netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Gdzie tkwi problem??

21 odpowiedzi4 259 wyświetleńzałożony przez Magdalena24, 29.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdzie tkwi problem??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Gdzie tkwi problem??

Piszę tu bo potrzebuję porady, może mój problem wyda się błahy jak nastolatki,ale ja mam już 24 lata. Niektórzy w moim wieku maja rodzine ,dzieci.Mają swoje zycie ,a ja nie mam nic.Nie mam pracy, studiuje ostatni rok, ani chłopaka. I w tym tkwi problem . Spotykałam się z chłopakiem przez jakiś czas podobał mi sie dobrze z nim bylo,ale ja nie wierzylam w jego szczere intencje i zepsułam to. poznałam kogoś innego i spotkalam sie z nim,a że ja taka szczera jestem to powiedzialm tamtemu i byl koniec spotykania sie. Ja po jakiś czasie uświadomiłam sobie ,ze mi na nim zalezy. nie umiem go odzyskac, bo ja nie chce sie narzucac. wiem ze spotykal sie z jakas inna dzieczyna po mnie na zwiazek bez zobowiazan jak ona mi powiedzial.Pozatym problem tkwi we mnie nie umiem komus zaufac,rzadko kto jakos osoba jak i z charakteru sie spodoba nawet bardzo rzadko .Nie wiem co we mnie jest nie tak. choc myśle ,że jestem normlana pozatym,ze lubie duzo gadac , czasami sie wkurze to powiem co myśle ,jestem zbyt szczera.Czy ja jestem nie normalna czy nie na normalnych mezczyzn??Jakie kobiety lubią meżczyźni. wiem ,ze to nie jest składnie ,ale prosze o rade:)

2

Odp: Gdzie tkwi problem??

Mezczyzni sa normalni, o to się niemartw.
Poprostu bądz zawsze sobą i nieprzejmuj się tak swoją sytuacją.
W końcu spotkasz tego jedynego meżczyznę dla którego będziesz się liczyła tylko Ty.
Na prawdę niewarto się zadręczać, bo wkońcu tylko wpadniesz w kompleksy,
a chyba tego niechcez.:)

3

Odp: Gdzie tkwi problem??

jestem facetem z anglii zonatym i poprostu moje zycie bedac ustawionym do czego dazylem chyba mi padlo

4

Odp: Gdzie tkwi problem??

Magdalena24 ja mam zawsze jedną radę: jeśli nie wiesz co się z Tobą dzieje, idź do psychologa smile
Możesz odkryć niejedną ciekawą rzecz o sobie i zmienić zupełnie kierunek smile

5

Odp: Gdzie tkwi problem??
arnold napisał/a:

Mezczyzni sa normalni, o to się niemartw.
Poprostu bądz zawsze sobą i nieprzejmuj się tak swoją sytuacją.
W końcu spotkasz tego jedynego meżczyznę dla którego będziesz się liczyła tylko Ty.
Na prawdę niewarto się zadręczać, bo wkońcu tylko wpadniesz w kompleksy,
a chyba tego niechcez.:)

Mi sie podobaja tacy ,który potem okazyja się nie normlani.Ja już zaczynam się zadręczac,cala stuacja mnie dobija. Chcialabym,zeby ktos pokochal mnie za to jaka jestem.Kochać kogoś i być kochaną

6

Odp: Gdzie tkwi problem??

Masz po prostu parcie na rodzinę i dziecko. Instynkt macierzyński ci się włączył i tyle. Jesteś jeszcze młoda - masz całe życie przed sobą. Wyluzuj i nie szukaj. Po prostu zyj aktywnie, a samo cię znajdzie...

7

Odp: Gdzie tkwi problem??

Magdalena24! Nie szukaj miłości na siłę, idź swoją drogą, skończ studia, pracuj. Nie odrzucaj miłości. Nie staraj się ufać na siłę, ani nie bądź zaborcza lub zazdrosna. Nie wzbraniaj się przed seksem. Nie opóźniaj ani nie przyspieszaj miłości.

