieś szkolenie. Mam mały samochodzik który mało pali. Specjalnie zatankowałam, żeby odebrać ją z dworca i wozić na to szkolenie-przecież nie puszcze mamy w komunikację miejską. Dodatkowo pierwszy raz widziała nasze nowe mieszkanie. Mieszkanie, które mój chłopak dostał z pracy. Urządzamy je powoli ale ładnie, kupujemy bardzo tanie meble, szukamy okazji, ale oczywiście wg mojej mamy wyglądają one na drogie. No i jeszcze pojechaliśmy na zakupy i wydałam 80 zł na jedzenie, na śniadania i obiady dla mojej kochanej mamy, żeby nie jadła tego co my na co dzień.
Co się dzieje teraz?
Mama nalega na pożyczenie jej 500 zł, dla nas to suma abstrakcyjna, bo płacimy raty i kartę kredytową, opłacamy mieszkanie itd. Poza tym fizycznie nie mamy. Rozmowy telefoniczne z mamą kończą się jej drżącym głosem i błaganiami, że ona potrzebuje ale nie wiadomo na co. Chociaż 100 zł, co kolwiek itd. Nie ważne, że mój tata jej przelew wyśle wśrode bo ona potrzebuje w poniedziałek.
Pomagam mojej mamie jak mogę i jeśli mogę. Mój chłopak jest nauczony myśleć o mojej rodzinie nie o swojej. Ale na pewne rzeczy mnie nie stać.
Co mam zrobić, żeby mama uwierzyła, że ja nie mam? Że wszystko co mamy, mamy bardzo dużym kosztem? Proszę, powiedzcie jak mam z nią rozmawiać...
Dodam jeszcze jeden element. Jak mama pożycza to nigdy nie oddaje...