Co możesz robić źle? Może krzywdzisz inne osoby, wydaje Ci się, że bycie szczerym jest dobre. Wcale tak nie jest! Czasem w dobrej intencji, dabając o szczęscie innego człowieka nie powinno się mówić nic. Po drugie jeśli szukasz chłopaka aby go usidlić, to szczęścia w ten sposób nie znajdziesz. Jedyny dobry model wydaje się taki, że każdy ma swoje życie, swoje sprawy, ale idziecie przez życie razem, szanując i kochając się wzajemnie.

... o takie luźne myśli po przeczytaniu twojego pierwszego posta.

8

Odp: Gdzie tkwi problem??

Nie chodzi o to czy chce miec rodzine ,wogole nie wiem czy chce brac slub ,ale to inna kwestia.Nie jestem z tych co pierwsze piszą czy wogole kogos szukaja. nie aranzuje spotkan nic w tym stylu ja wogole nie szukam. choc pisza do mnie rozne osoby,ale rzadko ,z ktora sie spotka musi mnie naprawde zainetresowac. i jak juz sie zaczne spotykac to wczesniej czy pozniej okazuje sie,ze nie jest warta tego tak jak teraz w tym przypadku,a ja nadal mysle o nim.

9

Odp: Gdzie tkwi problem??
Magdalena24 napisał/a:

Nie chodzi o to czy chce miec rodzine ,wogole nie wiem czy chce brac slub ,ale to inna kwestia.

Gdyby tak było, to nie napisałabyś tak:

może mój problem wyda się błahy jak nastolatki,ale ja mam już 24 lata. Niektórzy w moim wieku maja rodzine ,dzieci.Mają swoje zycie ,a ja nie mam nic.

10

Odp: Gdzie tkwi problem??
yoghurt007 napisał/a:
Magdalena24 napisał/a:

Nie chodzi o to czy chce miec rodzine ,wogole nie wiem czy chce brac slub ,ale to inna kwestia.

Gdyby tak było, to nie napisałabyś tak:

może mój problem wyda się błahy jak nastolatki,ale ja mam już 24 lata. Niektórzy w moim wieku maja rodzine ,dzieci.Mają swoje zycie ,a ja nie mam nic.

Nie chodzi o to ,ze im zazdroszcze czy chce tak jak oni ,ale chcialbym kochac i byc kochana ,ale nie na sile i za wszelka cene i nie z byle kim.Wolę pocierpieć i w końcu znaleźc tego jedynego ,ale ile można??

11

Odp: Gdzie tkwi problem??

No tak, youghurtowi psychologowanie dobrze tu wyszło.
Kazdy zwraca uwagę na to, czego mu brak. Nawet podświadomie.

12

Odp: Gdzie tkwi problem??
Magdalena24 napisał/a:

Nie chodzi o to ,ze im zazdroszcze czy chce tak jak oni ,ale chcialbym kochac i byc kochana ,ale nie na sile i za wszelka cene i nie z byle kim.Wolę pocierpieć i w końcu znaleźc tego jedynego ,ale ile można??

Oj można! Podczas tego "oczekiwania"  zrób cos ze sobą- przez to będziesz atrakcyjniejsza, poznasz większą ilość ludzi, zapisz się np. do szkoły tańca, lub językowej- nie spędź całego, cennego życia na czekaniu na jednego człowieka, bo nie wiadomo ile ono potrwa..

13

Odp: Gdzie tkwi problem??
Catwoman napisał/a:
Magdalena24 napisał/a:

Nie chodzi o to ,ze im zazdroszcze czy chce tak jak oni ,ale chcialbym kochac i byc kochana ,ale nie na sile i za wszelka cene i nie z byle kim.Wolę pocierpieć i w końcu znaleźc tego jedynego ,ale ile można??

Oj można! Podczas tego "oczekiwania"  zrób cos ze sobą- przez to będziesz atrakcyjniejsza, poznasz większą ilość ludzi, zapisz się np. do szkoły tańca, lub językowej- nie spędź całego, cennego życia na czekaniu na jednego człowieka, bo nie wiadomo ile ono potrwa..

racja wiem ,że powinam sie ruszyc,ale statni nie mam ochoty nigdzie wychodzic z nikim sie spotkac czy poznac nowe osoby. siedze sama w domu i to mi wystarcza jeszcze laptop i wszystko

14

Odp: Gdzie tkwi problem??

No to co za problem?! smile
Na resztę przyjdzie czas- a on jest zawsze odpowiedni:)

15

Odp: Gdzie tkwi problem??

chciałabym odzyskać chęć zycia być taką radosna osoba jak dawniej

16

Odp: Gdzie tkwi problem??

E tam, dużo osób w Twoim wieku nie ma partnera i nie widzę w tym nic złego. Uwierz, ze lepiej nie miec faceta, niż być w związku z jakimś burakiem. Bycie singielką nie jest złe, masz dużo czasu dla siebie i postaraj się go wykorzystać aby jak najwięcej dla siebie zrobić, a nie się zamartwiać. Facet się znajdzie gdy przestaniesz go szukać smile

17

Odp: Gdzie tkwi problem??
fairytale napisał/a:

E tam, dużo osób w Twoim wieku nie ma partnera i nie widzę w tym nic złego. Uwierz, ze lepiej nie miec faceta, niż być w związku z jakimś burakiem. Bycie singielką nie jest złe, masz dużo czasu dla siebie i postaraj się go wykorzystać aby jak najwięcej dla siebie zrobić, a nie się zamartwiać. Facet się znajdzie gdy przestaniesz go szukać smile

Wiem masz racje nie będe z byle kim. Nie szukam tak mi se wydaje chyba ,ze podswiadomie to robię.A jak ktos chce mnie poznac pisze do mnie to ja wogole nie odpisuje bo twierdze, ze nie ma sensu

18

Odp: Gdzie tkwi problem??

Magda, przede wszystkim wychodź do ludzi. Gdziekolwiek.
Siedzenie przed Laptopem, znajomości internetowe - to twój powód samotności.

19

Odp: Gdzie tkwi problem??
alfaalfa napisał/a:

Magda, przede wszystkim wychodź do ludzi. Gdziekolwiek.
Siedzenie przed Laptopem, znajomości internetowe - to twój powód samotności.

Wiem ,ale jak sie tak zasiedzisz to potem trudno jest sie gdziekolwiek ruszyc gdzieś

20

Odp: Gdzie tkwi problem??

Jak odzyskac radość ,chęć życia .Kiedys byłam osoba tryskająca energia pozytywnie myslącą,a od trzech lat zyje bo żyje,ale przewaznie brakuje mi dawnej siebie tej pelnej energii ,radosci.nawet nie wiem czy do konca teraz jestem soba,nawet nie mam konkretnych zainteresowan ani rzeczy ktore chce i ktore lubie robic.Jak odzyskac dawna radość

21

Odp: Gdzie tkwi problem??

Magdalena24, przede wszystkim zaakceptuj fakt, że jesteś inną osobą niż 3 lata temu; ani lepszą, ani gorszą, po prostu inną.
Teraz masz widocznie czas "postoju" w swoim życiu, jesteś na rozdrożu, przed Tobą mnóstwo możliwości, tylko na spokojnie....dowiedz się, co chcesz od życia.
Wszystko się ułoży- pomału, z czasem, niczego na pewno nie przegapisz smile
Pamiętaj, że nadal żyjesz, Ty to Ty, masz prawo popełniać błędy i naprawiać je, DAJ SOBIE CZAS, bo tylko w spokoju i ciszy usłyszysz samą siebie smile

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdzie tkwi problem??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026